Dodaj do ulubionych

Kobieta mnie zdradziła!!!

IP: *.satkabel.com.pl 06.05.02, 19:01
Czesć!!!
Jestem z Dziewczyną od 3 lat.W dniu wczorajszym moja dziewczyna powiedziala mi
ze mnie zdradzila. Trzymala to w sobie od marca.Poczulem sie strasznie,jestem
ogromnie zaskoczony.Mam poczucie winy, poniewaz puszczałem ją samą na dyskoteki
i tam poznała pewnego typa z którym w koncu poszla do wyra.Wtedy miedzy nami
nie bylo najlepiej, myslala ze juz nie bedziemy razem(tak mi sie wczoraj
tłumaczyła).Mialem do niej zaufanie a ona mnie tak zranila, a ja jeszcze z tym
gosciem bawilem sie pozniej o niczym nie wiedząc.
Nie moge w to uwierzyc. Powiedziala mi to bo bardzo mnie kocha i nie wyobraza
sobie zycia beze mnie.Zebym jej wybaczyl i dal jej jeszcze szanse. A Ja sie
zastanawiam co mam robic. Kocham Ją i doceniam że mi o tym powiedziala.
Przeciez nie musiala.A teraz Ania czuje sie strasznie i bardzo cierpi.Ja tez
cierpie a tego kolesia to chyba zabije.Na razie nie spotykam się z nią.
Doradzcie mi jak powinienem postąpić? Czy jestem frajerem, że puszczłem
dziewczynę na balety?
A moze nie bylem dla niej odpowiednim partnerem w łóżku???

Obserwuj wątek
    • apf Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 06.05.02, 20:29
      nie zabijaj go, a wybacz jej, to się zdarza i jest normalne, chce być z tobą to
      znaczy, że frajer jest gorszy od ciebie...
      • Gość: Kacha Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 20:36
        apf napisał(a):

        , chce być z tobą to
        >
        > znaczy, że frajer jest gorszy od ciebie...

        i ma czekac az ona znajdzie lepszego i wtedy zostawi?

        • Gość: milo Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 12:31
          jakie były początki tej zdrady?
      • Gość: grogreg Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: 212.160.165.* 07.05.02, 07:31
        Takis wspalaniomyslny?
        Zrobil Ci ktos cos takiego?
        Wiesz co to za bol?
        Wiesz co to za GNIEW?
        Wiesz jakiej sily trzeba, aby nie dac mu upustu?
        Stac by Cie bylo?
      • Gość: lexy Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.satkabel.com.pl 07.05.02, 17:04
        Dzieki stary!!!
      • alevtigrii Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 08.09.25, 06:21
        Portal randkowy - hespac.com/datingpl.htm Ja na portalu 2 lata temu poznałam wspaniałego człowieka. Obydwoje jesteśmy po rozwodzie, nasze dzieci w podobnym wieku bardzo się polubiły.
    • Gość: Monika Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 20:39
      Jeżeli ludziom na sobie zalezy, a tym bardziej sie kochają, to maja do siebie
      zaufanie i nie muszą wszędzie chodzic razem. Ty napewno nie zawiniłeś. Sam
      musisz wiedzieć czy jesteś w stanie jej wybaczyć i znowu jej zaufać.

      Gość portalu: lexy napisał(a):

      > Czesć!!!
      > Jestem z Dziewczyną od 3 lat.W dniu wczorajszym moja dziewczyna powiedziala mi
      > ze mnie zdradzila. Trzymala to w sobie od marca.Poczulem sie strasznie,jestem
      > ogromnie zaskoczony.Mam poczucie winy, poniewaz puszczałem ją samą na dyskoteki
      >
      > i tam poznała pewnego typa z którym w koncu poszla do wyra.Wtedy miedzy nami
      > nie bylo najlepiej, myslala ze juz nie bedziemy razem(tak mi sie wczoraj
      > tłumaczyła).Mialem do niej zaufanie a ona mnie tak zranila, a ja jeszcze z tym
      > gosciem bawilem sie pozniej o niczym nie wiedząc.
      > Nie moge w to uwierzyc. Powiedziala mi to bo bardzo mnie kocha i nie wyobraza
      > sobie zycia beze mnie.Zebym jej wybaczyl i dal jej jeszcze szanse. A Ja sie
      > zastanawiam co mam robic. Kocham Ją i doceniam że mi o tym powiedziala.
      > Przeciez nie musiala.A teraz Ania czuje sie strasznie i bardzo cierpi.Ja tez
      > cierpie a tego kolesia to chyba zabije.Na razie nie spotykam się z nią.
      > Doradzcie mi jak powinienem postąpić? Czy jestem frajerem, że puszczłem
      > dziewczynę na balety?
      > A moze nie bylem dla niej odpowiednim partnerem w łóżku???
      >
      >

      • Gość: magdalen Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.daminet.pl / 172.17.0.* 06.05.02, 21:11
        Wiesz, z jednej strony takie chodzenie dziewczyny na dicho samej to nie wróży
        nic dobrego.A dlaczego nie chodziliście tam razem, w końcu jesteście parą i
        pewnie lubicie się bawić razem.Nie mówie o tym zeby nie dawac jej żadnej
        swobody, wolnosci..nie ,nie to mam na myśli.Powinna sie spotykać z innymi
        ludzmi, koleżankami, znajomymi, miec swoje zainteresowania , hobby..coś swojego
        ale takie samotne dyskoteki to błąd faceta.przecież na takim disco kiedy
        atrakcyjna dziewczyna bawi się sama to nie ma bata,ze jakis facet sie nią nie
        zainteresuje a potem, mozna załować tak jak ona teraz załuje.
        Z jednej strony nalezałoby docenić jej szczerosc ,mało ludzi zdradzających
        zbiera w sobie odwage żeby to wyznać a uwierz mi zdradzają a potem milczą i
        milcza i milczą:(
        Skoro Ci powiedziała to naprawde załuje, ciężko jej z tym, pewnie nie moze
        sobie wybaczyc ale życ trzeba a skoro kocha Ciebie a Ty kochasz ją to daj jej
        jeszcze jedna szanse, wtedy sam sie przekonasz czy było warto bo inaczej
        będziesz rozmyślał o tym i pewnie żałował kiedy złosć minie.
        A swoją droga powinniście razem chodzić na dicha.Ja jestem ze swoim facetem już
        8 lat i nigdy zadne z nas nie chodziło same po dyskotekach bo i po co skoro
        razem świetnie się bawimy a kiedy potrzebujemy prywatności wtedy spotykamy sie
        ze swoimi przyjaciółmi i w ten sposób od 3 lat jesteśmy szczęsliwym
        małżeństwem:)
        Jeśli serce Ci podpowiada wybaczyc to posłuchaj go koniecznie:)
        Pozdrowionka ciepłe
        • Gość: Krizia Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.05.02, 23:18
          To brzmi jak jakas groteska. Sugerujesz, zeby nie
          "puszczac" tej dziewczyny samej do dyskoteki bo to sie
          moze zle skonczyc (w domysle wskoczeniem do lozka
          jakiemus przypadkowemu szczesciarzowi). Jej facet ma
          ja pilnowac i nie wodzic na pokuszenie? Nie wiem czy
          smiac sie czy plakac! Mowisz o tej dziewczynie jak o
          bezwolnej kukle, a to po prostu malo skomplikowana
          osobka. Madra i rozsadna dziewczyne mozna wszedzie
          "puscic", moze tez byc ona zdana na tysiace pokus, ale
          gdy bedzie myslec glowa, a nie d..., nie skonczy sie
          to zle.

          Pzdr
        • Gość: lexy Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.satkabel.com.pl 07.05.02, 19:21
          DZięki!!! BArdzo mi pomogłaś!!!
          Pzdr
    • magmar26 Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 06.05.02, 21:23
      Przebaczyć, zapomnieć , spróbowac dalej żyć...
      • Gość: grogreg Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: 212.160.165.* 07.05.02, 07:35
        magmar26 napisał(a):

        > Przebaczyć, zapomnieć , spróbowac dalej żyć...

        Jak?

    • Gość: Belbo Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.acn.waw.pl 06.05.02, 21:44
      A to że Ci powiedziała to jej największy błąd.
      Kiedyś dawno temu mi się cos takiego przydarzyło.
      Tez było źle .. ona wyjechała ..i znalazła się pocieszycielka.
      I też jak ten idiota zaraz jej wszystko powiedziałem.
      Ciągnęło się to miedzy nami z rok chyba.
      I wiesz co ona mi powiedziała?.
      Powiedziała ze jeśli kiedykolwiek się to znów zdąży.. a będzie nieistotne dla
      mnie to żebym jej o tym nie mówił. Dla naszego wspólnego dobra.
      I mimo że ona to już przeszłość ..to pamiętam te słowa.

      • Gość: maryjo2 Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 06:33
        Raz ranisz jak zdradzasz, drugi raz, jak o tym mówisz. Wolałabym nigdy nie
        dowiedzieć się o zdradzie partnera, a z drugiej strony kłamstwo ma krótkie
        nogi.W większości wypaków wcześniej czy później i tak wychodzi na jaw, bo albo
        znajdzie się ktoś "życzliwy", albo następuję jakiś dziwny zbieg okoliczności i
        wszystko i tak się wydaje. W sumie jeśli już, to lepiej dowiedzieć sie z
        pierwszej ręki. A kwestia wybaczenia? Bardzo indywidualna sprawa.
    • Gość: Piotr Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.ccc.govt.nz 07.05.02, 06:57
      Zaufanie raz utracone podczas waszego wspolnego wspolzycia jest jego kleska.
      Nie musisz pastwic nad nia albo nad nim. Znajdz klucz w sobie i odpowiedz na
      pytanie dlaczego to zrobila. Kiedy juz bedziesz wiedzial kim jestes znajdziesz
      droge do szczescia z kims innym. Moze okazac sie to trudne bo latwo jest
      przyjac usprawiedliwienia i zapomniec o tym na jakis czas, albowiem to co nas
      laczy tak naprawde to jest tylko seks w mlodym wieku (podkreslam). A ty
      wydajesz mi sie jeszcze mlodym kawalerem. Popatrz w glebie Twojej duszy kiedy
      znajdziesz odpowiedz wtedy pokochasz raz jeszcze. Pozdrawiam
      • apf Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 07.05.02, 07:18
        Amerykańskie badania zachowań seksualnych ludzi zakończyły się konkluzją,
        że "niewierność jest wpisana w geny" i tylko jarzmo i rygor kultury
        powstrzymuje nas przed kopulowaniem na okrągło i każdy z każdym (jest taki
        gatunek małp, które tak właśnie czynią).

        Biedna ta dziewczyna uwiedziona przez dyskotekowego kasanowe...
        • Gość: grogreg Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: 212.160.165.* 07.05.02, 07:42
          Skoro mnie stac na wyrzeczenie sie naturalnej poligami to moge wymagac tego
          samego od drugiej strony.

          K.... mac jestesmy ludzmi, nie zwierzetami! I rypanie nie jest najwazniejsze!


          Ale sie wkurzylem.
    • Gość: grogreg Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: 212.160.165.* 07.05.02, 07:26
      Masz tylko dwa wyjscia.

      1. Rzucic ja w cholere.
      2. Zakopac to w sobie. (wybaczyc sie nie da) jesli potrafisz.

      Jakiekolwiek "kary", odwet (zdrada z twojej strony) czy kontynuacja zwiazku na
      jakis drakonskich warunkach jest bez sensu i do niczego nie prowadzi.

      Jesli wybierzesz to pierwsze. Moze bedziesz zalowal do konca zycia, moze nie.
      Jesli to drugie. Bedziesz musial w pewnym sensie upokozyc samego siebie. Moze
      warto, moze nie.

      Nikt Ci tak naprawde niczego nie doradzi.

      ps. Uwazam, ze to co Ci zrobila bylo ohydne. Nie jest istotne czy mieliscie
      kryzyz czy nie.
      • Gość: maryjo2 Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 07:39
        A wy, panowie, wybaczylibyście, czy raczej nie? I jakie są, waszym zdaniem,
        szanse związku potem?
        • Gość: grogreg Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: 212.160.165.* 07.05.02, 07:43
          A skad ja mam to wiedziec?
        • m_ona Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 07.05.02, 07:48
          Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

          > A wy, panowie, wybaczylibyście, czy raczej nie? I jakie są, waszym zdaniem,
          > szanse związku potem?

          A panie nie moga sie wypowiedziec?
          Ze to zrobila - zle, ale napewno nie uspokoila sumienia swoim wyznaniem
          ze powiedziala - zle(tego ucza nawet na naukach przedmalzenskich!), czego oczy
          nie widza, tego sercu nie zal; przedtem bolalo ja (moze) tylko sumienie, teraz
          cierpia 2 osoby
          szanse (szczesliwego) zwiazku - IMHO nikle, nawet jesli on wybaczy (albo bedzie
          mu sie tak wydawalo), to zawsze gdzies tam bedzie tkwilo jak drzazga. I te ciagle
          pozniejsze podejzenia...

          • kusy666 Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 07.05.02, 08:30
            Dziwne ze nikt tu nie pisze o meskiej zdradzie.
            Kobieta jak zdradzi to jest be, bo urazila meskie EGO
            Facet jak zdradzi to dobrze, bo to tylko poped.
            Cos tu nie gra.
            Amen
            • m_ona Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 07.05.02, 08:47
              Moje zdanie dotyczy oczywiscie obydu stron, ale wypowiedzialam sie na temat
              autora watku, a to zdradzony facet. Ale milo z Twojej strony ze stanales w
              obronie kobiet ;-)
    • Gość: Saba Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.twarda.pan.pl / 212.87.18.* 07.05.02, 11:24
      No dobrze, jestem kobieta i sprobuje sie wypowiedziec... Jakbym to ja zdradzila
      faceta i gdybym go kochala to bym mu o tym powiedziala. Wiem, ze bym go bardzo
      tym zranila, ale nie moglabym z nim byc gdybym milczala. I zrozumialabym gdyby
      mnie rzucial.... I tylko wtedy bym mu powiedziala gdybym chciala z nim byc. Bo
      jesli nie - to po co mowic?
      Twoja dziewczyna na pewno zaluje tego co zrobila skoro Ci powiedziala. Daj jej
      jeszcze jedna szanse..... Z drugiej strony cos takiego swiadczy o tym, ze cos
      miedzy Wami jest nie tak (z obu stron)... I chyba to jest wazniejsze aby
      pogadac....
      • Gość: tuli_pan ale ty idiota jestes................. IP: *.mw.mil.pl 07.05.02, 12:13
        nie obrazaj sie, ale to co piszesz to przyprawia mnie o mdlosci, zabijesz tego
        faceta? a gdybym to byl np. Ja? moze nie wiedzialem ze ide do lozka z czyjas
        dziewczyna? ty wiń samego siebie a nie tego goscia, miej tez pretensje to
        twojej laski ze sie puscila
        pozdrawiam
        • Gość: jjasio nie płcz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 12:30
        • janowski nie płacz 07.05.02, 13:34
          Stary trzymaj pion nie rozdzielaj szat i broń boże nie umawiaj sie z nia juz
          nigdy,nigdy.Koniec kropka pl.
          jeszcze jakis czas będziesz o niej myslał ,ale to juz jest koniec.Gdybyście
          zostali ze sobą to na pewno byś jej to kiedyś wypomniał.KONIEC.
          O takich rzeczach dróga strona nie ma prawa sie dowiedzieć.
          Trzymaj sie
        • Gość: lexy Re: ale ty idiota jestes................. IP: *.satkabel.com.pl 07.05.02, 16:57
          Wyobraź sobie że ten koles mnie zna i wiedzial ze jestesmy parą. I co ty na to?
      • Gość: marek Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.ewndsr01.nj.comcast.net 08.05.02, 04:50
        saba ma racje .. czy wszystko inne jest cidowne w waszym zwiazku ..
        staray sie odpowiedziec na to pytanie .. to moze byc alarm .. czas to
        prxzyslenia i roamawiania ..
    • Gość: Krizia Ja_nek - wypowiedz sie IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 07.05.02, 12:31
      Ciekawa jestem Twojej oceny.

      :-)
      • janowski Re: Ja_nek - wypowiedz sie 07.05.02, 13:33
        Wstydze się
        • ja_nek Re: Ja_nek - wypowiedz sie 07.05.02, 14:10
          Janowski, To chyba było do mnie.

          Zdrada i co z nią zrobić to rzecz piekielnie indywidualna. A my nie wiemy zbyt
          wiele o Twojej sytuacji w związku. Moje kilka słow to tylko kilka luźnych uwag,
          może w czymś będzie Ci to przydatne...
          Miałeś wobec swojej dziewczyny bardzo wiele zaufania, to godne pochwały i
          szacunku. Co do tego czy byłeś dla niej odpowiednim partnerem w łóżku - nikt Ci
          nie powie, ale jak sądzę, nie łóżko pchnęło Ją do zdrady. Przecież łóżko nie jest
          najważniejsze, choć ważne.
          Coś się musiało stać między Wami skoro poszła z innym. Tylko Ty wiesz co zaszło,
          jak głęboko się między Wami popsuło.
          Pamiętaj, że niczego nie musiała Ci mówić. Skoro się przyznała, to znaczy, że to
          Ją męczyło, a skoro męczyło, to znaczy, ze coś do Ciebie czuje.
          Jej jest z tym źle, wstydzi się tego. Ona wie, że mozesz z nią zerwać.
          Jeśli macie być ze sobą powinniscie raz a porządnie porozmawiać, z wylaniem
          wszelkiej goryczy, ale szczerze. SZCZERZE. Łatwo powiedzieć, ale najlepiej
          gdybyście nie obrzucili się wyzwiskami i błotem. To nie o to chodzi.

          I musicie siebie USŁYSZEĆ. Nie mysleć o swoim bólu, ale spróbować zrozumieć drugą
          osobę. Zdrada zwykle nie bierze się z niczego. Coś do niej doprowadza. Dowiedz
          się tego. Chyba to chciałbyś wiedzieć, prawda?
          Ty musisz zobaczyć, co było powodem tej zdrady, musisz spróbować wytłumaczyć
          sobie dlaczego tak się stało. ja bym chciał dociec, co do cholery stało się, że
          moja kobieta poszła z innym.
          Skoro zechcesz potem z nią być, nie będzie Ci wolno używać w przyszłości jej
          zdrady jako jakiegokolwiek argumentu w żadnej dyskusji czy kłótni.
          Wybaczyć, znaczy tu póżniej nie wypominać, nie mieć pretensji.

          Czy kochasz aż tak mocno by potrafić wybaczyć, a następnie zapomnieć? Czy stać
          Cię na to by być staroświecko szlachetnym?
          Popatrz na to co było między Wami.
          Szlachetność dziś nie popłaca, ale miłość jest jej warta.
          Kończę trochę naiwnie... ale ja wierzę w miłość.

          Pozdrawiam
          Ja_nek
          • Gość: lexy Re: Ja_nek - wypowiedz sie IP: *.satkabel.com.pl 07.05.02, 19:18
            Bardzo Ci dziękuje za Twoją opinię.Jestem pod wrażeniem.
            Kocham moją dziewczynę i wybaczę jej to.Wierze jej że już nigdy tego nie zrobi.
            Jednak nie wiem czy uda mi się o tym zapomnieć.Pzdr
            • Gość: brn Re: Ja_nek - wypowiedz sie IP: TCZNT* / 213.17.193.* 07.05.02, 20:40
              Jeżeli stwierdzisz : kocham ją, chcę z nią być, ale nie wiem czy jestem w
              stanie zapomnieć tą zdradę, to ... lepiej odejdź.
              Jeżeli choć raz ta zdrada stanie się przyczyną konfliktu i wzajemnych wyrzutów,
              będzie to początek końca waszego związku.
              • Gość: lexy Re: Ja_nek - wypowiedz sie IP: *.satkabel.com.pl 07.05.02, 21:45
                Jeszcze to przemyślę. Muszę z nią porozmawiać. DZięki strasznie za rady. Bardzo
                mi pomogłeś Ja_nek;)
                • ja_nek Re: Ja_nek - wypowiedz sie 08.05.02, 01:05
                  Nie ma sprawy.

                  Wiesz, myślę, że najtrudniejsze będzie to, o czym wspomniał(a) Brn.
                  Jeśli w kółko będzie Cię męczyć to, że Cię zdradziła, to ten związek nie będzie
                  szczęśliwy. Musisz być tego świadom.
                  Ale nikt z góry nie wie, jak działają w takich przypadkach jego własne emocje,
                  dlatego trudno Ci coś doradzić. Nikt nie wie, czy będziesz umiał sobie poradzić
                  ze swoimi powracającymi myślami: "zdradziła mnie, moze zrobi to jeszcze raz?" Ty
                  sam teraz tego nie wiesz. Ale takie myśli będą przychodzić. Bo myśli to czasem
                  najgorszy upiór.
                  Krążą takie demony w człowieku i niszczą to, co trudno się odbudowuje. A bycie ze
                  sobą będzie wymagało od Was ogromnego wysiłku, zwłaszcza na początku.
                  Udowadniania, że jednak chcecie tego uczucia, że obydwoje sklejacie to, co
                  rozbiło się. To oczywiste co piszę, ale trzeba o tym pamiętać.

                  Jesteś zły i rozgoryczony, łzy Ci się cisną do oczu, bo coś razem przecież
                  przeżyliście...

                  KOCHASZ JĄ?
                  Jeśli odpowiedź mi brzmi "tak", pamiętaj o tym, kiedy będziesz chciał wykrzyczeć
                  jej zdradę za kilka tygodni / miesięcy / lat.
                  Życie jest bezlitosne i większość prób bycia razem dwojga ludzi, z których jedno
                  zdradziło, kończy się niepowodzeniem. Chciałbym, aby Wam się udało.
                  Nie będzie łatwo.

                  Pozdrowienia
                  Ja_nek
                  • Gość: Piotr Re: Dygresja do Jan_ek. IP: *.ccc.govt.nz 08.05.02, 03:30
                    Do czego ty chcesz doprowadzic? Nie widzisz, ze facet jest jeszcze nie dojrzaly
                    do tego aby kochac. Jego kolego poszedl w tango z jego dupka i co? On jest w
                    stanie wybaczyc jej. Twoje domorosle psychologie doprowadza do tragedii.
                    Przestan eksperymentowac na ludziach w aktywny sposob. Jak sie poczujesz jak
                    facet zabije i dziewczyne i chlopaka, a przeczytasz to pozniej w brukowcu.
                    Bedziesz mial z tego radoche debilu. On na tym etapie nie jest zdolny do
                    wybaczenia i zapomnienia. Konkluzja- znajdz i przeczytaj moja wczesniejsza
                    wypowiedz, a potem przemysl dwie skrajne rady i daj glos jak nie bedziesz
                    urazony moimi epitetami.
                    Pozdrawiam Chau chau
                    • apf Re: Dygresja do Jan_ek. 08.05.02, 07:10
                      Piotrze - nie tak ostro - lexy prosił o rady właśnie. Jedni mu radzą, żeby
                      wybaczył, inni zaś by ją rzucił. Prawdą jest, że nasz romantyczny Ja_nek ma
                      wielkie kochające serce i nieskończoną dobroć ... i niewiele wie o brutalności
                      życia i ciemnej stronie natury ludzkiej, daj mu boże by się nigdy nie
                      dowiedział !!!
                      • Gość: brn Re: Dygresja do Jan_ek. IP: TCZNT* / 213.17.193.* 08.05.02, 07:29
                        amen
                        :)
                      • Gość: Piotr Re: Dygresja do Jan_ek. IP: *.ccc.govt.nz 08.05.02, 07:35
                        Kiedy widzisz krople deszczu splywajace strumykami po szybie. Smutno ci bo jest
                        brzydka pogoda i nie mozna wyjsc na spacer z dziewczyna i pieskiem. Kiedy
                        widzisz krople kapiace rownomiernie na punkcik twojej glowy tez ci jest smutno
                        bo znajac juz skutek takiego dzialania wiesz ze dlugo juz nie pozyjesz. Ja
                        tylko chce go wyleczyc z analizy przyczyn a nie postrzegania skutkow tej
                        analizy. Nie zauwazyles ze ten chloptas juz na samym poczatku zaczal okreslac
                        swoj agresywny stosunek do stron tzn jego kolegi a mysle ze tez i dziwczyny.
                        Radzenie mu powrot do zwiazku to jest gra w rosyjska ruletke.
                        Opowiem wam historie. Kiedy bylem duzo mlodszy od czasu do czasu wyjezdzalismy
                        z kolegami na Mazury pod namiot. Kiedys wyjechalem razem z mojim dobrym
                        przyjacielem Mariuszem i jego dziewczyna Kasia. To co przezylem podczas
                        nastepnych 48 godzin to byla sodoma i gomora. Mariusz po wypiciu alkocholu
                        zaczal ganiac Kasie z sikiera ktora wczesnie posluzyla mu zeby odcizac leb
                        kogutowi. A dlaczego poniewaz jego zazdrosc ktora budowala sie w nim przez
                        miesiace "chodzenia " wystrzelila podczas naszego wspolnego wyjazdu. Kasia
                        mnie nigdy nie pociagala. I nawet nie myslalem o tym zeby ja przeleciec. Ale
                        facetowi sie cos pomerdalo w glupiej lepetynie i po wypiciu zaczal swirowac.
                        Uspokoilem nas wszystkich bo ja akurat wtenczas bylem abstynentem....
                        Ten przypadek tutaj jest wedle wszelkich wskazan bardzo symetryczny. Konflikt
                        nastapi nie podczas milego spedzenia czasu ale wtedy kiedy czlowiekowi
                        zabraknie wrazen i zacznie ich szukac. Jan_ku wiem ze jestes podciwym idealista
                        ale pamietaj zycie to ciag przyczynowo skutkowy i kazda rade nalezy wazyc. To
                        co napisalem tez mysle ze jest wazne dla naszego tematodawcy i cos z tego
                        wyciagnie.
                        Pozdrawiam wszech i spokojnego dnia zyczy samotny wedrowiec poszukujacy milosci
                        na skraju znanego nam swiata.
                        • apf Re: Piotr 08.05.02, 07:57
                          Nowa Zelandia to Raj na Ziemi, a nie kraniec świata.
                          • Gość: Piotr Re: Piotr IP: 153.111.60.* 08.05.02, 08:17
                            Mylisz sie. To jest poczatek konca. Doskonaly przyklad rozkladu wartosci
                            moralnych i upodlenia sie rasy homo sapience sapience. Precz z malpiatkami z
                            planety ziemia!!!!!!!!! precz z dominacja rodzaju malp z przerosnieta
                            porzysadka mozgowa. Precz z nami!!!
                            Pozdrawiam z RAJU. Ogladales 5 element. Kazdy RAJ ma swoj koniec.
                            Hi hi hihi hih hi
                            • apf do Piotra -off Topic 08.05.02, 08:43
                              Po pierwsze Nowa Zelandia to bogactwo form natury, przyrody i krajobrazu. Po
                              drugie parę lat temu, w Londynie, wpadła mi w ręce gazeta wydawana w Nowej
                              Zelandii, tamże był bijący na alarm artykuł, że młodzi ludzie palą trawę i się
                              na dodatek upijają. A było to napisane tak infantylnie, że Londyn w czasie
                              Notting Hill Gate Carnival jawił się jak "Wielki Babilon".
                              • Gość: Piotr Re: do Piotra -off Topic IP: 153.111.60.* 08.05.02, 08:47
                                Moj drogii. Wlasnie sie teraz te proporcje pozmienialy. Rosnie banda kretynow
                                ktorzy z kompleksem wyzszosci gnoja wszystkich dookkola. Raj jeszcze zostal nie
                                przecze. Ale znacznie lepiej byloby nam wszszystkim tutaj gdyby nie bylo
                                malpiatek wyprostowanych ktore tylko wszystko psuja.
                                Pozdrawiam
                    • ivi Re: Piotrze! 08.05.02, 08:37
                      Powiem krotko: Wprost nie moge uwierzyc, ze to wlasnie Ty, Piotrze napisales
                      powyzsza wypowiedz.
                      Nie mam komentarza. Moze jak sie pozbieram... Choc moze mnie to nie dotyczy i
                      nie do mnie bylo adresowane, ale urazilo mnie prawie kazde slowo przez Ciebie
                      wypowiedziane.
                      Sledzilam ten watek od samego poczatku, ale takiej rady sie nie spodziewalam, a
                      juz na pewno nie od Ciebie, Piotrze.

                      Pozdrawiam zawiedziona

                      ivi
                      • Gość: Piotr Re: ivi IP: 153.111.60.* 08.05.02, 08:43
                        Moja kochana ivi. Wiesz ja bardzo lubie szokowac swoimi wypowiedziami. Nie
                        zrazaj sie moja bezpruderyjnoscia. Lacze w sobie wilka i promyczek slonca.
                        Jestem taka sobie chodzaca hybryda nie z tego swiata. Lubisz mnie jeszcze
                        troszeczke?
                        • ivi Re: Piotrze! 08.05.02, 08:52
                          Gość portalu: Piotr napisał(a):

                          > Moja kochana ivi. Wiesz ja bardzo lubie szokowac swoimi wypowiedziami. Nie
                          > zrazaj sie moja bezpruderyjnoscia. Lacze w sobie wilka i promyczek slonca.
                          > Jestem taka sobie chodzaca hybryda nie z tego swiata. Lubisz mnie jeszcze
                          > troszeczke?

                          Zawiodlam sie i tyle!
                          Kazdy z nas ma w sobie zlepek roznych natur, ale tego sie po prostu nie
                          spodziewalam. Jestem zszokowana i nawet nie wiem, co powiedziec! Nie myslalam, ze
                          kiedykolwiek tak bardzo urazi mnie czyjas wypowiedz.
                          Czy Cie jeszcze lubie? To akurat nie ma tu nic do rzeczy!
                          • Gość: Piotr Re: ivi! IP: 153.111.60.* 08.05.02, 08:57
                            Widze, ze nie znasz sie na zartach...:(
                            A ja mam dzisiaj humor do zartow a ty?
                            hihi hi hi
                            • ivi Re: Piotrze! 08.05.02, 09:02
                              Obudzilam sie dzis z cudownym humorem! Az chcialo mi sie zyc, spiewac,
                              tanczyc..., zartowac!
                              Ale zrobilam jeden blad: weszlam tu i przeczytalam Twoja wypowiedz!
                              Przyznaje, ze mialam Cie za madrego i inteligentnego czlowieka!
                              • apf do ivi 08.05.02, 09:08
                                Piotr jest właśnie inteligentny i mądry, więc nie unoś się więc zbyt bardzo.
                                Albo wiesz co? Zwyczajem Świętej Inkwizycji, bowiem Piotr ośmielił się wyrazić
                                pogląd budzący twój dysonans poznawczy, powinień on być skazany na śmierć przez
                                bora-bora, hehehee.
                                • ivi Re: do apf 08.05.02, 09:15
                                  Ja nie powiedzialam, ze Piotr nie jest inteligentny! Nie kwestionuje tez Jego
                                  wypowiedzi (w koncu to forum i kazdy ma prawo pisac, co mysli). W mysl tego ja
                                  szczerze powiedzialam co mysle (ze sie na Nim zawiodlam - tylko tyle). Czy w
                                  zwiazku z tym ja pojde na stos?
      • Gość: oak luźna dygresja do... acz niekoniecznie do IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 09:11
        Małe powtórzenie niektórych przemyślen.. z dodatkiem paru nieśmiałych
        przypraw. ))) / podziekowaniami dla Piotra, za umozliwienie wykozystania
        niektórych mysli/
        < Kiedy widzisz krople deszczu spływające strumykami po szybie. Smutno ci bo
        jest
        brzydka pogoda i nie można wyjść na spacer z dziewczyna i pieskiem.>

        Nie każdy musi być meteopatą, nie wszyscy muszą na deszcz psioczyć, deszcz nie
        zawiera środków depresjotwórczych tylko H2O i parę zanieczyszczeń.

        < Kiedy widzisz krople kąpiące równomiernie na punkcik twojej głowy tez ci jest
        smutno
        bo znając już skutek takiego działania wiesz ze długo już nie pożyjesz.>

        Możesz mieć związane ręce, możesz mieć obcięte nogi, ale nawet wtedy zdołasz
        ruszyć łbem, żeby z lekka go przesunąć.

        < Ja tylko chce go wyleczyć z analizy przyczyn a nie postrzegania skutków tej
        analizy. Nie zauważyłeś ze ten chłoptaś już na samym początku zaczął określać
        swój agresywny stosunek do stron tzn. jego kolegi a myślę ze tez i dziewczyny.
        Radzenie mu powrót do związku to jest gra w rosyjska ruletkę. >

        Życie ma to do siebie, że jedyną gwarancją w pełni wiarygodną jest śmierć
        reszta związana jest z ryzykiem i niepewnością.

        < Opowiem wam historie. Kiedy byłem dużo młodszy od czasu do czasu
        wyjeżdżaliśmy
        z kolegami na Mazury pod namiot. Kiedyś wyjechałem razem z moim dobrym
        przyjacielem Mariuszem i jego dziewczyna Kasia. To co przeżyłem podczas
        następnych 48 godzin to była sodoma i gomora. Mariusz po wypiciu alkoholu
        zaczął ganiać Kasie z siekiera która wcześniej posłużyła mu żeby odciąć łeb
        kogutowi. A dlaczego ponieważ jego zazdrość która budowała się w nim przez
        miesiące "chodzenia " wystrzeliła podczas naszego wspólnego wyjazdu. Kasia
        mnie nigdy nie pociągała. I nawet nie myślałem o tym żeby ja przelecieć. Ale
        facetowi się cos pomerdało w głupiej łepetynie i po wypiciu zaczął świrować. >

        A gdzie motyw ? Skoro zdradziła go tylko w jego chorej wyobraźni, to widać
        zdrada rzeczywista nie była koniecznością. To że ktoś jest chory na główkę, nie
        oznacza, że to jakaś jedynie słuszna zależność. Nie wiem do czego zmierzasz,
        ale wydaje mi się, że do stwierdzenia, że jedynie związek z dziewicą, może
        gwarantować pełną stabilność umysłową i ochronę przed atakami manii
        prześladowczych. W innym przypadku, zawsze można nagle popaść w stan depresyjny
        na tle faktu, że nie byłem jej jedynym. Czas jest względny, więc zawsze można
        sobie dorobić teorię o zdradzie, nawet jeśli była by to jedynie zdrada w
        trybie „za nim zostałaś ze mną”, to można sobie wmówić, że powinna /ma luba/
        być bardziej przewidująca )). A ludzie są ludźmi, nie chodząca doskonałością i
        perfekcją. Błądzą od tysięcy lat i błądzić będą.

        < Ten przypadek tutaj jest wedle wszelkich wskazań bardzo symetryczny. Konflikt
        nastąpi nie podczas miłego spędzenia czasu ale wtedy kiedy człowiekowi
        zabraknie wrażeń i zacznie ich szukać. Jan_ku wiem ze jesteś poczciwym
        idealista ale pamiętaj życie to ciąg przyczynowo skutkowy i każda rade należy
        ważyć. To co napisałem tez myślę ze jest ważne dla naszego tematodawcy i cos z
        tego wyciągnie.>
        Przyczynowo-skutkowy - zgoda, ale to nie jest niekontrolowana reakcja
        chemiczna, oprócz serc, mamy też mózgi /taka niezbyt pomocna przypadłość/,
        oprócz instynktu – wolę, oprócz ślepej furii – możliwość wyboru, oprócz uraz –
        nadzieje.

        I jeszcze dygresja do pana Lexy’ego
        Co zaś do zabijania kolesia. To jest to śmieszne i żenujące. Typowe samcze,
        samczo-kretyńskie podejście w stylu, wszystkie laski moje, a moja laska
        dziewica orleańska w pasie cnoty. W łeb się walnij, ten koleś nie miał
        obowiązku sprawdzać koligacji twej panienki, ani też poznawać dogłębnie jej
        toku rozumowania / w kwestii stanu obecnego, ani też przyszłości jej i twych
        uczuć /
        I masz rację z tym frajerstwem Lexy, powinieneś ją związać i trzymać w klatce,
        żadnych baletów, żadnych dyskotek, nawet na ulicę bym jej nie wypuszczał,
        jedzenie podawał w takich porcjach, żeby przez siatkę dało się
        przecisnąć /dzięki temu zachowała by nienaganną sylwetkę )))/ napoje podawać
        wężykiem. Ewentualnie wszystko to zastąpić kroplówką z glukozą. Wypuszczać
        tylko w okresie rui, dla celów wiadomych, lecz nie dalej niż do przedpokoju.
        Gratuluje pomysłu na życie panie Ottello. )))) Co to za miłość, jeśli nie może
        być w niej krzty zaufania
        Więc moja rada jest taka: kolesia zabić, poćwiartować, ugotować i zjeść, w ten
        sposób jego walory osobowościowe, które nakłoniły Twą wybrankę do zdrady,
        przelane zostaną niejako na ciebie, a tym samym gdyby znowu przyszła jej ochota
        do skoków na bok, to zdradzi Cię z tobą samym
        Zawsze twierdziłem że „miłość”, to zbyt wąskie pojęciowo wyrażenie. Zbyt wąskie
        żeby wycierać sobie nim pysk na każdym kroku, żeby podciągać pod nią
        zauroczenia, romansiki i „chodzenie”. A co będzie z Tą „miłością”, jeśli
        pewnego dnia (tfu, tfu tfu odpukać ) stanie się coś co zamknie, przed Tobą
        drzwi dyskotek na zawsze ?. Może od tego pytania zacznij sprawdzać uczucie Twej
        wybranki, co.

        oakie – wichrzyciel )))))


        • Gość: Piotr Re: luźna dygresja do... acz niekoniecznie do IP: 153.111.60.* 08.05.02, 09:23
          Stoje na bacznosc przed majestatem obywatelskiej postawy mecenasa oaka.
          Spocznij.
          Wiesz takiego ubawu nie mialem od jakiegos czasu. Zaporzyczyles pare watkow z
          brukowcow ale to i tak nie wazne. Zaniemowilem. Moj samczy instynkyt mowi, ze
          jestes kobieta lat ok 40 z rozwinieta przednia i tylna czescia ciala. Caluje
          cie w jedna i w druga. Gratuluje. Ciekawe co z tego wynikinie jak lexus
          przeczyta to. Moze "Mechaniczna Pomarancz" hi hi hi
          Pozdrawiam
          • Gość: Piotr P.S. IP: 153.111.60.* 08.05.02, 09:31
            Jesli skorzysta z rady zjedzenia kolegi to pojdziesz siedziec. Milego dnia.
            Pozdrawia cie samotny wedrowiec z pogranicza swiatow.
            • ivi Re: P.S. 08.05.02, 09:38
              Samotny wedrowcze...

              A moze to Ty powinienes usiasc i zastanowic sie nad tym, co piszesz, przy okazji
              nad swoim zyciem...? Hmm...?
              Polecam myslenie, bardzo korzystanie wplywa.
              • Gość: Piotr Re: ivi IP: 153.111.60.* 08.05.02, 09:44
                Podczas mojej codziennej transkrypcji hieroglifow egipskich napotkalem sie ze
                zdaniem "live given forever and ever". Czy ty jestes odpowiedzialna za to ivi?
                Dlaczego ona bedzie zyla i bedzie mloda, a NEBHEPERURE umrze w wieku lat 18. Ty
                bedziesz zyla, a ja umre ksiezniczko. Nie ma nad czym sie zastanawiac.
                Pokochalbym Ciebie gdybym mial jeszcze jedno zycie ivi.
                • ivi Re: Piotrze! 08.05.02, 09:49
                  Pozwolisz, ze pozostawie to bez komentarza...
                  • Gość: Piotr Re: IVI! IP: 153.111.60.* 08.05.02, 09:55
                    Nie moge ci nic zabronic. Zreszta wiesz, ze nie mam takiej natury. Nie
                    zabraniam, ale zaluje juz, ze odchodzisz w nibyt i zostawiasz mnie na zawsze w
                    oczekiwaniu spelnienia sie moich apokaliptycznych wizji. Zaluje bo widze cie
                    oczami wilka i blaskiem promyczka odbitego w twojej czarnej kawie. U was jest
                    wiosna ktora przechodzi w lato a tutaj jesien przechodzaca w zime brrrrr. ivi
                    oddany pokorny sluga blaga cie o wybaczenie barbarzynskich zachowan swojej
                    wilczej natury. Prosze nie opuszczaj mnie na zawsze...
                    • ivi Re: Piotrze! 08.05.02, 10:09
                      Oczywiscie, ze nie mozesz mi niczego zabronic! Nie masz takiego prawa! I nigdy
                      nie bedziesz mial!
                      Co do Twojej natury, to juz sama nie wiem, ktora jest prawdziwa! Wiec wybacz, ale
                      mozesz sobie darowac powyzsze wywody!
                      Czy odchodze w "niebyt"? Ja tak nie mysle!
                      Czy Cie zostawiam? Chyba zbyt odwaznie powiedziane!
                      Czy wybaczam? Chyba nie mam co wybaczyc!
                      ...
                      • Gość: Piotr Re: ivi IP: 153.111.60.* 08.05.02, 10:27
                        Teraz patrzac na nogi kolezanek zastanawiasz sie zapewne czy jestes ladna.
                        Siedza kolo ciebie i ciesza sie ze maja prace maja dla kogo zyc. A ty cieszysz
                        sie z nimi prawda. Wygralem zamknelas sie na mnie i masz juz gotowe odpowiedzi
                        na banalne sytuacje. Jestes dobra w tym co robisz. Lubisz siebie a kolezanki
                        dbaja o to zeby twoj wizerunek byl naj naj naj. A ty dbasz o nie.
                        SELEKCJA NATURALNA TRWA
                        ==============================Koniec Transmisji=================================
                        • ivi Re: Piotr! 08.05.02, 10:49
                          Jak malo mnie znasz...
                          Jak nisko mnie oceniasz...
                          Przykre!
        • Gość: Krizia Re: luźna dygresja do... acz niekoniecznie do IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 08.05.02, 11:17
          W sprawie Twojej dygresji do Lexy'ego - bardzo, ale to bardzo madra i rozsadna
          wypowiedz.

          pzdr
          • ja_nek Re: luźna dygresja do... acz niekoniecznie do 08.05.02, 12:33
            Lex napisał: cytuję:
            "Ja tez cierpie a tego kolesia to chyba zabije."
            Nie wziąłem tego na poważnie. Ludzie w chwilach silnych emocji mówią różne rzeczy.
            A przecież nie robią nic.

            "Bedziesz mial z tego radoche debilu."
            Mozesz sobie obrażać mnie do woli, nie będę z Tobą rozmawiał w ten sposób.
            Apf, Ty uważasz tekst Piotra za wyraz inteligencji i mądrości?

            Piotr co się z Tobą dzieje?
            Rozmowa o dojrzałości i odpowiedzialności jest dość względna, bo każdy myśli, ze
            się kwalifikuje być i jednym i drugim.
            Poza tym, każdy stara się powiedzieć coś, zeby drugiemu pomóc. Liczą się intencje.
            Racja: jestem idealistą i udało mi się jeszcze to zachować. mam nadzieję, że uda
            mi się nim pozostać i nikt mnie nie odrze z infantylnej wiary, że optymizm da się
            zachować.
            Mówisz Piotr, że Lex stał się agresywny wobec tamtego faceta i swej dziewczyny. A
            jak by każdy zareagował? Ze stoickim spokojem???
            Ja nie czynię załozenia, że Lex dostanie świra. Wiem, że jest teraz wściekły,
            zły , rozżalony itd. Ale to nie oznacza, że komuś zrobi krzywdę.

            Piotr po prostu jesteś złośliwy. Zostaw Ivi w spokoju.

            Oak, zgadzam się z Krizią, że masz dużo racji.

            Pozdrawiam
            Ja_nek
            • Gość: Piotr Re: luźna dygresja do... acz niekoniecznie do IP: 153.111.60.* 09.05.02, 02:59
              A propos ivi. NIE
              A propos zlosliwosci. TAK
              A propos Lexa. To jego iluzje. Kobieta go nie zdradzila. Nasza dyskusja jest
              scisle akademicka. Dlatego pozwolilem sobie na taka impertynencje z mojej
              strony w stosunku do was kochani.
              POZDRAWIAM z zaswiatow. Z zalanej wyspy ktora niegdys niczym Atlantyda widniala
              na naszych mapach swiata...Samotny wedrowiec z ... road to hell
    • Gość: o.s.a Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.hestia.pl 09.05.02, 15:12
      Znasz takie powiedzonko?:

      Jak dupa nie da, to pies nie weźmie.

      Przecież jej nie zgwałcił, sama tego chciała. A może pijana była? Jeżeli nawet,
      to teź nie jest wytłumaczenie. Poza tym z doświadczenia wiem , że jeżeli ktoś
      raz to zrobił, to znaczy że prędzej czy później to się powtóży. Nie daj się ,
      załatw to z głową, bez emocji. na ra
      • ja_nek Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 09.05.02, 15:34
        A znasz coś takiego:

        Jak pies zechce to d.... znajdzie?
        Do tanga trzeba dwojga.

        • Gość: Krizia Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.ey.com.pl / 195.187.56.* 09.05.02, 15:54
          Oj juz nie badz taki wszystko rozumiejacy i wspolczujacy!
          Ta dziewczyny zlamala zasady...
          Bez przebaczenia.
          • ja_nek Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 09.05.02, 22:34
            Krizia w moim ostatnim liście nie chodziło o wybielenie dziewczyny Lexa tylko o
            zaprzeczenie stereotypowi.

            Pozdrawiam
            Ja_nek
    • obrotowy lata minely... 04.07.14, 14:29
      to wal smialo, chloopie - jak dales sobie z tym rade ?
    • gocha033 gdy cie zdradzi przyjaciel - to sie zamelduj 05.07.14, 14:55
      bo to rzeczywiscie problem.

      a ulomna kobicina sobie glowy nie zawracaj.
    • Gość: aaaaa Re: Kobieta mnie zdradziła!!! IP: *.serv-net.pl 05.09.14, 13:43
      jak suka nie da to pies nie weźmie
      • torado Re: Kobieta mnie zdradziła!!! 06.09.14, 16:23
        Gość portalu: aaaaa napisał(a):

        > jak suka nie da to pies nie weźmie

        a jednak "przysłowia" nie zawsze są mądrością narodu :-D :-D :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka