Dodaj do ulubionych

czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego domu?

IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 25.08.05, 16:38
jestem tegoroczna maturzystka,mam 19 lat,dostalam sie na studia w
warszawie,jednak nie mam pieniedzy na wynajecie pokoju,a bardzo chce
studiowac,na prace nie znajde czasu...moze ktos chcialby mnie przyjac do
siebie,w zamian oferuje "przyjemne"spędzanie czasu we dwoje...prosze o
powazne oferty
Obserwuj wątek
    • Gość: pani od chemii Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 25.08.05, 17:00
      zapomnialam podac...moj e-mail to mbzdyk@wp.pl bardzo prosze o pomoc,a moze i
      ja w czyms pomoge...
    • Gość: (...) Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.05, 17:01
      Kobieto! Tobie się pomyliły studia z pracą w...
      Przykre, że są takie osoby a jeszcze bardziej przykre, że szukają sponsorów na forum. Idź do agencji, zarobisz, wynajmiesz sobie mieszkanie.

      (...)
    • Gość: pani od chemii Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 25.08.05, 17:05
      boje sie agencji,poza tym to nie takie proste,przeraza mnie instytucja
      alfonsa,choroby itd... mysle,ze bylby to uczciwy uklad...moj opiekun moglby
      liczyc na wiernosc i spontanicznosc,ja na utrzymanie i spokojne studiowanie w
      wymarzonym miescie, wymarzonej uczelni...coz w tym zlego?
      • Gość: mazziemu Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:19
        jezeli w ten sposob chcesz znalezc przyzwoitego faceta, czyli zlapac 3 sroki za
        ogon, to masz problem jakis ze znajomoscia swiata i ludzi. Jezeli masz juz
        podobne doswiadczenia i dokladnie wiesz, o czym mowisz.. powodzenia... ale
        uwazaj na siebie dziewcze mlode
      • karielcia nic w tym zlego 27.08.05, 11:35
        Gość portalu: pani od chemii napisał(a):

        > boje sie agencji,poza tym to nie takie proste,przeraza mnie instytucja
        > alfonsa,choroby itd... mysle,ze bylby to uczciwy uklad...moj opiekun moglby
        > liczyc na wiernosc i spontanicznosc,ja na utrzymanie i spokojne studiowanie w
        > wymarzonym miescie, wymarzonej uczelni...coz w tym zlego?

        Nie przejmuj sie ocenami "Swietoszkow". Jezeli nie masz innego wyjscia,
        to rzeczywiscie lepsze, niz praca w Agencji.
    • iwona334 polecam 25.08.05, 17:17
      polecam fora: mezczyzna i towarzyskie.
      Tam z pewnoscia znajdziesz chetnego.
      • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! Re: polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:47
        za darmo można mieszkać u jakichś sióstr,albo w osrodku dla bezdomnych...ludziom
        sie juz w dupach poprzewracało od tego kapitalizmu.
        • michal1984a Re: polecam 25.08.05, 20:43
          A wedlug mnie jest to w pozadku sa dziewczyny ktore leca na kase , to samo
          facecji a tu jest szczery uklad i wedug mnie jezeli dwie osoby sie na to godza
          to czemu nie , przynajmniej ona nie udaje ze jest z nim bo mu sie podoba . Ja
          jak bede starszy a nie bede miec nikogo a bedzie mnie na cos takiego stac to z
          checia skozystam ale oczywiscie dziewczyna musi byc fajna ( nie chodzi o sam
          wyglad) . I nie ludzia sie od kapitalizmu poprzewracalo tylko tak kapitalizm
          dziala na ludzi .
          Powodzenia :]
          • panpiotrus2 Re: polecam 25.08.05, 21:10
            napisz........................
    • Gość: Lecho Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 21:55
      Z twojego laboratorium pewnie można jeszcze wycisnąć kilka gramów tego i owego,
      sprzedaj to i masz kasę na wynajęcie niezależnego lokum we wsi warszawa...dla
      chemika to nic trudnego...
    • white.falcon Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 25.08.05, 22:39
      Dlaczego idziesz po linii najmniejszego oporu, Dziewczyno? Nie szkoda Ci
      siebie? W Wa-wie można wynająć nie mieszkanie, ale pokój przy rodzinie za 400
      PLN miesięcznie. Wiem o tym, gdyż znam Dziewczyny z małych miejscowości, które
      w ten sposób robią, studiując i znajdując sobie może nie najlepszą i nie
      ambitną, ale pracę w wolnym czasie, pozwalającą na zarobienie na wynajęcie
      pokoju. Im jednak zależy na studiowaniu i na sobie - jako Człowieku. I dają
      sobie radę, może kosztem zabawy, ale jest to możliwe i całkowicie realne.
      Wystarczy przyłożyć się i poszukać dwóch rzeczy: pokoju (nawet w Internecie są
      zamieszczane tego typu ogłoszenia ludzi, którzy wynajmują pokoje) i pracy,
      która nie będzie wadzić w studiowaniu. Wszystko mozna pogodzić. Trzeba tylko
      chcieć.

      No chyba że masz mniej ambitne plany i to studiowanie - to tylko taka przelotna
      przygoda, by zająć się w przyszłości innym zajęciem. Ale to Twój wybór i Ty
      będziesz odcinać kuponiki od takiej, a nie innej decyzji. To, co wymyśliłaś dla
      mnie jest, wybacz, ale porażającą głupotą.
    • bardzo_smutny1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 25.08.05, 23:12
      Bez komentarza ...
      P.
    • annagram Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 25.08.05, 23:32
      Tak wygląda współczesna studentka??Przyszła elita intelektualna tego kraju??
      Słów brakuje by opisać zażenowanie.
    • bond.jamesbond1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 26.08.05, 11:46
      Nie rozumiem, dlaczego te wszystkie świętoszki tak się Ciebie czepiają...
      Zrobisz karierę, dziewczyno. Po pierwsze: wiesz czego chcesz. Po drugie: wiesz
      jak to osiągnąć. Po trzecie: potrafisz jasno i konkretnie się określić. To
      rzadkość.
      Będę trzymał za Ciebie kciuki. I powiem uczciwie, że gdybym był samotnym
      facetem - sam po tym poście zaproponowałbym Ci mieszkanie; i to bez tego
      dodatkowego "układu"...
      Warto pomagać ludziom, którzy sami sobie chcą pomóc. I tylko takim.
      • Gość: absolwentka Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.05, 12:05
        czytałam Twojego posta z jakimś smutkiem, bo byłam w podobnej, beznadziejnej,
        tak naprawdę, sytuacji w momencie, kiedy zaczynałam studia, czyli pięć lat temu.
        dlatego denerwują mnie oburzone głosy i rady w stylu pokój za 400zł, praca i
        będzie pięknie, kolorowo. bo nie będzie. i nawet jeśli pomyślałam o czymś, co Ty
        chcesz realizować, nie zrobiłam tego też z jakiejś przekory i niezgody na takie
        a nie inne zasady, które funkcjonują wokół. nie potępiam jednak, nie wysyłam do
        sióstr. uważaj na siebie. pozdrawiam.
        • white.falcon Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 26.08.05, 12:38
          Nie napisałam, że będzie pięknie i ładnie. Chyba niedokładnie przeczytałaś mój
          wpis. Będzie trudno, ale Autorka wątku nie jest wyjątkiem - wiele Dziewczyn i
          przed Nią i po Niej będzie przyjeżdżać do Warszawy i nie będzie szukać łatwych
          i prostych rozwiązań. Tobie nie udało się, a mi - udało się i teraz tu mieszkam
          już na swoim. Mam dobrą pracę, wcześniej skończyłam studia, mam mieszkanie, a
          przyjechałam bez grosza przy duszy w wieku 18 lat (ech, trochę czasu minęło). I
          w głowie mi nie postało, by nie mając miejsca w akademiku szukać "dobroczyńcy",
          który mnie przyjmie pod dach za świadczenie "usług".

          Także z określeniem ludzi, którzy Autorce odradzają ten krok, mylisz się. Ja w
          swoim poście nigdzie nie poruszałam tematu moralne-niemoralne. To Jej sprawa.
          Ale Autorka ma tylko 19 lat i szkoda mi, by Dziewczyna najlepsze lata życia
          straciła na mieszkanie z jakimś facetem, który, jak mu się znudzi - wyrzuci ją
          z domu... Ech, szkoda gadać.
      • Gość: (...) Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.05, 12:14
        Dlaczego świętoszki? czy według Ciebie kobiety dzielą się na świętoszki i ... (sam sonbie dopisz, jak nazywają się kobiety, które za korzyści materialne proponują usługi seksualne).
        Karierę pewnie zrobi, ale raczej nie w dziedzinie, którą masz na myśli. Skóra cierpnie na myśl, że takich rozwiązań szukają młode dziewczyny, które podobno zaczynają studia...

        Ale to moje subiektywne odczucie
        • bond.jamesbond1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 26.08.05, 13:20
          Dziewczyna nie oczekuje na mannę z nieba, tylko zdając sobie sprawę z zasad
          funkcjonowania tego świata w zamian za "święty spokój" i możliwość nauki
          proponuje jedyną rzecz, którą zaproponować może. Nie ma pieniędzy. Chce się
          uczyć i mieć na tę naukę czas, a nie: rano studiować, a wieczorem pracować,
          żeby było po Bożemu.
          Łatwo, bardzo łatwo jest oceniać i ganić ludzi, wyznaczać moralne ograniczenia
          i zasady - zwłaszcza wtedy, gdy samemu nie ma się takich problemów. Czy
          zauważyłaś, że o zakazie aborcji na ten przykład najchętniej i najwięcej mówią
          ludzie w wieku, hmm... poprodukcyjnym? To ta sama zasada. Takie coś, jak
          mniemam, nie dotyczy już ani mnie ani Ciebie. Nie oceniajmy więc.
          I tyle.
          Pozdrawiam.
          • annagram Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 26.08.05, 23:39
            Az przykro czytac takie bzdury-nie wiadomo czy sie smiac czy płakać. Najlepsze
            było :" tylko zdając sobie sprawę z zasad
            funkcjonowania tego świata w zamian za "święty spokój" i możliwość nauki
            proponuje jedyną rzecz, którą zaproponować może.". A kto wyznacza takie zasady??
            I daj spokój gadkom o świętoszkach. Trudna sytuacja materialna nie musi od razu
            oznaczać,że trzeba zostac prostytutka.Ja na studiach dawałam korepetycje ( a nie
            cos co autorka postu ma do zaoferowania), stałam na promocjach i robiłam co
            mogłam, by jednak kase :"wyczarować".A Twoja ideologia to pójście na łatwiznę,
            banalne usprawiedliwienia i wymówiki. Dlaczego skoro dziewczyna sobie "zdaje
            sprawę z zasad funkcjonowania tego świata" nie miałaby zagrać w filmie
            porno(może kilku?) Szybciej się dorobi i zostanie gwiazdą...
            Matko!Gdzie ja jestem???
            Sorry za błędy,ale sie wkurzyłam i nie chce mi sie ich poprawiać.
            • Gość: z USA Zwykla dziwka i tyle IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.08.05, 11:32
              Normalka: polska inteligencja sie sqrwia, nie od dzis zreszta...
            • bond.jamesbond1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 27.08.05, 13:36
              Skąd w Tobie tyle agresji? Co Cię obchodzi w jaki sposób żyją/żyć zamierzają
              inni? Ty w czasie studiów dawałaś korepetycje - OK. Ja mieszkałem w rodzinnym
              domu, bo miałem to szczęście, że studiowałem w rodzinnym mieście. I co z tego
              wynika?
              Nic.
              Zupełnie nic.
              Twój czy mój sposób na życie nie wyznacza żadnych kanonów.

              Po prostu - trochę tolerancji. Bez miotania gromów i wielkich słów a la LPR.
              Bo właśnie to jest żałosne...
      • Gość: nestea Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: 83.230.122.* 07.09.05, 10:35
        Ale nie potrafi przewidzieć przyszłości... A co będzie jeżeli się zakocha w
        przeciągu tych 5 lat?? Nie sadze by podobało ci się gdyby Twoja dziewczyna co
        wieczór szła z innym do łóżka w ramach "układu"... poza tym pan utrzymujący
        może życzyć sobie wyłączności na jej tyłek... Zgadzam się z tymi, którzy
        uważają, ze poszła po najmniejszej linii oporu i na dokładkę wcale nie zdaje
        sobie sprawy z tego w co się pakuje
    • endrjulepiej Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 27.08.05, 12:02
      Jak mozna pisać że ona wie jak zrobic kariere i takie bzdety, piszą to osoby
      które samu sie qrwi...ły zeby się do Warszawy załapać.

      Dla mnie to czyste i zwykłe kur...stwo i nie dorabiajcie tutaj ideałów.

      ta która ja usprawiedliwi jestem przekonany że sama w burdelu popierpapier.
      • brodaczbrodawski bzdury 27.08.05, 12:08
        1/5 malzenstw to tez czyste kurestwo. Panienka bierze pierwszego z brzegu
        goscia mimo, ze jest jej szczerze obojetny, tylko dlatego, ze nie pijei nie
        bije, wiec bedzie dobrym materialem na ojca i platnika na dzieci.

        I logicznie biorac (z Twoja logika), to w zasadzie tez kurestwo, ale nikt tego
        tak nie nazywa.

        Moim zdaniem bycie z JEDNYM facetem w zamian za jakies uslugi,
        to tylko wymiana uslug.
        A tego mezczyzne jak bys nazwal?
      • bond.jamesbond1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 27.08.05, 13:41
        Rozumiem, że to do mnie :-)))
        Pech - jestem rodowitym warszawiakiem od pokoleń. I studiowałem w drugiej
        połowie lat 80-tych, kiedy naprawdę nie było problemów takich jak obecnie.

        Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum coraz lepiej rozumiem, dlaczego
        Polska nie przestaje być beznadziejnym zaściankiem.
        • white.falcon Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 27.08.05, 14:14
          Nie obchodzi mnie temat moralne/niemoralne - to sprawa prywatna Autorki i nie
          nam ją osądzać. Dziewczyna ma do wyboru dwie możliwości: tą, którą wymieniła i
          drugą, którą wymieniło kilka osób w tym ja sama. I jedna i druga możliwości nie
          są łatwe w realizacji - jako wybór, ale to już jej sprawa osobista.

          Inną sprawą jest, że zrobiło mi się smutno, że mając 19 lat, czyli będąc bardzo
          młodą Dziewczyną planuje w ten sposób swój "start w wielkim mieście". Przecież
          w tym wieku ludzie przeżywają pierwsze miłoście, jeszcze mają resztki
          romantyzmu i sentymentalności w duszy. Czas na ich stracenie przyjdzie później.
          Nie sądziłam, że w tak młodym wieku można być tak pragmatyczną chyba.
          • bond.jamesbond1 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 27.08.05, 14:29
            Masz 100% racji. To rzeczywiście wesołe nie jest.
            Cieszę się, że mój okres dorastania przypadł na nieco łatwiejsze (?) czasy. Ale
            jest jak jest i młodzi muszą "grać takimi kartami jakie im rozdano".

            Nie należy jednak tej postawy oceniać. Przynajmniej moim zdaniem. Autorka wątku
            nie pytała o opinię. Decyzję już podjęła - oczekuje teraz konkretnych
            propozycji. Z dwojga złego lepsze takie podejście niż kompletna bierność pt. "i
            tak się nie uda, zostanę w chałupie, ożenię się z Zenkiem i urodzę mu 6 dzieci".
    • Gość: pani od chemii Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 27.08.05, 14:38
      post ten napisalam bedac na skraju wytrzymalosci,chyba popelnilam
      blad...przepraszam wszystkich,ktorzy wyslali do mnie maile z propozycjami,ale
      musze sie wycofac...wlasciwie nie musze,ale chce!!! na wyjazd do Warszawy
      zarobilam zbierajac maliny,wynajęlam pokoik w b.tanim hoteliku i ruszylam na
      poszukiwanie normalnej pracy...i znalazlam ja juz po 2 dniech!!!Boze i to jaka!
      50 zl dniowka+premie,co prawda przenioslam sie na studia zaoczne,ale teraz
      sobie poradze,splace ciotke,ktora pozyczyla na pierwsza rate za ten rodzaj
      studiow...zatem bede pracowac,studiowac,mieszkac w malenkim pokoiku...ale i tak
      takie zycie wydaje mi sie magia...dziekuje wszystkim za Wasze opinie...i musze
      to napisac NIE MA SYTUACJI BEZ WYJSCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! alez jestem
      szczesliwa...nareszcie:):):):):)
      • white.falcon Brawo! :-) 27.08.05, 16:52
        Doskonale Ciebie rozumiem w determinacji, która kilka dni temu Ciebie ogarnęła
        i cieszę się, że jednak Ci się udało wszystko ułożyć inaczej. Nie ma w życiu
        sytuacji bez wyjścia, to prawda, ale wyjście najłatwiejsze jest zawsze,
        dlaczego więc nie spróbować z trudniejszym, dając sobie radę w opisany przez
        Ciebie sposób, który realizujesz? Mam nadzieję, że Ci i dalej wszystko będzie
        układać się po Twojej myśli. A szczęście sprzyja ludziom upartym i pracowitym.
        Jak sądzę, jesteś jedną z osób, którym się uda. Życzę Ci powodzenia i trzymaj
        się. :-)

        Pozdrowienia,
        Sokoliczka
        • messja Re: Brawo! :-) 29.08.05, 10:14
          white.falcon napisała:

          > Doskonale Ciebie rozumiem w determinacji, która kilka dni temu Ciebie
          ogarnęła

          a to nie ty wtedy napisalas:

          "To, co wymyśliłaś dla mnie jest, wybacz, ale porażającą głupotą."

          ?
          • white.falcon Messja - witaj w domu, czyli na FR :-) 29.08.05, 11:00
            Messja? Kopę lat!

            Natomiast co dotyczy wpisu, który wycięłaś z mojej szrszej wypowiedzi.
            Determinację rozumiem, zaś pomysł dla mnie był i jest porażająco głupi. Nie
            udawaj, że nie rozumiesz. Pamiętam, że byłaś inteligentna. Dlaczego miałabyś
            się zmienić na gorsze?
            • messja nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 11:24
              sa tez dzicy lokatorzy:P

              white.falcon napisała:


              >
              > Natomiast co dotyczy wpisu, który wycięłaś z mojej szrszej wypowiedzi.
              > Determinację rozumiem, zaś pomysł dla mnie był i jest porażająco głupi.

              jakbys faktycznie rozumiala, to bys nie oceniala jednoznacznie jako "glupie".
              dziewczyna zmienial zdanie, a tobie glupio sie zrobilo, ze ja niepotrzebnie tak
              ostro ocenilas - wiec teraz probujesz sie wylgac. jak zwykle niezbyt zrecznie.

              Nie
              > udawaj, że nie rozumiesz. Pamiętam, że byłaś inteligentna. Dlaczego miałabyś
              > się zmienić na gorsze?

              co za "subtelna" aluzja! widze, ze ty za to nic sie nie zmienilas: zlosliwsci
              duzo, polotu zero.
              • white.falcon Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 13:47
                Wszyscy wszystkim, moim zdaniem, na forum są równi. Jak ktoś tu pisał kiedyś
                dużo, to w jakiś sposób był to jego wirtualny "dom" - nie sądzisz? ;-)
                • messja Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 16:29
                  napisalam juz co sadze o twojej roli gospodyni na tym forum
                  • white.falcon Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 17:11
                    Ja nie jestem żadna gospodymi - pomyłka. Ja tu tylko piszę. :-)
                    • messja Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 17:22
                      white.falcon napisała:

                      Ja tu tylko piszę. :-)

                      a i tego za duzo:P
                      • white.falcon Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 19:08
                        To nie czytaj. Kazał Ci ktoś? Za co taka kara? Czytaj siebie. :-)
                        • messja Re: nie kazdy mieszkaniec jest gospodarzem 29.08.05, 20:48
                          white.falcon napisała:

                          > To nie czytaj. Kazał Ci ktoś? Za co taka kara? Czytaj siebie. :-)

                          totez nie czytam wszystkiego.
      • jandecorator Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 30.08.05, 06:08
        Gość portalu: pani od chemii napisał(a):

        > post ten napisalam bedac na skraju wytrzymalosci,chyba popelnilam
        > blad...przepraszam wszystkich,ktorzy wyslali do mnie maile z propozycjami,ale
        > musze sie wycofac...wlasciwie nie musze,ale chce!!! na wyjazd do Warszawy
        > zarobilam zbierajac maliny,wynajęlam pokoik w b.tanim hoteliku i ruszylam na
        > poszukiwanie normalnej pracy...i znalazlam ja juz po 2 dniech!!!Boze i to
        jaka!
        > 50 zl dniowka+premie,co prawda przenioslam sie na studia zaoczne,ale teraz
        > sobie poradze,splace ciotke,ktora pozyczyla na pierwsza rate za ten rodzaj
        > studiow...zatem bede pracowac,studiowac,mieszkac w malenkim pokoiku...ale i
        tak
        >
        > takie zycie wydaje mi sie magia...dziekuje wszystkim za Wasze opinie...i
        musze
        > to napisac NIE MA SYTUACJI BEZ WYJSCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! alez jestem
        > szczesliwa...nareszcie:):):):):)
        Where there is will,there is a way:-))
        Good luck
    • Gość: xyz Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 29.08.05, 10:02
      a ciekaw jestem ile ofert otrzymałaś...pytam ot tak
      • myosotis86 Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 01.09.05, 08:41
        otrzymalam 5 ofert :) wiekszosc od naprawde milych panow...:)ale ciesze sie,ze
        jednak nie musze korzystac...
    • Gość: nosek Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.acn.waw.pl 29.08.05, 11:39
      To nie jest sytuacja 'bez wyjścia' to jest po prostu wybór! Są akademiki,
      można znależć jakąś miłą osobę w podobnej sytuacji bądż dwie i wspólnie coś
      wynająć jeśli nas nie stać na samodzielne wynajęcie. Praca dla studentki też sę
      znajdzie: korepetycje, promocje, knajpki, trzeba się tylko rozejżeć. No ale
      cóż, są takie dziewczyny którym łatwiej ruszyć d.pą niż głową. W ten sposób
      będzie zarabiała na studia, potem w ten sam będzie robiła karierę. To się ma we
      krwi i tyle!
      • Gość: nosek Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.acn.waw.pl 29.08.05, 11:41
        Acha, nie doczytałam do końca...w takim razie swój post wycofuję, mając jednak
        wrażenie że cała historia jest wyssana z palca, i została napisana tylko po to
        żeby wywołac dyskusję.
        • white.falcon Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego 29.08.05, 13:49
          Nawet jeżeli cała historia jest nieprawdziwa, to sam fakt jej pojawienia się
          świadczy, moim zdaniem, że takie, a nie inne zjawisko społeczne istnieje. Może
          i dobrze, że ludzie podyskutowali - widać, co myślą na ten temat.
          • Gość: nosek Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.08.05, 18:44
            Ludzie sobie pogadali, a panny i tak zrobią swoje, tyle z tego.
            • Gość: facet Re: no właśnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 19:38
              uff !:)
              • white.falcon Re: no właśnie, 29.08.05, 20:38
                No i dobrze. :-)
                • Gość: facet Re: no właśnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 21:37
                  to tylko kwestia czasu :)

                  white.falcon napisała:

                  > No i dobrze. :-)
                  • white.falcon Re: no właśnie, 29.08.05, 22:08
                    Pożyje - zobaczy. Wybór Autorki w końcu, prawda? Nie bądź tak cyniczny - może
                    spotka uroczego studenta, pobiorą się i pewnego dnia Autorka obudzi się ze
                    świadomością, że jest głeboko nieszczęśliwa, bo mieszka od lat w dwupokojowym
                    mieszkaniu, odziedziczonym po zmarłej Babce męża, niańczy pięcioro małych
                    dzieciaczków i pracuje z wyższym niepełnym jako sprzedawczyni w spożywczym, a
                    mąż już który to rok jest uroczym bezrobotnym. A może być inaczej. Różnie może
                    być, kto to wie. :-)
                    • Gość: facet Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 22:17
                      no pewnie, że pieniądze szczęścia nie dają..:)
                      • white.falcon Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., 29.08.05, 22:51
                        Ale bez pieniędzy nie ma życia. :-)
                        • Gość: facet Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 18:46
                          z pieniędzmi jest extra wygodnie, ale czasami nudnie :)
                          • white.falcon Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., 30.08.05, 18:55
                            Ale jak ich jest zbyt mało, żeby żyć i za dużo, by umrzeć lub wogóle nie ma, to
                            jest dopiero nudno. :-)
                            • Gość: facet Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:04
                              każdy ma tyle, na ile zasłużył :)
                              • white.falcon Re: i żyli długo i szczęsliwie itd., 31.08.05, 23:14
                                Na pieniądze nie zasługuje się, a nawet jeśli - to takie nie cieszą. Najlepsze
                                są zapracowane przez siebie samego pieniądze. Wtedy jest sama czysta
                                przyjemność ich wydawania na rzeczy, rozrywkę, które cieszą, bo są moje, przeze
                                mnie uczciwie zarobione. :-)
                                • Gość: facet Re: błeeeee !:) ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:27
                                  • white.falcon Sam jesteś "błeee". :-) 31.08.05, 23:42
                                    Fakt, moje myślenie jest mało romantyczne, bardzo pragmatyczne, ale oszczędza
                                    uczucia i rozwiewa niepotrzebne szkodliwe złudzenia. Sam jesteś - "błeee" -
                                    jeżeli inaczej myślisz , Facet. Chyba należysz do kategorii leniwych wałkoni,
                                    żyjących ideą "przynieś, podaj, pozamiataj i zarób na utrzymanie mnie, bo ja
                                    jestem taki wspaniały...". Chciałabym się mylić... ;-)
                                    • Gość: facet Re: próbujesz coś wyciągnąć coś ode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:41
                                      babo ?:)

                                      Zarabiam na swoje życie uczciwie, tyle mogę napisać - a przyjemność odczuwam
                                      nie z wydawania pieniędzy, ale z tego, co kupuję za te pieniądze i dla Kogo
                                      kupuję.
                                      Reszta to romantyczne (utopijne ?)mrzonki, albo jak wolisz, trucie farmazonów :)
                                      • white.falcon Trujące farmazony 01.09.05, 21:27
                                        Bez przesady, co niby chcę od Ciebie wyciągnąć? Nie bądź bardziej podejrzliwy,
                                        niż ustawa przewiduje. A z tym kupowaniem - masz rację - to właśnie cieszy. :-)

                                        Zaś kwestia romantycznych mrzonek i farmazonów. Cóż, może nie potrafię już tego
                                        doceniać, gdyż przyzwyczaiłam się do smutnego faktu, że rzadko one bywają
                                        bezinteresowne i z reguły prowadzą, gdy w nie się uwierzy - do kłopotów. Widać
                                        te farmazony mnie zatruły. :-( A odtrutki nie ma.
                                        • Gość: facet Re: he, he - to ja jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:27
                                          ten stąpający twardo po ziemii :)
                                          • white.falcon A tupiesz? ;-) 01.09.05, 22:41
                                            Bo wtedy dudni i można szybko się schować, by z kryjówki podejrzeć, czy bać się
                                            i wiać, czy też wyleźć i grzecznie przywitać się? ;-D
                                            • Gość: facet Re: tupanie nóżkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:08
                                              to raczej nie męska domena :)
                                              • white.falcon Re: tupanie nóżkami 02.09.05, 19:11
                                                A butami - też? ;-)
                                                • Gość: facet Re: ja o zupie, a .......:)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 19:33
                                                  • messja jestes niesprawiedliwy 04.09.05, 19:56
                                                    przeciez golebica stara sie....















                                                    zartowac:)
                                                  • white.falcon Re: ja o zupie, a .......:)ntx 04.09.05, 22:51
                                                    Każdy temat dobry. Chociaż skojarzenia różne mogą być. Tobie, Facet tak się
                                                    kojarzy, a mi inaczej. ;-)
                                                  • Gość: facet Re: chyba wiele tych "inaczej" ?:)ntx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 20:28
                                                  • white.falcon Czasem więcej... 06.09.05, 20:31
                                                    a czasem mniej. Nie jestem księgową, ani nawet zwykłym rachmistrzem, zawsze z
                                                    matematyką miałam problemy, więc wymierzyć cyframi nie potrafię. :-) Zresztą,
                                                    gdybyśmy wszystko w życiu wyłącznie mierzyli i ważyli byłoby smutno.
                                                    Uporządkowany świat to nie świat, moim zdaniem, a magazyn rzeczy poukładanych.
                                  • messja :) ntx 01.09.05, 00:21

              • Gość: nosek Re: no właśnie, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.08.05, 21:14
                A ty już na normalny związek nie możesz liczyć, biedaku?
                • Gość: facet Re: no właśnie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 21:36
                  nudne bidaczko.
    • Gość: śmiechu warte Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.acn.waw.pl 31.08.05, 12:01
      ech poczytałam co nawypisywali gosc (...), white falcon i inni im podobni i
      ogarnął mnie ironiczny smiech, bo jak wiadomo ostatnia faza rozczarownia jest
      ironia :D kim wy jesteście?? ten post skierowny był do samotnego pana , ktory
      jest zainteresowany takim układem !!!! jestescie kimś takim?? nie... więc po
      cholere cokolwiek tu wypisujecie?? czy ktos was pytał o zdanie?? po co te
      oceny?? po co te ostre słowa pod adresem dziewczyny?? po co te szykany i
      oczernianie jej?? opamietajcie sie !! nawet nie mieliście "fałszywi straznicy
      moralności" do zaoferowania żadnej konkretnej alternatywy :D.... next time
      odpowiadać na pytania autorów a nie wygłaszać swoje opinie na ich temat :P
      • Gość: facet Re: chyba nie fałszywe, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:03
        może bardziej dwulicowe ?:)
        • Gość: śmiechu warte Re: chyba nie fałszywe, IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 14:19
          a może po prostu pruderyjne ? :)
      • Gość: (...) Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.05, 10:52
        Masz rację: najlepsza postawa to brak reakcji na wszystko, co nas nie dotyczy.
        Kradną czyjś samochód? I co z tego, skoro to nie mój! Przechodzę obojętnie...
        Biją kogoś na ulicy? Przecież nie mnie, więc po co reagować! Idę dalej...
        Bardzo wygodna postawa.
        Czemu wypowiedziałam się w tym wątku? Bo to forum Romantica a nie Propozycje Usług Seksualnych. Zresztą, o ile się orientuję to forum otwarte i mogę zabierać głos bez pytania Cię o zgodę i uprzedniego cenzurowania mojego tekstu przez gościa śmiechu warte. Jeśli się mylę, popraw mnie.
        I jeszcze jedno: jakoś w Twojej wypowiedzi "strażniczko swobody" też nie widzę alternatywy, a jednak się wypowiadasz, oceniasz, bierzesz udział w dyskusji...
        Cytując Cię: opamiętaj się:)))
        Nie wiem, ile masz lat, ale czy chciałabyś, żeby kiedyś w przyszłości np. Twój syn związał się z osobą, która TAK utrzymywała się przez okres studiów?
        A czy któryś z panów, broniących takiego sposobu na życie chciałby mieć taką partnerkę na resztę życia?

        Gościu śmiechu warte: next time zastosuj się do swoich rad i nie wygłaszaj opinii tylko odpowiadaj na pytania autorów postu:)))
        • Gość: śmiechu warte Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 14:16
          ale o czy Ty piszesz?? widzisz chyba zasadniczą róznicę między postem na forum
          a sytuacjami utraty zdrowia, życia czy dobytku przez Ciebie opisanymi!!??
          czy nie widzisz?? reakcja musi byc adekwatna do zdarzenia, konkretnej
          sytuacji ...:D alternatywy nie dałam, bo jak się już pewnie zorientowałaś
          czytając ostatni post autorki, sama znalazła rozwiązanie :D co do wypowiedzi,
          nie twierdzę, że forum jest zamknięte i powinno podlegać cenzurze... tak stoję
          na straży ... wolności wyborów !! i o to chodzi... dziewczyna ma prawo do
          kształtowania swojego życia i wizerunku i ma także prawo do zadawania takich
          pytań na forum, nie musząc jednocześnie wysłuchiwać Twojego moralizatorskiego
          tonu, który nic nie wnosi do sprawy !! wiecej szacunku i tolerancji :D nie
          rozumiem Twojego pytania o wiek, bo dojrzałość do rozumienia i uzanwania praw
          innych nie jest determinowana wiekiem !! a tak reasumując to ciekawa jestem czy
          w sytuacji kradzieży czy bójki ulicznej tak ochoczo byś zareagowała ?? raczej
          czym prędzej popędziłabyś do domu,odpadła do kompa i w negująco -moralizatosko-
          oceniający sposób napisała na forum znieczulicy ludzkiej, o tym jacy to ludzie
          są okrutni, nieżyczliwi i nie reagują na krzywdę bliźniego.... no tak, przecież
          Ty stałaś z boku i bacznie obserwowałaś zachowanie wszystkich w pobliżu, ich
          totalną obojętność i możesz to "obiektywnie" ocenić.....

          chyba czasami jednak przydałby się cenzor, nawet może być rozsądny moderator,
          który oszczędzi Ci kompromitacji :DDDDD
          • Gość: (...) Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.05, 15:03
            Fakt, w tym wolnym, nowoczesnym kraju nie wolno wypowiadać się przeciw prostytucji (bo przecież niczym innym jak prostytucją jest oferowanie usług seksualnych w zamian za korzyści materialne) bo od razu jest się dwulicową, pruderyjną świętoszką, w najgorszym tego słowa znaczeniu.
            Zresztą, oceniaj sobie mnie jak chcesz. Choć przyznaję, że z oceną przesadziłaś. Jesteś agresywna i w sposób wskazujący, jak bliska jest Ci postawa życiowa autorki postu, dajesz temu wyraz atakując ludzi prezentujących inny punkt widzenia... Masz rację, wolność wyboru musi istnieć, dlatego pozwól mi żyć w zgodzie z moimi przekonaniami i potępiać prostytucję. Przecież ja nie zabraniam tak nikomu żyć, ale mogę się z tym nie zgadzać i głośno o tym mówić, prawda wyzwolona strażniczko swobody seksualnej i sprzedawania własnego ciała?
            Co do reakcji na wymienione sytuacje (kradzież, pobicie) bardzo się mylisz, ale... nie będę Ci tego udowadniać, bo Ty i tak swoją niby prześmiewczo - ironiczną postawą wykpisz każdy ludzki odruch.
            O wiek pytałam w kontekście wiązania się z osobą, która przez jakiś okres była prostytutką (stąd moje pytanie, czy chciałabyś, aby Twój syn z kimś takim był na stałe). Ale żeby do tego dojść, trzeba czytać ze zrozumieniem...

            Na przyszłość - może mniej kpiny, więcej myślenia.
            I nie martw się, nie boję się kompromitacji. Nie wstydzę się swoich słów, ani czynów.

            Śmiej się dalej, śmiechu warte, ale pomyśl, kto się tu kompromituje...
            • Gość: śmiechu warte Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.acn.waw.pl 01.09.05, 16:46
              ależ Ty wszystko możesz !! :) tylko naucz się najpierw asertywności!! żyj w
              zgodzie ze swoimi przekonaniami, wypowiadaj swoje poglądy i broń swojego
              zdania ale rób to w sposób nie krzywdzący i nie oczerniających innych. Chcesz
              walczyć z prostytucją ?? walcz, ale wykaż się w tej walce dojrzałością i
              mądrością a nie ograniczaj jedynie do potępiania i szykanowania !!
              na przyszłość - życzę sukcesów w pracy nad umiejetnością samokrytycyzmu :D
    • Gość: empatka Re: czy jakiś samotny pan przyjmie mnie do swego IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 01.09.05, 17:04
      wiecie,dziwie sie tylko,ze skrytykowac lub powiedziec,ze popiera (jak
      najbardziej pewnie bolesna dla autorki postu) decyzję potrafil kazdy...za to
      pomoc,doradzic nikt...nie wierze,ze na cale forum nie znalazl sie nikt,kto
      moglby chociaz doradzic,gdzie moze poszukac pracy,wskazac
      alternatywe,zaoferowac nocleg w W-wie dopoki sie nie ustawi...forum sluzy zatem
      tylko ocenianiu? w takim razie podwazam sens jego istnienia!!!
      a tym,ktorzy mogli pomoc,a nie chcieli moge tylko powiedziec,ze JESTESCIE
      BEZNADZIEJNI!!!!!!!!!!!!
      gratuluje autorce i zycze powodzenia,licz na siebie,na innych jak widac nie
      mozna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka