Gość: moris
IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl
06.08.05, 12:02
Siedem lat temu rozstałem się ze swoją pierwszą dziewczyną. Właściwie to była
jej decyzja :( Po niej było kilka innych dziewczyn, ale to nie było nic
poważnego. Tamtą kochałem nad życie. Razem wkroczyliśmy w świat miłości i
erotyki. Byliśmy ze sobą kilka lat. Przez ten cały czas po rozstaniu kochałem
ją i cierpiałem ogromnie, wiedząc, że już nigdy nie będziemy razem. Od kilku
lat nie mam z nią żadnego kontaktu. Jakiś czas temu poznałem cudowną kobietę i
zakochałem się, z wzajemnością. Chcę się z nią ożenić. O tamtej starałem się
nie myśleć i całkiem dobrze mi to wychodziło...
Dziś przypadkowo natknąłem się w internecie na zdjęcia tej pierwszej. Nagle
ożyły wspomnienia... Znów zacząłem o niej myśleć. Chciałbym się z nią spotkać.
Tylko po co?? Sam juz nie wiem. Czuję, że wciąż ją kocham. Czy można kochać
dwie kobiety równocześnie? Wiem, że ożenię się z moją obecną kobietą, bo
bardzo ją kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ale nie mogę przestać
myśleć o tamtej. Chyba tak już musi być. Na zawsze zostanie w mym sercu, jako
ta pierwsza...