Gość: lexy
IP: *.satkabel.com.pl
06.05.02, 19:01
Czesć!!!
Jestem z Dziewczyną od 3 lat.W dniu wczorajszym moja dziewczyna powiedziala mi
ze mnie zdradzila. Trzymala to w sobie od marca.Poczulem sie strasznie,jestem
ogromnie zaskoczony.Mam poczucie winy, poniewaz puszczałem ją samą na dyskoteki
i tam poznała pewnego typa z którym w koncu poszla do wyra.Wtedy miedzy nami
nie bylo najlepiej, myslala ze juz nie bedziemy razem(tak mi sie wczoraj
tłumaczyła).Mialem do niej zaufanie a ona mnie tak zranila, a ja jeszcze z tym
gosciem bawilem sie pozniej o niczym nie wiedząc.
Nie moge w to uwierzyc. Powiedziala mi to bo bardzo mnie kocha i nie wyobraza
sobie zycia beze mnie.Zebym jej wybaczyl i dal jej jeszcze szanse. A Ja sie
zastanawiam co mam robic. Kocham Ją i doceniam że mi o tym powiedziala.
Przeciez nie musiala.A teraz Ania czuje sie strasznie i bardzo cierpi.Ja tez
cierpie a tego kolesia to chyba zabije.Na razie nie spotykam się z nią.
Doradzcie mi jak powinienem postąpić? Czy jestem frajerem, że puszczłem
dziewczynę na balety?
A moze nie bylem dla niej odpowiednim partnerem w łóżku???