Dodaj do ulubionych

Pierwsza miłość

IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 06.08.05, 12:02
Siedem lat temu rozstałem się ze swoją pierwszą dziewczyną. Właściwie to była
jej decyzja :( Po niej było kilka innych dziewczyn, ale to nie było nic
poważnego. Tamtą kochałem nad życie. Razem wkroczyliśmy w świat miłości i
erotyki. Byliśmy ze sobą kilka lat. Przez ten cały czas po rozstaniu kochałem
ją i cierpiałem ogromnie, wiedząc, że już nigdy nie będziemy razem. Od kilku
lat nie mam z nią żadnego kontaktu. Jakiś czas temu poznałem cudowną kobietę i
zakochałem się, z wzajemnością. Chcę się z nią ożenić. O tamtej starałem się
nie myśleć i całkiem dobrze mi to wychodziło...
Dziś przypadkowo natknąłem się w internecie na zdjęcia tej pierwszej. Nagle
ożyły wspomnienia... Znów zacząłem o niej myśleć. Chciałbym się z nią spotkać.
Tylko po co?? Sam juz nie wiem. Czuję, że wciąż ją kocham. Czy można kochać
dwie kobiety równocześnie? Wiem, że ożenię się z moją obecną kobietą, bo
bardzo ją kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Ale nie mogę przestać
myśleć o tamtej. Chyba tak już musi być. Na zawsze zostanie w mym sercu, jako
ta pierwsza...
Obserwuj wątek
    • malinka48 Re: Pierwsza miłość 06.08.05, 16:20
      wszytko dobrze,tylko gorzej będzie jak zaczniesz myśleć o niej w łóżku z tą
      drugą.
    • dupek.jak.kazdy.facet Re: Pierwsza miłość 06.08.05, 18:00
      To dlatego, że do swoją pierwszą miłością się nie rozczarowałeś i rozstałeś się
      ciągle ją kochając, albo po prostu po tylu latach zapomniałeś o przyczynach
      rozstania i stały się jakby błahsze, mniej istotne. Ale co do tego, którą z
      kobiet kochasz, to sam powinieneś wiedzieć najlepiej.
    • vendomme Re: Pierwsza miłość 07.08.05, 22:13
      ja bez mojej pierwszej milosci nie potrafie zyc. nie jestesmy razem dlugo, ale
      mamy kontakt,wciaz cos jest. z nami bylo tak samo- piewszy raz... on mial nie
      jedna, ja nie jednego, ale wciaz cos jest. wierz w to, ze stara miloscnie
      rdzejewie- moze to glupie podejscie, ale ja uwazam, ze zawsze sie wraca do
      pierwszych PRAWDZIWYCH milosci. idz za serce, nie za rozumem- serce boli
      bardziej. nie krzywdz siebie i bycmoze swej przyszlej zony. nie zapominaj o
      milosci
    • Gość: polokokta Re: Pierwsza miłość IP: *.chello.pl 07.08.05, 22:44
      Tej pierwszej NIE KOCHASZ! Kochasz tylko wspomnienie o niej! Uświadom to sobie!
      ~Ona jest już inną kobietą. Kiedyś miałam podobny dylemat. Tęskniłam za
      wspomnieniami, będąc już z kimś innym, z kim jestem do dziś. Spotkałam tę swoją
      pierwszą miłosć kiedyś przypadkiem. Nogi się pode mną ugięły na Jego widok.
      Poszliśmy na kawę. I co? I nic - już nie tęsknię. Bo zobaczyłam
      go "rzeczywistego". Bardzo odbiegał od moich o nim wspomnień. Czas zamazał
      bowiem wszystkie minusy a uwypuklił SAME PLUSY. I te plusy urosły do wielkich
      rozmiarów. W trakcie tego spotkania przy kawie - czar prysnął - jak bańka
      mydlana i moj wybudowany przez wyobraźnię Jego idealny oraz też nie miał się
      nijak do rzeczywistości. A schowane głęboko w mojej podświadomości MINUSY też
      wylazły na powierzchnię. Wyzwoliłam się od wspomnień i już mnie nie meczą.
      Pozdrawiam Cię :-)
    • wonka3 Re: Pierwsza miłość 08.08.05, 10:14
      Zgadzam się z "polokoktą"- kochamy wspomnienia pierwszych miłości i to jst chyba
      cudowne!Nie możesz zagłębiać się w przeszłości, bo skoro rozstaliście się, to
      jakiś powód musiał być. I ten powód nie ulotnił sie, tylko zatarł sie w twojej
      pamięci.Jestem osobą myślę sporo starszą od Ciebie i mogę Ci zaręczyć, że mimo
      25 letniego stażu malżeńskiego jeśli wrócę pamięcią do różnych miłośći sprzed
      lat nawet platonicznych serce mi bije mocnej...Tego nie da się wymazać z
      pamięci, ale cóż życie jest życiem, musisz i Ty zejść na ziemię.Pozdrawiam!!!
      • Gość: wonka3 ma racje... Re: Pierwsza miłość IP: *.telia.com 08.08.05, 11:01
        tego co bylo nie da sie wymazac jest nasza czescia i tak zostanie, a mile wspomnienia maja to do
        siebie, ze po latach staja sie jeszcze milsze bardziej je idealizujemy. Ja z moim piewszym facetem
        (mimo ze nie byl moim 1 sexualnym bo to stalo sie po naszym rozstaniu,) mamy ze soba kontakt, nmie
        wiem jak to opisac wiez, rozumiemy sie klocimy, jak stare malzenstwo, mozemy nazekac na obecnych
        partnerow to jest cos mistycznego, a ze teraz dolacza do tego sex ktorego nie bylo kiedys to zaczyna
        nabierac innych barw. Znamy sie na kazdej plaszctyznie. Zastanow sie czego Ci brakuje :) ale chyba tej
        liskosci wspomnien i erotyki bo to z nia ja odnalazles...
        poza tym statystyki twierdza ze wieksze przywizanie czujemy do osob z ktorymi rozpoczelismy
        wspolzycie sexualne!!! moze jest w tym troche prawdy.
        Badz egoista, spotkaj sie jesli ona bedzie chciala, ale uwazaj bo jedna mala chwilka moze zawaic caly
        Twoj obecny swiat. ktory potem moze okazac sie tym najlepszym, ale nie zdolasz go odbudowac... zna
        to z autopsji... i nie zaluj niczego, to tylko zycie :) wiem co mowie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka