Dodaj do ulubionych

sprawozdawczość projektów EFS

11.01.06, 19:50
WItam beneficjentów ;),
Mam pytanie/problem związany ze sprawozdaniem dla Jednostki Wdrażającej
(czyli Urzędu Marszałkowskiego) z realizacji projektu w ramach EFS Działanie
2.6. Ciekawa jestem Waszej interpretacji całej sytuacji.
Otóż UMarsz. wymaga ode mnie sprawozdania z realizacji projketu za ostatni
kwartał 2005 roku. Wszystko byłoby OK (pisać sprawozdania trzeba) gdyby nie
fakt, że mój projekt wg wniosku, harmonogramu i umowy startuje 2 stycznia
tego roku. Zadałam więc pytanie - z czego mam się sprawozdawać, skoro mój
projekt wystartował w roku 2006??? Odpowiedź była taka, że ponieważ umowa
została podpisana w listopadzie 2005 - to muszę się sprawozdawać z działań od
momentu podpisania umowy. Jak więc to jest? W umowie i harmonogramie jest
wyraźnie zdefiniowany termin realizacji projektu, nie otrzymaliśmy jeszcze
złotówki w ramach dofinansowania....nie działo się w temacie dokładnie NIC
(poza złożeniem podpisu na umowie).
Proszę dajcie znać czy spotkaliście się z taką sytuacją i czy istnieje
wykładnia prawna, z której jasno wynika, że okres objęty sprawozdawczością
startuje od momentu podpisania umowy...(co wydaje mi się jakimś absurdem..)

pozdrawiam
jolka
Obserwuj wątek
    • eichendorff Re: sprawozdawczość projektów EFS 12.01.06, 08:51
      To dość często spotykana sytuacja. Można nawet powiedzieć, że normalna ;-)
      Sprawozdanie należy złożyć, a że będzie puste, bądź będzie zawierało same zera,
      to już całkiem inna sprawa.
    • cotbus76 Re: sprawozdawczość projektów EFS 12.01.06, 08:52
      Niestety w umowach jest ten zapis, że obowiązek sprawozdawczości powstaje w
      dniu zawarcia umowy i trzeba składać sprawozdania z tego, że się nic nie
      zrobiło. Ja miałam właśnie taką sytuację. Najpierw przez przez 9 miesięcy
      walczyliśmy z Wojewodą o podpisanie umowy ( projekt został zatwierdzony do
      dofinansowania w styczniu a umowa nosi datę 29 września, oczywiście w
      międzyczasie harmonogram z wniosku zdąrzył się zdeaktualizować, bo baliśmy się
      zacząć procedury przetargowe nie wiedząc czy do podpisania umowy w ogóle
      dojdzie). Ledwie podpisałam umowę i zabrałam się do roboty gdy 4 października
      przysłano mi pismo ponaglające mnie do złożenia sprawozdania za III kwartał
      2005 r., w którym poza podpisaniem umowy nic nie nastąpiło. I.... oczywiście je
      złożyłam, choć między Bogiem a prawdą nie wiem do dziś czemu ta głupota
      usankcjonowana w umowach o dofinansowanie służy.
      P.S. Teraz mam jeszcze lepszego zgryza, bo projekt skończył się w dniu 27
      grudnia 2005 r., a więc dmuchając na zimne złożyłam sprawozdanie za IV kwartał,
      sprawozdanie roczne oraz jednocześnie wniosek o płatność końcową . Wczoraj
      zadzwoniła do mnie Pani z Urzędu Wojewódzkiego i poinformowała o tym , że
      zrobiłam błąd, ponieważ powinnam złożyć sprawozdanie końcowe ( była o dziwo
      bardzo miła i chętnie wyjaśniała moje wątpliwości a nawet dała kilka
      przydatnych porad - jestem po wcześniejszych doświadczeniach z tą instytucją w
      szoku). I w sprawozdaniu końcowym tkwi mój problem a dokładniej w rezultatach,
      których realizację mam wykazać. Zgodnie z wnioskiem miałam je osiągnąć na dzień
      31 grudnia, ale windę dla niepełnosprawnych zamontowałam 27 grudnia ( a nie jak
      planowałam we wniosku 30 czerwca) , więc teraz mój szef musi uderzyć się w
      piersi i zobowiązać się do ich osiągnięcia w określonym terminie, lecz to już
      inna historia
      • jolla32 Re: sprawozdawczość projektów EFS 12.01.06, 21:17
        to jest niesłychane ... z każdym dniem i z każdym kolejnym telefonem z UMarsz.
        zaczyna mnie to wszystko coraz bardziej przerażać... jak się tak głebiej
        zastanowić np. nad liczbą tych zerowych sprawozdań (wydruk kilkunastu stron x 2
        egz.!) to liczba ryz papieru do przemiału idzie w tysiące ! o czasie
        poświęconym na przygotowywanie tej dokumentacji nie wspomnę... w naszym biurze
        na hasło "telefon z UMarsz." wszyscy zaczynają powoli dostawać spazmatycznego
        śmiechu (poza mną może ;) i zgodnym hurem cytujemy klasyka PRLu - Jak ja mogę
        przejechać moją matkę, skoro moja matka siedzi z tyłu ... Najgorsze w tym
        wszystkim jest to, że "przerobiliśmy" już pewnie 2/3 godzinówki przeznaczonej
        na ten projekt w styczniu, a merytorycznej pracy w zasadzie nie ruszyliśmy hehe
        No nic .. z pokorą oczekuję kolejnych telefonów i dlaszych "lekcji"
        Dzięki za odpowiedzi! i pozdrowienia
        jolka
        • ypsilon Re: sprawozdawczość projektów EFS 12.01.06, 22:17
          Witam wszystkich
          Ja umowę podpisałam w grudniu 2004, projekt rozpoczęłam 1.07.05, pierwsze
          sprawozdanie złozyłam za III kwartał 2005 r., czyli za faktyczny czas trwania
          projektu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka