Dodaj do ulubionych

No to jeszcze cos o odchudzaniu

IP: 212.182.126.* 07.03.06, 16:44
Hej, witam wszystkich!
Jestem tu pierwszy raz, ale czytajac Wasze posty zdolalam zauwazyc, ze tutaj
mozecie mi pomoc. Otoz...mam plan solidny zrzucenia pare zbednych kilogramow(
waze 59 przy wzroscie 165, a chce wazyc 50-51), jak to najlepiej,
najefektywniej i najbezpieczniej zrobic zrobic? Od 3 tygodni chodze na
aerobic( 2 x w tyg.), dzis dolaczam basen 1 x na tydz.,dietka oczywiscie
ciagle jest juz od ponad miesiaca- tzn. sniadanko zdrowe, na drugie cos malego
typu jogurt, owoc, obiad zalezny od tego,co mama ugotuje(niestety), ale w
rozsadnych ilosciach, ograniczam tluszcz, zreszta nigdy nie jadlam tlusto,
kolacja- lekka, np 2 kromki razowego chleba z serkiem, jakis serek
homogenizowany, owoce, sporo pije wody, niestety nie umiem ograniczyc
kawy(tylko nieslodze off course), zero slodyczy, no i to chyba tyle...Problem
polega na tym, ze mimo tego,co juz robie waga ani drgnie!
Podpowiedzcie prosze co moge jeszcze zrobic, by w koncu widziec efekty i w
ogole po jakim czasie SA EFEKTY zwykle...Nie bardzo mam czas na cwiczenie
jeszcze wiecej, ale jesli cos zadzialaloby w 100% to moze sprobuje znalezc ten
czas...Dziwi mnie wciaz, ze nie chudne wcale przy takim trybie zycia, a
przeciez mam do zrzucenia naprawde nie tak duzo....
Licze na Wasza pomoc!:)
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 17:47
      NIe chudniesz bo nie masz nadwagi.
    • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 07.03.06, 18:59
      Po pierwsze dzieki za odpowiedz:)Po drugie jasne ze nie mam nadwagi, ale nie
      tylko z nadwagi sie chudnie, czasem chudniesz tyle, ze wygladasz jak anorektyk;
      nie chcesz chyba powiedziec, ze nigdy w zadnej sytuacji zyciowej juz nie schudne
      ani kilograma, bo to nierealne? A poza tym nadwaga...hmm...co mam myslec o
      dziewczynach, ktore waza 51 kg przy 174 w gore??A taka waga jest lansowana przez
      wiele osob, wystarczy poczytac forum uroda lub zobaczyc jakie dziewczyny zostaja
      modelkami, misskami itp....Cos tu nie gra.
      • Gość: aga Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 19:54
        Nie rozumiem tej manii rodem z forum uroda właśnie kierowania się wskazaniem
        wskazówki wagi zamiast zdrowym rozsądkiem, samopoczuciem, centymetrem i ogólnym
        wyglądem:/
        Może być tak, że nie będziesz ważyć tak mało co Twoja koleżanka o tym samym
        wzroście ale to Ty (przy założeniu, że ćwiczysz) bedziesz zgrabniejsza, z
        jędrniejszym ciałem. Pamiętaj, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz w tej samej
        objętości.
    • Gość: beata Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 19:37
      przy twoim wzroscie mogłabys wazyc powiedzmy z .... 4 kg mniej ale nie 9!
      z tego co piszesz wynika ze sport uprawiasz 3 razy w tyg. i tak jest ok.,
      widocznie robisz jakies błedy w zywieniu,
      pierwszy to taki ze nie powinno sie raczej jadac chleba na kolacje, węglowodany
      czyli energia jest ci bardziej potrzebna rano niz przed pojsciem spac,
      napisz cos wiecej o odzywianiu
      pozdro
    • scept89 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 07.03.06, 19:55
      Gość portalu: agnes napisał(a):
      >Od 3 tygodni chodze na aerobic( 2 x w tyg.),

      _Trzy tygodnie_, lacznie szesc sesji o niewiadomej intensywnosci
      (300-500kcal??/sesje) i zero efektow?

      1kg tluszczu == 9000kcal...

      Czyli gdybys z marszu cwiczyla zdecydowanie intensywnie (500kcal na sesje to
      jest niezly wynik), jadla dokladnie tyle ile wynosi Twoje zapotrzebowanie
      energetyczne to w najlepszym wypadku bylabyc o 300g lzejsza, czego zapewne waga
      lazienkowa nie pokaze.

    • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 07.03.06, 20:31
      Cos o moim jedzeniu?No ok. Przykladowo dzien dzisiejszy-
      I sniadanie: serek wiejski + 1 kromka razowego chleba z maslem, kawa z odrobina
      mleka bez cukru
      II sniadanie: banan
      po jakims czasie(ok 2 godz.) kawa z mlekiem(!)
      obiad: bigos na slodko z kromka razowca, po jakims czasie- jablko, kilka mandarynek
      kolacja: serek homogenizowany, tyle.
      No i do tego oczywiscie woda, herbata z cytryna.
      A jesli chodzi o wyglada i wage- ja jestem raczej sredniej budowy, ale naprawde
      mam troche cialka i wydaje mi sie ze te 9 kg to jednk nie tak za duzo do
      zrzucenia.Moze ktos mi w koncu odpowie, dlaczego modelki waza po 50-52 kg przy
      wzroscie 170 w gore????Jak mam sobie wytlumaczyc,ze nie waze za duzo??Gdzie tu
      jest jakis sens?Chce miec wage idealna:)
      • Gość: beata Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:02
        a wiec tak:
        - sniadanie - węglowodany sa ok. czyli chleb razowy z sałata, pomidorem
        ogorkiem itp.,jajkiem,( bez masła!), lub płatki ale nie te "gotowe" bo maja za
        duzo cukru tylko zwykłe owsiane jesli juz,
        - 2 sniad.- jogurt chudy, nie owocowy ( za duzo cukru i wegli)lub jakis owoc
        ale nie banan ( jest jednym z najb. tuczacych owoców )
        - obiad: bigosik jest ok ale bez chleba, co by ci tu jeszcze zaproponowac ,
        moze ryba, piers kurczaka ( bez panierowania i najlepiej pieczone w piekarniku
        bez tłuszczu) do tego jakies gotowane w wodzie warzywa, najlepiej mrozonki,
        typu march.+ groszek, fasolka, brokuły itp.,
        zero ziemniaków, ryzu czy makaronu
        - kolacja : bialkowa : czyli ryba, miesko, twaróg

        i najlepiej jesli zmierzysz sobie poziom tluszczu zamiast przejmowac sie wagą
      • Gość: kruszynka Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 21:35
        "dlaczego modelki waza po 50-52 kg przy
        > wzroscie 170 w gore????Jak mam sobie wytlumaczyc,ze nie waze za duzo??Gdzie tu
        > jest jakis sens?Chce miec wage idealna:)"
        Ależ modelki są za chude!! Ubrania najlepiej się prezentują na osobach bezbiuściastych i bez zaokrągleń, ale dla poprawy samopoczucia spróbuj poszukać zdjęcia modelek np w bikini na plaży, niesfotoschopowane - ciekawe, czy też się wydadzą idealne;).

        Waga idealna jest pojęciem względnym. Ważę 56 kg przy wzroście 158 i uważam, że mam wagę idealną, ponieważ przy takiej wadze się najlepiej czuję. Ważąc 51 kg wyglądałam fatalnie. Na Twoim miejscu przestałabym się przejmować wagą, tylko zwróciłabym uwagę na centymetry.
        • nadinka_nadinka Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 07.03.06, 22:26
          Gość portalu: kruszynka napisał(a):
          Ważę 56 kg przy wzroście 158 i uważam, że
          > mam wagę idealną, ponieważ przy takiej wadze się najlepiej czuję.

          to prawie jak ja ;-) i chudnac nie zamierzam. wagi 51 kg nie pamietam, bo nie
          mam w domu wagi, waze sie od przypadku do przypadku - srednio raz na 2 lata. ale
          przy 46 kg i 158 cm wzrostu to moglam startowac w konkursie na miss anoreksji ;-)
    • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 07.03.06, 20:34
      I jeszcze cos- ja najbardziej jestem glodna wieczorami, wiec nie bardzo wiem co
      moglabym jesc na kolacje, by sie najesc i by to nie bylo chlebem...?Z wieczornym
      glodem jest mi jednak dosc ciezko wytrzymac, bo jestem w domu i wciaz mysle,co
      tu by skubnac...
      • nadinka_nadinka Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 07.03.06, 22:26
        marchewke?
        • Gość: Dorota Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.range86-138.btcentralplus.com 07.03.06, 23:20
          A ja waze 56 kilo przy 171cm, i jestem gruba! nie zartuje, i na dodatek
          schudnac nie moge! Ani kilograma!! cwicze , biegam i nic!!
          wszystkie spodnie sa na mnie zamale! Nigdy na diecie nie bylam ale slodyczy nie
          jem wcale, a weglowodanow typu ryz, makaron jem raz na tydzien. A jak patrze na
          te diety 1200kcal to bym na tym nie przetrwala do wieczora!
          • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 08.03.06, 08:26
            Dzieki dziewczyny za pomoc, jesli chodzi o sniadania i kolacje to ok, moge tak
            jesc jak proponujecie, ale z obiadami bedzie gorzej, bo sama nie gotuje, a moja
            mama nie uwaza,ze mam sie z czego odchudzac, wiec niegdy nie zgodzi sie na zadne
            moje oddzielne porcyjki.Jesli chodzi o poziom tluszczu- to nie wiem jak mam to
            zmierzyc?? Co do podjadania wieczorami- nienawidze surowej marchewki(i w ogole
            pod zadna postacia), wiec to odpada do pogryzania. Moze jest cos jeszcze
            dozwolone?A co do wagi...hmm...wydaje mi sie,ze naprawde moglabym zrzucic te
            pare kilo, bo nie wygladam mizernie, tluszczyk odklada mi sie przede wszystkim
            na pupie i udach, wiec przy dobrym dobraniu ciuchow(sic!) wydaje sie ze jestem
            bardzo szczupla, ale to jest zludne!Bo mam co zakrywac, spodnie nosze rozmiar
            28/32 i uwazam ze to jest zdecydowanie za duzy rozmiar...Prosze nie mowcie mi ze
            mam taka idealna wage juz...
          • kruszynka301 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 08.03.06, 09:27
            Waga to naprawdę pojęcie względne - kiedyś na treningu podeszła do mnie
            dziewczyna (na moje oko tak z 10 kg grubsza ode mnie), i spytała się, ile ważę.
            Ważyłam 6 kg więcej od niej;))). Mięśnie ważą więcej od tłuszczu, i zajmują
            mniej miejsca.
            • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 08.03.06, 10:18
              Az mi sie nie chce w to wierzyc...Kruszynko w takim razie ja jak wyrobie sobie
              miesnie bede wazyc jeszcze z pare kilo wiecej??A bede wygladac na mniej? U mnie
              to raczej tluszczyk wazy, bo nigdy dotad tak intensywnie nie cwiczylam, no moze
              z wyjatkiem liceum i wfu, ktory byl dosc intensywny, ale to nie jakies wielkie
              treningi, napisz mi prosze jeszcze ile masz w obwodach cm plis!
              • kruszynka301 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 08.03.06, 10:43
                tak, zgadza się - na początku też byłam przerażona, bo przytyłam 2 kg - ale
                ubywało mi centymetrów. Jednak nie odchudzałam się - ja chodzę dla przyjemności
                (tak mam od zawsze;), wybieram ćwiczenia na rzeźbienie ciała, typu BS, TBC,
                fitball, i pływanie.
                Ja nie mam strasznie wyrobionych mięśni, mniej więcej moje wymiary to 92-68-90
                (u mnie jeszcze biust waży;).
                • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 08.03.06, 11:13
                  To w takim razie masz typowo sportowa sylwetke i bardzo ladna na pewno, bo biust
                  masz w porzadku nie jakis wieszak rozmiar A;), no i szczuple biodra, u mnie
                  gorzej to wyglada- mniej wiecej- bo nie mam przy sobie cm a dawno sie nie
                  mierzylam: 93-67-97...:(najgorsze sa te bioderka, no i nogi tez mam dosc
                  masywne, wiec pewnie to tez wazy swoje.Powiedz mi jeszcze cos- czy powiedzmy za
                  miesiac, gora 2 bede miala juz lepsza sylwetke(zauwazalnie!) po tej serii
                  cwiczen, ktore robie? Czy mam czekac w nieskonczonosc?............
                  • kruszynka301 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 08.03.06, 12:04
                    Góry mamy podobne, jedynie dół i nogi masz troszkę masywniejsze;). Efekty
                    zauważysz jedynie poprzez luźniejsze spodnie czy spódnice, bo wzrokowo dzień po
                    dniu trudno cokolwiek zauważyć. Ja nie mogę ważyć mniej, bo kiedyś po ciąży
                    schudłam do 51 kg, i twarz zrobiła mi się bardzo pociągła, oczy zapadnięte -
                    koszmar - zostały mi zdjęcia z tamtego okresu;). Znajomi dopiero mi powiedzieli
                    o tym po powrocie do mojej normalnej wagi, bo wcześniej nie chcieli mnie
                    martwić;).
                    A ruch i ćwiczenia to przede wszystkim przyjemność - idealna sylwetka to tylko
                    efekt uboczny;)).
                    • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 08.03.06, 12:23
                      Dzieki kruszynko, w takim razie pozostaje mi cwiczyc, jesc mniej, no i czekac na
                      jakies zauwazalne efekty, zdaje sobie sprawe z tego, ze jesli taka jest moja
                      budowa to po prostu zawsze bede miec masywniejszy dol i tyle, trzeba to bedzie
                      zaakceptowac, jesli nic nie dadza cwiczenia.Jesli mozesz to polec mi jeszcze
                      jakies cwiczenia na wysmuklenie nog, ale takie, kotore moge robic sama w domu,
                      bo do silowni nie mam juz kiedy pojsc.Czy dobre bedzie 8ABS? Co do ruchu
                      ogolnie- jasne ze to przyjemnosc, tylko jakos malo doceniana przeze mnie
                      dawniej, teraz widze roznice w samopoczuciu, zdecydowanie czuje sie
                      lepiej:)Napisz mi cos jeszcze o Twojej diecie- jesz zwszystko normalnie czy
                      czegos w ogole, a cos np ograniczasz?
                      • Gość: Kasia Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.de.ibm.com 08.03.06, 12:52
                        Oj, fajnie sie tak czyta was..ja mam 164cm i waze 57kg-oczywiscie tez jak Agnes
                        uwazam ze jestem za gruba, cwicze 4 razy w tyg na fitnessie + 1 lub 2 razy w tyg
                        taniec, waga oczywiscie ani drgnie pomimo ze nie jem duzo a przy tym duzo
                        cwicze, nie wiem co mam zrobic zeby wysmuklic nogi..wczesniej chodzilam 8lat na
                        balet i przez to mam bardzo masywne uda-co prawda same miesnie ale jak zaloze
                        spodnie to watpie czy ktokolwiek zauwazy ze to miesnie a nie po prostu grube
                        nogi..wiec moze macie jakies pomysly jak zgubic pare cm w obwodzie ud..
                      • kruszynka301 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 08.03.06, 21:59
                        Nie potrafię opisać zestawu ćwiczeń wysmuklających nogi do domu - aż tak bardzo się nie znam, wolę polegać na instruktorach, zresztą bardzo ważna jest odpowiednia rozgrzewka, a po ćwiczeniach rozciąganie. Co do domu, to nigdy nie mogłam ćwiczyć - co 5 minut albo mąż, albo córa czegoś pilnie chcieli ode mnie, córeczka chciała ćwiczyć ze mną, tzn skakać mi po brzuchu - teraz więc już wiedzą, że mnie nie ma wieczorami, i muszą sobie radzić sami;).

                        Co do diety, to jem wszystko, na co mam ochotę, ale przez lata odzwyczaiłam się od dużej ilości tłustych potraw (typu schabowy czy placki ziemniaczane), z mężem uwielbiamy kuchnię śródziemnomorską - spagetti, pizza, dużo pomidorów, dużo surówek, nie przepadam za ciastami (uwielbiam czekoladę i śliwki suszone). Jeśli przytyję, wystarczy mi przez 2 tygodnie ograniczyć słodycze, i waga wraca do normy (gdzieś czytałam o idealnej wadze ustalanej przez własny organizm, do której jest łatwo wrócić, ale i trudno ją obniżyć). Dużo rzeczy jem intuicyjnie - np ostatnio rzucałam się na łososia, teraz na świeży sok z marchewki, kiedyś namiętnie jadłam słonecznik;).
                        • nadinka_nadinka do kruszynki 08.03.06, 23:54
                          cwiczylas cos na wysmuklenie talii? mam wrazenie, ze przy mojej genetycznie
                          uwarunkowanej sklonnosci do tycia na brzuchu ponizej 70 cm nigdy nie zejde.
                          • kruszynka301 Re: do kruszynki 10.03.06, 09:31
                            nie, nic nie ćwiczyłam dodatkowo (ćwiczę wszystkie partie w tym samym stopniu),
                            talię miałam mniej więcej taką samą, jedynie udało mi pozbyć w dużym stopniu
                            pozostałości brzuszka po ciąży (poniżej talii).
            • elfia4 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 09.03.06, 00:04
              u mnie kilogram czy dwa, które zimą się "przyczepią" powodują,że mój brzuch i
              uda zaczynaja w lustrze wyglądać jakby przybyło mi z pięć kg, ale od wiosny
              wszystko zaczyna wracać do normy (50-51kg przy 158cm).Kiedy ćwiczyłam
              intensywniej-nawet 6 razy w tyg siłownia-ważyłam w porywach do 55kg, a
              wyglądałam lepiej. WAGA JEST BAAARDZO WZGLĘDNA!!! Lepiej polegać na centymetrze
              i regularnie mierzyć się,a nie tylko ważyć.
              • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 09.03.06, 09:02
                Dziewczyny oki, przekonalyscie mnie,ze waga jest wzgledna, w takim razie
                postaram sie do tego az takiej wagi nie przywiazywac(ale mi sie napisalo;)), ale
                prosze wytlumaczcie mi jeszcze cos- jak to w takim razie mozliwe, ze wszystkie
                modelki waza tak malutko przy tak duzym wzroscie, prosze wytlumaczcie mi to po
                prostu!Czy one w ogole nie cwicza?I nie maja w zwiazku z tym widocznych
                miesni?Czy jedza baaaardzo malutko?Jak to jest?Pytam z ciekawosci, bo zawsze
                chcialam byc postrzegana jako szczuplutka i delikatna, jak wlasnie
                modelka...wiem ze to ie do konca realne, ale takie ciche marzenie;)
                • Gość: kamilka Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:58
                  • Gość: kamilka Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:02
                    dziewczyno, ja mam 176 cm wzrostu i wg tabel powinnam ważyć ok 62 kg albo
                    czasem mniej, w zależności co za tabela
                    kiedyś tyle ważyłam jak byłam chora i wyglądałam FATALNIE, teraz ważę 68 kg i
                    uważam że to jest idealna waga dla mnie
                    dlaczego? każdy z nas ma inną budowę, inną masę, ja po prostu mam, nie wiem,
                    moze ciężkie kości czy co, ale wyglądam szczupło, ale jak sie przyznaje do wagi
                    to ludzie sie patrzą z niedowierzaniem
                    więc nie patrz na kilogramy tylko na wymiary i czy masz ładne, jędrne ciało a
                    nie ile wskazuje waga, troszkę pomyśl!!!
    • Gość: agata Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.era.pl 10.03.06, 10:03
      Jak ktos tutaj juz napisal: bylas na zajeciach 6 razy a oczekujesz bog wie
      czego:)
      2 razy w tygodniu po godz zajec to intensywnosc ledwo wystarczajaca do
      utrzymania kondycji.
      Na schudniecie potrzeba troszke wiecej;) dobrze ze dodalas plywanie, ale z
      doswiadczenia wiem ze przy sredniej intensywnosci na efekty musisz troche
      poczekac. Cierpliwosci:)
      • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 10.03.06, 10:45
        Agata- no to wedlug Ciebie ile powinnam cwiczyc w tygodniu? Codziennie?
        Slyszalam opinie, ze jesli zaczne intensywne treningi a potem z jakichs wzgledow
        z nich zrezygnuje, albo ogranicze, to organizm przyzwyczajony do wyslilku wroci
        do swojej wczesniejszej wagi i bedzie to drugi raz duzo gorzej stracic!Czyt o
        nie jest prawda? Dlatego nie chce sie bardzo forsowac.

        2 razy w tygodniu po godz zajec to intensywnosc ledwo wystarczajaca do
        > utrzymania kondycji.

        Nie sadze, by tak bylo w przypadku osob, ktore nigdy zadnego sportu nie
        uprawialy intensywnie...

        Kamila- nie jestem zdesperowana, chce tylko wiedziec, jak to mozliwe, ze modelki
        tak malo waza i wygladaja przy tym dobrze???Naprawde to ciezko zrozumiec?
        Wzsystkie szczuple normalne dziewczyny, ktore maja naprawde fajne ciala waza
        duzo wiecej od modelek, wiec skad to dziwne przekonanie, ze TRZEBA wazyc malo?
        Ja sie po prostu nad tym zastanawiam, a nie "nie mysle". Czy jest tu ktos, kto
        mi to wytlumaczy? Poza tym wszystkie piszecie, ze jak kiedys tam wazylyscie
        amlo, to mowiono wam, ze zle wygladacie- sadzicie ze wiekszosci naszych modelek
        tak sie nie mowi? Pierwsza z brzegu Kate Moss, wszyscy uwazaja ze jest strasznie
        chy=uda ale wszyscy uwazaja tez ze jest piekna...i robi nadal kariere. Dziwne
        czy nie???? O to mi chodzi!!!
        Doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze nie musialabym wlasciwie nic chudnac, bo
        i tak wygladam nienajgorzej, ale chce swoje cialko tez wymodelowac i ujedrnic, a
        tego nie zrobie bez cwiczen.
        Sorka za krzycenie, ale mam wrazaie ze nie jestem do konca rozumiana. To kwestia
        psychologii, a nie mojego odchudzania....
        Pozdr
        • Gość: agata Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.era.pl 10.03.06, 13:05
          Agnes, nie kombinuj, cwicz sobie te 2 razy w tygodniu plus basen, ale nie dziw
          sie ze nie ma spektakularnych efektow po 3 tygodniach. Przypominam: bylas na
          zajeciach godzinnych tylko 6 razy:)). Jak ktos napisal; nie wiemy nawet co to
          byly za zajecia, o jakiej porze na nie chodzisz i jak bardzo byly intensywne.

          Nie, nie codziennie.
          U mnie zauwazalne skutki cwiczenia widac po miesiacu cwiczenia 5 razy w tyg.
          Oczywiscie: silownia co 2 dni, cardio kazdego z tych 5 dni.
          Po prostu sprobuj sie wiecej ruszac, na pewno pomoze:)

          Nie, nie zgodze sie z Twoja "teoria" ale szczerze mowiac strasznie duzo czasu
          zajeloby mi tlumaczenie tego. Po prostu mi sie nie chce:)) musze skonczyc to co
          mam do zrobienia i lece pobiegac na biezni - w koncu zaraz zaczyna sie
          weekend;)))))
        • beata_k1 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 10.03.06, 13:17
          aga, jesli to kwestia psychologii to to nie jest odpowiednie forum:)
          nad czym ty sie dziewczyno zastanawiasz? ze kogos mimo ze jest chudy nazwano
          pieknym? wczoraj w telewizji gosc Reni Jusis nazwal pieknoscia..jak dla mnie
          ona jest po prostu brzydka. Czy cos z tego wynika? nic.
          nie rozumiem po co sie nad tym zastanawiasz, dlaczego trzeba wazyc mniej. albo
          jestes bardzo mloda i nieodporna, albo masz za duzo czasu. nie marnuj czasu na
          myslenie od takich rzeczach, o ile nie chcesz koniecznie zostac ta modelka. a
          rozumiem ze nie. zamiast tego idz po prostu pobiegac do parku, na zdrowie ci to
          wyjdzie:-)))))


          pozdrawiam cie:)
          • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 10.03.06, 14:36
            Ok dziewczyny koncze te moje wywody:)Dzieki za wszelkie propozycje, na pewno
            skorzystam, juz zreszta w duzym stopniu czerpie przyjemnosc ze zwiekszonego ruchu:)
            Co do tego modelingu- zastanawia mnie to po prostu, dlaczego tak sie lansuje
            mode na chudosc. Fakt, moze to nie jest kwestia dla tego forum, ale ciekawi mnie
            zwyczajnie, kto steruje tym, by mlodym dziewczynom wmawiac takie pier...doly.
            No, ale snu mi to z oczu nie spedza;)
            Co do biegania- jeszcze takie pytanko jedno- czy taki sam efekt bedzie, jesli
            bede codziennie w dni, kiedy nie uprawiam zadnego sportu, biegala np 20 min.(na
            poczatek), ale-zaznaczam- w domu, w pokoju, czyli w miejscu?? Baaaardzo nie
            lubie biegac na dworze, nie mam najlepszej kondycji, czuje sie dziwnie jak inni
            na mnie sie gapia, wolalabym w domu. Pytanie- czy daje to takie same efekty, jak
            bieganie po parku:)
            nie smiejcie sie, tylko odpowiedzcie:)
            pozdr
            • Gość: agata Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: *.era.pl 10.03.06, 15:07
              Ciezko powiedziec czy efekt bedzie taki sam:), chyba nie do konca;). Na pewno
              duzo lepszy jakbys tego nie robila w ogole:). Poza tym taki trucht w miejsciu
              to Ci sie bardzo szybko znudzi:).

              Ale 20 minut ze skakanka lub hula hop (o ile w pokoju sie zmiescisz oczywiscie)
              to juz duuuzo lepszy pomysl. I polecam szczegolnie to drugie - na "boczki" i
              talie:)

              pozdrawiam, i zycze "zaciecia":)
        • scept89 Re: Kate... 10.03.06, 14:47
          agnes napisał(a):
          >Pierwsza z brzegu Kate Moss, wszyscy uwazaja ze jest strasznie
          > chy=uda ale wszyscy uwazaja tez ze jest piekna...i robi nadal kariere. Dziwne
          > czy nie???? O to mi chodzi!!!

          zapewne chodzi Ci o to:
          www.mirror.co.uk/news/tm_objectid=16133522&method=full&siteid=94762&headline=exclusive--cocaine-kate-name_page.html
          Jak widzisz przeciwrozumcze "metody" na utzrymanie wagi wsrod modelek istnieja.
          Patrz takze haslo "anoreksja".
    • Gość: agnes Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu IP: 212.182.126.* 10.03.06, 15:18
      Hmm...no dzieki. Co do biegania w domu - moze mi sie nie znudzi;)Dobrze,ze daje
      w ogole jakies efekty;)A jesli chodzi o skakanke- wlasnie w pokoju sie nie
      zmieszcze, a hula- hop sprobuje:)Gdzie moge go kupic?

      Dzikei za link o Kate- ona nie jest moja idolka, ale wiele osob sie nia
      zachwyca, natomiast mnie dziwi nie to jak one to robia,ze sa tak szczuple-
      chociaz to tez, ale glownie- dlaczego ta chudosc sie lansuje...To mnie
      zastanawia, kto na tym robi interes?A co do anoreksji itp- nie wszytskie modelki
      sa anorektyczkami- patrz np wszystkie Miss, wiec?...
      • scept89 Re: modelki 10.03.06, 15:38
        > Dzikei za link o Kate- ona nie jest moja idolka, ale wiele osob sie nia
        > zachwyca, natomiast mnie dziwi nie to jak one to robia,ze sa tak szczuple

        1) geny + odzywianie we wczesnym dziecinstwie (== ilosc kk. tluszczowych wtedy
        sie ustala)
        2) diety (wlaczajac w to wariackie i anorektyczne idiotyzmy)
        3) cwiczenia po kilka godzin dziennie
        4) "substancje"

        Podsumowujac: na pewnym poziomie Twoje pytanie przypomina inne "dlaczego
        koszykarze sa tak wysocy i sprawni".

        >A co do anoreksji itp- nie wszytskie modelki
        > sa anorektyczkami

        Pewnie. Powszwechnie wiadomo ze zywia sie one jak zawodnicy sumo dodatkowo lezac
        calymi dniami w lozach a kalorie zuzywaje jedynie na myslenie o kolorze szminki.
        Stawiam kokosy przeciw orzeszkom ze wiekszosc trzyma niekiedy drakonskie diety a
        nieliczne obzartuchy wypadaja po paru latach albo maja zawyzona podstawowa
        przemiane materii, czy to w wyniku "srodkow" czy tez genetycznie. Rownie dobrze
        mozna "nasladowac" koszykarzy kiedy o wzrost chodzi...
        • Gość: agnes Re: modelki IP: 212.182.126.* 10.03.06, 16:10
          Dziekuje za odpowiedz na pierwsza czesc mojego pytania.A co z druga?;)
      • kruszynka301 Re: No to jeszcze cos o odchudzaniu 10.03.06, 16:15
        "To mnie
        > zastanawia, kto na tym robi interes?"
        No jak to kto??? Istnieją tysiące lekarstw/diet/podręczników/dietetyków -
        mało??? Poczytaj sobie jakiekolwiek forum o urodzie/fitnesie - co jest
        największym problemem współczesnych kobiet? Troska o wagę jest rzeczą idealną -
        jest niezależna od wieku - martwią się nią wszystkie kobiety od lat 3 do 100 -
        czyli biznes na lata.

        Tak na poważnie - najprościej skroić ubranie dla kogoś bez biustu i bioder -
        wtedy tkanina najlepiej się układa (nie ma żadnych pagórków;). Najtrudniej
        szyje się dla osób o figurze klepsydry, czyli o sporym biuście, wąskiej talii i
        szerokich biodrach - np z moją figurą niemożliwe jest znalezienie dobrze
        leżącej marynarki - talię mam w rozmiarze 36, biust w rozmiarze 40;). Chodzę w
        dzianinach;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka