Dodaj do ulubionych

Co słychać u romantycznych?

04.01.05, 09:33
Czy duch lekkiego, zwiewnego romantyzmu w narodzie wyginał, czy może zyw
jeszcze?
Obserwuj wątek
    • Gość: :) Re: Co słychać u romantycznych? IP: 62.121.129.* 04.01.05, 09:35
      nie przeszkadzaj
      robia jeszcze inwentaryzację
      a duchy bardzo trudno zinwentaryzowac
      szczegolnie te romantyczne.
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 09:49
        Komisji spisowej nie nalezy mówić "nie przeszkadzaj"
        :))
    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 09:41
      Ledwo zipie;)))

      Mam wrażenie Malinko, że stąpam po ziemi mocno, a moja główka już nie w
      chmurach...:(
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 09:48
        Dobrze, że jesteś:)
        Duch mocno stąpajacy po ziemi...Meg odczuwam niepokój
        • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:01
          Ja też cieszę się, że Cię widzę:))
          Malinko, masz jakiś sposób na zatrzymanie tych resztek romantyzmu, które
          jeszcze się tlą?
          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:07
            Meg, myślę, że trzeba mocniejszego powiewu dla rozdmuchania iskier.
            Potrafimy w sobie wzbudzic ten wietrzyk, prawda?
            A jesli ktoś nie chce to nawet huragan nie pomoże.
            • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:28
              Ale ja chcę, chcę!:))
              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:55
                O, to mi sie podoba:)
                Dawaj łapke, lecimy popatrzeć z góry na piękny świat i to całe romantyczne
                zgromadzenie:)
                • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 12:46
                  Kiepsko widać Malinko, deszcz leje, pochmurno... trzeba uruchomić wyobraźnię!;))
                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 12:53
                    A u nas w górach zima zawitała...
                    Jak miło Cię Meguniu powitać w Nowym lepszym Roku..:)
                    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:19
                      Witaj Larix:)) Już wszystkie papierzyska fruwają, a Ty jesteś tylko dla nas?;)))
                      • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:43
                        Niestety nie wszystkie się uniosły, szczególnie segrehatory nie chcą
                        latać...ale dla Was jestem jak zawsze zwarty i gotowy...nie pytajcie do
                        czego...:)
                        • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:46
                          Latać nie chcą, ale spadać będą cudnie!;DDD

                          Larix... a dlaczego nie mamy pytać do czego? No, dlaczego?;))))
                        • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:49
                          Larix, koniecznie chcę głośno i wyraźnie przeczytać do czego jesteś gotowy;)
                          • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:16
                            He, he, przestraszył się mości Larix i wlazł pod biurko;DDD
                            • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:19
                              Może on tam odpowiednich słów szuka?
                              Znajdzie dzisiaj?
                              • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:37
                                He, he Larix nie z tych co by się bał...albo, że nie wygadany. Poprosu,
                                nadwyraz prozaiczny inspektor mi siedział na karku...bynajmniej nie
                                okrakiem...:)
                                Nie powiem do czego jestem gotów...co z Waszą wyobraźnią słonka kochane...:))))
                                • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:39
                                  Larix, nie wykręcaj się, nie zwalaj na naszą wyobraźnię;))
                                  Chcemy mieć to na piśmie;)
                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:41
                                    ech ta kobieca, niezaspokojona ciekawość...:)))
                                    • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:46
                                      Przez tę dociekliwość świat poszedł do przodu;))
                                      Nie darmo powstało porzekadło: gdzie diabeł nie może tam babe pośle
                                      • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:49
                                        tak Malinko...dopóki dzban wodę nosi, dopóki baba z wozu nie spadnie...:)
                                        A Salomon to i na pochyłe drzewo nie naleje...:)

                                        Do jutra bo muszę czmychać do przedszkola.Pa
                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:50
                                    I krwią podpisane!;))
                                    • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:58
                                      Widzisz jak pieknie wykręcił się? Przedszkolem!
                                      Kiedys jeszcze trzeba Larixa "podręczyć" w tej sprawie:)
                                      • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 15:09
                                        Oooo, dręczyć Larixa? Z największą przyjemnością;DDD
                                        • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 08:02
                                          Służę uprzejmie...wogóle po to się urodziłem żeby być dręczonym...:)))
                                          Cała przyjemność po mojej stronie...:)))
                                          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 08:19
                                            Larix:)) jesteś niezwykle otwarty na dialog;) To unikalana cecha. A co tu
                                            gadać, jesteś wyjątkowy;))
                                            • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 09:23
                                              Na dialog i nie tylko...Malinko. A tą wyjątkowością to mi dumę
                                              połechtałaś...:DDDDD*
                                              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 10:29
                                                Co jeszcze oprócz dialogu serwujesz? No, tylko szczerze;)
                                                • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 10:43
                                                  Malinko nie chcę tak na forum, bo jestem szczery aż do bólu...:))))
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 11:08
                                                    Nadstawię uszko, może usłyszę coś... ekscytującego;)))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 11:32
                                                    Meg, on nic nie powie na forum, znam się na tym;))
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 12:19
                                                    Oj powiem, powiem...ale teraz mam wścik pęcherza, tak mnie inspektorostwo
                                                    gnębi...obym nie wydachował przez to na łupież...:))))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 12:23
                                                    Larix, zrób porządek z tym tam inspektorem. Nie konkuruję z kobietami a tym
                                                    bardziej z inspektorami, nie znoszę tego.
                                                    A w ogóle to co Ci robi? Jakies szczegóły?;)
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 12:44
                                                    A palnij Ty tego inspektora w czapkę Larix, cobyś miał więcej czasu dla swoich
                                                    ulubionych forumowych kobitek!;)))
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 12:55
                                                    Spokojnie dziewczyny, jescze tylko do końca stycznia i będę miał więcej czasu...
                                                    :)))))))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:02
                                                    Meg, buuu:(
                                                    Larix woli inspektora na karku;))
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:14
                                                    Spójrz na nas Larix! Dziewczyny jak ta lala, a Ty wolisz inspektora? I to
                                                    jeszcze cały styczeń?
                                                    Malinko zakładamy protest!;)))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:27
                                                    Meg, jestem oflagowana i zakładam głodówkę. Zastanawiam się jeszcze nad
                                                    zamilknięciem na zawsze (chyba, że wcześniej umrę z głodu).
                                                    :))
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:37
                                                    A ja przykułam się kajdankami do komputera i przyjmuję tylko płyny. Mogą być
                                                    wysokooktanowe;))))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:00
                                                    a ma kto przynosić Ci te płyny? No bo jesli przykuta jesteś....
                                                    Gdyby Larix zechciał to przyniósłby małe co nieco, ale on woli inspektora, buuu.
                                                    Meg, milknę do czasu wyjazdu inspektora, podjęłam męską decyzję:)
                                                    P.S. że też zawsze na mnie spadają męskie decyzje, co za czasy.
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:03
                                                    Ty się Malina nie wygłupiaj! Chcesz się nie odzywać do konca stycznia? Teraz to
                                                    ja protestuję przeciwko Twojemu protestowi!;)))
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:18
                                                    Dziewczyny bez wygłupów...a na płyny zawsze znajdzie się czas...:))))
                                                    Zapraszam, mam bollsa...:)
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:23
                                                    Jakiego Larixiu? Zresztą jak dla mnie może być każdy!;)))
                                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:24
                                                    No proszę, substancje płynne przemawiają do Ciebie:)
                                                    Widzisz jaki straszliwy protest wywiązał się? Nawet protest przeciwko
                                                    protestowi.
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:29
                                                    Malinka, powiem Ci na uszko, że ja miałam nadzieję właśnie tymi płynami wywołać
                                                    mości Larixa;DDDD
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:35
                                                    Meg, ale jesteś podstępna...a z drugiej strony, juz dawno o tym mówiłem, na
                                                    Ciebie można zawsze liczyć...szczególnie w tej kwestii...:DDDDDD*
                                                    Malinko zdrowie...
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:40
                                                    W każdej Larix, w każdej...:DDD*
                                                    No a jaki bolsik?
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:49
                                                    a bolsik czysty, zwykły, nie aromatyzowany i nie barwiony...dobrze schłodzony,
                                                    wchodzi jak miodzio...:))))
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:53
                                                    O rany...:DDD
                                                    A ja ostatnio piłam Białą Damę, ponoć potrójnie destylowana, mówię Ci Larix...
                                                    paluszki lizać!:DD
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:55
                                                    Też ją wchłaniałem...:) bardzo delikatna...jak to dama..:)
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:59
                                                    Delikatna, ale moc ma... jak to dama...;)))
                                                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 15:06
                                                    Oj mocna a i sponiewierać potrafi... jak nie dama...:))))
                                                    Zmykam Meg, bo mi maleństwo w przedszkolu zamknął...:)
                                                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 15:08
                                                    No to pędź w podskokach!:)))
                                                    Pa, pa...:))
                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 12:58
                    Noo, Meg, ja mogę mieć z wyobraźnią problemy, ale Ty? Nie uwierzę, że nie
                    potrafisz nawigować, parasolem całkiem nieźle można sterować;)
                    Tylko jest maleńki problem...jestem dzisiaj w spódnicy. Wypada fruwać w
                    spódniczce? Jak myslisz?
                    :)
                    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:23
                      Ha, ha, zaraz zlecą się wszyscy romantyczni płci brzydkiej i będą mieli widoki,
                      chi, chi...;)))
                      A spódniczka krótka?:D
                      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:39
                        Spódniczka jest całkiem słusznej długości, ale przy lataniu to chyba nie ma
                        większego znaczenia:)
                        Muszę ją chyba obwiązać wokół kostek jakimś pasem bezpieczeństwa;) żeby nie
                        siać zgorszenia.
                        :)
                        • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:49
                          No coś Ty! Będzie Ci ruchy krępować!
                          Przecież masz coś pod spodem Malinko?;))
                          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:52
                            Zaraz sprawdzę;))
                            Mam:) I to takie, że hoho...moge latać;))
                            • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:18
                              Że hoho takie zakrywające, czy że hoho, takie odkrywające?;DDD
                              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:28
                                :)że hoho, takie ładne;)
                                A zresztą, czym bedę się przejomwać, ludzie nie takie rzeczy widzieli:)
                                • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:52
                                  Noo, na ładne każdy lubi popatrzeć:)))
                                  Ja niestety w spodniach jestem:(
                                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:59
                                    Pa, Meg:)
                                    Na nastepne loty umówimy się w spódniczkach.
                                    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 15:10
                                      No i jakąś porządną miotłę skombinuję!:DDDD
    • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:08
      m_alina napisała:

      > Czy duch lekkiego, zwiewnego romantyzmu w narodzie wyginał, czy może zyw
      > jeszcze?
      ----------------------
      Witaj m_alinko!!!!!
      Nie jest źle....z Nowym Rokiem...
      powinien nastapić nowy zryw.......
      a Wy widzę od samego początku ręce załamujecie.
      wiecej optymizmu trzeba wykazywać...
      pozdrawiam i życzę miłego dnia..............;DDDDDDDD
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:18
        Witam romantyczną zinwentaryzowaną duszę w nowym roku:)
        Jakie ręce? Jakie załamujecie? Nam jak latawcom tchnienia watru potrzeba
        Duch nie podlega łamaniu, gięciu, skręcaniu, niszczeniu:)
        • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:24
          Własnie..a wiatrów od początku
          stycznia nie brakuje......;DD
          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:43
            Dmucha nieźle, ciekawe co przygna to wietrzysko? Może wiosnę?
            Trzeba wzbić się w powietrze i z góry popatrzeć na rozwój wypadków:))
            • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:02
              Własnie,widok z góry daje najlepszy
              przegląd sytuacji......i mozliwość
              podejmowania najlepszych decyzji.....;DDD
              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:10
                Właśnie całościowy pogląd z góry pomaga zobaczyć sprawy inaczej niż nam się
                wydawałó.
                No więc wniosek z tego prosty, w razie intensywnego poszukiwania odpowiedzi
                koniecznie trzeba latać:)
                • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:14
                  Moze latac to dużo powiedziane,
                  ale nieco się wznieść jest dobrze,
                  skuteczność napewno się poprawi....;DDD
                  • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:30
                    Hmmm...tylko oby zawsze w porę wpadła myśl o popatrzeniu z góry...
                    • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:33
                      Zrob z tego Swoje motto......;-DDD
                      Wszak juz Adaś Mickiewicz pisywał.......
                      "młodosci ty nad poziomki wylatuj"...;DDD
                      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:42
                        A całkiem inny ktoś chodził i pytał: kto mi dał skrzydła?
                        • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:45
                          Ja kto dał...zycie Ci podarowało........;DDD
                          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:48
                            Mam spawne oba, czasem sklejają się pióra podczas deszczu.
                            • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 16:29
                              Trzeba woskowanie przeprowadzić..coby na
                              ziemię nie spaść........;DDD
                              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:37
                                siedzę nawoskowana jak ta wróżba andrzejkowa i wszystko do mnie lepi się:)
                                • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 15:42
                                  To chyba dobrze, możesz przebierać do woli,
                                  az trafisz na cos odpowiedniego co moze zostac
                                  przyklejone........;DDD
        • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:32
          Czasem tylko jak oberwie to chowa się przed światem:)
          • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:34
            I zupełnie niepotrzebnie..moja Pani.....;DDD
            • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:43
              A bo to duszek niepokorny, ale i nadmiernie wrażliwy.:)
              Uodpornić by go jakoś trzeba;))
              • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:45
                Trzeba znaleźć jakąś skuteczną radę na takiego
                niecnotę.....coby takich kłopotów
                wiecej nie robił..........;DDDDDDD
                • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:50
                  A muszę z nim poważnie pogadać ot co!;D
                  • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:51
                    Jasne...ustaw w narożnik..... i przeprowadź
                    tzw. męską rozmowę.........;DDDDDD
                    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 12:52
                      Zrobiłam jak kazałeś;)) Duszek romantyzmu postawiony do pionu!:DD
                      • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:51
                        Tak go teraz trzymaj,żadnych uników..;DDD
                        • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 14:48
                          Szarpie się nicpoń ociupinkę, ale nieee... silniejsza jestem;))
                          • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 16:30
                            Trochę potrzymasz, to z sił opadnie......;DDD
                            • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 11:10
                              Ooo, już go mam! Już znowu jest przy mnie dobrowolnie:DDD
                              • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 12:59
                                To dobrze,ze szczęscie Cię nie opuszcza...
                                pozdrawiam...;-DDD
                                • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:32
                                  Staram się być szczęśliwa pomimo wszystko. Zawsze w życiu jest coś fajnego,
                                  trzeba to tylko umieć dostrzec;))
                                  Również pozdrawiam:))
                                  • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:38
                                    Właśnie, ładnie to powiedziałaś,wszystkie
                                    wielkie rzeczy składają sie z malutkich
                                    elemencików...trzeba je tylko umieć zauważyć i
                                    wyszukac a potem cierpliwie składać...;-)))
                                    • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:52
                                      W przedostatni dzień starego roku, usiadłam z moją przyjaciółką przy dobrej
                                      wódeczce i każda z nas opowiedziała co d o b r e g o wydarzyło się w jej
                                      życiu w ciągu tego roku.
                                      I wiesz Caruzzo? Było tego naprawdę dużo!:))))
                                      • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 15:45
                                        I to nie tylko zasługa gorzałki czarodziejki...
                                        Jak się dobrze pomyśli to zycie nie jest takie
                                        podłe..ale trzeba trochę dobrego w nim chcieć
                                        zobaczyc.....;DDD
          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:00
            Meg, naucz tego małego oportunistę, aby nie zwieszał smętnie łepka:)
            Przeciez on nic złego nie zrobił;)
    • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:41
      Jak tu żyć w zwiewnym romantyzmie, gdy w zasięgu wzroku tyle, nad wyraz
      realistycznych papierków leży...a wszystkie takie prozaicznie banalne, że nawet
      na siłę poezji w nich się nie można doszukać...:(

      Witaj Malinko..:)
      • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:48
        Witaj larix ........ to odpowiedz
        petentowi wierszem....niech się cieszy.....;DDDDD
        • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:52
          Sęk w tym, ze nie mam petentów...sam walczący z makulaturą...
          • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:54
            To faktycznie sytaucja jest trudna
            do opanowania......;DDDDD
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:53
        Witaj Larix:)
        Nooo, papierki łatwo można nauczyć latać:)) Otwórz okno i drzwi, zobaczysz,
        same
        A ładną poezję to Ty juz potrafisz zaserwować:))
        • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:53
          Larix, za szyko wysłałam.
          Chodziło o to, że zobaczysz jak papierki same poderwą się do lotu:))
          • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:00
            Dzięki Malinko...w tej metodzie jest szaleństwo...hm, a moż odwrotnie w tyma
            szaleństwie jest metoda...:))))
            • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:02
              Nie mysl za długo, otwieraj okno.
              Zobaczysz, zaraz lżej się poczujesz bez tego papierowego balastu:)
              • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:11
                Juz lepiej...odreagowałem...ale puściłem je wolno na niszczarkę, ten dźwięk
                niszczonego papieru...ale się odstresowałem.:)
                • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:30
                  Piękne rozwiązanie papierowej namolności:)
                  Teraz liczę na piekny wiersz:)
                  • larix31 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:35
                    chłop jak dąb
                    jest gajowy
                    że do połowy
                    mógłby być nawet leśniczym
                    niżej jednak zagajnikiem zarósł
                    czajnik z gwizdkiem
                    woła go do domu
                    a on w lesie i w lesie
                    liście z litością patrzą
                    buty mu sznurują
                    parą koni wyrywają
                    ze snu

                    Ziemianin A.

                    Obiecuję, że jak będę miał czas to coś od siebie napiszę...:))
                    • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:39
                      O, Larix to o Tobie plotą się wersy:)
                      Czekamy na twórczość własną:) Ja nie potrafię, więc chętnie posiłkuję się
                      słowem mistrzów;)
    • kamea5 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:54
      witam romantyczne duszyczki i pozdrawiam cieplutko :))
      jak zwykle poczatek roku dla mnie jest okropny...przez ostatnie 48h spałam
      tylko 5...ale juz po...uf:)
      mam nadzieje ,ze bede wpadac czesciej...nie macie ochoty na sptknaie w szerszym
      gronie..???:)
      buziaki:)**
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:57
        Witaj duszo zbłąkana i niewyspana:) Dobrze, że do nas przybyłas:)
        • kamea5 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 10:58
          tez sie ciesze..:))))))
          jestescie bardzo uroczy ,bez wyjatków:)
          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:03
            Staramy się, Droga Kameo, staramy.
            Bardzo chcieliśmy, abyś mimo niewyspania zajrzała tutaj, udało się;)
            • kamea5 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 11:06
              jeszcze została mi kosmetyka,poprawa makijazu...i bede do dyspozycji:DDD
              jeszcze kilka drobiazgów musze załatwic..do miłego:)
              • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 13:55
                Bez przesady,już ładnie wyglądasz....
                czas się wreszcie ujawnic......;-DDD
              • m_alina KAMEO, KAMEO! 06.01.05, 09:27
                Właśnie pobiłaś rekord świata w długości trwania przygotowań damskiej toalety:))
                W nagrodę otrzymujesz flakonik Twoich ulubionych perfum:)
    • harriet_makepeace Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 15:51
      nasz romantyzm waży już 13 kg ;))))))))) i jest psem :)))) czyli jest mało
      zwiewny ale za to kochany :)))))))
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 19:01
        Ooo, uszy to pewnie ma zwiewne:)
    • troll16 Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 16:31
      Mój romantyzm jest troche cieższy :-)) Wazy 76 kg :-) Ale za to nosi mnie na
      rekach :-)
      • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 04.01.05, 19:02
        No proszę:)) Duże, ciężkie a romantyczne;)
        • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 10:23
          Chyba trochę przesadzasz......76kg
          to duże i ciężkie ?...........;-DDD
          • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 10:27
            No cięższe od 13 kg romantyzmu Harriet, to miałam na myśli:)
            • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:00
              Jezeli w takich proporcjach to
              muszę Ci przyznać rację...
              pozdrawiam.....;-DDD
              • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:04
                A tak w ogóle to 76kg to niezbyt dużo, prawda?
                Słodyczy nigdy za wiele;)
                • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:30
                  Pewnie,ze niezbyt duzo.....to waga optymalna
                  oczywiscie do średniego wzrostu....;-DDD
                  A słodycze to ja tez lubię, nawet
                  .....dziesiat kg.;-DDDDDDD
                  • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 13:55
                    Ojejciu, tu o słodyczach, a mnie nie ma?;))
                    Najlepsza jest czekolada z dużymi orzechami laskowymi, ale każda inna słodycz
                    równie mile przeze mnie widziana jest!;DDD
                    • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:03
                      Meg, szóstym zmysłem zawsze trafisz tam gdzie słodkości:))
                      Przy okazji wręczę Ci ogromnasta czekoladę z całymi orzechami:)
                      Inne słodkości - to już nie ja;))
                      • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:04
                        Kiedy, kiedy będzie ta okazja????;)))
                        • m_alina Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:29
                          Meg, trzeba ja stworzyć:)
                          • meg25 Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 14:37
                            Masz rację! Inaczej można na nią czekać i czekać, już laską się podpierać i
                            ciągle czekać...;))
                            • caruzzo Re: Co słychać u romantycznych? 05.01.05, 16:06
                              Same łasuchy jak widac w tym końcu
                              wątku się zebrały......;-DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka