Dodaj do ulubionych

na kopenhaskiej

IP: *.za.digi.pl 19.07.03, 09:56
Witajcie,
przeczytałam słowa za i przeciw które znalazłam na tym forum odnoszące się do
wyżej wspomnianej diety, no i w końcu się zdecydowałam, bardzo mocna chęć
zrzucenia parę kilo w krótkim czasie zwyciężyła. Po d.k. pragnę przejść na
dietę Montignaca, którą uważam za świetną dietę, kiedyś na niej byłam, ale
moja grzeszna natura, goście, moj chłopak mieszkajacy u mnie jakis czas- i
jadlam nie to co trzeba :)
Ma za sobą pierwszy dzień,
wytrzymanie do obiadu nawet było możliwe, ale w pewnym momencie już się
poczułam jakoś tak słabo, zaczęło mnie boleć troszkę serce. Kostka cukru jest
raczej dla konia :) więc sięgnęłam po krówkę. Niestety poczułam się tak
nieciekawie jeszcze dwukrotnie wczoraj, i dopiero po tej słodkiej pomadce
było mi lepiej. Nie miałam nie hipoglikemii - sprawdzałam na glucometrze, nie
mniej pomagała.
Zastanawiam się jednak czy bycie na tej diecie + jedzenie krówek kiedy sie
źle czuję ma w ogóle sens? I czy da spodziewany rezultat?
Muszę jeszcze dodać że po wczorajszym befsztyku dostałam boleści żołądka,
jeszcze dziś rano mnie boli przy dotyku ...
Ech
Wiem że marudzę, ale poradźcie coś ...

z góry dziękuję
Anka
Obserwuj wątek
    • Gość: paprika Re: na kopenhaskiej IP: *.trzcianka.sdi.tpnet.pl 19.07.03, 10:35
      Zjadajac krowke przerwalas diete. Kopenhadzka jest bardzo rygorystyczna dieta
      na ktorej nie mozna wypic nawet soku czy zuc gumy. Albo przejdz na inna diete
      albo zacznij ja od nowa. Zycze powodzenia i 3maj sie :)
      • Gość: odchudzająca się Re: na kopenhaskiej IP: *.za.digi.pl 19.07.03, 10:37
        Ale czy Joger nie pisał o tym ze gdy człowiekowi jest słabo to może zjeść
        kostkę cukru?
        Czy to znaczy ze moge dzisiaj powtorzyc pierwszy dzien?
        To co mam w takim razie robic jesli jest mi słabo koło serca i tylko coś
        słodkiego ( a raczej poprostu weglowodany) pomagają ?

        Anka
        • Gość: paula Re: na kopenhaskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.03, 18:19
          Gość portalu: odchudzająca się napisał(a):

          > Ale czy Joger nie pisał o tym ze gdy człowiekowi jest słabo to może zjeść
          > kostkę cukru?
          > Czy to znaczy ze moge dzisiaj powtorzyc pierwszy dzien?
          > To co mam w takim razie robic jesli jest mi słabo koło serca i tylko coś
          > słodkiego ( a raczej poprostu weglowodany) pomagają ?
          >
          > Anka
          Zjadając krówkę, czy cokolwiek innego, czego nie było w jadłospisie diety,
          przerywasz ją. A to oznacza, że jeśli przerwałaś ją przed upływem 6 dni,
          najwcześniej możesz podjąć kurację dopiero po 3 miesiącach, a jeśli po upływie
          6 dni(ciężko w ogóle dotrwać), to za pół roku. Tak więc nie możesz powtórzyć
          tej diety w najbliższym czasie.
          • Gość: Mycha hmmmm IP: *.zefa.pl 21.07.03, 13:28
            a ja Wam powiem tak.. właśnie powtórzyłam kopenhaska po 1,5 miesiącu ( wtedy
            pełne 13 dni i teraz też), zero skutków ubocznych, za każdym razem spadałam
            około 6 kg. Teraz waże 53...
            A najlepsze jest to, że jadłam ciasto, słodycze, makaron itym podobne rzeczy,
            co prawda było to tylko podgryzanie ale jednak....
            Jadłam też nadprogramowe pomidory, jogurty a owoc oznaczał dla mnie miche
            sałatki owocowej... a np. sałatę wyeliminowałam zupełnie (po pierwszej rundzie
            kopenhaskiej będę jej miała dosyć na parę lat)
            A mimo to 6 kg w dół w ciągu 13 dni..... z czego 4 kg w ciągu pierwszych 4
            dni...
            I niech mi ktos powie, że kopenhaska nie działa albo że trzeba po 1 nieudanym
            dniu czekać miesiąc czy ileś tam a po całej diecie 2 lata....

            I przy tym wszystkim czuję sie naprawdę dobrze....
            • Gość: Megany Re: hmmmm IP: *.eurolot.com.pl / 192.168.2.* 21.07.03, 15:48
              Gość portalu: Mycha napisał(a):

              > a ja Wam powiem tak.. właśnie powtórzyłam kopenhaska po 1,5 miesiącu ( wtedy
              > pełne 13 dni i teraz też), zero skutków ubocznych, za każdym razem spadałam
              > około 6 kg. Teraz waże 53...
              > A najlepsze jest to, że jadłam ciasto, słodycze, makaron itym podobne rzeczy,
              > co prawda było to tylko podgryzanie ale jednak....
              > Jadłam też nadprogramowe pomidory, jogurty a owoc oznaczał dla mnie miche
              > sałatki owocowej... a np. sałatę wyeliminowałam zupełnie (po pierwszej
              rundzie
              > kopenhaskiej będę jej miała dosyć na parę lat)
              > A mimo to 6 kg w dół w ciągu 13 dni..... z czego 4 kg w ciągu pierwszych 4
              > dni...
              > I niech mi ktos powie, że kopenhaska nie działa albo że trzeba po 1 nieudanym
              > dniu czekać miesiąc czy ileś tam a po całej diecie 2 lata....
              >
              > I przy tym wszystkim czuję sie naprawdę dobrze....

              Nie dajmy się zwariować! Wg mnie możesz spokojnie zacząć od nowa, a jak czujesz
              sie słabo zjedz odrobine płatków owisanych czy otrąb pszennych.

          • mea25 Re: na kopenhaskiej 23.07.03, 16:18
            Gość portalu: paula napisał(a):

            > >
            > > Anka
            > Zjadając krówkę, czy cokolwiek innego, czego nie było w jadłospisie diety,
            > przerywasz ją.

            Bzdura! Byłam na kopenhaskiej jakieś 3 m-ce temu, spożywałam posiłki tak jak w
            opisie, ale wieczorem zawsze zjadałam coś słodkiego, piłam piwko czasami, albo
            np. zamiast kompotu jadłam coś innego itp.
            I co? schudłam tyle ile chciałam (ok. 3,5kg). Mało tego, teraz po 3 miesiącach
            nie tyle nic nie utyłam (a i pizzą nie gardzę i jadam normalnie, pozostałam
            tylko przyporannej kawie oraz rezygnacji z chleba i ziemniaków), ale spadło mi
            jeszcze 1,5kg. Samo z siebie mozna by rzec.
            • Gość: serrano Re: na kopenhaskiej IP: *.kom / 10.101.6.* 24.07.03, 20:35
              fajnie masz Mea. ja rzuciłam 3 dnia bo serce mnie tak bolało, że myślałam, że zejde. no cóż, nie dla każdego ta dieta, choć może jeszcze raz spróbuje, jak upały miną :)
              • mea25 Re: na kopenhaskiej 25.07.03, 10:34
                Gość portalu: serrano napisał(a):

                > fajnie masz Mea. ja rzuciłam 3 dnia bo serce mnie tak bolało, że myślałam, że
                z
                > ejde. no cóż, nie dla każdego ta dieta, choć może jeszcze raz spróbuje, jak
                upa
                > ły miną :)

                Ja się czułam bardzo dobrze, ale nie wiem, czy dlatego, że dieta była dla mnie
                OK, czy dlatego, że czasami słuchałam swojego organizmu i jak miałam na coś
                wielką ochotę, to po prostu to jadłam (w granicach rozsądku rzecz jasna).
                Jak się źle czułaś i objawy minęły po zaprzestaniu diety, to ja na twoim
                miejscu raczej odpuściłabym ją sobie forever :)
    • Gość: serrano Re: na kopenhaskiej IP: *.kom / 10.101.6.* 22.07.03, 10:18
      ja mam takie pytanie. jestem dopiero 2 dzien na kopenhaskiej i od wczoraj wieczora cos mnie jakby kluje w okolicach serca. poza tym, wszystko w porzadku, glodu nie czuje, specjalnie oslabiona tez jeszcze nie jestem (moze to za wczesnie zeby stwierdzic), ale to serce mnie troche zastanawia. co o tym myslec?
      • Gość: Mycha Re: na kopenhaskiej IP: *.zefa.pl 22.07.03, 10:54
        Swoją droga też mnie to zastanawia, jesteś już którąś osobą, która pisze, że na
        kopenhaskiej ją boli serce.... Nie wiem o co tu chodzi....
        Mnie nie bolało nic i nigdzie....
        • jogger Re: na kopenhaskiej 25.07.03, 22:56
          Gość portalu: Mycha napisał(a):

          > Swoją droga też mnie to zastanawia, jesteś już którąś osobą, która pisze, że
          na
          >
          > kopenhaskiej ją boli serce.... Nie wiem o co tu chodzi....
          > Mnie nie bolało nic i nigdzie....
          Kawa może przez swoje działanie moczopędnie obniżyć poziom elektrolitów
          ustrojowych, dlatego trzeba stosować zestawy multiwitaminowo-mineralne, jak
          Centrum, Bodymax etc. Jeśli wystąpią np. kurcze mięśni (głównie łydek),
          minowolne mruganie - trzeba dołożyć magnez. Kłucie w okolicach serca to
          najczęściej brak potasu. Dobrym źródłem potasu są pomidory i sok pomidorowy,
          ale to niestety ekstra węgle :-( ja stosuję Kalium Effervescence w wersji
          bezcukrowej, i Aspargin (magnez z potasem). W upały, gdy tracimy dużo
          elektrolitów z potem, warto brać Aspargin profilaktycznie, z wit.B6 oczywiście,
          ok. 20min przed posiłkami.
    • magda2003 Re: na kopenhaskiej 25.07.03, 08:54
      Cześć ,
      Mam pytanie odnośnie tej diety ..Czy to poranne picie samej kawy nie
      doprowadzi do powstania w końcu wrzodów? Spokojnie mogę ją pić i nie muszę nic
      jeść na śniadanie , zwłaszcza jak przyzwyczję sie..ale właśnie boję się że
      mogę nabawić się wrzodów ....Co Wy na to ?
      pozdr
      • Gość: Mycha Re: na kopenhaskiej IP: *.zefa.pl 25.07.03, 11:16
        Jeśli już masz chociaż podejrzenie wrzodów to kawa będzie zabójcza.. Ale kto
        ich dziś nie ma od głupiego stresu można się ich nabawić, od nieregularnych
        posiłków i od wszystkiego prawie....
        Nie pij po prostu siekiery tylko delikatna kawke... I jak najczęsciej jedz
        rzeczy które chronią żołądek i jelita...
        • jogger Re: na kopenhaskiej 25.07.03, 22:48
          Polecam kawę Astry, specjalnie drobno mieloną, nie drażniącą żołądka.
    • Gość: Renata27 Re: na kopenhaskiej IP: *.hor.net.pl 26.07.03, 23:36
      hej

      nedlugo robie diete 12 dniowa, czy moge przyjmowc witaminy Centrum?
      • Gość: Renata27 Re: na kopenhaskiej IP: *.hor.net.pl 26.07.03, 23:37
        13 dniowa - literowka, sorry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka