yoric
16.04.03, 15:00
Zauważyłem,
że rano mam metabolizm ślimaka ;), tj. przez kilka dobrych godzin po
przebudzeniu zwykle jestem ociężały i mam góra 1/4 normalnego zasobu energii.
Nie chce mi się jeść, a jak coś zjem, to często leży mi na żoładku - a jeść
muszę, bo katabolizm przecież czyha na moje mięsnie;). Nie ważne o której
wstanę, mój organizm długo musi się rozkręcać.
Czy to normalne i czy można jakoś to wyeliminować?
pzdrv