Dodaj do ulubionych

Zazdrość

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 16.07.05, 17:54
Witam wszystkich forumowiczów!Chciałabym zasięgnąc rady co do związku dwojga
ludzi,dla których ta miłość jest pierszą w życiu. Mamy po 19 lat, jesteśmy ze
sobą od ponad 8 miesięcy,może nie długo w porównaniu z innymi związkami, ale
już wystarczająco, by poznać bliżej drugiego człowieka. Przeżyliśmy razem już
wiele pięknych chwil, ale były też gorsze, raz na nasze własne życzenie, a
raz z powodu osób trzecich. Jest jednak jedna rzecz, z którą nie mogę się
pogodzić u niego. Otóż jest nią zazdrość. Nie jest to jednak zwykła zazdrość
o kolegów, przyjaciół, lecz o osiągane sukcesy. Nie lubię się chwalić, ale
żeby lepiej nakreślić sprawę, to wyjaśnię,że to ja zawsze byłam lepsza w
nauce od ojego Skarba, ale nigdy nie okazywałam mu tego, zawsze twierdziłam,
ze oceny czy wykształcenie nie powinny być wyznacznikiem drugiego człowieka.
Niestety fakt dobrych wyników w nauce był zawsze kością niezgody.Po każdym
moim sukcesie( np. otrzymaniu stypendium) przychodził w naszym związku
poważny kryzys, to on zwłaszcza myślał o odpoczynku. Ktoś może mi zarzucić,
że go dołowałam, ale tak nie było. Ostatnio nadszedł dla nas lepszy czas i
było wspaniale, ale im bliżej było wyników na studiach, tym bardziej się
obawiałam. No i stało się :( Ja dostałam się na prestiżowy kierunek, a on
nigdzie. Oferowałam mu swoją pomoc, wsparcie, ale ją odrzucił .Zrozumiałam,
że chce być sam i to uszanowałam. Wszystko byłoby ok, gdyby mnie nie oklamał.
Powiedział, że idzie do pracy, a ja przez przypadek po południu, gdy miał
pracować , spotkałam go na ulicy. Nie było widać w nim skruchy, traktował
mnie wczoraj jak obcą, wrogą mu osobę, nie chciał iśc nigdzie ze mną, w końcu
poszłam ze znajomymi na spotkanie bo się z nimi umówiłam wcześniej,bo
myślałam, że On pracuje, ale było mi bardzo przykro, zwłaszcza, że tak samo
jak on przeżywam jego porażkę. Od wczoraj ( od wyników ) sie do mnie nie
odzywa, żadnych smsów, sygnałów. Co począć? A ja go tak kocham i bym bardzo
chciała jego szczęścia!
Obserwuj wątek
    • Gość: malcolm Re: Zazdrość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:52
      IMHO twój chłopak ma wrażenie że "na ciebie nie zasługuje", że po co ma się
      wiązać z tobą i być balastem...
      Kocha cię pewie strasznie i będzie robił wszystko żebyś się go pozbyła.
      A potem będzie wyć i przytulać poduszkę po nocach...
      Weź sprawy w swoje ręce. Przeczekaj pierwszy szok, daj mu trochę czasu a potem
      przyjdź pogadać. Sprawa rozwiąże się sama.
      Prawdziwym problemem są ambicje twojego chłopaka. Jedną z gorszych rzeczy dla
      faceta jest poczucie że jest się gorszym od kogoś komu teoretycznie ma się dawać
      poczucie bezpieczeństwa, radzić w trudnych sytuacjach itd. Dowiedz się, czego
      tak na prawdę pragnie zawodowo i pomóż mu to osiągnąć. Mobilizuj etc. Wiem że
      trochę jak mamusia ale czasem tak trzeba.

      No chyba że to tylko pretekst do zerwania a problem leży zupełnie gdzie indziej.
      Ale po tym co napisałaś, nie sądzę.

      Pozdrawiam
      • Gość: puella Re: Zazdrość IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 16.07.05, 19:51
        Dzięki bardzo i chyba masz rację, bo jeszcze przed wynikami zadawał mi głupie
        pytania w stylu czy się go nie wstydzę. Chyba rzeczywiście przeczekam jego
        złość na świat i kiedy emocje opadną postaram się z nim pogadać i pomóc. Między
        nami było pare sporów, które o mało nie rozbiły tego wszystkiego, ale to
        przezwyciężyliśmy ( choć to ja najczęściej pierwsza robiłam pierwszy krok ku
        zgodzie, bo on jest dośc uparty ) i ostatnio na prawdę było fajnie. Nie chcę,
        by to się popsuło. Pozdrówka.
    • Gość: gb Re: Zazdrość IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 08:41
      Zazdrość? Świetne rozpoznanie, ale przyznam, że ostatnie, jakie przyszłoby mi do
      głowy, ponieważ świadczy tylko o tym, że to Ty cenisz swoje sukcesy. Tego, co
      ceni Twój chłopak, zdajesz się w ogóle nie dostrzegać.
      • Gość: puella Re: Zazdrość IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 17.07.05, 11:02
        Jest właśnie zupełnie odwrotnie. Nie staram się pokreślać swoich sukcesów, a
        każde jego osiągnięcie doceniam i chwale się komu mogę. Widzę w nim dużo zalet
        i gdy zadaje mi pytania w stylu co w nim widzę, to wymieniam mu całą listę
        tego, za co go cenię. Dla mnie na prawdę nie jest ważne jak on się uczy, jaki
        jest wynik rekrutacji, ale co on niesie z sobą, a ma bardzo dobry, powoli
        zanikający w dzisiejszym świecie system wartości, co mi się w nim bardzo
        podoba. Być może masz rację, że widzę także swoje sukcesy, ale trudno jest nie
        cieszyć się z czegoś, na co pracowało się ciężko przez długi czas, co było
        moim marzeniem od lat. Jednak teraz, gdy mu się nie udało, nie pokazuję mu
        zbytniej radości z powodu mojego sukcesu, ani nie podkreślam jego porażki, ale
        chcę mu pomóc w osiągnięciu jego celów. Jednak dziękuję także Tobie za opinię,
        jest to także temat do przemyśleń. Pozdrawiam!
        • Gość: gb Re: Zazdrość IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 11:22
          Ja również Ci dziękuję i pozdrawiam. Bardzo cenię sobie kulturalną wymianę myśli
          i pewność sądów. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka