Dodaj do ulubionych

Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy?

IP: 195.205.40.* 11.09.06, 11:38
Ponieważ wątek dot. diety kopenhaskiej jest strasznie rozrosniety i sa tam
rozne problemy poruszane, a ja chce tylko zalozyc grupe wsparcia :)
postanowilam rozpoczac nowy watek. Dzis moj dzien 1, jezeli ktos jest w
trakcie badz tez planuje w najblizszym czasie - zapraszam do podzielenia sie
aktualnymi myslami i doswiadczeniami. Razem bedzie latwiej (wytrwac).
Obserwuj wątek
    • Gość: imoenka Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: 212.244.63.* 11.09.06, 13:13
      ja wlasnie zaczelam :)) dzien 1
      • cilla77 Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? 11.09.06, 13:52
        Hej!
        Wątek główny o kopenhaskiej jest faktycznie baaaardzo rozbudowany :))) Tak
        rozbudowanego wątku nie widziałam :)
        Ja zaczęłam kopenhaską tydzień temu, dzisiaj 8 dzień. Stosowałam ją już dwa
        razy, z ok. półtorarocznymi odstępami czasowymi i chudłam po 5 kilo. Mam
        nadzieję, że tym razem będzie tak samo. Aktualnie jest dla mnie najwazniejsze,
        żeby doczytać trochę w wątku Joggera, jakie są zasady tej diety, bo te dziwnie
        skomponowanie produkty są w takich a nie innych zestawieniach nie bez
        przyczyny, a ja ciągle trzymam się głównej rozpiski, nieświadoma zapewne o
        możliwych modyfikacjach. Wiem, że można zamieniać pomidory, paprykę i
        marchewkę. Tak samo ze szpinakiem, brokułami, sałatą i fasolką szparagową. I tu
        moja wiedza się kończy, muszę wiec poświęcić kilka wieczorów i poczytać :)
        • evix_25 Re: Dieta kopenhaska - dzień 8 11.09.06, 14:42
          Witam,
          Dziś mija 8 dzień mojej walki z balastem zgromadzonym głównie na biodrach,
          udach i pośladkach. Dietę stosuję z zamiennikami. Nie ważyłam się jeszcze- ale
          czuję się odrobinę lżejsza i widzę luz w ubraniach. Dietę stosuję kolejny raz-
          próbowałam już wiele innych, ale tylko kopenhaska sprawia, że nie podjadam i
          nie oszukuję na boku. Łatwo nie jest, ale można się przyzwyczaić.
          Pozdrawiam wszystkie odchudzjące się Panie (i Panów jeśli się tu pojawią). Będę
          tu na pewno zaglądała regularnie. Życzę siły i wytrwałości :))))
          • evix_25 Re: Dieta kopenhaska - dzień 9 12.09.06, 19:12
            Kolejny dzionek minął... Muszę troszkę modyfikować swój jadłospis- ale w
            dlaszym ciągu wszystko, co jem jest zgodne z zasadami diety. Nie słodzę kawy-
            bo nie znoszę czarnej słodkiej. Zamiast tego około 11.00 zjadłam jabłko, które
            miało być na obiad. Dzięki takiemu układowi nie miałam niedocukrzenia (uczucia
            słabości i drżenia- a mam tak, gdy spada mi cukier) a jednocześnie nie wywołało
            to też napadu głodu- czyli wszystko ok. Na obiad zjadłam pieczoną bez tłuszczu
            pierś kurczaka z ziołami i z sokiem z cytryny zawiniętą w liście sałaty. Danie
            wyglądała i smakowało pysznie. Na kolację skonsumowałm duuuża porcją jogurtu
            naturalnego z otrębami owsianymi.
            A Wy Dziewuszki, jak się macie? Pozdrawiam :))
          • evix_25 Re: Dieta kopenhaska - dzień 10 13.09.06, 18:10
            Kolejny dzionek pod względem dietowania zaliczony do udanch. Rano bezcukrowa
            kawa. Około 11.00 porcja owocowa w postaci jabłka. Na obiad brokuły gotowane na
            parze i pomidor pokaźnych rozmiarów. Kolacja- tzw. zawijańce, czyli plasterki
            gotowanej szynki z indyka zawijane w liście sałaty. Zawsze gdy dietowałam-
            myślałam sobie o tym, jak to będzie fajnie jak się skończy dieta i co będę
            mogła wtedy podjadać. Po nocach śniło mi się jedzenie słodyczy. A tym razem-
            zmiana. Nie myślę obsesyjnie o słodyczach, czipsach, kanapkach itp. Nie mam
            ochoty na podjadanie. Dumna jestem z siebie i oby tak dalej! Miłego wieczoru
            wszystkim :))))
          • evix_25 Re: Dieta kopenhaska - dzień 12 15.09.06, 18:34
            Dietowania dzień kolejny. Na śniadanko kawka no sugar :) Na poprawę
            samopoczucia - pomidor około 11. Na obiad wędzona ryba. Kolacja- brokuły z
            jajkiem. Wiem, że jadłospis różni się trochę od wersji oryginalnej- ale staram
            się zachowywać zasady diety. Jutro dzień 13, ale to nie znaczy, że koniec
            dietowania. Chcę zachować zasady diety - dorzucę do tego jeden białkowy
            posiłek. Będę Was informować o postępach. A jak Wam dziewuszki idzie?
            Pozdrawiam!
            • Gość: tm mija dzień 4 IP: *.tczew.net.pl 15.09.06, 20:25
              dzis mialam maly problem z kawa, wyszlam z domu o 7 i mialam nadzieje ze jak
              zwykle miedzy 9 a 10 wypije sobie kawke z cukrem (chyba moj organizm go
              potzrebuje bo nawet ta slodka kawa nie jest strasznie odpychajaca) ale dalam
              rade dopiero po 12...za to teraz jestem strasznie najedzona, a pol godz temu
              zjadlam wcale nie tak duzo owocow polanych jogurtem. Strasznie mi smakowala ta
              tarta marchewka - potarlam ja sobie bo chcialam zeby wygladalo na wiecej w
              miseczce i faktycznie, a wczorajsza grzanka - normalnie niebo w gebie :-)
              Ni epodjadam i nie gloduje, ale czasami mam ochote na cos innego dodatkowego,
              jak np dzis, gdy moja rodzinka miala spaghetti...albo gdy czuje smak swiezych
              buleczek w domu... Ale za to wczoraj wcale nie mialam ochotem na slodycze, a
              bylam na filmowej imprezie u znajomych i byly rozne ciasta i pierniki.
              Generlanie ta dieta jest o tyle fajna ze jest konkretna - masz jesc to i to,
              ewentualnie zamienic na to, a nie jakies ogolne 1000 kalorii czy cos w tym stylu
              Gratuluje ze doszlas do 13 dnia, daj znac potem co dalej. Pozdrawiam
              • Gość: tm dzien nr 7 IP: 195.205.40.* 18.09.06, 11:36
                no to jestem na polmetku...juz za bardzo mi sie nie chce ale co tam, mam
                nadzieje ze jakos to bedzie...
                wczoraj mialam kryzysowy dzien, zle sie czulam fizycznie, zobacze jak bedzie
                dzisiaj, zwlaszcza ze nie ma obiadu
                ale jest tez dobra wiadomosc ktora mnie bardzo ucieszyla, i tak to czulam po
                ubraniach - spodniach szczegolnie - schudlam 4 kilo :-) ...wiec jedziemy dalej
                obym sie tylko za tydzien nie rzucila na jedzenie
          • evix_25 Re: Dieta po_kopenhaska - dzień 1 18.09.06, 21:49
            Kopenhaska... i po kopenhaskiej. W ciuszkach jakby luźniej. Nie wiem, ile jest
            na wadze- bo nie waga a obwód jest dla mnie ważniejszy. Troszkę balastu spadło,
            ale jest jeszcze nad czym pracować. I dlatego - dietowania ciąg dalszy. Nie
            miałam dziś apetytu. Rano wypiłam kawkę, później ok 11.00 starym kopenhaskim
            zwyczajem był pomidor. Na obiad krojona w paski, przyprawiona papryką i curry
            smażona na teflonie bez tłuszczu pierś kurczaka. Wyszło pyszne i od dziś
            przyjęło nazwę zwyczajową 'cziken nagets' (tak z polska :)). Na kolacyjkę był
            serek wiejski z koperkiem i pomidorem oraz jogurt naturalny z otrębami
            owsianymi. A jak mają się pozostałe panie z Kopenhagi? :))
            • Gość: tm Re: u mnie mija dzien 9 IP: *.tczew.net.pl 20.09.06, 15:59
              witaj, fajnie ze sie odezwalas..ja jestem dopiero w 9 dniu i prawde
              powiedziawszy troche mi sie juz nudzi...marze np o ciemnej buleczce z ziarnami
              i z twarogiem....za to jutro bede mogla zadowolic sie grzanka :-)
              mialam duzy kryzys od polowy 6 dnia, przez 7 i 8 - bylo mi strasznie niedobrze
              i wplywalo to na moja psychike...podejrzewalam ze to przez brak blonnika i
              zjadlam wieczorem lyzke otreb owsianych z ciepla woda i juz dzisiaj czuje sie w
              porzadku czyli pomoglo...dodatkowo dzis tez jablko, jutro i pojutrze tez owoce
              i powinno byc juz dobrze...no i jem mniejsze porcje nniz w pierwszym tygodniu
              troche sie martwie tym co po kopenhaskiej, nie bede sie dalej odchudzac zeby
              schudnac, chcialabym po prostu utrzymac wage...i poszczegolne elementy ciala
              wyksztalce juz sobie przez fitness
              bylebym tylko nie rzucila sie na jedzenie :)
              pozdrawiam
              • Gość: tm dzien nr 11 IP: *.tczew.net.pl 22.09.06, 16:33
                moja potrzeba smaku wmaga juz powoli czegos wyrazistrzego i
                konkretniejszego...ale na szczescie czas leci i zostaly jeszcze tyko 2 dni
                • Gość: tm Re: dzien nr 13 IP: *.ib.tcz.pl 24.09.06, 10:40
                  :-)
      • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.tczew.net.pl 11.09.06, 22:03
        no to witam :)
      • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.tczew.net.pl 11.09.06, 22:12
        To moje drugie podejscie do kopenhaskiej, poprzednio zrezygnowalam po bodajze
        czterech, pieciu dniach i bylo to jakies dwa lata temu. Z tego co pamietam, zle
        sie czulam. Ale tym razem jestem zdecydowana wytrwac do konca. Jak bilans
        wyniesie -5 bede bardzo zadowolona. Obecnie waze 60 kg przy 1,70 wzrostu. Otyla
        moze nie jestem, ale przydalo by sie mniej tu i owdzie. Poza tym licze na
        zmiane nawykow zywieniowych, przede wszystkim na najadanie sie mniejszymi
        porcjami i ostatni posilek najpoznie 18,19. Od pazdziernika zaczynam fitness i
        powinno byc dobrze. Z tym ze dzisiaj ..... dalam maly falstart bo mialam maly
        problem ze zdobyciem wolowiny, chwilowy brak w osiedlowym sklepie a nie mialam
        za bardzo czasu chodzic gdzie indziej, no i nie dostalam brokul tylko szpinak i
        to byla jedna wielka porazka, bo nie chcialo mi przejsc przez gardlo. Wiec
        jutro bedzie ten wielki dzien nr1. Mozna zamieniac mieso, tyle ze wolowina jest
        najlepsza. Mozna tez zamiast cukru do kawy brac odrobine mleka (co ja bede
        robic, bo juz nic nie slodze od wielu lat i byloby ciezko). No i zamieniac jak
        juz bylo wspomniane wczesniej. Zachecam tez do dodatkowego lykania witamin. No
        i tez mysle ze jednak kopenhaska jest najlepsza. I normalnie rozpisana, nie na
        kalorie czy jakies skaldniki tylko na to co zjesc i nic wiecej i przynajmniej
        wiadomo czego sie trzymac.
        • Gość: imoenka Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: 212.244.63.* 12.09.06, 07:52
          dobra jasie przyznaje ja wczoraj zjadlam dodatkowo brzoskwinie i wogole to tak
          mnie boli glowa ze nie moglam dzis rano jechac autem:(( ale to chyba niema
          zwiazku z dieta. dzis przynioslam do pracy ciasto dla kolezanek po urodzinach
          mojego synka inie planuje go jesc:)) dzien 2 rozpoczety !!! Milego dnia
          • Gość: cilla77 Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 09:51
            ból głowy to niestety chyba normalne na tej diecie, mnie też bolała w
            pierwszych dniach :(
            • Gość: mamade Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: 80.240.172.* 12.09.06, 11:57
              hej- to mój 2 dzień. wczoraj poszlo mi łatwo, mam nadzieję,że i dzisiaj
              wytrwam. Lubię tę dietę, bo jest skuteczna. 3 lata temu schudłam 6 kilo,
              teraz potrzebuję też coś około tego.
              Wiem,że szpinak można zamienić na brokuły lub szparagi, że posiłki -lunch z
              obiadem też zamienić ( do pracy nie chcę nosić gotowanych jajek).

    • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.ib.tcz.pl 12.09.06, 16:04
      ja niestety dostalam dzis tylko fasolke szparagowa (ten brak czasu..0 mam
      nadzieje ze moze byc....najwazniejsze ze lubie
      na bol glowy polecaja otreby z ciepla woda....podobno pomaga
      ja pewnie bede miala kryzys czwartego dnia
      • Gość: imoenka Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: 212.244.63.* 13.09.06, 08:41
        witam z samego rana juz staram sie nie oszukiwac - ale najbardziej glodna
        jestem ok 15 a do obiadku mam jeszcze troche czasu i wtedy zdarza mi sie wypic
        kawe jeszcze jedna - ale nicto - ja planuje zostac na diecie przez nastepne
        kilka miesiecy a kopenhaskajest dla mnie wstepem:)) poprzednio na niej
        stracilam 5 kg i teraz licze na jakies 4 bo troche oszukuje a pozniej postaram
        sie wytrwac jeszce 2 miesiace na 1000 kalorii . A i zapisalam sie na
        aerobic!!! trzymajcie sie
        • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska IP: 195.205.40.* 13.09.06, 14:38
          No to ja jestem w drugim dniu. Na razie jest dobrze, jeszcze za szybko na
          spadek cukru (tez zle sie czuje jak mi spada), zamienilam sobie dzis posilki bo
          latwiej mi w pracy zjesc jogurt i ta szynke, pozwolilam sobie tez dzis na gume
          do zucia, ale slyszlam ze jak bez cukru to jest w porzadku
          miedzy lunchem a obiadem daje sobie 4godziny przerwy i miedzy nimi, tak mniej
          wiecej w srodku, wypijam czerwona herbate i to mi tez pomaga. Glownie chyba
          dlatego ze ciepłe. A na szczescie bardzo lubie czerwona gorzka herbate, tak
          samo jak jogurt. Do salaty do oleju oprocz cytryny dodaje jeszcze bazylie i
          naprawde wychodzi dobry sos, do tego kawalki gotowanej wolowiny i tez jest w
          porzadku. Wolowine gotuje w wodzie z roznymi przyprawami i nie jest bez smaku
          jak to mialam gdy stosowalam kopenhaska 2 lata temu i nie dotrwalam. Nie uzywam
          tylko soli. Kawe slodze, bo boje sie wlasnie o ten spadek cukru w ciagu dnia.
          Chociaz taki napoj tez nie jest dla mnie przyjemnoscia. Nie czuje glodu, ale
          mam uczucie niedosycenia przez krotki czas po posilku. Po lunchach. Ale mysle
          ze to sie wkrotce zmieni. Zwaze sie osmego dnia. Jak myslicie, ile moze byc tej
          wody w spadku wagi? 2 kg? Wytrwania wszystkim zycze.
    • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska - dzień 2 IP: *.tczew.net.pl 13.09.06, 18:12
      No to zaraz spożyję kolacyjkę zwana obiadem :) dziś wolno mi zjesc jabluszko i
      juz nie moge sie doczekac...uwielbiam takie twarde zielone jablka, jakie sa
      obecnie i moglabym jesc je non stop bede sie dzis delektowac.. Oby do przodu,
      zazdroszcze tym co sa juz w drugim tygodniu
    • Gość: adri Re: Dieta kopenhaska - wersja wegetarianska? IP: 192.91.247.* 15.09.06, 13:15
      Hej - dzieki za temat. Od kilku miesiecy jestem na roznych dietach (z dosyc
      dobrymi skutkami) i diete kopenhaska zamierzam rozpoczac jutro. Ze wzgledu na
      to, ze jestem wegetiarnka, dania miesne zamierzam zamienic na potrawy sojowe.
      Czy to problem?
      • Gość: tm Re: Dieta kopenhaska - wersja wegetarianska? IP: *.tczew.net.pl 15.09.06, 20:18
        Mozesz sobie oczywiscie zrobic wersje kopenhaska wegetarianska ale w tym
        przypadku radzilabym jednak dokladniej przestudiowac watek
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=846917 poniewaz z soją trzeba
        uważać (fitoestrogeny -> może to powodować odkładanie
        tłuszczu)i specjalisci od tej diety (patrz jogger)
    • Gość: tm KONIEC :) IP: 195.205.40.* 25.09.06, 10:17
      dalam rade, chociaz nie bylo chwilami latwa i jestem z siebie dumna :-)
      jeszcze bede bardziej dumna jak uda mi sie otrzymac wage
      jak dobrze ze bede juz mogla wybrac co zjem a nie dostosowywac sie do scislych
      regul
      pozdrawiam wszystkie kopenhagowiczki ktorym tez sie udalo
      aha, schudlam 7 kg i kiedy patrze na siebie w lustrze wiem ze bylo warto
      • zrywny Re: KONIEC :) 25.09.06, 11:52
        Gość portalu: tm napisał(a):

        > dalam rade, chociaz nie bylo chwilami latwa i jestem z siebie dumna :-)
        ...
        > pozdrawiam wszystkie kopenhagowiczki ktorym tez sie udalo
        > aha, schudlam 7 kg i kiedy patrze na siebie w lustrze wiem ze bylo warto

        No to gratulacje za silną wolę !
        Ale daj znać za 6 tygogni co słychać - dopiero wtedy zobaczymy czy naprawdę
        było warto ;)

        • Gość: tm Re: KONIEC :) IP: 195.205.40.* 28.09.06, 14:28
          odezwe sie :)
    • Gość: kasiulek Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 13:28
      dziś mój dzień 1

      kiedyś doszłam do samego końca, teraz mam nadzieję że też mi się uda...

      Choć ten początek zawsze najgorszy był...
      • zrywny Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? 25.09.06, 13:32
        Gość portalu: kasiulek napisał(a):

        > dziś mój dzień 1
        >
        > kiedyś doszłam do samego końca, teraz mam nadzieję że też mi się uda...

        A dlaczego zaczynasz po raz drugi ? Czy kontynuujesz tamtą pierwszą dietę
        - znaczy zrzucasz dalsze kilogramy - czy po tamtej diecie kilogramy wróciły ?


        • Gość: kasiulek Re: Dieta kopenhaska - ktoś się dołączy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 14:34
          Zrzucam dalsze kg.
          wtedy schudłam 7 kg, następnie przytyłam ok. 2 kg, ale jeszcze chcciałabym
          zrzucić trochę
          • a.r.c.h.i.t.e.c.t ja, znow po 3 tygodniach :)) 02.10.06, 11:45
            chyba zaczne od jutra..
            3 tygodnie temu skonczylam diete, ubylo mi ponad 5kg, ale bardzo chce jeszcze
            zrzucic kolo 3-4...
            od jutra zaczynam, moze nie umre..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka