Gość: blondka
IP: *.eranet.pl
26.02.07, 15:12
Bardzo proszę o radę - od 3 lat systematycznie chodze na fittness, głownie
step,tbc,abt, mysle ze kondycyjnie już dobrze sobie radzę. ostnio dwa razy
zdarzylo mi sie na stepie odczuc silny ból w lewej łydce, po smarowaniu
maścią z diclofenakiem przechodziło szybko. wczoraj byłam na squashu i nagle
poczułam jak mi cos "strzeliło" w tej łydce. od tej chwili boli mnie noga, z
trudem chodze, bylam u lekarza ogolnego - dał mi środki przeciwbólowe itd,
ale troche sie martwie. czy ktos z Was miał takie doświadczenie? co powinnam
zrobic, aby skutecznie zaleczyc ta kontuzje? na jak długo przerwac cwiczenia?
co brac na wzmocnienie scięgien? ja w kazdym razie squasha juz sobie na
zawsze daruje, za bardzo kontuzjogenny.. bardzo dziekuje z góry za rady!