Gość: jackk3
IP: *.ptr.terago.ca
17.04.07, 00:08
Powielam to co napisalem na forum rowerowym moze kogos to zainteresuje.
Wczoraj? Pierwszy wyscig! (klubowa czasowka, ale ludzi nawet sporo 60-ciu).
Przyjechalo sporo z innych klubow. Dystans tylko 20.3 km, moj czas 31.28,
bylem chyba 19-ty, wiatr troche wial (jakies 15-20max czyli tyle co nic,
troche zimno). Inne dane: tetno przecietne 170, Max 179, spalone kcal 585,
max predkosc 49km/h, trasa dosc plaska. Niestety nasz klub 'Crankmasters'
dostal kopa w ... bo wygral triatlonista i to z innego klubu (zszedl ponizej
28 min, 27:55?). Fakt ze to chyba jeden z najlepszych gosci w w Triatlonie w
Kanadzie ale fakt pozostaje faktem.
www.bikeforest.com/scott/index.php/?m=200609
Tak ze nie jest zle (warto bylo harowac w zimie), mysle ze powinienem zrzucic
co najmniej 2:30 z tego czasu do lipca.
Pzdr
P.S. No ale dzisiaj nogi mi troche daja.