joga

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.01, 09:22
Jeśli zajrzy tu ktoś, kto ćwiczy jogę, to proszę, żeby podzielił się ze mną
swoimi odczuciami na temat tych ćwiczeń.
A moze ktoś wie, gdzie we Wrocławiu można poćwiczyć jogę?
A jeszcze przy okazji - jakieś fajne salony masażu (nie erotycznego:))) w tym
mieście??
Pozdrawiam
    • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* / *.mac.edu.pl 23.10.01, 12:43
      Cześć, Kaja
      Ćwiczę.Ale zaledwie od marca tego roku. Zaledwie, bo podobnież dopiero po 2
      latach można powiedzieć, że wie sie co nieco o jodze. Zaznaczam, że nie łączę
      tego ani z dietą wegetariańską (chociaż nie jem mięsa codziennie) ani z
      religią. Po prostu ćwiczenia fizyczne.
      Na zajęcia zapisałam się pod wpływem namowy koleżanek - w grupie raźniej. One
      po miesięcu zrezygnowały, a ja dzielnie chodzę dalej.
      Wcześniej chodziłam na aerobik, step i...naprawdę jestem bardzo zadowolona ze
      zmiany rodzaju wysiłku fizycznego - ćwiczenia nie przeciążają stawów, ponieważ
      nie wykonuje się żadnych podskoków, po jakimś czasie dostrzegasz, że jesteś
      dużo bardziej elastyczna i rozciągnięta. A poza tym te ćwiczenia wspaniale
      odstresowują i relaksują. Ale nie myśl, że są bardzo proste - w czasie zajęć
      bardzo często wszyscy spływają potem, jeżeli tak się nie dzieje to znaczy, że
      poprostu coś się robi nie tak. Dlatego bardzo ważne jest trafienie na dobrego
      trenera, który bardzo szczegółowo omawia, jak wykonać dane ćwiczenie i
      dodatkowo ciągle kontroluje, czy rzeczywiście postawa jest prawidłowa.
      Dodatkową zaletą jest to, że nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o wiek,
      czy tuszę uczestników zajęć. Jedynie jeżeli ma się duża wadę wzroku to nie
      można wykonywać niektórych ćwiczeń.
      Niestety nie jestem z Wrocławia, więc nie mogę Ci polecić konkretnego klubu,
      ale jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania służe pomocą .
      Pozdrawiam.
      • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.01, 11:47
        Dziękuję Ci bardzo! Chciałabym zacząć ćwiczyć od listopada lub grudnia; i
        właśnie również chodzi mi o ćwiczenia zwiększające sprawność fizyczną a
        jednocześnie odstresowujące. Twój post zwiększył moją motywację!! Jak będę
        miała jakieś pytania, to pozwolę sobie odezwać się do Ciebie. A tak z
        ciekawości gdzie mieszkasz?
        Pozdrawiam również
        • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* / *.mac.edu.pl 24.10.01, 13:48
          Wpadłam właśnie na pomysł, że na najbliższych zajęciach spytam się trenera, czy
          nie wie, gdzie we Wrocławiu można poćwiczyć. Podejrzewam, że to towarzystwo zna
          się jak "łyse konie", więc jest szansa...Jeżeli coś będę wiedziała odezwę się
          pod koniec tygodnia. A dla zaspokojenia Twojej ciekawości - jestem z W-wy :))
          Pozdowienia!
          • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.01, 15:04
            Będę wdzięczna! Znalazłam sobie stronę internetową jakiejś Szkoły, ale
            chciałabym mieć większy wybór.
            Pozdrawiam stolicę!
            • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* 31.10.01, 11:41
              Już mam namiary! Wejdź na stronę www.jogacentrum.pl i w dziale kontakty na
              przedostatnim miejscu na liście znajdziesz osobę z Wrocławia polecaną przez
              moich trenerów.
              Pozdr.
              • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.01, 15:40
                Dzięki Ina! Znalazłam to nazwisko. Na liście są jeszcze dwie osoby działające
                we Wrocławiu, ale rozumiem, że są mniej godne zufania? Na pewno zadzwonię do
                polecanego faceta. Oprócz tego mam jeszcze dwa adresy i myślę, że coś z tego
                bez problemu sobie wybiorę. Dzięki jeszcze raz.
                A mam jeszcze pytanie jak się czujesz po tych kilku miesiącach ćwiczeń -
                fizycznie i psychicznie? Pisałaś już trochę na ten temat, ale interesuje mnie
                czy joga rzeczywiście działa tak relaksująco jak to się powszechnie twierdzi?
                Jeśli możesz, napisz coś jeszcze na ten temat.
                Pozdrawiam serdecznie!
                • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* 08.11.01, 15:26
                  Jeśli chodzi o pozostałe dwie osoby z listy, to po prostu nie otrzymałam ich
                  nazwisk. A twierdzenie, że nie są godne polecenia może być trochę
                  niesprawiedliwe :)
                  Jeśli chodzi o relaks, to - najkrócej rzecz ujmując - po sesji czuję się jak
                  po cudownym, rozluźniająco - relaksującym masażu. Poza tym cały czas (w czasie
                  pracy, jazdy tramwajem...) odruchowo kontroluję swoją postawę - jestem
                  wyprostowana, a najbardziej zadowolony jest mój partner - moje reakcje na różne
                  stresowe sytuacje są bardziej wyważone i spokojne.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 15:38
                    No to zachęciłaś mnie jeszcze bardziej! Mam zamiar zacząć od grudnia i mam
                    nadzieję, że też będę się tak czuła:)!!
                    A co tych dwóch nazwisk - to trochę żartowałam:) -może nie są po prostu znani w
                    Wawie.
                    Dziękuję jeszcze raz.
                    Pozdrawiam:)
      • Gość: cleo Re: joga IP: *.man.polbox.pl 24.10.01, 15:30
        czy mozesz napisać gdzie ten klub w Warszawie?
        • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* / *.mac.edu.pl 25.10.01, 10:06
          www.ahj.pl
          Pozdr.
          • Gość: cleo Re: joga IP: *.man.polbox.pl 02.11.01, 11:02
            dzięki

            a na Ursynowie może jest jakiś punkt?
            • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* 08.11.01, 15:17
              przykro mi, ale się nie orientuję
              p.
            • Gość: misia Re: joga IP: *.netia.pl 22.11.01, 03:03
              na Ursynowie są zajęcia na ul. Koncertowej 4 (metro Ursynów) . Polecam. jest
              superrrrr!!!!!
              • Gość: Noska Re: joga IP: *.uzh.uni-freiburg.de 18.01.02, 21:26
                hej siostro! no, prosze, nawet juz sie rodzinnie udzielamy na forum. ja tu
                weszlam, zeby sie czegos na temat jogi dowiedziec a moglam sie w domu
                dowiedziec:))
                g.
            • Gość: fanny Re: joga do cleo IP: *.chello.pl 22.11.01, 13:07
              Gość portalu: cleo napisał(a):

              > dzięki
              >
              > a na Ursynowie może jest jakiś punkt?

              Ja znam tylko klase jogi w Gimnasionie. Moge smialo polecic.
      • Gość: rena Re: joga IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 25.10.01, 08:51
        a czy dzieki jodze mozna schudnac?

        rena@post.pl
        • Gość: fanny Re: joga IP: *.chello.pl 24.11.01, 12:36
          Intensywnie cwiczac mozna. No i podobno cwiczenia wplywaja na uregulowanie
          wydzielania roznych hormonow i ogolne wyregulowanie organizmu miedzy innymi
          przemiany materii.
        • Gość: fanny Re: joga IP: *.chello.pl 24.11.01, 12:36
          Intensywnie cwiczac mozna. No i podobno cwiczenia wplywaja na uregulowanie
          wydzielania roznych hormonow i ogolne wyregulowanie organizmu miedzy innymi
          przemiany materii.
        • Gość: fanny Re: joga IP: *.chello.pl 24.11.01, 12:36
          Intensywnie cwiczac mozna. No i podobno cwiczenia wplywaja na uregulowanie
          wydzielania roznych hormonow i ogolne wyregulowanie organizmu miedzy innymi
          przemiany materii.
    • Gość: Ania:) Re: joga IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.01, 12:19
      • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.01, 15:43
        Miła "rodaczko" Aniu, napisz jeszcze raz to co nie udało Ci się wysłać:))
        • Gość: luiza Re: joga IP: 217.153.32.* 09.12.01, 15:18
          Czesc Kaja, widze, ze urwala sie rozmowa, ale moze przy okazji jeszcze to
          kiedys przeczytasz. Cwicze joge 2 lata. To podobno jeszcze niezbyt dlugo :).
          Efekty moga byc przerozne: dobre samopoczucie, poprawa kondycji, wyszczuplenie
          sylwetki (chociaz brzuch zaczyna troche wystawac, obejrzalam tez
          prowadzacych :) ), oczywiscie jesli sie intensywnie cwiczy i zmieni diete, to
          efekt jest bardziej wyrazny. Ja osobiscie nie polecam zbyt intensywnego
          treningu od poczatku (chyba najlepiej jest cwiczyc 2 razy w tyg.), poniewaz
          moga sie pojawic tez dosyc przykre objawy. Efekty tych cwiczen sa powazniejsze
          niz przy uprawianiu innych sportow, wiec lepiej obchodzic sie ze soba
          lagodnie.Pozdrawiam
          • Gość: KAJA Re: joga-do Luizy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.01, 14:59
            Przeczytałam, przeczytałam, dzięki!
            Mnie najbardziej interesuje dobre samopoczucie i poprawa kondycji (głównie
            wzmocnienie kręgosłupa).
            Bardzo zaniepokoiło mnie to co napisałaś o brzuchu - co to znaczy, że zaczyna
            wystawać??!!! mój i tak ma tendencje do wystawania i nie chciałabym, żeby mu się
            to pogłębiło:))
            A jakie są te "dość przykre objawy"?? Napisz, proszę, coś bliżej, żebym wiedziała
            na co muszę uważać.
            Pozdrawiam

            Gość portalu: luiza napisał(a):

            > Czesc Kaja, widze, ze urwala sie rozmowa, ale moze przy okazji jeszcze to
            > kiedys przeczytasz. Cwicze joge 2 lata. To podobno jeszcze niezbyt dlugo :).
            > Efekty moga byc przerozne: dobre samopoczucie, poprawa kondycji, wyszczuplenie
            > sylwetki (chociaz brzuch zaczyna troche wystawac, obejrzalam tez
            > prowadzacych :) ), oczywiscie jesli sie intensywnie cwiczy i zmieni diete, to
            > efekt jest bardziej wyrazny. Ja osobiscie nie polecam zbyt intensywnego
            > treningu od poczatku (chyba najlepiej jest cwiczyc 2 razy w tyg.), poniewaz
            > moga sie pojawic tez dosyc przykre objawy. Efekty tych cwiczen sa powazniejsze
            > niz przy uprawianiu innych sportow, wiec lepiej obchodzic sie ze soba
            > lagodnie.Pozdrawiam

            • Gość: Luiza Re: joga-do Luizy IP: 217.153.32.* 12.12.01, 08:31
              Gość portalu: KAJA napisał(a):

              > Przeczytałam, przeczytałam, dzięki!
              > Mnie najbardziej interesuje dobre samopoczucie i poprawa kondycji (głównie
              > wzmocnienie kręgosłupa).
              Masz to gwarantowane. Tylko nie rob nic na sile. Te cwiczenia sa bardzo
              wciagajace, latwo mozna ulec pokusie (szczegolnie w grupie, przy zachecie
              nauczyciela), zeby dac z siebie wszystko, a jeszcze gdy zaczyna sie robic
              postepy... Ale mnie osobiscie bardziej odpowiada podejscie swietnej nauczycielki
              Iyengara, Wloszki Gabrieli Giubilaro, ktora mowi, ze trzeba pamietac, iz z
              efektami zostajemy my sami (mozesz przeczytac jej artykul na stronie Adama
              Bielewicza: www.joga.net.pl - Czytelnia - Gabriela Giubilaro). Wszystko jednak
              zalezy od Twoich predyspozycji. Przy przetrenowaniu, mysle ze tak jak przy kazdym
              innym wysilku fizycznym, nastepuje po prostu przemeczenie, spadek nastroju itd.
              Poza tym zauwazylam, ze czasem duzo lepiej wychodza pozycje jesli sie naprawde od
              tego odpocznie albo gdy sie je wykonuje lagodniej niz dotychczas. Taka tajemnicza
              sprawa...
              > Bardzo zaniepokoiło mnie to co napisałaś o brzuchu - co to znaczy, że zaczyna
              > wystawać??!!! mój i tak ma tendencje do wystawania i nie chciałabym, żeby mu si
              > ę
              > to pogłębiło:))
              Co do brzucha - zobaczysz co sie z nim bedzie dzialo. Zreszta ja pisze tylko o
              swoich obserwacjach i naprawde nie jestem ekspertem. Moj brzuch jest raczej
              plaski i rzeczywiscie miesnie zarowno brzucha jak i wszystkie inne mi sie
              wzmocnily. Ale ma troche inny ksztalt (troche nie pasuje do obowiazujacych
              kanonow mody :) ). Jest wiekszy troche wyzej niz wczesniej. Ale wiele osob jest
              bardzo szczuplych i smuklych, wiec nie weim od czego to zalezy.
              > A jakie są te "dość przykre objawy"?? Napisz, proszę, coś bliżej, żebym wiedzia
              > ła
              > na co muszę uważać.

              Nie za bardzo potrafie Ci to fachowo wyjasnic, ale moga sie pojawiac w trakcie
              cwiczenia lub po rozne emocje (nie tylko pozytywne; placz, jakies wspomnienia).
              Mysle, ze nie musza. Pewnie zalezy to od tego w jaki sposob sie je przezylo
              wczesniej i generalnie od jakiejs wrazliwosci. Podobno w ten sposob oczyszczaja
              sie komorki z toksyn (??), puszczaja bloki (??). Z takim slownictwem sie
              zetknelam. A ze tak sie dzieje, to wiem z wlasnego doswiadczenia oraz znajomych.
              W dluzszym okresie prowadzi to do zmiany reakcji na podobne sytuacje, co jest
              bardzo pozytywne.
              Mam nadzieje, ze trafilas (bo chyba juz zaczelas cwiczyc) na dobrego (ZYCZLIWEGO
              a nie WYNIOSLEGO) nauczyciela. Dla mnie to sie liczy, zeby osoba ktora prowadzi
              byla przykladem tego, ze po wielu latach cwiczenia mozna sie nie "nawiedzic".
              Pozdrawiam Cie goraco i naprawde zachecam do cwiczenia dla Siebie.
              > Pozdrawiam
              >
              > Gość portalu: luiza napisał(a):
              >
              > > Czesc Kaja, widze, ze urwala sie rozmowa, ale moze przy okazji jeszcze to
              > > kiedys przeczytasz. Cwicze joge 2 lata. To podobno jeszcze niezbyt dlugo :
              > ).
              > > Efekty moga byc przerozne: dobre samopoczucie, poprawa kondycji, wyszczupl
              > enie
              > > sylwetki (chociaz brzuch zaczyna troche wystawac, obejrzalam tez
              > > prowadzacych :) ), oczywiscie jesli sie intensywnie cwiczy i zmieni diete,
              > to
              > > efekt jest bardziej wyrazny. Ja osobiscie nie polecam zbyt intensywnego
              > > treningu od poczatku (chyba najlepiej jest cwiczyc 2 razy w tyg.), poniewa
              > z
              > > moga sie pojawic tez dosyc przykre objawy. Efekty tych cwiczen sa powaznie
              > jsze
              > > niz przy uprawianiu innych sportow, wiec lepiej obchodzic sie ze soba
              > > lagodnie.Pozdrawiam
              >

            • Gość: ina Re: joga-do Luizy IP: 10.0.0.* 12.12.01, 11:45
              Ceść Kaja, to znowy ja!
              Jak twoja praktyka jogi? Pamietam, że mówiłaś (pisałaś:)), że od grudnia
              zaczynasz. I jak pierwsze wrażenia?
              A tym brzuchem się nie martw. Ja u siebie zaobserwowałam coś podobnego: na
              górze jest jakby bardziej wypukły, ale na pewno nie jest to tłuszcz, tylko
              wygląda jakby dolna część żeber się "otworzyła", wzmocniły i uwypukliły
              mięśnie, które są poniżej, nic strasznego. Na pewno nie wygląda się grubo. Ja
              oceniam mój brzuszek jako bardziej "sportowy". A wzmocnienie kręgosłupa było
              pierwszym pozytywnym skutkiem, który zaobserwowałam.
              Jeśli chodzi o emocje, które mogą się pojawić w trakcie lub po to całkowicie
              zgadzam się z Luizą - przeżyłam coś podobnego w trakcie zajęć. Na pewno
              wszystko zależy od trenera.
              Pozdrwawiam
              • Gość: Marta Re: joga-do Luizy IP: *.157.80.15.Dial1.Weehawken1.Level3.net 12.12.01, 17:36
                A ja z kolei za bardzo naciagnelam sobie dolne partie miesni plecow...Bol dosc
                dokuczliwy, chodzilam na fizykoterapie, bo za nic nie zrezygnowalabym z jogi.
                Zreszta juz mi chyba przeszlo. Problem w tym, zeby dac sobie spokoj z myslami
                typu "inni moga, a ja nie?" Coz, dla perfecjonistek to troche trudne. Ale- nic
                na sile. Ponoc przyjdzie z casem, a jesli nie to tez nie tragedia. Moja
                instruktorka a propos dolegliwosci wypowiada sie nastepujaco: jak cos jest nie
                tak przed joga, to joga wszytsko to wydobedzie na wierzch, ale czsem trzeba
                przejsc przez okres kiedy jest gorzej, zeby moglo byc lepiej. Tyle cytatow. Ona
                jeszcze wspominala, ze przez pierwsze dwa lata intensywnego uprawiania jogi,
                non stop miala katar, bolal ja glowa, ciagle przeziebienie. wytlumaczenie-
                organizm pozbywal sie toksyn. Od tamtego czasu ponoc nie choruje.
                A jesli chodzi o brzuch- ja nic nie zauwazylam, moze tylko na korzysc
                rozciagniecie miesni brzucha. A tak w ogole to na problemy z plaskoscia brzucha
                polecam pilates
    • Gość: luiza Re: joga IP: 217.153.32.* 13.12.01, 08:20
      Witajcie,
      co do brzucha - przyszlo mi do glowy, ze gdy czlowiek troche sie garbi, to
      brzuch mu sie zapada a gdy zaczyna sie bardzo prostowac, to rzeczywiscie
      bardziej wypina ta czesc brzucha pod klatka piersiowa. Stad ta wypuklosc.
      Cala sylwetka jednak niezle wyglada.
      Co do bolow - rzeczywiscie moga sie odezwac nawet stare kontuzje, urazy itd. W
      tych miejscach pojawia sie bol, czasem dotkliwy, dlugotrwaly, ale potem
      nastepuje poprawa na stale. Oprocz tego moga sie pojawic zawroty glowy,
      nudnosci (wymioty) a po pewnym czasie halucynacje. Ale wszystko jest do
      przezycia.
      Pozdrawiam. I sama mimo wszystko nie rezygnuje...
    • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 16:20
      Witam dziewczyny!!
      Dzięki za wszystkie listy i porady!!
      Nic nie pisałam o pierwszych wrażeniach, bo...ze względów organizacyjnych nie
      udało mi się zacząć tak jak chciałam w grudniu, niestety. Zaczynam od nowego
      roku i na pewno podzielę się z Wami odczuciami. Tak że zaglądajcie tu w
      styczniu.
      Co prawda halucynacje i wymioty, o których pisze Luiza są mało zachęcające, ale
      ja się nie zniechęcę:)))
      A ciekawa jestem Ino, dlaczego Twoje koleżanki, które zaczęły z Tobą ćwiczyć
      zrezygnowały szybko??
      Pozdrawiam ciepło!
      • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* 14.12.01, 11:14
        Gość portalu: KAJA napisał(a):

        > > Co prawda halucynacje i wymioty, o których pisze Luiza są mało zachęcające,
        ale ja się nie zniechęcę:)))

        Na pocieszenie - ja nie miałam podobnych dolegliwościi mam nadzieję że mnie to
        nie spotka:)

        > A ciekawa jestem Ino, dlaczego Twoje koleżanki, które zaczęły z Tobą ćwiczyć
        > zrezygnowały szybko??

        Przyczyny były bardzo prozaiczne - obie pracują w branży, w której nigdy nie
        wiadomo o której wyjdziesz z pracy. Pomimo tego,że zapisałyśmy się na
        najpóźniejszą godzinę, one często opuszczały zajęcia, które w sumie kosztują
        sporo kasy. Obecnie (oprócz weekendowych wypadów na narty lub rower) one po
        prostu nie ćwiczą:(
        Pozdrawiam!
        • Gość: Marta Re: joga do Kaji IP: 65.129.28.* 15.12.01, 20:21
          Mam pytanie, jako ze w styczniu bede we Wroclawiu (niestety na krotko) myslalam
          sobie, zeby tam chodzic na zajecia. Gdzie znalazlas instruktorke? Gdzie i kiedy
          odbywaja sie zajecia i czy mozna sie dolaczyc tak jak np. ja na kilka tygodni?
          Wiesz, ktos kiedys pisal na wroclawskim forum o zajeciach w gimnazjum nr 129
          przy ul. Orzechowej, zeby pytac na portierni. A ja w lecie czytalam ogloszenia
          o zajeciach na tablicy ogloszen w Vedze. Bylabym wdzieczna za podpowiedz, bo
          jak nie to bede sama z moja mata, a to nie to samo. Pozdrowienia dla wszytskich
          yogow.
          • Gość: KAJA Re: joga do Kaji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.01, 13:29
            Witaj Marto!
            Mam trzy namiary:
            1. p. Beata Salmonowicz, prowadzi zajęcia u siebie w domu (ma jakieś adekwatne
            pomieszczenie), codziennie o godz. 18, grupy 8-osobowe, można sobie wybrać dni
            w zależności od wolnych miejsc. Atmosfera w związku z tym raczej intymna.
            Ul. Hallera, gdzieś przy Grabiszyńskiej. Za godzinę płaci się 12,50 zł., ale
            generalnie wszyscy płacą za miesiąc w zależności od ilości razy w tygodniu
            (przy 2x - 100 zł.) tel: 071/ 339-13-80
            Chyba się do niej wybiorę na początku stycznia popatrzeć jak to u niej wygląda.
            Pytałam ją o Twoją sprawę - musiałabyś do niej zadzwonić i uzgodnić jakieś
            terminy.

            2. P. Tomasz Lis (to nie ten z TVN:))) - facet z Jeleniej Góry, prowadzi we
            Wrocławiu zajęcia 2x w tyg. (wtorek i czwartek) od godz. 17.30 do 18.50 na ul.
            Worcella 3 w jakimś Zespole Szkół Ekonomicznych (to jest w miarę niedaleko
            Dworca Głównego). Za miesiąc płaci się 85 zł. Przez telefon wydał mi się bardzo
            miłym facetem, pytałam też o Ciebie, powiedział że nie ma problemu z chodzeniem
            przez np. miesiąc. Na pewno wybiorę się tam 3 stycznia na pierwsze próbne
            (bezpłatne) zajęcia. W ogóle ta propozycja chyba najbardziej mi odpowiada,
            ponieważ chciałabym chodzić na zajęcia jak najwcześniej, zaraz po pracy. Chodzi
            tu kumpela mojej przyjaciółki i bardzo sobie chwali.
            Tel: 075/755-20-12, 0601-876-567

            3. p. Dariusz Wojteczek- zajęcia we wtorki o 18.30, w czwartki o 20.00 i w
            piątki o 19.00 w szkole podstawowej nr 71 na ul. Podwale (róg Kołłątaja). To
            jest ten pan, którego polecają trenerzy Iny. Dla mnie jednak są za późne
            godziny. Nie znam ceny, ale słyszałam, że w tamtym roku było 80 zł. miesięcznie.
            No to tyle, gimnazjum na Orzechowej już nie sprawdzałam.

            Gdybyś miała ochotę spotkać się jak przyjedziesz do Wrocka i pogadać o jodze i
            nie tylko:) to daj znać. Internet mam niestety tylko w pracy - więc jeszcze dwa
            dni, a potem chyba dopiero po Nowym Roku.
            Pozdrawiam ciepło.
            • Gość: Marta Re: joga do Kaji IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 20.12.01, 16:49
              Dzieki serdeczne. Chyba naprawde sie skusze i gdzies sie zaczepie, choc to na
              tylko trzy tygodnie. Chyba te zajecia przy dworcu bylyby najdogodniejsze, bo
              dojezdzalabym z Oltaszyna. A nie iwesz, czy trzeba miec swoja mate? Bardzo
              chetnie bym sie z Toba spotkala, czy nawet wspolnie moglybysmy sie wybrac na te
              probne zajecia. Masz moze swoj e-mail? W moim adresie jest niestety moje
              nazwisko i imie, wiec jesli twoj adres jest bardziej "tajemniczy" to daj znac.
              a jak nie to moglabym do ciebie zadzwonic.
              W ogole to sie zastanawiam, jak joga brzmi po polsku, tzn. nazwy poz itd. Ja te
              wszystkie terminy znam po angielsku lub angielskiej wersji sanskrytu, no i
              fajnie by bylo porownac.
              Jeszcze raz, dzieki serdeczne, milych swiat i miejmy nadzieje, ze uda nam sie
              cos wspolnie uzgodnic.
              • kaja100 Re: joga do Marty 21.12.01, 11:06
                Witaj Marto!
                Jak widzisz, założyłam specjalnie konto na Gazecie, bo też wolałabym nie ujawniać
                szerokiej publiczności mojego normalnego adresu. Tak więc napisz do mnie na
                kaja100@poczta.gazeta.pl to podam Ci numer telefonu. Jeśli nie zdążymy z tym
                dzisiaj, to może postaram się dorwać gdzieś internet zaraz po świętach, a jak mi
                się nie uda, to w pracy będę 2 stycznia i zaraz rano wyślę Ci numer telefonu. Mam
                nadzieję, że zdążymy się umówić na 3 stycznia na zajęcia!! Byłoby miło i raźniej!
                A tak w ogóle, to kiedy przyjeżdżasz do Wrocławia?
                Aha, mat nie trzeba tam przynosić, wszystko jest. Tylko strój.
                Dla mnie joga jest rzeczą całkowicie nową, nie znam więc żadnych nazw! No co tu
                dużo mówić - jestem żółtodziobem:)))

                Dziękuję za życzenia świąteczne! Tobie również życzę miłych świąt, spędzonych na
                słodkim nieróbstwie!!!
            • Gość: neta Re: joga do Kaji IP: *.mcrd.krakow.pl 21.01.02, 18:18
              Witam wszystkie praktykantki jogi. Pisze, bo cwiczylam kiedys pod kierunkiem
              Darka Wojteczka (moj jogowy staz to ok. 4 lata z przerwami, w trakcie ktorych
              doświadczylam 5 czy 6 nauczycieli). Po pierwsze - Darek jest piekny, w
              doslownym znaczeniu tego slowa. Uwazam to za duzy bonus, bo milo na niego
              popatrzec. Po drugie, w pierwszym kontakcie (kiedy cwiczy sie z grupa osob
              poczatkujacych) jest niemily. "Wyniosly". jak trafnie to okreslila ktoras z
              rozmowczyn. Przezylam natomiast bardzo mile zaskoczenie, kiedy okazalo sie, ze
              Darek jest nauczycielem na obozie jogi, na ktory kiedys sie wybralam - byl
              naprawde swietny (w moim prywatnym rankingu nauczycieli zaja drugie miejsce po
              Romku Grzeszczykowskim z Krakowa). Mam jeszcze dwie uwagi - sa rozne metody
              praktykowania jogi - www.jogacentrum.pl jest osrodkiem tzw. metody Yengara.
              Yengar wypracowal okreslone standardy i sposoby nauczania, a jego uczniowie na
              szeroka skale wprowadzili jego metode do Europy i Ameryki. W tym srodowisku sa
              surowe procedury szkolenia nauczycieli i tak dalej, wiec jest duza szansa ze
              przez cwiczenie nie narobi sie sobie szkody. Po drugie mysle ze bardzo fajnym
              sposobem na wejscie w tryb cwiczenia jest wyjazd na oboz. Takie imprezy sa dosc
              drogie, ale organizuje sie je w fajnych miejscach, wiec naoprawde mozna sie
              odstresowac i odpoczac (www.jogacentrum.pl ma informacje - osobiscie polecam
              obozy Romka). I tyle. Chetnie pogadam z zainteresowanymio osobami
              (anetarz@looz.com.pl). A jesli chodzi o brzuch, to kiedy cwiczylam regularnie
              mialam ta czesc ciala modelowo, fantastycznie plaska z zarysowana rzezba
              miesni... Rozmarzylam sie. Chyba znowu zaczne regularnie cwiczyc. Pozdrawiam.
    • Gość: KAJA Re: joga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.02, 13:06
      Witam ponownie!
      Obiecałam napisać o pierwszych wrażeniach - i niniejszym to czynię.
      Zaczęłam na początku stycznia i jestem po 4 spotkaniach (na razie raz w
      tygodniu). A właściwie zaczęłyśmy z Martą, z czego bardzo się cieszę, bo było
      mi dużo raźniej wchodzić w zgraną grupę z inną osobą jako wsparciem (chyba
      jestem trochę nieśmiała:)) Marta niestety wraca jutro do Stanów (pozdrawiam Cię
      Marto jak już dolecisz i przeczytasz!)
      A wracając do wrażeń: nigdy nie ćwiczyłam niczego równie trudnego!!! Na drugi
      dzień po pierwszych zajęciach byłam cała obolała i czułam się chora - jakby
      łapała mnie wyjątkowo paskudna grypa! Po drugich miałam juz tylko zwykłe
      zakwasy, a po trzecich i czwartych czułam się dobrze. No to chyba jakiś postęp.
      Bo poza tym mam wrażenie, że będzie musiało upłynąć bardzo dużo czasu, zanim
      zacznę w miarę poprawnie wykonywać ćwiczenia. Najtrudniejsze jest to, że przy
      kazdej pozycji trzeba pracować nad każdą częścią ciała i odpowiednio ją
      ustawić. Powiedzcie, po jakim czasie mniej więcej średnio uzdolniona fizycznie
      jednostka zaczyna ćwiczyć w miarę dobrze??
      Na szczęście na razie omijają mnie różne niemiłe objawy i wrażenia. I nie będę
      myśleć o takich ewentualnościach, żeby się nie zasugerować:) Właściwie
      bezposrednio po ćwiczeniach czuję się wyczerpana, ale tak dosyć przyjemnie i
      ogarnia mnie duży optymizm - tak więc wrażenia raczej pozytywne.
      Z trenerki chyba mogę być zadowolona - bardzo miła, normalna i cały czas
      zajmuje się każdym po kolei, jest więc szansa na nauczenie się dobrej postawy.
      Na pewno nie jest wyniosła.
      To na razie tyle. Na pewno będę uczęszczać, za jakiś czas dwa razy w tygodniu,
      no i zobaczę jak będzie dalej.
      Pozdrawiam!!
      • Gość: rena Re: joga IP: *.pl 23.01.02, 17:08
        kaju - a gdzie chodzisz?
      • Gość: ina Re: joga IP: 10.0.0.* 24.01.02, 15:38
        Cześć KAJA!
        Gratulacje z okazji pierwszych "jogowych" doświadczeń!
        Miałaś szczęście, że od początku trafiłaś na dobrego trenera - dobrego, bo jak
        wynika z Twojej wiadomości, poczułaś "ciężar gatunkowy" ćwiczenia już od
        pierwszej sesji. Ja pamiętam, że na samym początku asany nie robiły na mnie
        większego wrażenia - oczywiście dlatego, że niedokładnie je wykonywałam.
        Uważam, że bardzo dobrze jest ćwiczyć z różnymi trenerami. Wtedy można nauczyć
        się najwięcej, bo każdy z nich ma jakiegoś "konika" - np. jeden przykłada b.
        dużą wagę do "świadomych stóp", inny non stop przypomina o "otwarciu mostka" a
        jeszcze inny o "silnych udach" czy o odpowiednim oddychaniu. Po paru sesjach z
        różnymi trenerami ma się nowe spojrzenie na każdą asanę (? :) nie wiem, czy to
        się tak odmienia?).
        Pozdrawiam i życzę sukcesów w "jogowaniu"!
        • Gość: KAJA Re: joga- do Iny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 08:29
          Witaj Ino!
          Nie mam ostatnio czasu na zaglądanie na forum, ale chcę Ci podziękować za
          gratulacje i życzenia:)) Muszę Ci powiedzieć, że po tym miesiącu ćwiczeń zaczynam
          odczuwać przyjemność! Trudne i męczące to jest bardzo, ale już zaczyna mnie
          ciągnąć do następnych razów:) I podobno nawet już widać u mnie małe postępy:))
          Pozdrawiam również serdecznie!

          • Gość: Margot Re: joga- do Iny IP: 193.52.187.* 29.06.02, 13:04
            Hej tez chciala bym znowu cwiczy joge. Czy ktos wie gdzie w Trojmiescie moge
            znalezc instruktora?
            • Gość: tian Re: joga- do Iny IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 17:13
              Heja...ja chciałabym zacząc chodzić na jogr. Słyszałam że w sopocie są jakieś
              zajęcia...bardzo drogo. Trenerka jednak za tą cene nie ma daru wyjaśniania i
              nie jest najlepsza. Podobo na zaspie są zajęcia we wtorki i czwartki zdaje się.
              Jeszcze dokładnie się dwoeim, bo sama chciałabym zacząc chodzić. W poniedziałęk
              się odezwe...bo wtedy mam tai chi i mój trener mi dokładnie powie co i jak.:)

              ewka

              p.s1. MOże ktoś zna jakies inne miejsca jogi w gdańsku?
              p.s2. Margot, może kidyś przypadkiem się spotkamy na jodze?!:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja