alladyn15
22.01.11, 02:18
Ogolnie to tego,zobaczylem ogloszsenie w internecie zadzwonilem i pojechalem.Jakby nie to,ze moj pies od razu ta Cesarzawa polubil,to okrecilbym sie na piecie i wyszedl. Zaden tam bullmastiff,male to,chude ale jednak sliczne bylo w oczach mojego psa.Kupilem wiec i dobrze zrobilem.Polubily sie dwa psy od razu.Tylko raz musialem na nie ryknac w aucie w drodze powrotnej i z tego tez powodu wszystko mi sie pomililo i nadrobilem jakies 80km do domu.
Suczka jest w miare ladna,6 miesiecy ma.Jak tylko zesmy z auta wysiedli juz u mnie i poszli na krotki spacer(bo tak trzeba) to wiedzialem,ze beda jaja.Moj pies zrobil sie nagle rzutki,ladnie wygladajacy i umiesniony nad wyraz.Typowa samcza reakcja nastapila(tez jestesmy tacy). Wachal ja z tylu,z przodu,z boku,z gory z dolu aby potem latac przed nia i sie popisywac.Nie byla suczka wystraszona,o nie,choc dopiero ma 6 miesiecy.Polatali sobie,tez wysral sie moj pies i do domciu poszlismy, gdzie ciepelko na nas czekalo i przytulne swiatelka.
Tu dopiero sie zaczelo! Oczywiscie wpierw wposcilem nowicjuszke,aby ze mna przez 10 minut zapoznala sie z nowym otoczeniem i zapachami.Jak Cesar wszedl, to koniec swiata sie zaczal i dobrze,ze wiedzialem jak to zatrzymac.Inaczej juz po nas.
Pozdrawiam wszystkich