po prostu nie chudne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 19:40
Mam problem, może ktoś mi poradzi albo powie co robie żle.
Ćwiczę od ponad 4 miesięcy, 4 godziny aerobów- bieżnia (tetno 130-140),
rowerek, step, skakanka, basen. Jem co 3 godziny. Rano platki z jogurtem, po
3 godzinach ciemne pieczywo z twarożkiem, albo salatka z ryżem, albo makaron
z sosem (niesmażonym), potem okolo godz.16 ćwicze, po ćwiczeniach jakiś sok z
bananow, albo kilka wafli ryżowych, albo winogrona. Po powrocie do domu lekka
kolacja około 19 (pieczywo wasa, warzywa, jajko),dwie godziny przed snem samo
bialko ( chodze spac około 1, wiec jem to bialko okolo 22-23). Owoce-
maksymalnie dwa dziennie, miesko- poledwica z indyka, kurczak. Pije- dwie
kawy dziennie, soki - świeżo wyciskane w domu z warzyw, woda- okolo 2 litry,
herbaty czerwone i zielone. Na ćwiczeniach poce sie bardzo, wiec można
powiedzieć SPALAM.3 razy w tygodniu staram sie okolo 20 minut (rano)
rozciagac.
Problem? Niby skora wyglada lepiej, ladnie wyglada cialo, nie waze se, ale
sprawdzam na ciuchach. I co? Od momentu, kiedy zaczelam cwiczyc-ciuchy leża
prawie tak samo. Wsciekam sie.
Jestem bardzo cierpliwa, ale czasem mam ochote rzucic tę walkę w cholere.
Dodam, że nie jestem osobą grubą, raczej o mocnej budowie (rece i nogi mocno
zbudowane), wiec staram sie nie budować bardziej miesni. Rozmiar - 38, 40
Ktoś ma jakieś zdanie na ten temat?
Ciagnąc tak dalej? Mieć cierpliwość?
A jeszcze jedno
3 lata temu zaczelam cwoczyc i wtedy nie znajac sie na cwiczeniach wybralam
BBS i ATB i dużo szybciej schudlam, potem mialam przerwe ponad rok,
przytylam , kilka razy przez stres bnardzo szybko chudlam i znowu wracalam, a
teraz organizm sie opiera.Moze to też istotne.
    • crazycow Re: po prostu nie chudne 17.05.05, 20:21
      To dziwne. Jesz zdrowo i raczej chudo, treningi gó..e na spalanie tłuszczu
      więc zupełnie nie mam pojęcia dlaczego nie chudniesz? Ja też mam podobny
      problem. Jak stosowałam tylko dietę to schudłam parę kilo a od momentu kiedy
      zaczęłam ćwiczyć nie dość że nic nie chudnę to jeszcze mi kg przybyło. Załamamć
      się można. I jeszcze jedno. Pamiętam dobrze że kiedy ćwiczyłam przed 30-tką to
      i tłuszcz się szybko spalał a po trzydziestce zaczynają się kłopoty widzę.
      Spowalnia się metabolizm i zaczynają się kłopoty. A Ty ile masz lat? może to
      jest problemem. napisz coś więcej ile ważysz ile masz wzrostu? Może poprostu
      nie masz już z czego chudnąć:)
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 20:57
        Mam 24 lata.
        Najlepiej, że jak byłam na nartach- 10 dni, ruchu masa, ale jadlam za dwoch,
        wieczorem typowo wloskie jedzonko- makaron,w ciagu dnia slodycze- wrocilam do
        domu i ciuchy byly przez kilka dni duzo luźniejsze. A wrocilam do moich cwiczen
        i i znow sa obcisle. Bruch jest ładny, płaski, ale zawsze był taki. Posladki
        tez nabraly ladnego ksztaltu, ale ogolnie nie widze, tak jak kiedys, roznicy po
        ciuchach
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 21:02
        Dziekuje!
        Wyrzucę zatem makaron i ryż i po ćwiczeniach odczekam godzinke. Jeśli chodzi o
        smażenie jajek rano, to chyba odpada, nie dam rady tyle zjeść. Raczej dodam
        odżywkę białkową.
        A moż epowinnam dodać jeszcze L- Karnitynę? Kiedyś stosowałam, ale miałam
        wrażenie, że nić mi nie pomaga?
        Dzięki za wszystkie rady
    • martyna14 Re: po prostu nie chudne 18.05.05, 04:33

      Ja co prawda schudlam 15 kilo ale zostalo mi jeszcze 15 kilo do zrzucenia i
      teraz na razie sie nie odchudzam jem okolo2000 kcal ale byl taki okres, ze
      przez 9 miesiecy cwiczylam 1-1.5 dziennie plus dieta , jadlam co 3 godziny i
      nie chudlam, To kwestia chyba tego, ze po jakims czasie organizm przyzwyczaja
      sie do diety i do cwiczen. Niedlugo znowu zaczne lepiej-zdrowiej jesc i powroce
      do cwiczen mam nadzieje, ze tearz co sie ruszy.
    • Gość: scept89 Re: po prostu nie chudne IP: *.ljcrf.edu 18.05.05, 06:54
      Metoda "na ciuchy" jest diablo nie precyzyjna. Nie ma co sie na wage boczyc
      jesli stoi na silowni. Obwody pomierzyc tez warto jesli ich zmniejszanie jest
      Twoim celem. Nie kwestionuje bynajmniej ze zatrzymalas sie w odchudzaniu ale
      zamiast mglistych warto miec twarde dane.

      ryz/makaron/winogrona/sok bananowy -> wysoki index glicemiczny -> duzy peak
      insuliny.
      sam banan jest OK, ale prawie wszystkie soki sa dodatkowo dosladzane.

      Dorzucaj jakis zielonych malo strawnych badyli (brokuly, kapucha) do salatek
      zachowujac ogolna objetosc a zmniejszajac kalorycznosc posilku.

      tetno 130-140 -> to jest OK dla utrzymania kondycji ale jesli chcesz zrzucac
      kilogramy to sprobuj katowac sie przynajmniej od czasu do czasu na 160 i
      powyzej. Probuj interwalow (pedalujesz na maxa 1 min, odpoczywasz pedalujac
      wolniej az tetno spadnie do 120-140, znowu minuta maxa etc.)

      Nie wiem jaka jest twoja wydolnosc ale ja za diabla nie spalam 10kcal/10min przy
      tetnie 120 -> do tego potrzeba w moim przypadku 160+. Oczywiscie trudno na
      takich obrotach cala godzine wytrzymac ale jesli zmieniasz maszyny co 10-20
      minut to dojdziesz do siebie.
      Przy 120/min to pewnie spalasz 300-400 kcal na godzine/1600kcal na tydzien/6400
      miesiac. Znam ludzi co wyciagaja > 1000kcal za jedna 1.5h sesje na orbiterku z
      drazkami.

      Dorzuc dlugi parogodzinny/pol-dniowy wysilek podczas weekendu (rower/wedrowka z
      plecakiem popagorach etc.).

      Powodzenia


      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:12
        Nie napisałam wczesniej, ale jadam mnostwo warzyw- szpinak, brokuły, salate,
        pomidory, cukinie, kalafior ..itp. po prostu je uwielbiam. A te owoce i soki
        tylko po ćwiczeniach.
        Zazwyczaj chodze na step, dwa razy w tygodniu na bieżnie- na godzine bardzo
        szybkiego marszu (pokazuje, że spalam około 550 kcal), poza tym spinning-
        naprawdę porządnie prowadzony (około 60 minut) i basen w niedziele rano, przed
        śniadaniem:)
        Zdarza mi sie zjeść słodycze, przyznaję bez bicia- ale pozwalam sobie na to raz
        w tygodniu, np lody jogurtowe, owocowe), albo ciemną czekolade (80 % kakao).
    • Gość: beata Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:20
      moim zadaniem to i tak jesz za duzo węglowodanów,
      napisałas ze na sniadanie i 2 sniad. jesz węgle,po cwiczeniach tez, na kolacje
      warzywa z pieczywem i dopiero o tej 22 białko...
      a kiedy jesz to mięsko ?
      chcąc zrzucic stosunek białka do węgli powinien byc pół na pół,
      a moze sprawdz sobie czy twoje odzywianie jest zgodne z grupa krwi,
      na www.fit.pl, pzdr.;)
      • Gość: scept89 grupa krwi.... IP: *.ljcrf.edu 18.05.05, 20:23
        beata napisał(a):
        > a moze sprawdz sobie czy twoje odzywianie jest zgodne z grupa krwi,

        albo z azteckim horoskopem czy ksztaltem stopy lewej. Rzuc okiem na watek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=23396669

        • jogger Re: grupa krwi.... 18.05.05, 20:28
          Gość portalu: scept89 napisał(a):

          > beata napisał(a):
          > > a moze sprawdz sobie czy twoje odzywianie jest zgodne z grupa krwi,
          >
          > albo z azteckim horoskopem czy ksztaltem stopy lewej. Rzuc okiem na watek:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=23396669
          >
          Nastula zastosował tą dietę przed olimpiadą i na dobre mu to nie wyszło :-)
        • beata825 Re: grupa krwi.... 18.05.05, 22:35
          no Scept zapomniałam ze jestes zagorzałym przeciwnikiem tej metody zauwazyłam
          to juz w innym poście;)
          • Gość: scept89 Re: grupa krwi.... IP: *.ljcrf.edu 18.05.05, 22:52
            beata825 napisała:
            > no Scept zapomniałam ze jestes zagorzałym przeciwnikiem tej metody zauwazyłam
            > to juz w innym poście;)

            "metoda" to brzmi dumnie. Czasem jest to zwykle szalenstwo z palucha znachora
            wyssane (autor to "naturopata" a nie lekarz/naukowiec). To ze ktos doczytal co
            to jest lektyna nie oznacza ze wszystkie ulozonego przez niego zdania ze slowem
            "lektyna" maja jakikolwiek sens. Od tego sa badania naukowe a nie gdybanie.

            Sprobuj ulozyc diete zgodna z dominujaca u szympansow grupa krwi A. Porownaj z
            dieta szympansow w stanie dzikim.


            • Gość: beata Re: grupa krwi.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 23:34
              okej nie bede sie z toba kłócic, w koncu bardziej sie chyba znasz ode
              mnie,tylko zaproponowałam kolezance ta metodę, pzdr.
    • hawronia Re: po prostu nie chudne 18.05.05, 10:44
      Wsciekam sie.
      > Jestem bardzo cierpliwa, ale czasem mam ochote rzucic tę walkę w cholere.
      _________
      To jest przyczyna. Chwal siebie, patrzac w lustro, mow ze pieknie wygladasz i
      jestes wciaz chudsza. Podswiadomosc nakreci przemiane materii. Uwierz, ze
      chudniesz i schudniesz. Wiem co mowie, tez cwiczylam i sie wsciekalam. Waga
      stala w miejscu. Przeczytalam "potege podswiadomosci" i zaczelam chudnac, mimo,
      ze nie zmienilam nic ani w diecie (podobna do twojej), ani w cwiczeniach. No
      chyba ze oprocz 3 razy w tyg aerobik to dolozylam sobie "dla duszy" raz w tyg
      godzina tao chi.
      Zgubilam 10 kg w ciagu 6 m-cy.
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 12:15
        Wiesz, chociaż jestem racjonalistą, to coś w tym musi być. Ostatnio nie jsetem
        najlepszym przyjacielem samej siebie, a w momencie kiedy czułam się lepiej, a
        nawet pozwalałam sobie na małe "conieco" było inaczej, chudłam.
    • kocica27 Re: po prostu nie chudne 18.05.05, 16:49
      Nie gniewaj się, ale moim zdaniem za dużo jesz... Wpadłaś w pułapkę - wydaje Ci
      się, że jeżeli jesz zdrowo, to możesz jeść bez ograniczeń. Ilość kalorii też
      jest ważna, nawet jeśli pochodzą z chudego mięska i warzyw. Poza tym to chyba
      jednak jesz sporo węglowodanów...
      Pozdrawiam
      Kocica
    • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 18:48
      Nie obrażę się, w końcu piszę tutaj op to, by lepiej zrozumieć własne błędy.
      Mam jednak nadzieję, że moj pierwszy post nie został odebrany w taki sposób, że
      ja to jem przez jeden dzień. To tylko przykłady tego, co jadam. Z podanych
      przeze mnie dań wybiera albo tunczyka albo miesko, a chyba warzywa nie tuczą.
    • jogger Re: po prostu nie chudne 18.05.05, 19:46
      Gość portalu: loocynka napisał(a):

      > Mam problem, może ktoś mi poradzi albo powie co robie żle.
      > Ćwiczę od ponad 4 miesięcy, 4 godziny aerobów- bieżnia (tetno 130-140),
      > rowerek, step, skakanka, basen. Jem co 3 godziny. Rano platki z jogurtem, po
      > 3 godzinach ciemne pieczywo z twarożkiem, albo salatka z ryżem, albo makaron
      > z sosem (niesmażonym),
      wywal ryż i makaron, same warzywa + białko 1:1 jak pisała Beata, ja do płatków
      dodaję odżywke wysokobiakową, ale zawsze możesz do tego zjeść np. usmażone 3
      białka jajek



      potem okolo godz.16 ćwicze, po ćwiczeniach jakiś sok z
      > bananow, albo kilka wafli ryżowych, albo winogrona.
      Oczywiście kasuje to natychmiast powysiłkowe spalanie tłuszczu



      Po powrocie do domu lekka
      > kolacja około 19 (pieczywo wasa, warzywa, jajko),dwie godziny przed snem samo
      > bialko ( chodze spac około 1, wiec jem to bialko okolo 22-23). Owoce-
      > maksymalnie dwa dziennie, miesko- poledwica z indyka, kurczak. Pije- dwie
      > kawy dziennie, soki - świeżo wyciskane w domu z warzyw
      Jedz całe warzywa - błonnik w nich zawarty stabilizuje poziom insuliny




      , woda- okolo 2 litry,
      > herbaty czerwone i zielone. Na ćwiczeniach poce sie bardzo, wiec można
      > powiedzieć SPALAM.3 razy w tygodniu staram sie okolo 20 minut (rano)
      > rozciagac.
      > Problem? Niby skora wyglada lepiej, ladnie wyglada cialo, nie waze se, ale
      > sprawdzam na ciuchach. I co? Od momentu, kiedy zaczelam cwiczyc-ciuchy leża
      > prawie tak samo. Wsciekam sie.
      > Jestem bardzo cierpliwa, ale czasem mam ochote rzucic tę walkę w cholere.
      > Dodam, że nie jestem osobą grubą, raczej o mocnej budowie (rece i nogi mocno
      > zbudowane), wiec staram sie nie budować bardziej miesni. Rozmiar - 38, 40
      > Ktoś ma jakieś zdanie na ten temat?
      > Ciagnąc tak dalej? Mieć cierpliwość?
      > A jeszcze jedno
      > 3 lata temu zaczelam cwoczyc i wtedy nie znajac sie na cwiczeniach wybralam
      > BBS i ATB i dużo szybciej schudlam, potem mialam przerwe ponad rok,
      > przytylam , kilka razy przez stres bnardzo szybko chudlam i znowu wracalam, a
      > teraz organizm sie opiera.Moze to też istotne.
      Oczywiście tak. Organizm stara teraz się przy każdej okazji robić zapasy :-)
      • beata825 Re: po prostu nie chudne 18.05.05, 22:32
        fajny pomysł z tym dodawaniem odzywki do płatków, jutro wypróbuje;)
        • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 23:44
          Dzieki za wszytkie posty..pozdrawiam
    • Gość: beata Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 11:57
      Loocynko chciałam jeszcze dodac ze ja gdy np. w tamtym roku cwiczyłam sobie
      tylko 2 razy w tygodniu jakis aerobic czy step i odzywiałam sie po prostu w
      miare zdrowo to łatwiej było mi utrzymac wage i chyba byłam szczuplejsza a
      teraz gdy cwicze conajmniej 2 razy tyle to wydaje mi sie trudniej mi utrzymac
      wage choc zdrowo sie odzywiam to jakis absurd chyba..
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:09
        Wiesz, że ja też się nad tym zastanawiałam...to, co idziemy na lody z bitą
        śmietaną??????????
        • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:11
          A tak poważnie to może mi poradzisz. Co lepiej kupić- odżywkę białkową czy L-
          karnitynę? I jakie dawki, z jakiej fimry?
          • Gość: beata Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:32
            mi karnityna nic nie dala, wiec moim zdaniem szkoda kasy na spalacze, tym
            bardziej ze z tego co pisałas to jestes raczej szczupła,
            ja mam odzywke białkowa z Treca- 3D Protein,1,5 kg wiaderko;) biore 30 g-czyli
            1 miarke i tylko w dni treningowe po cwiczeniach, chociaz pisze aby brac 60-90
            g ale to jest dawka raczej dla kulturystów
            wiec jesli juz to zainwestowałabym w te odzywke, nie ma tam bialka o najwyzyszm
            BV ale na początek to wystarczy, poza tym sa aminokwasy BCAA,
            a jesli chodzi o to niechudniecie to czytałam kiedy taki art. J.ZApolskiej ,
            pisała ze nie poleca wyjkonywania duzej liczby aerobów bo wtedy z kolei wzrasta
            nasze zapotrzebowanie na kcal i co za tym idzie apetyt, i mysle ze cos w tym
            jest bo odkąd wiecej cwicze mam ataki na słodkie :(co z kolei niweczy cały
            wysiłek, pozdrawiam
      • smellsliketen Re: po prostu nie chudne 19.05.05, 12:55
        Ja ćwiczę codziennie, a czasami 2 razy dziennie, bo wieczorami biegam pół
        godziny 3 razy w tygodniu.3 x trening na silowni, zmieniłam ostatnio obciązenia
        na mniejsze na uda i pośladki i zwiększyłam powtórzenia do 25. Po siłowni
        aeroby codziennie min 45 minut. Najszybciej wyrzeźbiłam brzuch, gorzej uda, ale
        widzę poprawę i pracuję nad tym.
        Zmieniłam trening i przynosi teraz efekt, może zmiana ćwiczen, ja nie chudłam
        na początku, a teraz od lutego mam -6 kg.
        Prowadzę dziennik posiłków, moze wydaje ci się,ze nie jesz za wiele? ja
        zaisywałam wszystko co zjadłam, nawet pół łyzeczki masła, obserowałam swoje
        posiłki przez jakis czas i zmodyfikowałam, teraz dobieram odpowiednią ilość
        węglowodanów, i białka i waga leci
    • smellsliketen Re: po prostu nie chudne 19.05.05, 13:05
      Trening aerobowy zastąpiłam interwałowym, na mnie działa, zanim doszłam do tego
      co dla mnie najlepsze popełniałam dużo błędów, dużo prób, próbowałam ćwiczć na
      rózne sposoby
    • Gość: Judyta Re: po prostu nie chudne IP: 217.33.48.* 26.05.05, 10:12
      Moim zdaniem z takim liczeniem kalorii, zdrowym odzywianiem, tylko chlebek
      Wasa, samo bialko, co jem , kiedy, z zegarkiem w reku co 3 godziny, cwiczenia
      co do sekundy, takie siakie owakie to mozna sie do obledu doprowadzic.. A kiedy
      ostatnio pomyslalas o tym, co bys CHCIALA zjesc lub co bys CHCIALA
      cwiczyc?.... Odstresuj sie dziewczyno!!! Wiosna taka piekna, w Polsce prawie
      lato, slonce swieci, jedz na wycieczke rowerowa, jesz truskawki prosto z
      grzadki, jedz na wies pozrywac sobie owocow, od razu sie lepiej poczujesz a do
      tego sama nie zauwazysz jak schudniesz. Pigulke bierzesz? Masz stres w pracy?
      Nam sie wydaje, ze metabolizm to tylko zywienie i cwiczenia. Organizm ludzki
      jest skomplikowany i duzo rzeczy ma wplyw na wage, samopoczucie, etc. Stres
      jest bardzo waznym czynnikiem a mierzac, wazac, wydzielajac sobie porcje i
      godziny na silowni tylko zwiekszamy sobie stres. Moim osobistym zdaniem
      przestan sie przejmowac, nie przejadaj sie i cwicz co lubisz!!! Jesli
      wykonujesz cwiczenia ktorych nie cierpisz to ja w zasadzie sie nie dziwie, ze
      nie tracisz wagi. Do niczego sie nie zmuszaj i przede wszystkim pamietaj, ze
      nawet jesli masz nadwage to nie jestes potworem i na rozmiarze ubran swiat sie
      nie konczy.
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 10:46
        Do Judytty!!!
        Wiesz ja też często na wiele informacji tutaj zamieszczonych reaguję w podobny
        sposób, jak ty zareagowałaś na mój. Zgodzę się z Tobą, że to szaleństwo
        liczenia, ważenia, mierzenia jest dużo mniej skuteczne niż słuchanie swoich
        apetytów. Jedna sprawa- tutaj na tym forum, większość z nas- kobiet, walczy z
        nadwagą. Ja przytyłam rok temu i teraz podjęłam walkę, którą można wygrać,
        będąc konsekwentnym i wytrwałym- choćby na początku.
        Ćwiczenia, które wykonuje - uwielbiam.
        A tak poza tym- wybieram się dzisiaj na wielkie lody.........mniam
        • Gość: Judyta Re: po prostu nie chudne IP: 217.33.48.* 26.05.05, 10:58
          No wlasnie! Ja tez staram sie zrzucic kilogramy, ale nie oddaje sie manii
          wazenia i mierzenia. Przytylam po operacji stopy, poniewaz nie moglam tyle
          chodzic co wczesniej o uprawianiu sportu nie mowiac. I choc jestem o caly
          rozmiar i pol wieksza niz bylam rok temu, i choc nie mam idealnej figury staram
          sie jesc zdrowo i smacznie, uprawiac sporty, ktore lubie (grupowe, BodyStep i
          BodyPump, lyzwy, tenis), nie wykluczam z diety slodyczy ale tez nie opycham sie
          nimi. Zdrowy rozasadek i duzo ruchy. Trace kilogramy bardzo wolno, 1kg na
          miesiac, ale za to jestem szczesliwa. :)
          • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 11:12
            Wydaję mi się, że zawsze trzeba czuć się szczęśliwą, w przeciwnym razie
            śliczne pośladki, zgrabne uda, rozmiar 36 i tak niczego nie zmienią. Pozdrawiam
            i polecam w ten świąteczny dzień coś pyyyyyyyysznego...
    • papryca Re: po prostu nie chudne 30.05.05, 17:37
      loocynka napisała:
      > Ćwiczę od ponad 4 miesięcy, 4 godziny aerobów
      > [...]
      > Jestem bardzo cierpliwa, ale czasem mam ochote rzucic tę walkę w cholere.
      Hej :)
      znam ten ból. Zaczęłam intensywnie ćwiczyć w styczniu, z zamiarem zrzucenia 3
      kg. Po dwóch miesiącach przybyło mi jeszcze 2 i pół... możesz sobie wyobrazić
      jak się czułam...
      nie jem mięsa, ani nic co ma index glikemiczny wyższy niż 50. Ze słodyczy m&m's
      orzechowe albo czekolada minimum 85%. Zero coli czy soków owocowych.
      Z "grzesznych" napojów tylko kawa.
      Okazało się, że po 3 miesiącach waga ruszył w dół. Na razie poszło 2 kilo (te,
      co przybyły hehe). Jeszcze 3.
      Ćwiczę 3-5 razy w tygodniu po 2 i pół godziny. Cardio, pilates, wiosła. Teraz
      doszedł rower w terenie. Dałam sobie spokój z siłowymi, nawet z minimalnym
      obciążeniem.
      Dodatkowo okazało się, że nie służą mi owoce. A jestem uzależniona od jabłek (w
      pierwotnej, nieprzetworzoonej postaci - żeby było jasne). Jedno dziennie i
      niestety wystarczy.
      W sumie procentowo tłuszczu mam 21, noszę rozmiar 36/38, ale te 3 kg mi ciążą.
      Trzymam kciuki za sukces :)
      • beata825 jak zmierzyc tą ilość tłuszczu? 30.05.05, 17:53
        • papryca Re: jak zmierzyc tą ilość tłuszczu? 30.05.05, 18:03
          1. zakupić wagę łazienkową z pomiarem tłuszczu
          2. skorzystać z usługi "mierzenie składu ciała" takim sprytnym urządzonkiem - w
          ramacg różnych zdrowotnych promocji mierzą w centrach handlowych, gimnazjonach,
          a nawet w niektórych gabinetach kosmetycznych
          • Gość: beata dzieki;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 22:14
      • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 19:45
        Dzieki.
        Ja się nie ważę, bo nienawidzę wagi, ale najgorsze że mi nogi nie ruszają.
        Kiedyś ćwiczyłam mnostwo BBS, TBC i chudłam, pomimo mocnej budowy ciała, teraz
        ćwiczę aeroby i niiiiiiiiiiic....ale co tam, przynajmniej jest ciało jędrne i
        gładkie...
        • papryca Re: po prostu nie chudne 31.05.05, 22:20
          a jak u Ciebie z hormonami? bo może tu tkwi przyczyzna?
          ja miałam hormony do bani i to sie niestety odbijało na składzie ciała.
          Na nogi postawiła mnie homeopatia, teraz już jest prawie idealnie.
          Ale niestety "miła dla oka przerwa między udami" jest mi niezmiennie
          niedostępna. Skłaniam się ku lipo.
          A że jędrne - to się wie :)
          • Gość: loocynka Re: po prostu nie chudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 10:57
            Masz rację, mam problemy z hormonami i również leczę się homeopatycznie.
            Wszelkie innne- konwencjonalne sposoby nie pomagały (mam na myśli pigułki,
            zastrzyki). Moje leczenie trwa na razie 3 miesiące, ale widać efekty. Może
            niekoniecznie jeśli chodzi o chudnięcie, ale organizm pokazuję, że leki
            działają. Podobno hoeopatia leczy od głowy w dół i lekarz powiedział, że fakt
            puchnięcia nóg jest znakiem, że leczenie przebiega dobrze. Trzeba tylko trochę
            więcej cierpliwości....no więc czekam...
            P.S. Pisałaś o owocach. Ja też jestem uzależniona od jabłek. Od dłuższego czasu
            jem tylko jedno na dzieć, ale teraz gdy są truskawki, a niedługo czereśnie nie
            wyobrażam sobie nie delektować się nimi. Wiem, że mają fruktozę i w trakscie
            diety nie są najlepsze, ale mają również wiele witamin i na pewno lepiej je
            podjadać niż paluszki czy czekoladki. Ja owoce staram się jeść do południa, po
            południu warzywa i dużo więcej białka, niż węglowodanow.
            • papryca Re: po prostu nie chudne 01.06.05, 17:41
              Gość portalu: loocynka napisał(a):

              > konwencjonalne sposoby nie pomagały (mam na myśli pigułki,
              > zastrzyki).
              Witaj w klubie ;) dopóki brałam było ok - jak przestawałam kaaatastrofa

              > Moje leczenie trwa na razie 3 miesiące, ale widać efekty.
              U mnie naprawdę dobrze zrobiło się w trzecim roku.

              > więcej cierpliwości....no więc czekam...
              będzie dobrze. Trzymam kciuki :))

              > Ja też jestem uzależniona od jabłek. Od dłuższego czasu jem tylko jedno na
              > dzień
              Ale to męka, co? Dla mnie strraszliwa..

              > teraz gdy są truskawki, a niedługo czereśnie
              Pocieszam się, że czereśnie mają niski index glikemiczny - tylko 22
              a truskawki też niżej niż jabłka
              w sezonie dzień bez czereśni jest dniem straconym

              > Ja owoce staram się jeść do południa, po
              > południu warzywa i dużo więcej białka, niż węglowodanow.
              dieta Dajmondów? to tak jak ja :) no, ostatnio do południa nic (bo mnie po
              śnidaniu muli okrutnie i ćwiczyć nie mogę), do 15 owoce, a potem białko i
              niskie węglowodany.
              może pożegnam te cholerne 3 kilo i moje spodnie w rozmiarze 34 będa leżały z
              lekkim luzem, a nie ledwo się dopinały ;))
              pozdrowionka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja