Dodaj do ulubionych

Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lądu...

03.10.04, 12:26
Rozbitek
Jak rozbitek w poszukiwaniu prawdziwego uczucia,
Na rozszalałym oceanie żarliwych namiętności,
Chciałbym miłością dopłynąć do Ciebie,
Wyjść na spokojny brzeg Twego serca,
Aby tam ocaleć i znaleźć schronienie.
A świat mógłby przestać istnieć.
Obserwuj wątek
    • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 12:27
      Nie stworzyłem Cię z morskiej piany,
      ale z marzeń rozpostartych nad myślami,
      jak skrzydła albatrosa kiedy wzbija się do lotu,
      i ze snu pędzącego z obłokami wśród,
      gwiazd śmiejących się z nas nocą,
      i ze wspomnień wiosennych,
      nęcących wonią pierwszych kwiatów,
      i z delikatności Twojej wielkiej, nieziemskiej,
      której trudno dotknąć uczuciem,
      i z pożądliwości niespełnionej,
      rozpalającej w nieskończoność i umysł, i ciało,
      i z wyobraźni duszy tęskniącej,
      za obrazem wdzięków Twoich.
      Noszę Cię teraz w sercu Nowa Afrodyto!
      • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 12:37
        Sądny dzien dzisiaj chyba,znowu wybranka serca zemdlała..help pomożcie...DDD

        znane, nieznane...

        choć cię znam długo
        to za każdym razem
        jesteś jak nieznany ląd

        pełna stromych wzgórków
        rozkosznych wypukłości
        cienistych dolin

        jak nieznany ląd
        który chcę wciąż na nowo
        i na nowo odkrywać

        przecież jak coś jest znane
        nie oznacza że już poznane
        • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 12:42
          Krótki burzliwy romans z panną T(emperaturą)

          Nie wyśniłem Cię wczorajszej nocy,
          Przyszłaś znienacka, nieproszona,
          Zawładnęłaś swoim gorącym uczuciem,
          I już nie mogłem się przed nim obronić,
          Szalałaś w mym wnętrzu,
          I już płonąłem w każdej minucie,
          Pieściłaś namiętnie, bez końca,
          A ja krzyczałem tylko Twoje imię,
          Nie wypuszczałaś z objęć Swej mocy,
          A ja byłem jakiś bezradny i słaby,
          Byłaś tak ujmująco wysoka,
          Że już całkowicie poddałem się Twojej woli,
          Wtedy odeszłaś równie nagle,
          A ja wróciłem !
          • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 13:05
            "W kolorowej sukience krzata sie
            Raz po raz odwraca glowe
            Usmiech sie
            Moglbys przysiac ze
            Widziales wczoraj skrzydia jej
            Jak je chowala pod sukienke
            lecz ona

            To nie ptak czy nie widzisz ?
            To niejest ptak
            Ona to nie ptak
            To nie jest ptak czy nie widzisz ?

            Kocham ciebie mowi kazdy jej maly ruch
            Lecz ty wsrod kolorowych falban szukasz pior
            Bo jestes pewien ze
            Wczoraj widziales skrzydel cien
            Dlatego klatke zbudowales
            Lecz ona

            To nie ptak czy nie widzisz ?
            To niejest ptak
            Ona to nie ptak
            To nie jest ptak czy nie widzisz ?

            Tego dnia, gdy ciemnosc skradnie serce ci
            Ona w oknie bedzie smiac sie lecz przez lzy
            Rozpusci czarnosc skradnie serce ci
            Zmieniona w kruka skoczy by
            Za chwile oknem tym powrocic tu
            Lecz jako

            Rajski ptak bo tak chciales
            Jako rajski ptak
            Rajski ptak
            Jako rajski ptak bo tak chciales !"

            • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 15:17
              Starasz się być wielka swoją skromnością
              I nie musisz zabiegać o udawany podziw,
              Bo żyjesz jedynie dla mnie i we mnie,
              Płynąc rzeką przyjaznych myśli,
              Karmisz się marzeniami budzącymi nadzieję.
              Wśród wciąż upływającego czasu,
              Który pogania, rwie do przodu
              Zanurzony w codzienne zmagania z losem,
              Zbyt rzadko wypływam nad powierzchnię szarości,
              Aby zaczerpnąć Twojej tajemnicy,
              Pozwalającej dotknąć tej barwnej strony życia,
              Która krzepi się słoneczną radością odkrywania poranka
              I pozwala rozkoszować ulotnością każdej chwili.
              Wtedy mam pewność, że jesteś ze mną.
              • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 15:32
                "Kto liczy nasze pocałunki,
                kto na nie zważa?
                Ludzie mają troski i sprawunki,
                Bóg światy stwarza...
                Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
                spada na dno naszych dusz
                jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
                Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
                słodkim olejkiem się pocą,
                który rozpachnia się w nas każdą nocą
                i każdym ranem
                i życia zwykłego jesienne ubóstwo
                czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
                Kto nasze pocałunki liczy?
                Kto na nie zważa?
                Bóg światy stwarza,
                nie zapisuje w księgach słodyczy..."

                • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 15:35
                  O piękna !
                  Wschodzisz słońcem w mym sercu,
                  Padasz deszczem w pochmurne dni,
                  Śmiejesz się różnokolorową tęczą,
                  Dotykasz w każdym porywie wiatru.
                  O bogini !
                  Kto raz zobaczył Twe rozmarzone oblicze
                  Ten tonie w objęciach dzikiego szaleństwa,
                  Śnić o Tobie to za mało,
                  Pożądać Cię to o wiele za mało,
                  Ulecieć wraz z Tobą do nieba
                  I być, tylko być .........., z Aniołem.
                  • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 15:40
                    "Moja miłość przeszła w wichr wiosenny -
                    w wichr wiosenny - me szaleństwo w burzę -
                    w burzę - moja rozkosz w dreszcz senny -
                    w dreszcz senny - maja wiosna w róże. -

                    Z wichru spłynie moja miłość nowa -
                    miłość nowa - z burzy szał wystrzeli -
                    szał wystrzeli - sen rozkosz wychowa,
                    wiosna wstanie z różanej kąpieli."
                    • Gość: Iweta Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 15:52
                      Piękne..... Moje serce zaczęło znów tęsknić... Proszę o jeszcze :))) Pozdrawiam
                      • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 15:56
                        Wirtualne pojmowanie swiata
                        Patrzę Ci głęboko w oczy
                        I cóż widzę ?
                        Soczystą zieleń ukwieconej łąki,
                        Ty jesteś jednak gdzieś daleko,
                        Błądzisz w obłokach wirtualnej wyobraźni,
                        Wróć do rzeczywistości,
                        Tu bowiem jedno serce bije dla Ciebie.
                        • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 16:14
                          Chciałbym...
                          Zrealizować sny i marzenia
                          Dzikie szaleństwa wyobraźni
                          Iść za głosem serca
                          Pójść gdzie oko nie sięga
                          Poznać przyjaciela w biedzie
                          Wypić herbate z przeznaczeniem

                          A potem...

                          Zamknąć wszystkie życia drzwi
                          I w ciszy powiedzieć światu...

                          Dziękuje Ci...
                          Autor: lebsterek
                          • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 16:32
                            "Zabłąkani w serc swych pustej samotności
                            Opłakując znów dzień kolejny pragnieniem czułości
                            Nie znajdujemy w głębi dusz swych iskry pocieszenia
                            Nie ma błysku w oczach,są tylko marzenia

                            Marzenia,które wraz z mrokiem zapadają
                            I na nasze nagie ciała koszulę snów zakładają
                            Z materiału uczuć i pragnień uszytą za dnia
                            I wspólne tęsknoty,które każde z nas ma

                            Tęsknoty,namiętność,serc głośne milczenie
                            I pustka wokół,w niej tylko pragnienie
                            I czs,który kradnie wciąż nasze marzenia
                            Pozostawiając chłodną mgłę, nadzieję spełnienia

                            Lecz gdy sen zawładnie naszych serc poruszeniom
                            I gdy błoga rozkosz nas napełni,da wiarę marzeniom
                            Jesteśmy razem złączeni w pragnień wodospadzie
                            I jak dłoń na dłoni swoje serce kładzie"
                            • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 17:31
                              Tęsknię za Twoją szczerością
                              Tęsknię za Twoją nieobliczlnością
                              Tęsknię za...
                              Twoją postawą, twoim ciałem, twoimi radosnymi oczami
                              Tęsknię za...
                              Twoimi aksamitnymi ustami które tak nieoczekiwanie zostawiły na mnie tak wielką tęsknotę...
                              Czekam aż zdejmiesz ją ze mnie swoimi dłońmi, ustami, uśmiechem- swoją obecnością

                              Autor: Bestia
                              • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 19:34
                                "Ja, kiedy usta ku twym ustom chylę,
                                nie samych zmysłów szukam upojenia,
                                ja chcę, by myśl ma omdlała na chwilę,
                                chce czuć najwyższą rozkosz - zapomnienia...

                                Namiętny uścisk zmysły moje studził -
                                czemu ty patrzysz z twarzą tak wylękłą?
                                Mnie tylko żal jest, żem się już obudził
                                i ze mi serce przed chwila nie pękło.

                                Błogosławiona śmierć, gdy się posiada,
                                czego się pragnie nad wszystko goręcej,
                                nim twarz przesytu pojawi się blada,
                                nim się zażąda i znowu, i więcej..."
                                • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 19:44
                                  Chcę być tym wiatrem który przenika Twe ciało
                                  Powietrzem którym oddychasz
                                  Dla mnie......
                                  Chcę być muzyką której słuchasz
                                  Obrazem co zwraca uwagę
                                  Dla mnie........
                                  Chcę być tym czasem którego ciągle mało masz
                                  Doznaniem do którego wciąż powracasz
                                  Dla mnie........
                                  Chcę być wszystkim o czym marzysz i pragniesz
                                  Miłością której nie zaznałaś
                                  Dla mnie chcę,
                                  Bo dla Ciebie jestem, czym tylko zechcesz

                                  Autor: Cichy
                                  • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 19:48
                                    "Kiedyś ustami mymi Twe oczy otworzę!
                                    Po cóż podróż daleka i głębokie morze?

                                    Rzęsy jak ptaki lecą, aż wieczór je znuży.
                                    W powiekach nieba toną niby w płatkach róży.

                                    Wtedy morze fal piersią wznosi się zmęczone,
                                    Całuje gwiazdy lekko i bierze w ramiona,

                                    A ziemia, jak Twe usta, brzoskwinią i winem
                                    Napełnia welon nocy, co z księżycem płynie.

                                    Wiem, droga, że nas miłość łączy i rozwodzi,
                                    Jak wino nas upaja i jak morze chłodzi."

                                    Z naszych oczu, z ust biorąc odwieczną przyczynę --
                                    Oczy tęsknią za morzem, a usta za winem.







                                    • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 19:53
                                      Coś pękło ...
                                      Wymknęło się spod kontroli
                                      To uczucie które nas wyzwoli
                                      Szalone myśli, dzikie sny
                                      To w nich jesteśmy właśnie my
                                      Wsłuchajmy się w uczucie
                                      Sprawiające w sercu kłucie
                                      Ucieknijmy od samotności
                                      By poznać uroki miłości
                                      Zmieńmy marzenia w rzeczywistość
                                      Odnajdując dusz bliskość
                                      Więc wkroczmy w bajkowy świat
                                      Wspólnych, pięknych lat
                                      Autor: myszka
                                      • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 19:58
                                        "zagubieni - Książę - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        nasze niebo to jednak coś więcej

                                        niespokojnie - Książę - żyjemy
                                        wśród szeptanych krucho skarg
                                        dzień do dnia się dodaje
                                        w dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

                                        nasze wieczne ucieczki - wycieczki
                                        nasze wzdychanie w nieznane
                                        kiedy niebo cię olśni
                                        wiesz że zaczął się wielki taniec

                                        pod gwiazdami - Książe - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        i nie trzeba wtedy nic więcej"








                                        zagubieni - Książę - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        nasze niebo to jednak coś więcej

                                        niespokojnie - Książę - żyjemy
                                        wśród szeptanych krucho skarg
                                        dzień do dnia się dodaje
                                        w dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

                                        nasze wieczne ucieczki - wycieczki
                                        nasze wzdychanie w nieznane
                                        kiedy niebo cię olśni
                                        wiesz że zaczął się wielki taniec

                                        pod gwiazdami - Książe - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        i nie trzeba wtedy nic więcej



                                        Adam Ziemianin









                                        zagubieni - Książę - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        nasze niebo to jednak coś więcej

                                        niespokojnie - Książę - żyjemy
                                        wśród szeptanych krucho skarg
                                        dzień do dnia się dodaje
                                        w dobrą gwiazdę trzeba wierzyć nam

                                        nasze wieczne ucieczki - wycieczki
                                        nasze wzdychanie w nieznane
                                        kiedy niebo cię olśni
                                        wiesz że zaczął się wielki taniec

                                        pod gwiazdami - Książe - jesteśmy
                                        pod gwiazdami grzejemy ręce
                                        niebo śmieje się szeroko
                                        i nie trzeba wtedy nic więcej











                                        • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:00
                                          W promieniach słońca zakwita kwiat
                                          marzeniem skąpanym w księżyca srebrze
                                          biegnie myślą, kłującą, jak Amora strzała
                                          w Nasz Świat !
                                          Mój i Twój Świat !
                                          który możemy zobaczyć tylko naszymi oczami.
                                          • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:10
                                            "W dzień uginający się
                                            od zapachu siana
                                            szukam smaku
                                            twoich ust

                                            Dotykam wargami
                                            liści drzew
                                            słonecznika
                                            i zimnej ściany

                                            Kiedy przychodzi noc
                                            wypijam ją samotnie
                                            ustami z pragnienia ciężkimi
                                            jak dojrzałe truskawki"




                                            • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:14
                                              Na zawsze pozostaniesz...

                                              „Mogłabym mieć zasłonięte oczy,
                                              nie widzieć…
                                              a jednak rysowałabym Twój obraz i każdą chwilę w mojej wyobraźni.
                                              Mogłabym, nie słyszeć…
                                              A jednak wiedziałabym,
                                              przeczuwała co chcesz mi powiedzieć.
                                              Mogłabym nie mieć rąk,
                                              nóg…
                                              ale starałabym się jakoś byś nie odczuwał tego,
                                              że jestem kaleka.
                                              Mogłabym nie mówić,
                                              A jednak starałabym się Ci przekazać, jak wiele dla mnie znaczysz.
                                              Mogłabym nie żyć…
                                              Ale i tak bym zawsze Ciebie kochała!...
                                              Jednak widzę,
                                              słyszę,
                                              mówię,
                                              nie jestem kaleką…
                                              i żyję…
                                              dla Ciebie!!!”


                                              Autor: KfiAtUsZeK

                                              .........................................

                                              Kocham Ciebie
                                              Bo wróciłeś mi miłóść
                                              trwasz przy mnie cieniem
                                              oddaje Ci siebie...
                                              Niech ramiona mnie Twe otulą
                                              nie chce w przyszłość patrzeć
                                              tylko trwć przy Tobie
                                              Che zapomnieć o wszystkim
                                              co było...
                                              Daj mi swe oczy
                                              w nich ciepło i niebo nasze
                                              Daj mi swe usta
                                              tam życia początek
                                              Daj mi swe ręce
                                              tam śpią nasze żądze
                                              Rzucam za siebie moje myśli stare
                                              • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:30
                                                "Daj mi trochę ciepła
                                                okryję się nim jak płaszczem
                                                zarzuć mi ramiona na szyję
                                                i z pocałunków upleć szal
                                                - bo przecież znowu będzie zima"


                                                • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:33
                                                  Dziś znów widziałam Cię,
                                                  stanęłeś na mej drodzę,
                                                  uśmiechnęłeś się...
                                                  poczułam wtedy,
                                                  że odżywam na nowo...
                                                  poczułam,
                                                  żeś Ty jest moją drugą połową...
                                                  chciałam wykrzyczeć to całemu światu!!!...
                                                  Chcę nadal...
                                                  lecz się bardzo boję...
                                                  boję się,
                                                  że gdy o tym powiem...
                                                  wielką krzywdę sobie zrobię...
                                                  boję się,
                                                  że zrozumiesz mnie źle...
                                                  wzgardzisz,
                                                  zbluzgasz mnie...
                                                  będziesz kazał odejść i więcej do siebie nie podejść...
                                                  Boję się,
                                                  że mogą mi zostać tylko po Tobie przepiękne wspomnienia i o Tobie sny...
                                                  Boję się,
                                                  że odrzucisz miłość moją i nie zechcesz być moją ostoją...
                                                  Ale jednak mimo wszystko powiem Ci to...
                                                  bo ukrywać już dłużej nie mogę...
                                                  z resztą na nic mi to skrywanie i na zauważenie Twoje,
                                                  czekanie...
                                                  jesteś dla mnie wszystkim,
                                                  nie mogę żyć bez Ciebie...
                                                  z Tobą w piekle wolę być,
                                                  niż samotnie bez Ciebie w niebie..."

                                                  Autor: KfiAtUsZeK
                                                  • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:42
                                                    "- Powiedz mi jak mnie kochasz.
                                                    - Powiem.
                                                    - Więc?
                                                    - Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
                                                    Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
                                                    W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie.
                                                    W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
                                                    I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
                                                    I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
                                                    nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
                                                    W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
                                                    I na końcu ulicy. I na początku.
                                                    I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
                                                    W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
                                                    W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
                                                    Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
                                                    I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
                                                    - A latem jak mnie kochasz?
                                                    - Jak treść lata.
                                                    - A jesienią, gdy chmurki i humorki?
                                                    - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
                                                    - A gdy zima posrebrzy ramy okien?
                                                    - Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
                                                    Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
                                                    A za oknami śnieg. Wrony na śniegu."




                                                  • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 20:48
                                                    Czuły dotyk dłoni
                                                    Delikatne musnięcie warg
                                                    Szept słodkich słów
                                                    Noc pełna niespodzianek
                                                    Szczescie dawane nielicznym
                                                    Usta dające tak wiele
                                                    Słowa wypowiedziane z tesknoty
                                                    Powietrze pachnące pożądaniem
                                                    Blask świecy i ciepło
                                                    Zegar wybijający godzinę miłości


                                                    Autor: adek77

                                                  • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 03.10.04, 22:09
                                                    "Zasypiam niespodziewanie w Twoich ramionach
                                                    i budze się rankiem owinięta miłością
                                                    Widząc jak trzymasz moje życie w swych dłoniach.
                                                    Pieszcząc je tulisz - obdarzasz czułością
                                                    A wokół mnie zero światła tylko świec płomienie
                                                    Wirują pośród pocałunków, chwieja sie pod oddechem
                                                    Na ścianie widze naszych nagich ciał cienie,
                                                    Usta smakują ust, oczy wpatrzone w twą twarz
                                                    Lecz gdy wzejdzie słońce - zaśnie moje szczęście
                                                    Pryśnie ten czar magicznych iluzji
                                                    Przypomne sobie wtedy że ja tylko śnie
                                                    I znowu znikniesz TY a z Tobą cały Świat... "

                                                  • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 04.10.04, 17:24
                                                    Wietrzyk cudotwórca...
                                                    Gdy górskie szczyty
                                                    Tonęły w błękicie,
                                                    Olśniony w niemym
                                                    Zamarłem zachwycie.

                                                    Nie sądziłem, że
                                                    Większe ujrzę cuda,
                                                    Kiedy wiatr - psotnik
                                                    Odsłonił twe uda.
                                                  • nimia Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 04.10.04, 17:50
                                                    "Wiem, że miłość jest udreką
                                                    Bo się wszystkiego od niej chce
                                                    Ja pragnę mało, malusieńko
                                                    A właściwie jeszcze mniej

                                                    Ździebełko ciepełka
                                                    W codziennych piekiełkach
                                                    W wyblakłym na szaro obłędzie
                                                    Różowa perełka, ździebełko ciepełka
                                                    Znów wiem, że jakoś to będzie

                                                    Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
                                                    I biedne się czuje, niczyje
                                                    Ciepełka ździebełko
                                                    Ździebełko ciepełka
                                                    Wystarczy i wszystko przemija

                                                    Ździebełko ciepełka
                                                    Diamencik ze szkiełka
                                                    Czułości kropelka na listku
                                                    Ciepełka ździebełko
                                                    Tkliwości światełko
                                                    W twych oczach wystarczy za wszystko"


                                                  • kogen Re: Rozbitkowie.........w poszukiwaniu stałego lą 04.10.04, 18:39

                                                    chcę to poczuć jeszcze raz..
                                                    dzisiaj potorturuję
                                                    Cię troszkę dotykiem
                                                    pieszczotą i pocałunkiem
                                                    tutaj Cię dotknę,
                                                    tutaj obok pieprzyka na szyi

                                                    tutaj Cię cmoknę w pełne
                                                    wargi czerwone

                                                    tutaj, o tutaj na delikatnej
                                                    dłoni popieszczę Twą skórę
                                                    przymrużysz swe oczy
                                                    napniesz się cały i krzykiem
                                                    cichutkim posmakujesz
                                                    miłosnej tortury

                                                    smaku gorzkiego nie będzie
                                                    ona miała tylko słodycz gorącą
                                                    i dopóki słońce nie wstanie
                                                    potorturuję Cię rozkosznie
                                                    niebiańsko..
                                                    i na wieki przy Tobie zasnąć..

                                                    Autor: sweet girl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka