Dodaj do ulubionych

hormony, dieta i trening

IP: 82.160.124.* 20.05.05, 20:29
Witam,
Mam sporą nadwagę (ważę 85 kg przy 175 cm wzrostu) i zaburzenia hormonalne
(które leczę u endokrynologa). Moje problemy z hormonami zaczęły się ok. 5 lat
temu od gwałtownego schudnięcia (ok. 20 kg), które (prawdopodobnie )
spowodowało zanik miesiączki. Od tego czasu zdążyłam już wrócić do dawnej wagi
a nawet ją przekroczyć, ale problemy hormonalne nadal są (bardzo niski poziom
estrogenów i progesteronu, wysoka prolaktyna + niewielka niedoczynność
tarczycy). Trudno jest mi schudnąć, miotam się między różnymi dietami, a
najgorsze jest to że jem bardzo duże porcje, bo nie odczuwam uczucia sytości.
Moje pytanko brzmi:Jaką dietę i trening powinnam stosować, aby zmiejszyć
poziom tłuszczu w organizmie a jednocześnie przywrócić równowagę hormonalną?
Obserwuj wątek
    • Gość: scept89 Re: hormony, dieta i trening IP: *.ljcrf.edu 23.05.05, 06:07
      dieta nie wyregulujesz (na ogol) hormonow jesli juz masz nadwage chyba ze o
      poziom insuliny chodzi (nie Twoj przypadek).

      Dieta (a raczej Wielkie Zarcie) skutkuje niekiedy u anorektycznie
      wychudzonych/ev. kobiet biegajacych maratony etc. u ktorych z powodu znikomej
      zawartosci tkanki tluszczowej w organizmie nastapil zanik miesiaczki/wylaczylo
      sie normalne wydzielanie hormonow przysadki stymulujacych jajniki.

      Calkiem niedawno dowiedzialem sie ze cykl u biegaczek wraca po leptynie
      (hormonie wydzielanym przez tkanke tluszczowa).

      W Twoim przypadku nie sposob zalecac czegokolwiek poza cwiczeniami kardio i
      zdrowym zywieniem (nawet jesli sie napchasz zielenina to z trudem przytyjesz).
      Zmiany wagi z tego co piszesz sa wtorne do zmian hormonalnych -> od regulowania
      tychze hormonow Ty juz masz endokrynologa.
    • jogger Re: hormony, dieta i trening 23.05.05, 15:55
      Wysoki poziom prolaktyny odpowiada stanowi ciąży bądź okresowi karmnienia;
      doskonale sprzyja to tyciu. Mojej koleżance pomogła zwykła pigułka trójfazowa.
      • emotions Re: hormony, dieta i trening 23.05.05, 17:25
        jogger, dzięki ale po pigułce sytuacja u mnie jeszcze się pogorszyła (moja endo
        twierdzi, że pigułka rozleniwia układ hormonalny, zamiast go stymulować). Jeśli
        chodzi o prolaktynę, to przymuję lek na jej zbicie (bromergon)

        scept89- co do insuliny to w tym tygodniu idę zbadać krzywą cukrową+insulię
        (podejżenie insulinooporności), więc problem też może mnie dotyczyć. Czy by
        ureguować poziom insuliny wystarczy kierować się jedynie niskim ig posiłku?

        Wiem jak ważne są tłuszcze w posiłku, dlatego nie zamierzam ograniczć "dobrych".
        Bez tłuszczu nie ma prawidłowego działania hormonów (szkoda,że tak pózno zmądrzałam)

        Endokrynologów miałam już 4(każdy z nową teorią) i każdy potrafił przez rok
        kontynuować leczenie, które nic nie dawało.

        Co do diety to chyba wrócę do klasycznego liczenia kalorii (zamiast Montignaców,
        rozdzielnych, Plaż Południowych i innych) i spadam poćwiczyć...
        • Gość: loocynka Re: hormony, dieta i trening IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 21:49
          Witam. Nie jestem specjalistką, ale powiem Tobie, że mam podobne problemy.
          Brałam pigułki hormonalne, ale mam już dosyć. Bywało, że misiączkę wywoływano u
          mnie przez zastrzyki. Poszłam (stwieredziłam "co mi szkodzi") do homeopaty-
          przede wszytkim ze względu na cerę, ale również misiączki. Nic mi tak nie
          pomogło. Jestem racjonalistką, ale uważam, że homeopatia jest nie doceniana w
          Polsce tak jak np w Niemczech czy Włoszech. Leczenie nie jest szybkie, ale
          skuteczne. Zwróć uwagę na to, by był to homeopata po medycynie, wizyta powinna
          trwać około 1 h. Pisałam tutaj na forum, że ciężko mi schudnąć, sama
          podejrzewam, że hormony mają w tym duży udział, ale warto spróbować. Na
          wykładach z psychologii usłyszałam, że pokolenie obecnych 20, 30- latków będzie
          miało na starość poważne problemy związane z chorobami psychicznymi,
          przez "zabawy" "eksperymentowanie" z hormonami. Pigułka- nie powiem sprawa
          wygodna, ale ja postanowiłam nigdy więcej jej już nie zażywać. Zrobisz
          oczywiście to, co sama uważasz za słuszne. Moje problemy zaczeły się w 7 klasie
          podstawowej, bo wtedy chciałam dla jakiegoś "kolegi" wyglądać pięknie- schudłam
          11 kilo w dwa miesiące, nie miałam miesiączki, mdlałam, wszędzie widziałam
          tuczące jedzenie. Dzisiaj mam 24 lata, a problemy się ciągną. Wielu lekarzy
          uważa, że najlepsze jest dziecko....ale tutaj czegoś...hmmmmmm...a raczej kogoś
          brakuje.
          Tak poważnie.
          Polecam, sama byłam nastawiona sceptycznie.Biorę leki za 10 złty ( starczają na
          2 miesiące), czuję sie lepiej, mam dziwne apetyty (np na rodzynki, ktorych
          nienawidziłam przez całe moje życie), ale to podobno jest pierwszy krok
          leczenia.Organizm woła, prosi o coś, czego mu brakuje.
          Mimo mojego sceptyzmu, uważam, że zatraciliśmy umiejętność słuchania siebie i
          swojego ciała
          Ono niejednokrotnie jest mądrzejsze od nas samych. Ale to już inny temat.
        • Gość: scept89 insulina IP: *.ljcrf.edu 23.05.05, 22:31
          >scept89- co do insuliny to w tym tygodniu idę zbadać krzywą cukrową+insulię
          > (podejżenie insulinooporności), więc problem też może mnie dotyczyć. Czy by
          > ureguować poziom insuliny wystarczy kierować się jedynie niskim ig posiłku?

          wysoki poziom insuliny jest spowodowany albo jej gwaltownymi wyrzutami (pokarmy
          z wysokim GI) albo zmniejszeniem wrazliwosci tkanek obwodowych na insuline (np u
          osob otylych). Wreszcie mozesz miec nadmiar hormonow uwalniajacych glukoze i
          wzrost insuliny (jesli wystepuje) jest calkowicie wtorny (musialbym doczytac aby
          miec pewnosc...).

          Diete nisko GI warto trzymac niezaleznie ile sie wazy. Podkliniczna cukrzyca
          typu drugiego idzie zarowno na niskokaloryczna/niskoglikemiczna diete, redukcje
          masy ciala jak i (jesli sie nie myle) na sam wysilek kardio.

          • emotions Re: insulina 24.05.05, 16:34
            LOOCYNKA
            dzięki za radę, masz rację jeśli chodzi o zbytnie poleganie na sztucznych
            hormonach, które (tak jak w moim przypadku) często pogarszają sytuację.
            Czy lek(i) homeopatyczne, które zażywasz są dostępne w aptece? Jeśli tak czy
            możesz podać ich nazwy?
            • Gość: loocynka Re: insulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 21:31
              Właśnie dzisiaj kupiłam kolejną buteleczkę - lek się nazywa Sepia- należy brać
              po 2 kropelki dziennie, po 2 tygodniach jedną i tak przez 3 miesiące. Jeden
              miesiąc trzeba brać pomimo wszystkiego, obserwowac ciało, apetyty itp. Nie
              można pić mięty i rumianku- to mi podkreślił lekarz i najlepiej brać lek na pol
              godziny przed jedzeniem lub godzinę po.
              Zwrócę Tobie jednak uwage na to, że ja przede wszytskim poszłam ze względu na
              problemy z cerą i miesiączkami.Każdy lek ma bowiem inne działanie.Może Tobie
              lekarz homeopata zapisałby inny. Znakiem najlepszym, że homeopatia działąa są
              właśnie jakieś sygnały od organizmu, bo lek ma wyrzucać chorobę. U mnie był to
              goromny apetyt na rodzynki i kapustę, a miesiączki miałam regularnie co 3
              tygodnie. Podobno leczenie homeopatyczne zaczyna się od głowy w dół. I tak w
              moim przypadku cera wyzdrowiała, ale plecy jeszcze nie (problemy z cerą).
              Polecam gorąco wybrac się na taką wizytę. Ja zapłaciłam 80 złoty, dokłądnie
              mnie przepytano- od chorób, po styl życia, stres i temperament.
              Jeśłi zdecydujesz się na zakup Sepi, to zwróć uwagę na to, by była w takiej
              małej butelce z czerwoną naklejką- niemieckiej firmy. Kosztuje maks 15 złoty.
              Bywają apteki, w ktorych biorą na ten lek recepte. Ja dzisiaj kupiłam bez.
        • jogger Re: hormony, dieta i trening 24.05.05, 19:32
          emotions napisała:

          > Endokrynologów miałam już 4(każdy z nową teorią) i każdy potrafił przez rok
          > kontynuować leczenie, które nic nie dawało.
          >
          Wcale się temu nie dziwię, bo każdy z objawów, jakie masz, może być i
          przyczyną, i skutkiem :-)
          Np. niedoczynność tarczycy -> brak stymulacji przysadki -> wzrost prolaktyny ->
          spadek estrogenu i progesteronu. Zapewne sprawdzano Ci , czy nie występują
          przeciwciała tarczycowe? Jeśli ich nie masz, możesz spróbować zestawu
          kelp+miłorząb japoński+witE. Jaką masz obecnie średnią temp. ciała?
          • emotions Re: hormony, dieta i trening 24.05.05, 20:43
            Kelp łykam od dawna, chociaż ostatnio lekarz kazał zamienić go na jodid
            (100mikrogramów jodu). Na wieść o tym że do tej pory brałam Kelp lekarz zrobił
            wielkie oczy. Chciałabym kontynuować branie Kelpu ale nie wiem czy ma on taką
            samą zawartość jak Jodid (lekarz tego nie wiedział).
            Temp=36.6/36.7, ale z tym miałam zawsze problemy (im mniej kg tym bardziej
            odczuwam zimno, szczególnie wieczorem).
            • jogger Re: hormony, dieta i trening 25.05.05, 14:33
              Zależy od producenta, walmark ma chyba 25mcg o ile dobrze pamiętam. Dorzuć
              lepiej E i jakiś gingkofar forte, powinno być cieplej :-). Czy jadasz czerwone
              mięso? (aminokwas tyrozyna służy do produkcji tyroksyny :-) występuje nawet
              jako suplement sportowy). Podaj może wyniki badań, w szczeg. TSH, fT3, fT4
              • Gość: emotions Re: hormony, dieta i trening IP: *.mcpc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 18:46
                Uups... to musiałabym wziąć 4 tabsy zamiast 1 jodidu.
                Czerwone mięso??? Już nie pamiętam jak smakuje, bo jem same ryby i kurczaki
                (pierś).
                TSH=2.21(0.4-4.0)
                fT4=10.7(10.3-24.4)
                fT3 nigdy nie badałam
                Na podstawie tych wyników lekarz stwierdził niedoczynność tarczycy.
                • jogger Re: hormony, dieta i trening 30.05.05, 18:54
                  Bez fT3 to chyba za szybka diagnoza. Widać, że TSH jest w normie, może to być
                  problem przysadki lub powzgórza, zwłaszcza że jest skojarzony z wysoką
                  prolaktyną. Dopiero wysokie fT3 świadczyłoby o braku jodu.
                  • emotions Re: hormony, dieta i trening 31.05.05, 19:36
                    No niestety.. na rezonans żaden z lekarzy do tej pory mnie nie wysłał (mimo, że
                    jeden stwierdził niedoczynność podwzgórzowo-przysadkową???????), ale tarczycę
                    mam o połowę mniejszą niż powinna być, więc chba słusznie ten jod.

                    P.S. Cienko mi idzie to odchudzanie.
                    • jogger Re: hormony, dieta i trening 02.06.05, 14:03
                      emotions napisała:

                      > No niestety.. na rezonans żaden z lekarzy do tej pory mnie nie wysłał (mimo,
                      że
                      > jeden stwierdził niedoczynność podwzgórzowo-przysadkową???????)
                      Żeby coś na ten temat powiedzieć, trzeba by zrobić test jeszcze na ft3 oraz
                      stymulację TSH przez TRH. Może zapytaj w Alfie na Ordynackiej, jeśli jesteś z
                      Warszawy.




                      , ale tarczycę
                      > mam o połowę mniejszą niż powinna być, więc chba słusznie ten jod.
                      >
                      plus wit. E!
                      > P.S. Cienko mi idzie to odchudzanie.
                      Niski poziom hormonów tarczycy=niski poziom metabolizmu spoczynkowego
    • sylwucha1 Re: hormony, dieta i trening 01.06.05, 23:38
      Eh... Jakbym to ja pisała... Tylko wymiary troche inne - 60/164 i waga wziąż
      rośnie. Własnie pojawiło się podejrzenie niedoczynności tarczycy TSH=2,1 i na
      dniach spróbuję wydobyć skierowanie do endokrynologa. A potem pewnie Cię pomęcze
      pytaniami:) Niestety, jak człowiek nie zacznie sam się badać, to i nic nie
      wykryje, a lekarze wyśmiewają jakiekolwiek prośby o badania.
      Najgorsze, że tu na tycie nie działa ani dieta, ani sport. Udawało mi się
      trzymać wagę jedynie przy dostarczaniu poniżej 1000kcal, ale ciężko tak się
      odżywiać i zdrowo jednocześnie non-stop przez 7 lat.
      • emotions Re: hormony, dieta i trening 02.06.05, 15:14
        No tak... Koniecznie zgłoś się do endokrynologa. Jeśli jesteś z Trójmiasta mogę
        podać Ci namiary. U mnie jest tak, że brakuje mi silnej woli do odchudzania (to
        raczej problem psychologiczny). Nie znoszę uczucia głodu, a każde ograniczenie
        kalorii (nawet do 1600) się z tym wiąże. Staram się nie usprawiedliwiać nadwagi
        problemami hormonalnymi, bo za kilka lat nie będę mogła na siebie patrzeć...
        Pisz i pytaj... Postaram się odpowiedzieć.
        • sylwucha1 Re: hormony, dieta i trening 02.06.05, 17:44
          Dzieki. Niestety jestem z Warszawy i nie mam namiarów na dobrego lekarza.
          Pierwszy kontakt (z cennikiem) był bolesny:) Spróbuję w publicznej przychodni...
          Jak już się czegoś dowiem, to na pewno napiszę.
          I oczywiście w poprzednim poście pomyliłam się podając TSH (ach ta pamięć),
          powinno być 4,21 przy normie do 4,20.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka