Dodaj do ulubionych

zmęczenie,brak motywacji,zły nastrój

IP: *.chello.pl 15.12.05, 11:35
Od jakiegoś czasu czuję się ciągle zmęczona,na nic nie mam siły.Jeszcze niedawno ruch był najważniejszy w moim życiu,a teraz po prostu nie mam siły ani ochoty.Czy stosunkowo nieduża ilość węglowodanów w diecie może mieć na to wpływ?Co robić?Brałam już żeń-szeń,guaranę ,taurynę i ....nic:-(
Obserwuj wątek
    • jogger Re: zmęczenie,brak motywacji,zły nastrój 15.12.05, 15:19
      Owszem, jazda na 'niskich cukrach' daje takie efekty. Trzeba spożywać wyłącznie
      węgle o niskim ig i dodatkowo suplementować czynnik tolerancji glukozy - chrom
      + wit. PP
    • Gość: scept89 glikogen etc. IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 16.12.05, 07:39
      Co najmnniej dwa czynniki:
      - niskie poziomy glukozy we krwi powoduja ospalosc i zniechecenie.
      - niski poziom glikogenu w miesniach powoduje spadek wytzymalosci/meczliwosc

      Dorzuc do diety zlozone trudno przyswajalne weglowodany o niskim GI/GL
      www.mendosa.com/gilists.htm
      Jedz np surowa marchew i jablka. Mowiac serio to ja wolalbym jednak zjesc banana
      i isc pocwiczyc niz trzymac sie diety ktoea widac nie pozwala na w miare
      normalne zycie.
      • Gość: Marta23 Re: glikogen etc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 21:19
        To jak się czuję trudno nazwać normalnym życiem.Tylko że zrzuciłam sporo i
        teraz boję się,że wrócę do wagi.Zwłaszcza że chyba popsułam sobie trochę
        przemiane materii długą niskowęglowodanową i nie pełnowartosciową dietą.Jak
        wrócic do formy,nie tyjac??
        • Gość: scept89 Re: glikogen etc. IP: *.ljcrf.edu 17.12.05, 02:04
          >Zwłaszcza że chyba popsułam sobie trochę
          > przemiane materii długą niskowęglowodanową i nie pełnowartosciową dietą.Jak
          > wrócic do formy,nie tyjac??

          No coz, zdrowa dieta sklada sie z urozmaiconych , nisko-przetworzonyach potraw o
          malym GI. Diablo trudno utyc na surowej marchewce/jablkach/gotowanych
          brokulach/szpinaku/chudym nieslodzonym kefirze/tofu i temu podobnych. Oczywiscie
          warto jesc ryby, pomyslec o sensownym zrodle zelaza, etc. Nie bardzo wiem jak
          dokladnie wygladala Twoja dotychczasowa dieta, tak ze na wszelki wypadek mozesz
          przechodzic powoli na inny sposob odzywiania aby uniknac problemow z przewodem
          pokarmowym ale po tygodniu czy dwoch zapewne uda Ci sie przestawic.

          Mysle ze spokojnie powinnas przejsc na zdrowsza diete. Jesli zachowasz podobna
          ilosc kalorii to nie ma cudu -> nie utyjesz. Wbrew zapewnieniom ze jedna dieta
          spala szybciej niz druga bo jakos magicznie proporcjami pokarmowymi manipuluje
          dane na ten temat sa dosc mgliste. U czesci Atkinsowcow poczatkowo waga co
          prawda spada szybciej, ale na dluzsza mete nie traca wiecej kilogramow za to
          maja zdecydowanie wiecej powiklan.
          Jesli bedziesz miala wiecej energi do zycia/cwiczen to oczywiscie wiecej spalisz.

          Wreszcie tak na prawde to i tak nie masz wyjscia. Nie sposob spedzic reszty
          zycia w stanie hipoglikemicznego przymglenia, prawda?

          Jeszcze jedno: pomierz sie dokladnie zanim cokolwiek zaczniesz zmieniac. W ten
          sposob bedziesz mogla z grubsza ustalic co sie z Toba dzieje kiedy zmienisz
          diete/wrocisz do cwiczen. Inaczej mozesz popasc w rozpacz bo np. waga idzie w
          gore kiedy to tylko miesnie Ci specznialy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka