hubertus_zamoscicus
15.02.07, 08:38
- Będą potrzebne również osoby do monitorowania realizacji poszczególnych
programów unijnych, a więc ci, którzy potrafią analizować rzędy cyfr i
wyciągać z tego wnioski - dodała minister.
W środę resort przedstawił planowane zmiany w systemie wdrażania funduszy
unijnych w Polsce w latach 2007-2013. Ponad 67 mld euro z funduszy
strukturalnych i spójności, które ma szanse pozyskać w tym okresie Polska (w
tym ok. 16 mld euro, które zostaną przekazane do wykorzystania na szczeblu
województw), wymaga fachowej "obróbki".
Planowany nabór kadr dotyczy zwiększenia zatrudnienia w urzędach
wojewódzkich - z obecnych 1 tys. 812 osób dziś obsługujących projekty unijne
do ok. 2 tys. 700 osób w 2008 r. oraz odpowiednio w urzędach marszałkowskich -
z obecnych 1 tys. 242 do ok. 4 tys. 300 osób.
Minister wyjaśniła, jak zmieni się liczba i struktura instytucji
zaangażowanych we wdrażanie unijnych funduszy w Polsce. System liczy obecnie
136 instytucji, a docelowo będzie ich 123. Zmodyfikowana zostanie struktura
systemu. W latach 2007-2013 pięć komórek w resorcie rozwoju regionalnego
będzie zarządzało unijnymi programami, które obejmą cały kraj (jak np.
Innowacyjna Gospodarka, Infrastruktura i Środowisko, Kapitał Ludzki).
Szesnastoma unijnymi programami wojewódzkimi zarządzać będę urzędy
marszałkowskie. Razem da to 21 instytucji sprawujących "odgórnie" pieczę nad
wdrażaniem funduszy UE (wobec 8 obecnie).
Drugi szczebel systemu to tzw. instytucje pośredniczące - przykładowo dla
programu Kapitał Ludzki są to wojewódzkie urzędy pracy i urzędy
marszałkowskie. Liczba instytucji pośredniczących zmniejszy się z obecnych 49
do 36.
Podobnie redukcja nastąpi na najniższym szczeblu administracji wdrażającej
funduszy UE, tzw. instytucji wdrażających. To one mają bezpośredni kontakt z
przedsiębiorcami, podpisują z nimi umowy o unijne dotacje, rozliczają wnioski
o refundację kosztów poniesionych w projektach unijnych. Jak poinformowała
Gęsicka, obecnie jest ich 78, docelowo ma być 65.
Minister wyjaśniła, że system ma być mniej rozproszony, przez to bardziej
sprawny. Wiele instytucji, które już w nim działają, pozostanie jego
uczestnikami, podobnie będzie z kadrą.
Jak zapowiada Gęsicka, szansę na włączenie się w ten system będą miały także
nowe instytucje, np. organizacje pozarządowe, agencje rozwoju, ośrodki
wspierania przedsiębiorczości. Te organizacje i instytucje, które chciałyby
dołączyć do systemu wdrażania unijnych pieniędzy w Polsce, zostaną wyłonione
w trybie przetargu - poinformowała minister. (PAP)
----
Tyle się mówi o potrzebie nowej, świeżej, wykształconej, młodej krwi, a jak
wygląda rzeczywistość to tylko Ci, którzy odchodzą wiedzą.
Już pojawiają się nowe nabory do U. Marszałkowskich, ale jak taki świeży
pracownik pyta się mnie, czy urząd gminy i gmina ma ten sam adres, to mnie
krew zalewa, i budzą się we mnie obawy, jak sobie ten kraj poradzi z 60 mld
jewro...