namtiw 24.05.05, 17:47 i cóż... kolejny długi weekend, słonko, a ja sama... zaczyna coraz bardziej doskwierać mi samotność.. Przykro na serduszku gdy widzi się tulące do siebie pary... Dlaczego ja nie mam nikogo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Iwonek Re: weekend a ja w pracy non stop.... IP: *.chello.pl 26.05.05, 13:26 :-( Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja w pracy non stop.... 26.05.05, 13:29 nie smutkaj sie tak za oknem super pogoda, wiec trzeba sie cieszyc ja tez jestem sam i jakos sie nie smutkam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilonka Re: weekend a ja w pracy non stop.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 00:20 Biedny Iwonek, nawet w święto pracuje. Może chociaż piątek będzie wolny? Już piątek. Dużo uśmiechu i spokojnego odpoczynku, po pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
zablotka Re: weekend a ja sama.... 01.06.05, 22:30 zgadzam sie. podpisuje sie do listy niemaczy..... coraz czesciej wolam w myslach "smutno mi Boze!". I jakis dziwny smut mnie dopada jak slysze o planach wyz=jazdow, jak widze ludzi za i pod raczke, patrzac na pary siedzace na laweczkach..... i po co mi wzrok i sluch? a uczucia po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hono_lulu Re: weekend a ja sama.... IP: 201.129.134.* 24.05.05, 18:36 gdzie to slonce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 20:26 Chciałabym chociaż jeden weekend spędzić w samotności, mieć czas tylko dla siebie, robić to na co mam ochotę. Jak do tego doprowadziłaś, że jesteś zupełnie samotną osobą? Gdzie ludzie których spotykałaś po drodze, dlaczego odwrócili się od Ciebie, masz poważne wady charakteru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 21:58 Wierz mi, samotność jest dość prosto osiągnąć - przynajmniej dla mnie zawsze to było łatwe. To bycie z drugą osobą, tą Jedyną, na której ci zależy, jest wyzwaniem, któremu wiele osób nie potrafi sprostać (i nie trzeba mieć żadnych wad charakteru, czasami wystarczy mieć pecha) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa1 Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:12 Jeśli dla kogoś zapełnieniem samotnosci moze byc tylko partner, to smutne. A gdzie znajomi, rodzina, dzieci. Czy z nimi nie można fantastycznie spędzić czasu. Jak nie ma się partnera to trzeba być samotnym? To raczej wady charakteru, a nie pech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:17 Bez partnera? Nazwałbym to półsamotnością w najlepszym wypadku :) Spędzanie czasu - to jest dobre określenie na całą resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:27 Jak dobrze zrozumiałam, chodzi sposób na spędzenie weekendu, aby nie odzczuwać samotności. Przekazałam moje rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita. Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:32 Nawet będąc w zwiazku trzeba wykazywać inicjatywę, aby weekend nie był nudny. Podejrzewam, że nie masz zbyt wielu ciekawych pomysłów na życie, stąd ten wątek. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:45 Och, to chyba jest oczywiste, że żaden związek bez wkładania w niego serca nie będzie udany, a pomysłów na weekend mam sporo :) Ale czasami mam wrażenie, że to co robię jest nieistotne, bo sprawy, na które nie mam najmniejszego wpływu powodują, że znów jestem sam. Wolę myśleć, że to pech. Nie, tak naprawdę wolę wcale o tym nie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 23:08 Wszystko zależy od nastawiwnia do życia. Niektóre osoby czują się samotne będąc w związkach, inne nie znają tego uczucia pomimo, że zyją samotnie. Do każdego związku oprócz serca, warto wkładać też rozum. Czasami, może lepiej o tym nie myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolita Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 22:21 Jeśli rzeczywiście zależy nam na partnerze, kochamy go, chcemy z nim być, to robimy wszystko, aby sprostać wyzwaniu. To samotnośc z wyboru, nieumiejętność rozwiązywania konfliktów, może kłótliwy charakter, egoizm. To jednak wady a nie zalety. Pech (okropne słowo)jest wtedy gdy np. partner niespodziewanie umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
mruki Re: weekend a ja sama.... 27.05.05, 13:04 coz jakbym czytała o sobie...sama sama samiutka caly kolejny weekendzik.... zaczelam sie nawet dalej uczyc...coz tak to jest ze trafic na kogos kto nas pokocha jest ciezko ...zupelnie jak ciezko jest byc samemu jak palec....POZDRAWIAM WSZYSTKICH BIEDNYCH SAMOTNYCH;-)) MILEGO WEEKENDZIKU ja nawet dzis przyszlam do pracy zawsze to troche zabitego czasu;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 13:35 Hurra! Ja dziś znów samiuteńka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 27.05.05, 19:25 e...ja tez samotnie i tez mi przykro pogoda super by sie wyjechało gdzieś z kimś a tak ...:( Odpowiedz Link Zgłoś
mruki Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 19:47 przetrwalam...jakos....ze wszystkim sobie radze tylko z ta samotnoscia nie najlepiej;-(( coz jutro poniedzialek i strasznie sie ciesze bo po pracujacym piatku i dwoch dniach na uczelni nie moge sie doczekac jutra ;-)metody na samotnosc ktore wynalazlam dobijaja mnie na maksa;-) Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 21:23 tak czytam was i sie zastanawiam czy nie macie zadnych znajomych, przyjaciol??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 29.05.05, 21:27 ło, no to cie namierzyłam, gdzie sie ukrywasz? zadałam ci pytanie wwątku gdzie klikaliśmy a ty jak mysz pod miotłą siedzisz. Fe, nieładnie. Dziś cały dzień żarłam lody, taki mój los, a jak sie sprawy u ciebie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 21:45 witaj ;) sprawy maja sie baaardzo dobrze ;) i jeszcze raz dziekuje nie odpisalem bo bylas na mnie zla i nie rozumiem dlaczego? to ze rozmawiam z innymi dziewczynami to nie jest nic zlego na gg dosc sporo mam kolezanek i sobie rozmawiamy, to nie jest nic zlego ja dzisiaj bylem na rowerze w Powsinie i teraz siedze w pracy a co u Ciebie slychac i tak wogole to jak masz na imie?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 29.05.05, 21:57 no witam cie, Aśka jestem i nielubie swojego imienia, ale to szczegól. ten gorąc mnie wykańcza, ale moze sie ochłodzi. to co choć troche ci pomogłam, nakierowałam na właściwy tor? czuje, że jesteś w dobrym nastroju, a czemu ten nastrój zawdzieczasz i co to znaczy, że sprawy mają sie bardzo dobrze, zdradzisz mi choć troche? Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 22:16 bardzo ladne imie masz. ochlodzic sie ochlodzi od wtorku, ale do kiedy to nie slyszalem. po prosty powiedzialas zebym napisal jeszcze raz do niej i takl zrobilem, ale szczegolow nie bede na forum zdradzal, bo to nie jest miejsce do tego, ale faktycznie mam bardzo dobry nastroj, oczywiscie dzieki niej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 29.05.05, 22:28 kurcze, normalnie jeszcze sie zakochasz. jeśli sie zakochasz to daj znak, bo jestem ciekawa. Myslałam o tym twoim problemie, który jak widzisz był zupełnie inny niż myslałes. Czasem trzeba poczekac, a nie generalizowac. I błagam cie, jak już sie zakochasz to zrób wszystko aby ta dziewczyna poczułą sie najważniejsza dla ciebie. faceci chyba tego nie czują, mi zawsze tego brakowało, na poczatku fajnie, miło, aby tylko do łożka zaciągnąc, a potem kop. Żadnych kwiatków, czy tak cięzko kupić kwiatka? to napawe działa, ale faceci bezmózgowcy tego nie czają, jak widzisz jestem wściekła na facetów. Chociaz ty taki niue bądż. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 22:44 fajniej jakbys podala mi maila to wtedy nie musialabys zagladac tutaj kazdego dnia zeby sprawdzic czy juz sie zakochalem :))) co do traktowania to nie musisz sie o to martwic, nie jestem tak jak kazdy ale narazie jeszcze nic nie ma wiec tylko moge powiedziec ze napewno bede sie staral zeby byla szczesliwa, a kwiatek to faktycznie nie jest zadnym problemem zeby raz na jakis czas nabyc kwiatek i wreczyc kochanej osobie tak bez okazji, zreszta najleprza okazja to brak okazji ;)) a dla mnie bardzo wazne jest dawac niz brac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 29.05.05, 22:58 naprawde to mnie zaciekawiło, coś czuje, ze chyba ktoś ci zawrócił w głowie, taki jakiś jesteś na luzie, i w ogóle, fajnie, już sobie wyobrażam pewnie sobie myślisz jak to bedzie gdy sie spotkacie. moja kumpelka w ten sposób poznałą swojego męza, nieźle co? są bardzo fajną para. On zresztą już sie w niej zakochal, jak dostal jej zdjęcie. Ja to odpadam w przedbiegach, tłusta masa i tyle. musze coś z sobą zrobić, bo kiepsko wyglądam. No ale napisz co teraz czujesz, pożyje chociasz tym co ty czujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 29.05.05, 23:30 oj zawrocila i to bardzo, troche nas dzieli, ale to tylko cyferki, ktore nir przeszkadzaja nam ;) staram sie nie wyobrazac nic, ale bardzo duzo mysle o niej. zobaczymy co bedzie jak juz sie spotkamy, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok i nie bedzie problemu z brakiem tematow do rozmow, a co do reszty to wazne zeby bylo milo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 29.05.05, 23:53 a już kiedyś jakas dziewczyna tak ci zawróciła w głowie? chłopie ty jeszcze oszalejesz. a mi to najbardziej brakuje pocałunków, a nie żadnego seksu. ale moge se pomarzyć. ciekawe czy jak ci sie spodoba to ja pocałujesz/ pewnie bedziesz sie wstydził. kurcze, ciekawe to wszystko, życze powodzenia, bo z tego co piszesz nieźle sie zakręciłeś. fajnie. pozdrawiam cie i ide tłuste cielsko złożyc do snu. pa Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 00:00 czemu tak mowisz o sobie? :( jeszcze nie bylo takiej i mam nadzieje tez ze wiecej nie bedzie potrzeba ze z ta wszystko sie ulozy i... ;) jak widzialem ja na zdjeciu to bardzo mi sie spodobala ale w realu moze byc i pewnie jest jeszcze ladniejsza ;) wiec zobaczymy co czas pokaze ;) kolorowych snow i milego poniedzialku Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 00:26 fajnie, zazdroszcze, a ja nawet zasnąć nie moge, chyba jutro zaczne diete, bo gruba jestem jak 100 diabłów. Fajnie, ze ci sie spodobala ta dziewczyna, pewnie ma cos w sobie, też bym chciala, ale jestem do kitu, no już tak mam. fajnie, żeby ci sie udalo, bo teraz to widze że porządny jestes. Pewnie jak jej powiesz, no wiesz, ze nie byłes z żadną dziewczyną to cie doceni, jeśli jest mądra. no mam nadzieje, ze to nie typ latawicy??? wiesz najlepiej, no nie? no to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 18:35 no, jak tam, nadal w romantycznym nastroju jestes? fajnie ci, a ja tak sama siedze z cukierkami, chociaż one zawsze są, a dzis diete miała zacząc. no napisz jak u ciebie sie toczy. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 18:52 hej ;) dlaczego tak nie dobrze o sobie piszesz? taka fajna z Ciebie dziewczyna, tylko szkoda ze tak szybko sie obraza i to bez najmniejszego powodu ;) za wiele nie napisze bo tak jak juz wczesniej pisalem to nie jest info dla wszystkich, jestem szczesliwy ;) i wszystko idzie jak narazie do przodu, a to jest najwazniejsze ;) a co do Twojej diety, to musisz chciec, a to niby jest trudne, ale tak naprawde bardzo latwe, to siedzi w Twojej glowie i Ty to musisz w sobie obudzic, musisz sie wziasc i potem bedzie szlo do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 19:28 no to fajnie, ze jestes szczęsliwy. oby tak było dalej. zakochac sie i kochac to takie nisamowite uczucie, troche jakbys latał, i chcesz ciagle byc z tą druga połowką. zycze ci, aby tak było. dieta, łatwo powiedziec, nie mam motywacji, nic, po prostu jakaś ciemna masa. taka jestem wściekła, co zjem to mi sie odkłada, i obrastam tłuszczem. Żeby to było 5 kg do zwalenia to bez problemu, a jak zrzucić tyle co ja mam. dobija mnie to błędne koło, niby czasem wierze ze sie uda, potem jakies głupie myśli przychodzą, toze nie mam nikogo i zajadam te pustke, no tak mam, ale niewazne. Chyba cie jednak źzle oceniłam, wygladasz na porządnego, nie skrzywdź dziewczyny, daj jej szczęscie. faceci tak potrafią krzywdzic, brac to co daje im troche przyjemności czyli seks i skacza do innej. no to tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 19:38 mowilem ze jestem inny i nie po to szukam swojej drugiej polowy zeby skrzywdzic tylko po to zeby z nia byc juz do konca co do Ciebie, to moze pomysl sobie (tylko nie obraz sie ani nie gniewaj ze tak napisze, nie wiem jak wygladasz, ale moze to do Ciebie przemowi) ze nie schudniesz to nie poznasz fajnego faceta? albo zrob to dla kogos kto sie Tobie podoba, ale jak narazie ten ktos nie jest Toba zainteresowany, a jak schudniesz to... widze ze bardzo bys chciala, wiec zrob to, jak nie masz dla kogo to mozesz zrobic to dla mnie, a potem sie umowimy na piwo, ok??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 19:53 fajny jesteś, ale teraz to zajmuj sie swoją dziwczyną, o której tak ładnie piszesz. są dziewczyny, które mówią, ze są grube, a są tak naprawde szczupłe, a ja naprawde mam za dużo cielska. Chciałbys, aby twoja kochana miała 20 kg nadwagi??? To mnie dobija, własnie znowu coś słodkiego jem, te głupie słodycze mnie ciągną, zeby choc coś z warzyw, lekkiego, ale te diabelne słodycze. słodyczami zapycham pustke, taka prawda, nic mi sie nie chce. w sumie poza telewizja to nic mnie nie interesuje tak naprawde. kiedys było inaczej. kurcze, chciałabym, aby ktos o mnie pomyślał miło, zeby byc dla kogos ważną. marzenia głupiego. na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 20:29 dolujesz sie juz i to niepotrzebnie mozna z tego wyjsc, ale musisz chciec jak masz rower to wsiadaj na niego i wieczorami jezdzij moze na aerobik sie zapisz mowisz ze nie masz dla kogo, a tylu facetow chodzi po Warszawie zrob to i wez sie za siebie, a zobaczysz ze zaraz kogos poznasz wiecej wiary w siebie w to ze mozesz sie zmienic bardzo Cie polubilem (zebys zaraz nie mowila to jako kolezanke) bo pomoglas mi i dlatego chcialbym teraz ja Tobie pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 20:55 fajnie, że ci pomogłam, choć wydaje mi sie że nic nie zrobiłam, napisałam tylko, ze jezeli na kimś nam zależy to warto próbować, bo moze być wcale nie tak jakmyślimy. A ty sie o tym przekonałes, no nie??? mam rower, ale nie lubie jeździć, aerobic to nawet i bym poszła, ale jak troche schudne, bo teraz to sie głupio czuje. Fajny jesteś naprawde, jak ci jeszcze moge pomóc to moge powtórzyc to co napisałam, abys sprawił by ta dziewczyna wiedziała, ze jest dla ciebie kimś wyjatkowym , mi tego zawsze brakowało, a to przecież nic nie kosztuje. Tak jak kwiatki czy inne małe gesty, które dla nas kobiet są naprawde ważne, a faceci jakos zapominają o nich. no i nadal myśl głową, a nie tym, czym większosć facetów a bedzie dobrze. no to na tyle teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 21:00 a dlaczego nie lubisz jezdzic??? przeciez to sama przyjemnosc ;) wczoraj przejezdzalem przez Ursynow jak jechalem do Powsina i z powrotem ;) wiec nie gadaj glupot i zabieraj sie za siebie a zobaczysz jak szybko zmieni sie Twoje zycie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 21:12 tak, juz sie zmienia, napoczełam ciastka kokosowe, są takie kruche i dobre, nie umiem sie powstrzymać, nawet w nocy zajadam sie. może jutro bedzie lepiej??? musze sie wziąść za sieie, bo inaczej wysiąde kompletnie. zobaczymy jka sie twoje życie zmieni. ciekawa jestem. zaraz komp mi przestanie działac, bo tak nakruszyłam, musze posprzątac. to naraxie. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 21:21 nalezy sie Tobie pozadny klaps wywal te ciastka i bierz sie za siebie przestan sie dolowac i zacznij myslec, zacznij sie ruszac powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 21:34 zjadąłm całą paczke ciastek, nie mogłam sie powstrzymać, zawsze mam w szafkach zapas, i już mnie ciagnie. masz racje przydałby mi sie kop w gruby tyłek. smutno mi.pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gośt1 Re: weekend a ja sama.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 21:37 Rusz tyłek sprzed kompa, nie żryj tyle, powdychaj powietrza/teraz akurat dobre/ i nie stękaj kobieto, bo zostaniesz sama na dozywot i 396 dni Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 30.05.05, 21:44 nie smutkaj sie tak, nie warto zobacz ile radosci w kolo Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 30.05.05, 23:21 obejrzałam darwina, myslałam, że to pomoże oderwać sie od jedzenia,ale poszłam do kuchni, gdzie mam zapas i znow spustoszenie. taki mój los, ide telewizje pooglądac, bo co innego robić? pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 31.05.05, 15:14 hej konrado 80, co tam u ciebe? siedze w domu, od jutra postwanowiłam sie tak naprawde wziąsć za siebie, bo już patrzeć nie moge. A dziś zjadłam zapasy z szafki kuchennej, pocieszam sie ż e moze nie pójdę jutro do supermarketu po zarcie. no a jak twoje serducho, pika miłośnie? to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 31.05.05, 16:58 witaj Asiu ;) a dlaczego dopiero do jutra zamierzesz sie zabrac, a nie od dzisiaj?? tu nie ma nad czym sie zastanawiac, co niby masz dzisiaj do roboty, ze niemozesz pocwiczyc, wsiasc na rower i pojezdzic troche po okolicy?? a co porabiasz na codzien, pracujesz gdzies?? a u mnie po staremu, a serducho pika caly czas ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 31.05.05, 18:34 fajnie, ze serducho ci pika cały czas, no i niech tak już zostanie. tak myśle, ze jak juz będę miała puste szafki to nic mnie nie będzie ciagneło do zarcia. i jutro 1 czerca, tak sie pocieszam, no zobaczymy. już tyle razy miałąm zaczynać, i tylko tyłam, i jadłam. na rowerze jakoś głupio sie czuje, jak już schudne to pojeżdze, tylko kiedy to bedzie? tak lubie jesć, jedzenie zajmuje mi czas. a tak to ostatnio telewizje ogladam. tak to wyglada. to pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: weekend a ja sama.... IP: *.chello.pl 01.06.05, 19:01 konrado80, no to już pisze po raz ostatni, życze ci aby było tak jak chcesz ztą dziewczyną do której ci pika serducho. pamietaj o tym co ci wczesniej pisałam, a bdzie dobrze, no chyba ze sie już żescie widzieli. dzisiaj jadłąm tylko kanapki z szynką i białym serem, to lepsze niz ciasta i inne slodycze, chyba teraz cos mnie korvci by coś słodkiego zjeść, nosi mnie dzis po całym mieszkaniu, no ale nic to. to bądz szczesliwy, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: weekend a ja sama.... 01.06.05, 22:17 dlaczego poraz ostatni? bardzo sie ciesze ze starasz sie cos w sobie zmienic bede trzymal kciuki zeby sie udalo i zebys w koncu spotkala tego ktory pokocha Ciebie tak jak Ty jego i bedziecie szczesliwi trzymaj sie, powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś