Dodaj do ulubionych

przyznanie się do popełnionego błędu

17.10.05, 15:29
Jeśli ktoś mi jeszcze powie ze mogę mu ufać...
niech lepiej zamilknie na chwilę
jest ktoś kogo bardzo polubiłam
i ten ktoś bardzo mnie zranił..

Nie prosiłam cię byś do mnie pisał
Nie prosiłabym byś dawał mi swój numer tel.

wiem ze to przeczytasz
wiem ze zaraz pójdą słowa na mnie ze jestem idiotką i głupią
Ciesz się z tego
popełniłam błąd...słono za niego zapłacę...
Obserwuj wątek
    • szybki_wytrysk Re: przyznanie się do popełnionego błędu 17.10.05, 15:30
      A fajne bzykanko było ?
      Bo jeśli tak, to tym bardziej szkoda.
    • Gość: Pyza Re: przyznanie się do popełnionego błędu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 17:09
      przykro mi, ze sie rozczarowalas, ze ktos cie zranil...
      i ze to stalo sie wlasnie TU

      nikt sie nie bedzie z ciebie smial
      to forum jest po to by sie wspierac a nie dolowac
      usmiechnij sie i nie trac wiery w ludzi
      jezeli ktos krzywdzi innych bez powodu to sam jest nieszczesliwy
      pozdrawiam,inapisz jak chcesz, o co chodzi
      P.
    • white.falcon Re: przyznanie się do popełnionego błędu 17.10.05, 18:41
      "Nie płacz w liście
      nie pisz że los Cię kopnął
      nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
      kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
      odetchnij popatrz
      spadają z obłoków
      małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
      a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
      i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz."

      Ks. Jan Twardowski

      Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i mamy niepowtarzalne prawo do błędów i nauki na
      ich podstawie. Trzymaj się i nie myśl, że jesteś głupia lub idiotka. Ty jesteś
      Ty i szanuj siebie za to, jaka jesteś. I napewno znajdzie się wiele ludzi,
      którzy Ci powtórzą to samo w ślad za niezbyt mądrą, niezbyt rozsądną i pomimo
      to - lubiącą siebie Sokoliczką. :-)
      • destina jak długo? 17.10.05, 21:16
        jak długo mozna czuć się tak fatalnie, nie lubię tego uczucia kiedy w gardle
        coś ściska :(
        • Gość: Pyza Re: jak długo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 22:39
          daj sobie szanse i przyznaj prawo dobledu
          szybciej odpusci...
          • Gość: ? Re: jak długo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 22:45
            Co Cię nie zabije,to Cię wzmocni.Spokojnie czas płynie tylko w jedną stronę,a
            im więcej przesiejesz go przez palce,tym dalej będziesz od tego co dziś Cię
            boli.Czas-jak ogólnie wiadomo-goi rany,tyle tylko,że musisz uzbroić się w
            cierpliwość i dać "czasowi czas".
        • szybki_wytrysk Re: jak długo? 18.10.05, 14:25
          W gardle ? ;) No no nieźle się chociaż kończy ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka