caruzzo
04.04.05, 09:28
" A bogowie grają w kości i nie pytają wcale, czy chcesz przyłączyć
się do gry. Jest im obojętne, że właśnie porzuciłeś kogoś, dom, pracę,
karierę czy marzenia. Bogowie kpią sobie z twojego poukładanego życia,
w którym każde pragnienie można osiągnąć wytężoną pracą i wytrwałością.
Bogowie nie przejmują się zbytnio naszymi planami na przyszłość,
ani oczekiwaniami. Gdzieś we wszechświecie rzucają kości, i
przypadkiem wypada twoja kolej. I odtąd zwyciężyć lub przegrać-
to tylko kwestia szczęścia."