negra7 Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 09:35 Czego sluchcie???Kierujecie sie glosem serca,czy tym co Wam rozum mowi??? Poznalam fantastycznego faceta.Jest miedzy nami niesamowita chemia i nie mozemy od siebie oczu oderwac.Niestety on ma od 4 lat dziewczyne..i powiedzial,ze nie wie czym sie ma kierowac.Z dziewczyna jest juz raczej z przyzwyczyjenia i nie chce jej zranic.A mnie na nim taak bardzo zalezy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwona334 Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 09:48 Nie stawiaj sprawy na ostrzu noza. Sytuacja sama sie za jakis czas wyklaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyinblack82 Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 11:41 po 4 latach minie mu chemia do Ciebie i co wtedy???????????? Ciebie też zostawi , daj sobie spokój z nim, to jest nieodpwoedzialny facet!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gloomy_sunday Re: Serce czy rozum??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 11:52 Nie ma siły z sercem nie wygrasz, przyjdzie ci za to kiedys zaplacic i mozesz bardzo cierpiec. Widze to dopiero z perspektywy czasu. Tez stalem przed takim wyborem i mimo ze rozsadek mowil cos innego pokierowalem sie sercem. Teraz przyszedl czas zaplaty za to. A przedmowca ma racje masz naprawde wielkie szanse na podzielenie losu jego obecnej dziewczyny. Jesli bedziesz go nadal kochac to naprawde ci wspolczuje- tego co bedziesz czula kiedy zakocha sie w kolejnej dziewczynie nie zycze nikomu. Jestem przekonany ze pokierujesz sie glosem serca ale moze warto dla paru lat fascynacji. Ciezko jest doradzac w takich sytuacjach jedynie kazdy moze ci napisac co go spotkało. Mnie spotkało nieszczescie, moze Tobie akurat sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
negra7 Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 12:15 Dziekuje za odzew:) Najgorsze jest jednak to,ze ten stan rzeczy miedzy nami trwa juz pol roku.on mi sie sni po nocach...I pierwszy raz w zyciu czuje,ze to wlasnie jest to!Moja druga polowka:/Z calego serca chcialabym z nim byc.Tylko decyzja nalezy do Niego:(A ja nie moge do konca zycia czekac ...Mam pecha,ze zawsze trafiam na zajetego mezczyzne.Kurcze magnetyzm jest niesamowity,a zakochanej trudno przemowic:odpusc sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
jula09 Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 12:40 Skoro facet działa na dwa frony tym bardziej nie warto się nim zajmować. Odpuść sobie, szkoda czasu. Poszukaj wartościowego mężczyzny który będzie widział tylko Ciebie i nie ogladał sie za każdą napotkaną laską. Odpowiedz Link Zgłoś
tingel-tangel Re: Serce czy rozum??? 28.08.05, 12:10 Widać że mu na tobie nie zależy, bo cały czas jest z tamtą dziewczyną. Na niej też mu nie zależy, bo ciągle ją okłamuje - chyba, że powiedział jej, że "nie może się od ciebie oderwać", ale w to nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z górnej półki Re: Serce czy rozum??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:11 Oczywiście serce ale tulko wtedy gdy bije z taka samą siłą u dwóch osób. Jeśli go kochasz a on zastanawia się nie jest pewny uczuć do Ciebie i do dziewczyny pokieruj się rozumem, poszukaj innego mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon O zupce słów kilka :-) 28.08.05, 14:30 Nie ma uniwersalnych odpowiedzi, takich, które pasowałyby do wszystkich sytuacji. Byłoby to zbyt proste i nie chodziłoby po świecie tyle ludzi zranionych i tyle szczęśliwych. Sądze, że ważne jest serce, które patrzy na inna osobę przez pryzmat rozumu. Jeżeli poza chemią nie ma nic także ze strony tej drugiej osoby - o krzywdę łatwo, bo chemia wygasa. Jeżeli jest tylko rozum (myśli, wspólne zainteresowania i rozmowy), a chemii nie ma, to jest to tylko Przyjaźń. Natomiast jeżeli dwie rzeczy zbiegają się razem, to w zależności od użytych proporcji i tego, ile czego dosypiecie do wspólnego garnka, albo z tego wyjdzie smaczna zupa, albo coś takiego, czego nawet prosię nie zeżre. Ale to już od ludzi zależy. Moim zdaniem, napewno nie ma wyboru pomiędzy sercem i rozumem. Moja odpowiedź: serce i rozum w odpowiednich proporcjach. Wtedy wychodzi mniamusna wspólna zupka, która po każdym wspólnie przeżytym dniu smakuje inaczej i nie znudzi się, ani nie zepsuje. Pozdrawiam, Sokoliczka Odpowiedz Link Zgłoś
negra7 Re: O zupce słów kilka :-) 28.08.05, 14:40 Droga Sokoliczko!!Dziekuje za przepis na zupke!!!Ladnie to wszystko opisalas:) Oj zeby mi ta zupka za slona nie wyszla,bo mi sie oberwie!!!Jesli chodzi o chemie jest jej sporo(taki ulepszacz),ale tez jest duuzo innych skladnikow:wspolne studia,wspolne zainteresownia.Nawet milczec razem potrafimy. Te moje watpliwosci wynikaja z tego ,ze raz posluchalam rozumu,a nie kierowalam sie uczuciem...I pewnie bede tego zalowac do konca zycia.Lecz co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O zupce słów kilka :-) 28.08.05, 15:57 A więc smacznej zupki Ci życzę. :-) Powinna się udać. A o tym, co było kiedyś warto pamiętać jedynie jako o doświadczeniu, by w przyszłości nie przesolić, czy nie przypalić zupki. Nie każdy bowiem rodzi się odrazu doświadczonym kucharzem, czasem musi nauczyć się. Co było, jak piszesz, a nie jest nie pisze się w rejestr. Odpowiedz Link Zgłoś