Gość: Sara
IP: *.wmin.ac.uk
18.07.07, 20:06
Cwicze a tluszczu mi nie ubywa. W ubraniach jestem szczupla rozmiar 38/173cm
wzrostu, ale jak sie rozbiore to widac waleczki na brzuchu, udach, pupie, w
sumie to wszedzie, i ogolnie raczej do szczuplych wtedy nie naleze. Biegam 4
razy w tygodniu od kilku lat takim lekkim biegiem-szybkim truchtem. Wczesniej
chodzilam na silownie przez rok,3 razy w tygodniu cwiczylam cale cialo na
maszynach, ale nic to mi nie dalo. Co robie zle? mierzylam sobie tez poziom
tluszczu i mam go az 28%!wiem ze to duzo jak na mloda aktywna fizycznie
kobiete.Zdaje sobie z tego sprawe ze jesli uda mi sie zmiejszyc poziom
tluszczu to wtedy wyglad sylwetki sie znacznie poprawi i jest szansa ze
zniknie cellulit.
Czy ktos z was moglby mi doradzic jak to osiagnac? jak cwiczyc? co cwiczyc?
z gory uprzedzam ze nie mam mozliwosci chodzenia na silownie ani na cwiczenia
grupowe. Warunki finansowe niepozwalaja. Moge kupic hantle do domu.Moze
uzbieram na rower.
A moze diete zmienic? jem duzo jajek, kielbasek,ryb, malo
weglowodanow,warzyw, czasem jem slodycze, i nie moge pic mleka ani jesc
nabialu. wszelkie sugestie mile widziane.bede zagladac codzinnie.dzieki