Gość: delusa
IP: *.27-151.libero.it
04.08.04, 18:46
przebudzenie, takie jednakie w czystej poscieli i z twoim sladem na poduszce.
I niby nikt by nie zauwazyl gestnienia rzes i blasku zrenic, tylko to
hipotetyczne wglebienie, co smak ma szorstko-pizmowy i ulega wplywom pogody.
Drobiazg, doprawdy, taki szczegol bezzasadny jak Twoich palcow
odzwierciedlenia na plaskowyzach ciala, jak drugorzedna klatwa w biegu po
wszystko, jak zachlysniecie, jak mrowisko, jak przegub, kostka, piers i
chwala, jak przebisnieg na nagiej hali...