Dodaj do ulubionych

Jem i ćwiczę.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:56
Co sie stanie jeśli będę jała normalnie tak jak jem do tej pory bez zadnej
diety i będę ćwiczyła? Czy moje mięśnie się rozrosną? A moze bedę troszkę
chudła? Czy jest sens ćwiczyć dłużej po większym obżarstwie?? Zauważyłam że w
czasach kiedy nie .ćwiczyłam wcale byłam szczuplejsza. Widze to po ubraniach.
Czy znajdzie sie ktoś kto mi to wytłumaczy??
Obserwuj wątek
    • Gość: m. Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:03
      jeżeli zależy ci na chudnięciu, musisz dbac aby zachowac ujemny bilans
      energetyczny, czyli musisz zużywać więcej energii niz dostarczasz... Może być
      tak, że po treningu wzmaga się łaknienie i nadrabiasz stracone wcześniej
      kalorie.. tak się odbywa przy itensywnym wysiłku. Dlatego przy spalaniu tkanki
      tłuszczowej ważne jest by wysiłek nie był za intensywny HR 130-150, nie
      więcej...
      • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:12
        Po wysiłku zazwyczaj zjadam jabłko. ale nie wiem czy powinnam wogóle tym
        bardziej że ćwiczę dość późno. Rano ćwiczę także ok 30 min. Ale drażni mnie to
        ze wciaż chce mi sie jeść. I pewnie dlatego waga stoi w miejscu. Obawiam jednak
        sie najbardziej tego ze będę sie rozrastać.
        • Gość: m. Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:18
          wieczorem (najlepiej w ogóle ogranicz, nie tylko wieczorem) nie jedz
          węglowodanów, czyli makaronów, pieczywa, ziemnieków, ryżu, możesz jeść owoce,
          warzywa, czyli sałatki..
          Nie będziesz się rozrastać jeżeli będziesz ćw racjonalnie, rób dużo aerobów,
          czyli rower, bieżnia itd... przynajmniej pół godziny, najlepiej ok. 1 h.
          Pamiętaj, że w odchudzaniu ważna jest przede wszystkim dieta, bez niej nie
          schudniesz, nawet jak będziesz 3 h ćw codziennie. Jedz często, co 3h i mniejsze
          porcje, nie dopuszczaj, żebyś była piekielnie głodna, bo wtedy można pochłonąć
          całą lodówkę :-)
          • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:24
            Dzięki bardzo. a moze oreientujesz sie ile czasu po posiłku powinnam odczekać
            żeby zacząć ćwiczyć?
            • Gość: beata Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:35
              srednio z 2 h na pewno, chodzi o to zebys nie była pełna i nie dostała tez kolki
      • Gość: jackk3 Re: Jem i ćwiczę. IP: *.ptr.terago.ca 10.03.06, 15:45
        <Dlatego przy spalaniu tkanki tłuszczowej ważne jest by wysiłek nie był za
        intensywny HR 130-150, nie więcej...>
        To stwierdzenie nie jest do konca prawdziwe. Mozna tez spalac tkanke tluszczowa
        (i nawet w wiekszym stopniu stosujac intensywne i bardzo intensywne cwiczenia).
        Dieta bardzo pomaga ale wcale nie jest konieczna gdy mamy ujemny bilans
        kaloryczny. Co innego ZDROWE odzywianie to jest konieczne. Takie moje skromne
        zdanie.
        Pzdr
    • Gość: jackk3 Re: Jem i ćwiczę. IP: *.ptr.terago.ca 10.03.06, 15:49
      Bez obawy. Aby Ci urosly miesnie musialabys niezle cwiczyc na silowni.
      <Zauważyłam że w czasach kiedy nie ćwiczyłam wcale byłam szczuplejsza. Widze to
      po ubraniach. >
      Poprostu 'latka leca', prawdopodobnie twoja przemiana materii sie spowolnila
      deczko.
      Pzdr

    • Gość: ciepły Re: Jem i ćwiczę. IP: *.gov.pl 10.03.06, 16:04
      zmień zawyki, tylko ćwicz i pij płyny przez 2 do 3 tygodni. Zaufaj własnemu
      organizmowi ( zobaczysz że po kilku dniach nie chce się jeść). Taka dieta jest
      mega lepsza i skuteczniesza od Koponchaskiej lub innej beachowskiej. Ćwiczenia
      i płyny zpowodują że twój organizm będzie oczyszczony i naturalnie schudniesz.
      Pojawią się mieśnie a efekt jojo będzie marginalny ok 2-3 kilo. Za to stracisz
      około 10-15. Warto spróbować. Uważaj jednak jeśli masz jakieś kłopoty ze
      zdrowiem ( np . cukrzyca). Metoda znana od wieków. Bardzo skuteczna. Acha i po
      6 tygodniach będziesz zaskoczona bo będziesz o wiele silniejsza fizycznie!!
      • Gość: halo Re: Jem i ćwiczę. IP: *.aster.pl 10.03.06, 16:57
        zaraz, zaraz, a jedenie??? nic nie jemy jak tak ćwiczymy i pijemy ??????
      • Gość: jackk3 Re: Jem i ćwiczę. IP: *.ptr.terago.ca 10.03.06, 17:02
        Co ty chlopie takie farmazony.... Chcesz zeby DZIEWCZYNA cwiczyla sile i pila
        plyny tylko i jej miesnie sie pojawia? Gdzie takich rewelacji sie naczytales? A
        to 'oczyszczanie' to wlasciwie z czego i jak sie odbywa?
      • ip.150.519.68 Re: Jem i ćwiczę. 10.03.06, 17:29
        Gość portalu: ciepły napisał(a):

        > zmień zawyki, tylko ćwicz i pij płyny przez 2 do 3 tygodni. Zaufaj własnemu
        > organizmowi ( zobaczysz że po kilku dniach nie chce się jeść).

        Chcesz ją zabić ?
      • nadinka_nadinka Re: Jem i ćwiczę. 10.03.06, 18:01
        Gość portalu: ciepły napisał(a):

        > zmień zawyki, tylko ćwicz i pij płyny przez 2 do 3 tygodni. Zaufaj własnemu
        > organizmowi ( zobaczysz że po kilku dniach nie chce się jeść). Taka dieta jest
        > mega lepsza i skuteczniesza od Koponchaskiej lub innej beachowskiej. Ćwiczenia
        > i płyny zpowodują że twój organizm będzie oczyszczony i naturalnie schudniesz.
        > Pojawią się mieśnie a efekt jojo będzie marginalny ok 2-3 kilo. Za to stracisz
        > około 10-15. Warto spróbować. Uważaj jednak jeśli masz jakieś kłopoty ze
        > zdrowiem ( np . cukrzyca). Metoda znana od wieków. Bardzo skuteczna. Acha i po
        > 6 tygodniach będziesz zaskoczona bo będziesz o wiele silniejsza fizycznie!!

        i kwatere na cmentarzu tez powinnam kupic?
      • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:40
        z tymi nawykami jest ok. Można byłoby je zmienić i faktycznie głodówka
        pomogłaby mi pokonac mój ciągły głód,. Ale ja ważę 51 kg. przy wzroście 162cm i
        nie chcę dużo schudnąć bo tylko do 48-49. I nie bardzo wiem czy samymi
        ćwiczeniami uda mi się. A moze już nie skoro ćwiczę. A co do głodowania to
        chyba nie dam rady chyba bo od razu mam zawroty głowy. Więc chyba musi być
        jakiś inny plan. Prosze o sugestie. ćwiczę pół godziny rano i godzinkę
        wieczorem i chyba muszę trochę jeść.
        • kruszynka301 Re: Jem i ćwiczę. 11.03.06, 10:49
          jeśli chcesz schudnąć 2 kg, spróbuj odstawić słodycze, przekąski, słodkie soki, cukier - mnie wystarcza 2 tygodnie bez słodyczy (jednak ja ważę kilka kilogramów więcej). Poprzez ćwiczenia nigdy mi się nie udało schudnąć, ćwiczenia wyszczuplają i modelują. Pewnie, jak ktoś startuje z 80 kg, to mu waga spada, ale schudnąc z 51 kg jest rzeczą trudniejszą - i dyskusyjną.
          • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 10:58
            :)) Dzięki bardzo. Postaram sie . Soków nie piję wogóle, nie słodzę nic tylko
            często mam ochotę a to na kawałek sernika a to na naleśniczki. I wciąż jestem
            głodna. Nie wiem czy to ma związek z chorobami gastrycznymi czy po prostu
            psychika. Kiedyś do 12 mogłam nic nie jeść bo miała wstręt do jedzenia a teraz
            o 10 już mnie skręca. wystarczały mi 3 posiłki a teraz jem co 2 godziny bo mnie
            ssie z głodu. Mogłam jeść o 22 kolację i nic a teraz boję sie zjeść po 18 bo
            wmówiłam sobie ze przytyję. Rozkładam ręce i nie wiem co robić
            • kruszynka301 Re: Jem i ćwiczę. 11.03.06, 11:22

              Jeśli tak bardzo nie chcesz przytyć, jedz co 2 godziny małe porcje - głównie jogurty, owoce, warzywa, pestki słonecznika. Serniki i naleśniki nie są wskazane, może spróbujesz suszonych śliwek (ilość kalorii podobna, jednak zawierają cennne składniki).
              Jesli nie jesz niczego po 18,00 (i bardzo dobrze), to nie dziw się, że o 10.00 rano jesteś już głodna - to chyba normalne?;). Ja muszę zjeść do 9.00.
              Moim zdaniem, nie powinnaś ważyć mniej, a ćwiczenia, któe wykonujesz, sprawią, że za kilka miesięcy będziesz miała mniej centymetrów w obwodach - bo w końcu o to przecież chodzi, prawda?
              • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:30
                Mam nadzieję że masz rację. Mam dziwne jeszcze jakieś przeświadczenie że im
                mniej kg tym szczuplejsza. Chciałabym mieć w obwodach mniej> Lepiej sie czuję w
                ubraniach lużniejszych niż obcisłych(szczególnie spodniach) jeszcze raz wielkie
                dzięki. Pozdrawiam
                • kruszynka301 Re: Jem i ćwiczę. 11.03.06, 11:35
                  Mam dziwne jeszcze jakieś przeświadczenie że im
                  > mniej kg tym szczuplejsza.
                  Cała tajemnica tkwi w tym, że mięśnie ważą więcej niż tłuszczyk - a więc jeśli poprzez ćwiczenia tłuszczyk zanika, a pojawiają się mięśnie, to chociaż waga się nie zmienia, "objętościowo" jest człowieka mniej.
                  • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:38
                    W końcu ktoś konkretnie mnie uświadomił.
                  • Gość: mala.mi Re: Jem i ćwiczę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:41
                    Mam jeszcze jedno pytanko. Czy możliwe jest żebym rozrastała sie w szerz?
                    Chodzi mi mianowicie o moje nogi to do nich głównie mam zastrzezenia. Jeżdżę na
                    rowerku stacjonarnym. Czy w związku z tym ucierpią na tym moje uda i łydki? Bo
                    własnie po nich wydaje mi sie że spodnie są ciaśniejsze.
                    • kruszynka301 Re: Jem i ćwiczę. 11.03.06, 13:13
                      Niestety, nie znam się na tyle, aby móc w pełni kompetentnie odpowiedzieć, ale jest to możliwe - też tak miałam po intensywnej jeździe na rowerze, dlatego teraz wolę fitness z instruktorem (zawsze po treningu jest 10-minutowe rozciąganie mięśni, między innymi mające na celu "wydłużanie" mięśni, a nie rozszerzanie). Jeżdzę na rowerze tylko dla przyjemności w weekend z całą rodzinką, jeśli jest ładna pogoda.
                      • gumi3 Re: Jem i ćwiczę. 12.03.06, 17:02
                        podczas jazdy roerem pracuja wyselekcionwane miesnie(luda i posladki), moga sie
                        one rozrastac(uzaleznione jest to od intesywnosci cwiczen). sam w wakacie
                        jezdilem rowarwm do pracy 10km dzienie, po 3 miesiacach zaobserwowalem
                        intensywnu rozwuj miesni lud. wydaje mi sie ze najbardziej zruwnowazony wysilek
                        dla czlego ciala zapewnia plywanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka