Gość: zabka
IP: *.library.unr.edu
25.09.01, 18:31
Przebywam obecnie w USA i jestem szczesliwa , ze tylko chwilowo. Amerykanskie
spoleczenstwo cierpi na niesamowita otylosc, sa tak grubi , ze czesto maja
problemy nawet z chodzeniem , nie mieszcza sie na pufy w restauracjach,
przerazaja swoimi wymiarami, a takze sposobem, w jaki tyja. Zamieniam sie w
wielki znak zapytania, gdy slysze, ze w Kalifornii jest wyscig o piekne ciala.
podejrzewam , ze przyczyna jest rodzaj jedzenia, jakie spozywaja.Amerykanscy
dietetycy tak dbaja , o to ,zeby jedzenie bylo zdrowe i bez zadnych zarazkow,
ze wszystko faszeruja niesamowita iloscia chemikaliow. W efekcie wszysko
smakuje jak plastik, papier lub w ogole nie ma smaku. Ponadto dietetycy walczac
z otyloscia promuja produkty low fat, pietrza sie one w supermarketach <udalo
mi sie nawet kupic przez przypadek majonez , ktory mial 10 kalorii..>.
Amerykanie jedza np. chleb low fat , polewajac go suto {w restauracji zazwyczaj
chochla} maselkiem. Zgroza!!! Wszystka plywa tu w masle , wszystko zawiera
tluszcz, wszystko jest tu obrzydliwe. A podobno to nasze ziemniaki nie
spelnieja swiatowych standardow. Boze uchowaj od takich stadardow!!!!!!! Ciesze
sie ,ze u nas w kraju mozna znalezc robaka w jablku, ze Polki spacerujac po
plazy w Malibu ,czy Long Beach przyciagaja tlumy amerykanskich
wielbicieli.Jestem dumna, ze nalezymy do jednego z najladniejszych i
najbardziej zadbanych narodow swiata- i jak bysmy duzo nie jadly , to w
porownaniu do amerykancow i tak trzymamy linie. W Ameryce Polke poznajesz z
daleka- zazwyczaj ladna , ZGRABNA ,dobrze ubrana i do tego inteligentna
<ciemnota Amerykanow to juz inna historia, ale dla przkladu wczoraj w pracy
zapytali sie mnie czy mamy w Polsce telewizory...>