Dodaj do ulubionych

Karina......

IP: *.itpp.pl 11.07.02, 21:33
Pączku-jestem, jesli chcesz porozmawiac,
jesli nie-pozdrawiam Cię ciepło i mocno ściskam
trzymaj sie
m.
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: Karina...... 11.07.02, 23:21
      Gość portalu: oona napisał(a):

      > Pączku-jestem, jesli chcesz porozmawiac,
      > jesli nie-pozdrawiam Cię ciepło i mocno ściskam
      > trzymaj sie
      > m.

      Także pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości. Dołączam się do powyższego.
    • pa_czek Re: Karina...... 12.07.02, 11:44
      Gość portalu: oona napisał(a):

      > Pączku-jestem, jesli chcesz porozmawiac,
      > jesli nie-pozdrawiam Cię ciepło i mocno ściskam
      > trzymaj sie
      > m.
      Jestem, trzymam się....
      • Gość: oona Re: Karina...... IP: *.itpp.pl 12.07.02, 14:59
        cieszę się
        jestem z Tobą myślami,pozdrawiam
        m.
        • Gość: oona Re: Karina...... IP: *.itpp.pl 13.07.02, 23:49
          mam nadzieję,że nadal się...?
          pozdrawiam Cię Karinko
          • white.falcon Re: Karina...... 14.07.02, 00:46
            Bardzo i to bardzo przepraszam, że się wtrącam w bardzo osobisty wątek.:-)
            Długo myślałam nad całą sprawą. Cofnęłam się po wątkach wstecz i żałuję, że nie
            wróciłam tu wczesniej. Chodzi mi o wiersze. Czy nie moglibyśmy je wydać - są
            piękne, więc warto by było je utrwalić. Net jest nietrwały, a utrwalając coś na
            papierze dałoby się utrwalić pamięć o człowieku. Jeżeli nie uznacie pomysłu za
            głupi, to odpowiedźcie na moją skrzynkę.:-) Jak nie - to nie. Nie będę mieć
            żalu.
            Pozdrawiam:-)
            • pa_czek Re: Karina...... 15.07.02, 08:24
              white.falcon napisała:

              > Bardzo i to bardzo przepraszam, że się wtrącam w bardzo osobisty wątek.:-)
              > Długo myślałam nad całą sprawą. Cofnęłam się po wątkach wstecz i żałuję, że
              nie
              >
              > wróciłam tu wczesniej. Chodzi mi o wiersze. Czy nie moglibyśmy je wydać - są
              > piękne, więc warto by było je utrwalić. Net jest nietrwały, a utrwalając coś
              na
              >
              > papierze dałoby się utrwalić pamięć o człowieku. Jeżeli nie uznacie pomysłu
              za
              > głupi, to odpowiedźcie na moją skrzynkę.:-) Jak nie - to nie. Nie będę mieć
              > żalu.
              > Pozdrawiam:-)

              Nie czuję się upoważniona do podejmowania tej decyzji...
              Te wiersze są dla kogoś....dla kogoś kto bywa(bywał) na tym forum.
              Jeżeli ta osoba sie zgodzi, to jestem za....ale nie mam z nia kontaktu. Na moje
              maile nie odpowiada. A może już ją nic nie obchodzi...chce mieć spokój.
              Sama ją zapytaj.
              • white.falcon Re: Karina...... 15.07.02, 17:53
                Jak?!!! Przecież nie ogłoszę tego na łamach prasy. Prawo autorskie mówi, że
                właścicielem wierszy jest autor. Skoro in_ger (przepraszam, że bezpośrednio
                używam nicku, ale tak łatwiej formułować mysli) ogłosił je na netowych łamach,
                to oznacza, że chciał, by je przeczytało wiecej ludzi. I tu nie jest potrzebna
                zgoda osoby - adresata wierszy, choć nie wadziłoby z grzeczności zapytać. A mi
                wygląda na to, że nic ją to nie obchodziło i nie obchodzi, a innych wręcz
                przeciwnie - obchodzi. Co o tym sądzisz?
                Pozdrawiam ciepło i trzymaj się:-)))
                • m_ona Re: Karina...... 15.07.02, 18:04
                  Teraz przepraszam, ze ja sie wtracam. Ale ja rowniez poblakalam sie po watkach
                  i zrobilo to wszystko na mnie w piatek potworne wrazenie. I szczerze mowiac,
                  zgadzam sie z czescia uczestnikow psychologii, tych ktorzy ganili za zalozenie
                  tamtego watku. Wlasnie ze wzgledu na Nia. Nie wiem jak to wszystko wygladalo
                  dokladnie, ale skad mozecie wiedziec co Ona czuje? Jestem pewna, z cierpi i to
                  bardzo, cos ich przeciez kiedys chyba laczylo.
                  Czego sie spodziewacie teraz, ze sie ujawni? i zacznie kajac na forum
                  publicznym?
                  Pomyslcie jak Wy byscie sie czuly na jej miejscu???
                  A ten watek, to nie tyle wspominki, co rozdrapywanie ran. Waszych i Jej.
                  I IMHO nie fair jest kogos w ten sposob oceniac.
                  Trzymajcie sie, pozdr
                  • white.falcon Re: Karina...... 15.07.02, 18:08
                    Nie chodzi o ujawnianie się, kajanie, czy coś. Wystarczyłby znak - że zgadza
                    się na wydanie wierszy i już.
                    Też pozdrawiam:-)
                    • m_ona Re: Karina...... 15.07.02, 18:13
                      A Ty na jej miejscu bys sie zgodzila?
                      (mialo zabrzmiec retorycznie)

                      Ja, nie. Moze On chcial, zeby to bylo TYLKO do niej, ale nie mial innej
                      mozliwosci przekazania? One sa zbyt osobiste na publikacje, ale o znow tylko
                      moje zdanie.
                      • white.falcon Re: Karina...... 15.07.02, 20:11
                        Nie wiem, miał - nie miał. Ale ja bym się zgodziła na publikację - są za dobre,
                        by się zmarnowały. Co do kwestii - osobiste - tak, bo pisane przez kogoś dla
                        kogoś. Z reguły wiersze pisze się o kimś, dla kogoś, wyjawia się myśli i
                        uczucia w swój niepowtarzalny sposób. I osoby, które je czytają, szukają w nich
                        odźwierciedlenia swojej duszy, swoich uczuć. To, że ktoś potrafi pisać tak
                        pięknie pomaga innym, którzy tego nie potrafią.:-)Pozdrawiam:-)
                      • pa_czek Re: Karina...... 15.07.02, 20:15
                        Poczekamy....mam takie przeczucie, że się odezwie...
                        Uważam, że te wiersze są własnością osoby, która jest ich adresatem(wiem to na
                        pewno).Pisał je dla niej i jej je poswięcił.
                        Można chyba uszanowac jego wolę?
                        Jak myslicie?
                        pozdrawiam
                        Karina
                        • white.falcon Re: Karina...... 15.07.02, 20:17
                          Poczekamy... Niech i tak będzie. Niech ta osoba zadecyduje - my mamy czas.
                          Pozdrawiam serdecznie i trzymaj się Pączku - z pewnością wiele osób jest
                          myślami z Tobą:-)
                          • pa_czek Re: Karina...... 15.07.02, 20:19
                            Trzymam się
                            Jestem silna jego siłą.
                            Wiele racji w tym co piszesz.
                            ale....poczekajmy, mamy teraz dużo czasu.
                            pozdrawiam
                            • ja_nek Re: Karina...... 15.07.02, 21:09
                              Wypowiem się tylko raz i nigdy więcej.

                              "A może już ją nic nie obchodzi"
                              Tak sądzisz Pa_czku?

                              "A mi wygląda na to, że nic ją to nie obchodziło i nie obchodzi"
                              Orliczko, ostrożnie.

                              M_ona, o jakich "Waszych" Pa_czka (?) ranach piszesz? Trochę nie na miejscu
                              jest porównywać jedno z drugim. Poza tym masz wiele racji.

                              Znacie relacje JEDNEJ strony. Przecież Ona się nie ujawni i nie odpowie. Ona na
                              pewno przeżywa to bardziej, bo była z tym człowiekiem.
                              Przestańcie grzebać w tragedii. Chcecie wydajcie, nie chcecie nie wydawajcie.
                              Amen. Skończyłem.

                              Pozdrawiam
                              Janek
                              • messja Re: Karina...... 15.07.02, 22:06
                                ja tez dodam trzy grosze: mysle, ze niedobrze jest gdy postronne osoby
                                wchdzodza brudnym buciorami w intymne zycie innych ludzi...
                                to tak na marginesie...
                                w zasadzie to zgadzam sie z monka...
                                • j#m Re: Karina...... 16.07.02, 03:03
                                  Chciałabym również od siebie dodać kilka słów...

                                  Postronne? To publiczne forum... skoro rzeczona/e osoba/y zdecydowały sie
                                  ujawnić swoje intymne sprawy... to niejako uczestnicy forum zostali zaplątani w
                                  ich sytuację.

                                  Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł z wydawaniem wierszy. One są powiązane z
                                  konkretną sytuacją, z konkretnymi osobami, z komkretnym miejscem... a poza
                                  tym - czy on by sobie tego życzył?... Chciał podzielić się swoim bólem i
                                  cierpieniem z ludźmi, których znał, mniej lub bardziej, z tego forum. To nie
                                  były dla niego zupełnie obce, obojętne osoby.
                                  Mogę tylko dodać od siebie, że żałuję, że się nie odezwałam wtedy kiedy był na
                                  to jeszcze czas. Czy to by coś zmieniło?...


                                  I tak już zupełnie na marginesie - jak to sobie wyobrażacie? Może patronat nad
                                  tomikem obejmie Gazeta Wyborcza, te reklamy (no bo coś przecież trzeba będzie
                                  powiedzieć) - oto wiersze jednego z uczestników naszego forum, nie żyje już
                                  biedaczek, niestety, ale kupujcie, są bardzo piękne; a może bezpłatny
                                  egzemplarz dołączany do prenumeraty?? Przecież to ohydne...
                                  • Gość: messja Re: Karina...... IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.07.02, 11:46
                                    ja widzialam tylko wiersze i nie potraktowalam tego jako chec wplatywania mnie
                                    w cokolwiek... mysle, ze trzba miec duzo wyczucia, jesli chodzi o tak delikatne
                                    sprawy:)

                                    j#m napisała:

                                    > Chciałabym również od siebie dodać kilka słów...
                                    >
                                    > Postronne? To publiczne forum... skoro rzeczona/e osoba/y zdecydowały sie
                                    > ujawnić swoje intymne sprawy... to niejako uczestnicy forum zostali zaplątani
                                    w
                                    >
                                    > ich sytuację.
                                    >
                                    > Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł z wydawaniem wierszy. One są powiązane z
                                    > konkretną sytuacją, z konkretnymi osobami, z komkretnym miejscem... a poza
                                    > tym - czy on by sobie tego życzył?... Chciał podzielić się swoim bólem i
                                    > cierpieniem z ludźmi, których znał, mniej lub bardziej, z tego forum. To nie
                                    > były dla niego zupełnie obce, obojętne osoby.
                                    > Mogę tylko dodać od siebie, że żałuję, że się nie odezwałam wtedy kiedy był
                                    na
                                    > to jeszcze czas. Czy to by coś zmieniło?...
                                    >
                                    >
                                    > I tak już zupełnie na marginesie - jak to sobie wyobrażacie? Może patronat
                                    nad
                                    > tomikem obejmie Gazeta Wyborcza, te reklamy (no bo coś przecież trzeba będzie
                                    > powiedzieć) - oto wiersze jednego z uczestników naszego forum, nie żyje już
                                    > biedaczek, niestety, ale kupujcie, są bardzo piękne; a może bezpłatny
                                    > egzemplarz dołączany do prenumeraty?? Przecież to ohydne...
                              • pa_czek Re: Karina...... 16.07.02, 07:57
                                ja_nek napisał:

                                > Wypowiem się tylko raz i nigdy więcej.
                                >
                                > "A może już ją nic nie obchodzi"
                                > Tak sądzisz Pa_czku?
                                >
                                > "A mi wygląda na to, że nic ją to nie obchodziło i nie obchodzi"
                                > Orliczko, ostrożnie.
                                >
                                > M_ona, o jakich "Waszych" Pa_czka (?) ranach piszesz? Trochę nie na miejscu
                                > jest porównywać jedno z drugim. Poza tym masz wiele racji.
                                >
                                > Znacie relacje JEDNEJ strony. Przecież Ona się nie ujawni i nie odpowie. Ona
                                na
                                >
                                > pewno przeżywa to bardziej, bo była z tym człowiekiem.
                                > Przestańcie grzebać w tragedii. Chcecie wydajcie, nie chcecie nie wydawajcie.
                                > Amen. Skończyłem.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > Janek


                                Oto wypowiedź godna mentora....
                                Dziekuję Janku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka