Gość: ika
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
07.03.03, 15:15
witam Joggerze,
Po pierwsze chcialam zaapelowac do wszystkich zebysmy nie zmuszali Joggera
do ujawniania informacji na swoj temat - to troche przeciez krepujace dla
niego musiec odmawiac, a kto z kolei chcialby miec na glowie bande
odchudzajacych sie desperatow ;;) Wystarczy ze jest na tyle fajny ze
odpowiada z anielska cierpliwoscia na nasze pytania...
Teraz kwestia druga - a mianowicie pytanie, ktore juz zamieszczalam na tym
forum ale jakos nikt nie wydawal sie moc udzielic mi kompetentnej
odpowiedzi.
Joggerze znajdz prosze chwilke i podziel sie swoja wiedza z zakresu
fizjologii procesow zywieniowych... Oto pytanie:
A mianowicie: miewam czasami napady glodu na slodycze i potrafie wtedy
wpalaszowac czekolade, batona i pojemnik lodow naraz ...
czyli nawet ok 2500-3000 kcal.
POtem dosc szybko sie opanowuje i chcialabym "odkupic" grzechy zeby
zminimalizowac skutek negatywny (a zaznaczam ze przy mojej rozregulowanej
przemianie materii i utrzymywanej stosunkowo bardzo niskiej wadze i malych
procjach jedzenia - organizm moj potrafi chlonac kazda nadwyzke). Chcialabym
z jak najbardziej naukowego punktu widzenia dowiedziec sie jak
najskuteczniej "odpokutowac" czyli:
1) ide na fitmes tego samego dnia i jade na steperze 3h = spalonych ok. 1500
kcal
pytanie - czy bedzie to energia czerpana wlasnie z tych zjedzonych a zatem
sie nie odlozy?
I jesli tak to kiedy (ile godzin po, bo przeciez odrazu pokarm nie jest w
zoladku) najlepiej isc?
Pozdrawiam