Gość: odchudzająca się
IP: *.za.digi.pl
19.07.03, 09:56
Witajcie,
przeczytałam słowa za i przeciw które znalazłam na tym forum odnoszące się do
wyżej wspomnianej diety, no i w końcu się zdecydowałam, bardzo mocna chęć
zrzucenia parę kilo w krótkim czasie zwyciężyła. Po d.k. pragnę przejść na
dietę Montignaca, którą uważam za świetną dietę, kiedyś na niej byłam, ale
moja grzeszna natura, goście, moj chłopak mieszkajacy u mnie jakis czas- i
jadlam nie to co trzeba :)
Ma za sobą pierwszy dzień,
wytrzymanie do obiadu nawet było możliwe, ale w pewnym momencie już się
poczułam jakoś tak słabo, zaczęło mnie boleć troszkę serce. Kostka cukru jest
raczej dla konia :) więc sięgnęłam po krówkę. Niestety poczułam się tak
nieciekawie jeszcze dwukrotnie wczoraj, i dopiero po tej słodkiej pomadce
było mi lepiej. Nie miałam nie hipoglikemii - sprawdzałam na glucometrze, nie
mniej pomagała.
Zastanawiam się jednak czy bycie na tej diecie + jedzenie krówek kiedy sie
źle czuję ma w ogóle sens? I czy da spodziewany rezultat?
Muszę jeszcze dodać że po wczorajszym befsztyku dostałam boleści żołądka,
jeszcze dziś rano mnie boli przy dotyku ...
Ech
Wiem że marudzę, ale poradźcie coś ...
z góry dziękuję
Anka