Dodaj do ulubionych

MASTURBACJA TEMAT TABU

IP: 217.153.142.* 20.01.05, 12:30
Dlaczego ludzie rozmawiaja w bardzo otawrty sposób o sexie wsród przyjaciół,
dlaczego potrafia z siebie drwić ale jesli rozmowa ma zejśc na temat
masturbacji to wszyscy robia się czerwoni i twierdza ze nigdy tego nie
robili. Jestem ciekaw waszej opinii na ten temat dlaczego tak bardzo
wstydliwy jest to dla was "wystepek"?
Obserwuj wątek
    • kristy23 Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 20.01.05, 12:41
      Witam.
      Dla mnie i moich znajomych temat masturbacji jest takim samym tematem jak
      rozmowy o seksie! Nikt nie czuje sie skrepowny,nikt nie robi sie czerwony,
      wrecz przeciwnie, mamy przy tym mnostwo smiechu:-DDD
      Moze masz jakichs zbyt pruderyjnych znajomych ???
      pozdrawiam.
      • piekielna_dziewczyna Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 20.01.05, 19:58
        temat jak temt, ciekawszy od polityki
        • Gość: Aniela Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: 212.180.161.* 21.01.05, 10:28
          Ciekawszy bez watpienia. Ale Polacy raczej niechetnie o nim rozmawiaja w gronie
          znajomych. Wolimy sobie o tym poczytać, obejrzec film dokumentalny na ten temat
          czy nawet wprowadzic to w praktykę. Ale zeby porozmawiać jak na kazdy inny
          temat to juz nie.
    • maciek575 Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 22.01.05, 23:39
      myślę, że to sprawa intymności.Nie wyobrażam sobie,aby moja dziewczyna
      opowiadała znajomym w jaki sposób ją pieszczę,i odwrotnie.Chyba każdy z nas
      posiada jakieś granice prywatności,których się nie przekracza.Forum sprzyja
      takim rozmową,łatwiej jest coś opisać o sobie,niż mówić do innych.
    • daisy8 Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 23.01.05, 01:02
      wszystko zależy od mentalności społeczeństwa a nie nas samych... jak jeszcze
      niedawno był zakaz śpiewania o narkotykach czy sexie? teraz to normalka...
      poczekaj za jakieś 2-3 lata to też będzie normalne... już teraz coraz więcej
      się o tym mówi ale chyba jeszcze za mało... może zbyt krępujące dla niektórych
      choć moim zdaniem jest to nasza natura... możemy to robić lub nie...
    • jmx Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 23.01.05, 02:04

      A czy jest jakiś nakaz mówienia wszystkim wszystkiego?
      Tabu nie tabu, ale istnieje(?) coś takiego jak "intymność".
      • nikodem_dyzma Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 24.01.05, 12:17
        Masz rację, że istnieje cos takiego jak intymność. Ale to jest własnie
        zastanawiajace dlaczego akurat masturbacja jest tak intymną czynnością.
        Przecież sex juz dawno przestał być intymny dla wielu Polaków. Bez skrepowania
        opowiadamy o tym w jakich pozycjach sie kochamy, jakie sie nam podobaja a jakie
        nie itd itp. Co sie zas tyczy masturbacji, jak juz ktos wczesniej zauwazył, to
        w Polsce nikt sie otwarcie nie przyzna, ze "samemu to robił" kiedykolwiek. Mnie
        tez zastanawia fakt, dlaczego dla was masturbacja jest "tak intymna", ze boicie
        sie do tego przyznac? Przrciez, sa kraje (np Szwecja) w których ten temat
        przestał juz kogokolwiek rumienić.
        • Gość: ups Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: 62.121.129.* 24.01.05, 12:31
          yyyyyhyhy
          jasne

          spotykam czasami, w parkach, w bocznej ulicy, na podmiejskiej lace, obok
          deptaka, nad jeziorkiem...
          ekshibicjonistow
          oni wyzbyli sie falszywej pruderii
          otwarcie przyznaja sie do masturbacji
          niektorzy w poczuciu intymnosci chowaja sie za krzaczek...
          dla komfortu czasem podjedzie taki samochodem i po prostu otworzy drzwi by
          podzielic sie faktem z szerokim audytorium ...vivat otwartosc!
          • nikodem_dyzma Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 24.01.05, 12:46
            Watek nie dotyczy ekshibicjonistow. Nie zrozumiałes tematu.
            • Gość: ups Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: 62.121.129.* 24.01.05, 13:41
              niby dlaczego?
              oni sie nie masturbuja?
              nie chcesz o tym porozmawiac?
              • Gość: Julia Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: 195.116.92.* 25.01.05, 10:49
                To załóz watek ekshibicjonizm. Ekshibicjonizm a masturbacja to dwie rózne
                sprawy.
        • jmx Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 24.01.05, 14:42

          Wiesz, prawdę mówiąc to nie spotkałam się osobiście z taką postawą, wsród
          znajomych czy przyjaciół, żeby tak otwarcie, ze szczegółami opowiadali co, jak,
          z kim itp. I nie odbierałam tego jako pruderię ale właśnie ochronę
          prywatności, intymności. Jak coś jest dla kogoś drogie i ważne (piszę o
          związkach a nie tzw. zaliczaniu) to nie będzie o tym rozmawiał z osobami
          postronnymi.

          Nie miałabym zaufania do mężczyzny, który by szeeroko, z detalami, rozwodził
          się na temat co robił z innymi kobietami. Inna rzecz, że nie wierzę we
          wszystko co słyszę ;).

          > Mnie tez zastanawia fakt, dlaczego dla was masturbacja jest "tak intymna",
          > ze boicie sie do tego przyznac?

          Ale dlaczego uważasz, że taka postawa wypływa ze strachu?
          • Gość: Julia jmx pruderią to aż od Ciebie bije IP: 195.116.92.* 25.01.05, 10:45
            A ja sie z taka postawą spotkałem i to nie raz. Razem ze znajomymi kpimy sobie
            z własnych "intymnych" ułomnosci cielesnych, z tego w jakich pozycjach
            uprawiamy sex, z tego co nam kiedys w łózku nie wyszło albo jakie nowinki
            własnie wprowadziliśmy po to aby urozmaicić pożycie seksualne. A to co ty
            nazywasz intymnoscia ja własnie nazywam pruderią, która wynika z braku dystansu
            do własnej osoby. Poza tym ja pochdzę z domu w którym sexualnośc człowieka była
            takim samym tematem jak kazdy inny.
            Co do masturbacji. To od wiekuków wkładano nam do głów, ze prowadzi ona do
            samych złych rzeczy. Przez wieki utrzymywano nas w przeswiadczeniu, ze jest ona
            czymś złym i wstydliwym.
            • bellima Re: jmx pruderią to aż od Ciebie bije 25.01.05, 10:59
              ale o co ci kobito wlasciwie chodzi?
              lubiesz opowiadac ile razy z kim w jakiej pozycji i czy to facet czy wibrator
              czy ogorek i czy orgazm byl lepszy przy szklarniowym czy patisonku -to znajdz
              sobie takich ktorzy chca tego sluchac i beda sie dzielic z toba tym samym w
              zachwycie twej bezpruderyjnosci... i tyle.
              to co ty nazywasz pruderia dla innych jest intymnością - tak trudno ci to
              zrozumiec? jesteś szczesliwa w swej "bezpruderyjności" to się ciesz. ale nie
              wymagaj by każdy ci sie zwierzał ze swoich tajemnic alkowy jesli nie ma na to
              ochoty.
              jak jestes taka "do przodu" to pogadaj sobie z koleznaką np w zatłoczonym
              tramwaju na głos o twojej masturbacji i technikach- niech sie te ograniczone
              ludzie uczą od ciebie jak się mają "dystansowac do własnej osoby"
            • jmx Re: jmx pruderią to aż od Ciebie bije 25.01.05, 17:16
              Gość portalu: Julia napisał(a):

              > A ja sie z taka postawą spotkałem i to nie raz. Razem ze znajomymi kpimy sobie
              > z własnych "intymnych" ułomnosci cielesnych, z tego w jakich pozycjach
              > uprawiamy sex, z tego co nam kiedys w łózku nie wyszło albo jakie nowinki
              > własnie wprowadziliśmy po to aby urozmaicić pożycie seksualne.

              No to napisz coś konkretnego na ten temat, chętnie poczytam żeby się nauczyć
              dystansu do siebie i pozbyć pruderii. Niech ja i mnie podobni coś skorzystają
              z tego wątku ;)
            • Gość: az Czy istnieje intymność? IP: 62.233.232.* 25.01.05, 18:44
              Dla mnie, i myślę że i dla niektórych innych, seks to nie ćwiczenia
              gimnastyczne. Powiedzmy, że to coś bardzo prywatnego, głębokiego.
              Myślę, że Twoje traktowanie seksu ma właśnie przede wszystkim znamiona strony
              fizycznej. Wtedy rozumiem Twoją otwartość, chęć dzielenia się z innymi swoimi
              osiągnięciami, ciekawość jak można urozmaicić to i owo, jakie nowe sztuczki
              zastosować, by było inaczej niż poprzednio.
              Masz prawo robić w tym zakresie co tam sobie chcesz i dzielić się tym z innymi.
              Jednak nie zgadzam się na określenie pruderią chęci zachowania w skrytości
              przed innymi przeżyć i czynów z sypialni.
              Czy jest coś na tym świecie co zaliczyłabyś do sfery intymnej?
              • Gość: Julia Re: Czy istnieje intymność? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:20
                Tak jak najbardziej. dla mnie intymność to moje uczucia i odczucia. Natomiast
                sex jako wykonywana czynność, to dla mnie temat do kpin. Temat do którego mam
                bardzo duzy dystans i o którym bez problemu rozmawiam.
                • Gość: az Re: Czy istnieje intymność? IP: 62.233.232.* 26.01.05, 15:48
                  Dlaczego uczucia i odczucia są intymne w przeciwieństwie do seksu?
                  W czym problem, by mówić z innymi otwarcie o swoich wrażeniach? Bez pruderii.

                  Częściowo zgadzam się z Tobą. W tym sensie, że dla mnie seks to właśnie przede
                  wszystkim uczucia, i to te z najgłębszych.
    • Gość: Frazier Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 24.01.05, 19:26
      A ja powiem wam dla odmiany cos innego, cos bardziej przyjemnego niz same
      gadanie. Kiedy nie moge siegnac po moja dziewczyne bo mieszka ode mnie na
      drugim koncu Polski to pisze do niej maila i tak w trakcie pisania zaczynam
      masturbowac najpierw moja wyobraznie kiedy jest naga, kiedy jest gotowa i
      zaczynam opis mojej dla niej wstepnej gry kochania, wiec zaczynam od opisu
      pokoju od bukietu kwiatow, ktory specjalnie dla niej przynioslem od kolorow, od
      muzyki do zapachow a pozniej wprowadzam ja dalej i opisuje z detalami co robie,
      jak dlugo z jakimi moimi wrazeniami dla niej i dla siebie, jak oralnie sie nia
      delektuje, jak w nia wchodze, jak spazmuje, razem z nia, jak sie masturbuje,
      czy tez onanizuje, wszystko z detalami i szybko otrzymuje od niej podobna
      odpowiedz, tez ze szczegolami, chociaz mamy swoje osobiste nazwy na detale na
      samopieszczenie sie, na wybuchy, orgazmy. Wiec takie gadanie, takie pisanie ma
      dla nas pelen sens a gdy juz sie spotkamy po dwu tygodniach czy tez trzech to
      trudno nam z lozka wyjsc. Jednak jak juz wyjdziemy to sie czesto po kilka razy
      wracamy. Ale w towarzystwie o tym nie gadamy, jak ktos rozmawia o masturbacj to
      zalezy jak rozmawia i wtedy to nas nie draznie ale sie do tematu nie wlaczamy.
      Masturbacja razem, czesto przez telefon to nasza slodka intymnosc i nikogo
      wiecej. Jak ktos probuje rozmawiac o tym agresywnie to wydaje nam sie czesto,
      ze jest intruzem naszego intymnego zycia bo ono nasze i tylko nasze, nikogo
      wiecej i nie mamy zadnego kaca moralnego z tego powodu i jest to nie tylko dla
      nas zdrowe psychicznie i fizycznie ale i konieczne. Pozdrawiam serdecznie.
      Frazier
      • anita2005 Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 24.01.05, 23:56
        ja tez z nikim o tym jeszcze nie rozmawialam. ciekawa jestem jak czesto inni
        to robia. ja musze codziennie choc raz, czasami 2, 3 razy. moze to za duzo, ale
        taka jestem, uwazacie, ze to chore?
        • Gość: Julia Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: 195.116.92.* 25.01.05, 10:48
          Nie całkiem normalne ale zapewne pani jmx będzie to uwazała za "zboczenie" ale
          tego ci nie powie bo to dla niej bardzo "intymne", ale nie pruderyjne.
          Pozdrawiam Też czasami to robie jak nie ma mojego chłopa w domu.
          • jmx Re: MASTURBACJA TEMAT TABU 25.01.05, 17:09
            Gość portalu: Julia napisał(a):

            > Nie całkiem normalne [...]

            A dlaczego? Ludzie mają różny temperament i różne potrzeby seksualne. Wlele też
            zależy od wieku i od tego czy się jest w stałym związku czy nie. A najlepiej
            z watpliwościami tego typu zwracać się do lekarza - seksuologa, ginekologa.
            Bop na forum to różne dziwne rzeczy można przeczytać ;)
            • Gość: Julia ???????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:24
              tak sex to taki powazny temat, ze trzeba o tym rozmawiac tylko z ginekologiem i
              seksuologiem. Bzdura. A gdzie miejsce na rozmowe z partnerem????? A gdzie
              miejsce na rozmowe z samym sobą???????
              Poza tym sex to taki sam temat jak każdy inny i tu potzreby sexualne nie maja
              nic do rzeczy. Natomiast dla wielu Polaków sex to jest temat o którym nigdzie
              sie nie rozmawia. Założe się, że u Ciebie w domu ten temat nie istniał.
              • Gość: az Re: ???????????? IP: 62.233.232.* 26.01.05, 15:42
                > Poza tym sex to taki sam temat jak każdy inny i tu potzreby sexualne nie maja
                > nic do rzeczy.

                Dla mnie, i mam nadzieję, że i dla niektórych innych i przez jeszcze czas
                jakiś, seks nie jest "takim samym tematem jak każdy inny".
                Co sądzisz o seksie uprawianym publicznie lub grupowo?
                • Gość: julia Re: ???????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 10:03
                  jesli chodzi o sex uprawiany publicznie, to jestem temu przeciwna, ponieważ
                  swiadkiem naszych uniesień moZe sie stać osoba, która sobie tego nie bedzie
                  życzyła.
                  Jesli chodzi o sex grupowy, to jesli ktoś chce i lubi jego sprawa. Droga wolna.
                  A dla mnie sex jest takim samym tematem jak każdy inny. I tyle. Sex to sex a
                  nie Bóg wie co.
                  • Gość: az Re: ???????????? IP: 62.233.232.* 01.02.05, 13:58
                    > A dla mnie sex jest takim samym tematem jak każdy inny. I tyle. Sex to sex a
                    > nie Bóg wie co.

                    Czy istotne jest dla Ciebie z kim ten sex uprawiasz?
                    Bo, na ten przykład, zjeść to ja mogę z każdą. I porozmawiać o tym.
                    Ale poseksić? Nie.
                    • Gość: julia AZ NA KOBIETACH TO SIE KIEPSKO ZNASZ IP: *.netfriend.org / *.netfriend.org 02.02.05, 12:22
                      Zjeść czy isć do łózka mogę z każdym. Porozmawiać na temat sexu równiez mogę z
                      kazdym badź z kazdą. Ale tylko teoretycznie.
                      W praktyce mogę nie mieć ochoty na wspólna kolację z kimś kto mi nie odpowiada.
                      To samo dotyczy rozmowy bądź sexu. Widzisz róznicę?????????
                      Jesli nie to postaram sie to Tobie wyłożyc łopatologicznie. To, ze sex nie jest
                      dla mnie tematem tabu w rozmowie, wcale nie oznacza, ze mam ochote isc z kazdym
                      do łózka. To, że lubię zjeśc kolacje w dobrej restauracji, nie oznacza, ze
                      pójde tam z kazdym leszczem, który mnie tam zaprosi (kolacja z osobą, której
                      nie lubię będzie dla mnie katorga, to samo dotyczy sexu).
                      A sex to sex a nie Bóg wie co. To samo dotyczy kolacji i kazdej innej czynności.
                      Mysle, ze patrzysz na kobiety w typowo meski sposób. Jak dziewczyna rozmawia o
                      seksie z Toba bez za zenowania to juz napewno chce isc do łożka. Nic bardziej
                      błędnego. Na kobietyach to ty sie nie znasz.
                      • heihe Re: AZ NA KOBIETACH TO SIE KIEPSKO ZNASZ 02.02.05, 12:36

                        > . Na kobietyach to ty sie nie znasz.



                        hiehiehie
                        ty tez chyba niespecjalnie :)))))))
                      • Gość: az Trochę znam się na ludziach IP: 62.233.232.* 02.02.05, 18:20
                        > Zjeść czy isć do łózka mogę z każdym. Porozmawiać na temat sexu równiez mogę
                        z kazdym badź z kazdą. Ale tylko teoretycznie.

                        > To, ze sex nie jest
                        > dla mnie tematem tabu w rozmowie, wcale nie oznacza, ze mam ochote isc z
                        kazdym do łózka.

                        Nie pytałem o ochotę, a o istotę.
                        Ale OK.
                        Czy miewasz ochotę na kogoś innego często (czasem)?
                        I czy zaspokajasz te swoje ochoty?

                        > Mysle, ze patrzysz na kobiety w typowo meski sposób. Jak dziewczyna rozmawia
                        o
                        > seksie z Toba bez za zenowania to juz napewno chce isc do łożka. Nic bardziej
                        > błędnego. Na kobietyach to ty sie nie znasz.

                        Nie traktuję otwartości na seks jako rozwiązłość.
              • jmx Re: ???????????? 27.01.05, 03:04
                Gość portalu: Julia napisał(a):

                > tak sex to taki powazny temat, ze trzeba o tym rozmawiac tylko z ginekologiem i
                >
                > seksuologiem. Bzdura. A gdzie miejsce na rozmowe z partnerem????? A gdzie
                > miejsce na rozmowe z samym sobą???????

                Jeżeli ktoś pyta, że onanizuje się kilka razy dziennie i nie wie czy to jest
                normalne, i na to odpowiada druga osoba, że wg niej niezbyt normalne, to moim
                zdaniem takie rozterki należy rozstrzygać u lekarza a nie na forum czy w
                gronie znajomych. Pisząc/mówiąc że ktoś jest normalny lub nie - w jego
                zachowanaich i podejmowanej aktywności seksualnej - można mu, niechcący,
                zrobić krzywdę. I tego dotyczyła moja wypowiedź.

                A rozmowa z samym sobą może świadczyć o zaburzeniach osobowościowych więc
                zalecałabym ostrożność przy tej formie dialogu ;).
    • Gość: Heniu Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 11:43
      Dobre.
    • Gość: MAGA Re: MASTURBACJA TEMAT TABU???? IP: *.pub.stockholm.se / 193.13.60.* 25.01.05, 16:25
      Dla mnie prosta odpowiedz. Powódem jest katolicyzm, nie naucza sie wychowania
      seksualnego, co nalezaloby rozpoczynac juz w 4 - 5 klasie szkoly podst. Pózniej
      jest to juz duzo za pózno itp Masturbanci - uprzyjemniajcie sobie zycie.
      • Gość: urzedowojuzdorosly Re: MASTURBACJA TEMAT TABU???? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 25.01.05, 16:42
        Masturbacja jakos kojarzy mi sie z nasturcja. Czy nasturcja ma cos wspolnego z
        masturbacja?
    • Gość: Romantic boy Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.238.90.170.adsl.inetia.pl 25.01.05, 19:51
      Ale maż pytanie trudne, bo każdy trzepie kapucyna. Albo gru...
      • Gość: julia Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 13:26
        Ludzie robią jeszcze wiele innych rzeczy np. konsumuja posiłki. a jednak o nich
        się rozmawia.
    • Gość: ona Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 00:12
      ja mialam problem z gadaniem o masturbacji poki nie zaczelam uprawiac seksu,
      wtedy temat przestal mnie krepowac, i zartuje jak z innych sprawek
      • Gość: on25 Re: MASTURBACJA TEMAT TABU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 15:10
        a jakies konkrety kto ile razy?
        ja pare razy w tygodniu, mimo ze mam stala partnerke i kochamy praktycznie co
        dzien. ale mi i tak malo i czasem uprzyjemniam sobie samotne popoludnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka