Dodaj do ulubionych

miłość pomimo wszystko?

07.08.05, 22:03
czy mozna kochac kogos POMIMO, ze kiedy sie go mocno ranilo,a teraz on rani?
czy wymazywanie go z pamieci i zaczynanie od nowa, gdy on i tak POMIMO
wszystko wraca...?
Obserwuj wątek
    • Gość: polokokta Re: miłość pomimo wszystko? IP: *.chello.pl 07.08.05, 22:24
      Miłość nie wybiera - niestety, więc można kochać "pomimo", choć cześciej się
      kocha za to, że "jest" i na "pomimo" się przymyka czy. Serce nie sługa.
      • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 07.08.05, 22:28
        tylko czy warto...? dla mnie tak, ale ja chyba jestem zbyt subiektywna w takich
        ocenach...
        • Gość: polokokta Re: miłość pomimo wszystko? IP: *.chello.pl 07.08.05, 22:54
          zaskoczyłaś mnie pytaniem ;"czy warto"? Prawdziwa Miłość nie zadaje takich
          pytań. Jeśli masz WĄTPLIWOŚCI - to to już nie jest MIŁOŚĆ - to kalkujacja
          i.....udręka.
          • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 08.08.05, 12:24
            ja wiem, ze warto, ale moi znajomi... cale otoczenie uwaza ze sie mecze...
            • Gość: jmx Re: miłość pomimo wszystko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:33
              a męczysz się?
              męczarnia to nie miłość... ale jak Tobie z tym dobrze :)
    • jack20 Re: miłość pomimo wszystko? 08.08.05, 13:41
      To przypomina z definicji masochizm.
      • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 08.08.05, 14:09
        w sumie to tak... )=
        • Gość: jack Re: miłość pomimo wszystko? IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 08.08.05, 17:20
          Ale to tylko pozory dla patrzacego z outu.
          W istocie sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana.
          Struktura psychiczna kobiet i mezczyzn jest rozna...bo musi byc rozna, bysmy do
          siebie mawzajem atrakcyjni byli i dazyli...byc moze do idealu powiazania dwu
          psychik. Kobiety potrafia dluzej pamietac i nie zapominac w przeciwienstwie od
          meskiego standartu. Ale same sobie (i innym tez) stwarzaja problemy.
          • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 08.08.05, 21:48
            moze to prawde, ze kobietom trudniej zapomniec. Jednak w moim przypadku jest
            tak, ze on tez nie zapomnial...
            • jack20 Re: miłość pomimo wszystko? 08.08.05, 23:25
              A moze Tobie sie tylko tak wydaje?
              Wychodzac od twego pytania poczatkowego, specjalnie nie wiem: co oznacza POMIMO?
              Oczywiscie, ze mozna kogos kochac pomimo jego wad (blachych i nieistotnych).
              Nie mozna natomiast kochac pomimo, gdy ktos dopuscil sie zdrady czy oszukal Cie.
              • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 09.08.05, 14:03
                Nie zdradzil, nie oszukal. Do konca byl fair. Nie jestemy razem ale spotykamy
                sie> za kazdym razem nie potrafimy sie oprzec sobie> nie chodzi o sex tylko o
                sobie przytulenie sie do siebie czy o pocalunek
    • rozyczka9 Re: miłość pomimo wszystko? 09.08.05, 08:30
      Można oczywiście. Kocham jednego mężczyznę pomimo że wiem że najprawdopodbniej
      nic z tego nie będzie. Kocham bardzo
      • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 09.08.05, 14:10
        skad wiesz< ze nic z tego nie bedzie? a co on do ciebie czuje?
        • rozyczka9 Re: miłość pomimo wszystko? 09.08.05, 14:48
          Bo dla niego jestem koleżanką
          • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 09.08.05, 15:44
            Skąd wiesz, ze koleznka? Moze kims wiecej?
    • vendomme . 14.08.05, 18:54
      .
      • Gość: . Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 01:48
        TAK
    • jula09 Re: miłość pomimo wszystko? 15.08.05, 02:08
      W miłości nie może być ran.
      Gdy są rany można stworzyć jedynie nieudany związek.
      Po ranie zawsze pozostaje blizna która przypomina.
      • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 15.08.05, 13:26
        a ja myslalam, ze milosc to poswiecenia, wyzeczenia. mysle, ze nie da sie zyc
        bez ranienia drugiej osoby... zwiazek bez klopotow nie jest zwiazkiem- raczej
        sielanka, a to wlasnie wspolne przezycia zblizaja do siebie ludzi
        • jula09 Re: miłość pomimo wszystko? 15.08.05, 16:19
          Wspólne przeżywanie może zbliża, ale zadawane rany oddalają.
          Rany będą sączyć przy najmniejszym konflikcie, to co usłyszało się przykrego
          od partnera brzęczy jak natrętna mucha, odpędzamy ja na chwilę a za jakiś czas
          znow brzęczy. Ludzie którzy się kochają nie powinni się ranić. Można się czasem
          pokłócić ale z przykrymi słowami trzeba uważać, one tkwią jak szpilki w sercu.
          • vendomme Re: miłość pomimo wszystko? 22.08.05, 22:51
            na codzien kogos ranimy, nawet nieswiadomie. nie da sie zyc z kims nie raniac
            go. to niedorzeczne!!! musialabys zamnac sie w klatce i z nikim nie rozawiac i
            nie przebywac aby nie ranic
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka