Gość: piecyk gazowy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.04.04, 08:12
Gdybym tylko potrafiła
Nie zbudzić cię, nie zniszczyć twej czystości
I tak niepostrzeżenie
Wślizgnąć się, by ukraść trochę ciepła...
I poczuć smak i zapach
Skóry twej pod uszami, w zgięciu kolan
I poczuć tą cudowną
Jedność, gdy twój wydech, a mój wdech...
I nim zrodziła się
Myśl o poczęciu mym
Przeczuwałam obecność twą
Nie znając oblicza
I jestem tylko okiem
Spojrzeniem, bezszelestnym uwielbieniem
Tak wielka jest ta bliskość
Że miejsca brak na jeden obcy oddech
I nim zrodziła się
Myśl o poczęciu mym
Przeczuwałam obecność twą
Nie znając oblicza