beniusia79
08.12.06, 09:33
powoli sie zaczynam wkurzac. karmie piersia coreczke, ponoc dzieki temu szybciej sie chudnie, w moim przypadku jest inaczej. od przeszlo 2 miesiecy cwicze 3 razy w tygodniu na silowni. poniedzialek ok 1 godziny step aerobik i godzine cwiczenia na pupe, nogi i brzuch. czwartek okolo 4o minut silownia (glownie steper), potem 45 minut sauna, niedziela poltorej godziny silownia, cwiczenia na miesnie nog, brzucha, pupy i steper. waga ledwie drgnie, przez ten czas udalo mi sie moze 1-1,5 zrzucic. zauwazylam, ze wyrabiaja mi sie miesnie i cialo jest bardziej wiotkie, skora ladniejsza, celulitis znikl. staram sie nie jesc zbyt duzo, sniadanie i obiad, w miedzyczasie owoce, potem juz nic konkreniejszego nie jadlam. ze slodyczy prawie calkiem zrezygnowalam.nie moge calkiem poscic, bo jak juz wyzej pisalam, karmie moja coreczke. ostatnio zaczelam wcinac mussli po treningu bo bylam strasznie glodna. dotad jadlam tylko owoce po cwiczeniach. po tygodniu zauwyzylam, ze przytylam prawie kilogram. i sie wkurzam. nie rozumiem tego? co robie zle? czasem mam wrazenie, ze moj organizm ze mna walczy i nie chce chudnac. mam wrazenie, ze waga zacznie spadac dopiero jak przestane karmic.