Dodaj do ulubionych

tydzien...

IP: .1P3D* / *.sbs.de 21.11.05, 10:13
Snieg pada u mnie za oknem, piekne duze platy sniegu...
Pogoda cudna, bede odsniezal samochod po wyjsciu z pracy... Zmarzna mi przy
tym dlonie...
Niestety nikt mi ich nie ogrzeje :-(

To juz tydzien, a mnie lepiej wcale nie jest... Szukam jej zapachu na
poduszcze... Jej wlosy wplatuja sie jeszcze noca w moje palce...

Niestety musze sobie poradzic z przeszloscia... swoja i nie swoja...

dziwny swiat...
Obserwuj wątek
    • analityczka Re: tydzien... 21.11.05, 10:20
      U mnie też pada cały czas,ale drobny...
      Świat wyglada bajecznie-samcohód już odśniezyłam bo inaczej nie dostałabym sie
      do pracy:)


      Przeszłość już nie wróci-spójrz na moją sygnaturę!

      Uszy do góry!
      • Gość: smutek.szczegolow Re: tydzien... IP: .1P3D* / *.sbs.de 21.11.05, 10:26
        Ta przeszlosc o ktorej chce zapomniec nie wroci... I cale szczescie...

        Ale to o czym bez przerwy mysle jeszcze nie poszlo "ad acta"...
        Jednak tamta przeszlosc burzy moj terazniejszy spokoj.

        Dopoki sobie z nia nie poradze, nie jestem w stanie spojrzec w przyszlosc...

        Poza tym nie potrafie polozyc wlasnych uczuc na stole laboratoryjnym i
        zrobic "sekcji zwlok", wyselekcjonowac na zimno to co bylo OK i to co mnie
        niepokoilo. To nie jest takie proste... Zycie jest skomplikowane, szczegolnie
        dla ludzi wewnetrznie bogatych...
        • analityczka Re: tydzien... 21.11.05, 10:35
          Życie jest na tyle skomplikowane,że nie warto tracić czasu na próby
          rozwiązniania czy pojecia jego pogmatwania-szkoda tego czasu bo wbrew pozorom
          nie jest aż takie długie a te wszystkie chwile utracone na myśleniu można
          przeżyć inaczej(inaczej-czytaj: pięknie).
          Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    • Gość: yoursadness Re: tydzien... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 10:37
      ....To az tydzien bez Niego...nie umiem sobie znalezc miejsca...nie chce tak
      zyc...nic nie ma sensu...mimo wszystko czekam..ale boje sie, ze....juz jest za
      pozno...ze sie nie uda...Tylko dlaczego?
    • exman Re: tydzien... 21.11.05, 11:08
      smutku, znam to uczucie, człowiek czuje się jak przepalona żarówka, jeszcze
      gorący a już nie świeci, i broń Boże - NIE DOTYKAĆ MNIE TERAZ !!! Szczęściem to
      mija, stygnie i wówczas możemy z szuflady wyciągnąc kolejną żarówkę ... trzymaj
      się i pisz więcej do nas !
    • white.falcon Re: tydzien... 21.11.05, 11:31
      To trzeba przetrwać, Smuteczku, przeżyć. Popatrz, wzbogaciłeś się o kolejne,
      choć niełatwe doświadczenie. Kiedyś przyjdzie czas na wyciąganie wniosków, na
      analizę. Teraz poprostu trwaj i żyj, dostrzegaj szczegóły życia, które mają ten
      sam nastrój, co Ty, bo Ty je tak postrzegasz. Inni je widzą inaczej, bo nie są
      Tobą.

      Daj sobie czas, postaraj się nie czytać po raz enty zamkniętego rozdziału w
      książce Twojego życia. Jaki był, taki był. Zostana napisane następne i
      niewiadomo, czy nie będziesz jeszcze wdzięczny za to, że rozdział taki jak ten
      powstał.
      • Gość: smutek.szczegolow Re: tydzien... IP: .1P3D* / *.sbs.de 21.11.05, 12:11
        Niestety nie rozumiecie...
        Chodzi o to ze to ja potrzebuje czasu zeby otrzasnac sie z przeszlosci (co
        robie juz 2 lata!).
        Miejsce na nowe uczucie jest, nawet sie zapellnilo, ale... Wystraszylem sie i
        ucieklem... Jak krolik do swojej norki... Teraz siedze, trzese wasikami,
        zwiniety w klebek i walcze z obawami. Ktos wyciagnal (i wciaz to robi) do mnie
        reke, a ja zaluje ze nie moge sie odwazyc na to zeby sie dac zaglaskac...

        Powiedzialem ze potrzebuje czasu, bo nie radze sobie z przeszloscia... Tylko
        czy wystarczy wszystkim cierpliwosci???

        Krolik to odwazne zwierze tylko ze strasznie ostrozne...
        Ale ja nie jestem tygrysem, nie jestem lwem...
        • Gość: ktos_z_boku Re: tydzien... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.05, 12:18
          jesli to jest Ta Wlasciwa Osoba, ta na ktora czekales cale zycie to poczeka...
        • white.falcon Re: tydzien... 21.11.05, 12:21
          Hmmm... Dwa lata? No to już kawałek czasu. A wiesz, co, Króliczku, może
          najlepiej by było Ciebie nastraszyć? Wyobraź sobie, że tak będzie bez końca
          dalej, dalej nikt Ci łapek nie ogrzeje, a ten, kto teraz do Ciebie rękę
          wyciąga, w końcu zniechęcony brakiem Twojego odzewu, stwierdzi, że nie obchodzi
          Ciebie i odejdzie. Może powinieneś, Króliczku, przestać myśleć o sobie, tylko
          też pomyśleć o tej innej osobie? Jak myślisz, ile można być odrzucanym? Ile
          można mieć cierpliwości? Ile można prosić o uczucie? Jeśli nie zaczniesz
          dostrzegać innych, to zaklopsujesz się wtej norce na amen i pozostanie Ci tylko
          banie się, trzęsienie wąsikami, az przyjdzie duzy lis i Ciebie zje. I nikt Cię
          wtedy nie uratuje, bo nikogo obok nie będzie.

          Króliki też są odważne, jeśli tylko na to sobie pozwolą. Strach ma wielkie
          krągłe oczy, ale jeśli mu przeciwstawisz się, to okaże się, że to Strachutek
          mały, którego śmiesznie było się bać. I co Ty na to? Nastraszyłam? Czy straszyć
          dalej?
          • szczur.de Re: tydzien... 21.11.05, 12:53
            Ten lis byl okropny!

            Wyobrazilem sobie jak pcha swoja dluga, chytra, ruda, zasliniona morde, pelna
            ostrych zebow do mojej norki...

            > Może powinieneś, Króliczku, przestać myśleć o sobie, tylko
            > też pomyśleć o tej innej osobie?

            Wlasnie o to chodzi ze ja dopiero od niedawna mysle o sobie...

            > Jak myślisz, ile można być odrzucanym?
            > Ile można mieć cierpliwości? Ile można prosić o uczucie?

            Z autopsji wiem ze dlugo, ale to jest bardzo indywidualna sprawa... ...
            • Gość: smutek.szczegolow Re: tydzien... IP: .1P3D* / *.sbs.de 21.11.05, 13:03
              Alter Ego ;)
              logowane ;)
            • white.falcon Re: tydzien... 21.11.05, 13:09
              No, lisy mało, że są okropne. One są OKRUTNE i sam jeden króliczek, nawet gdyby
              wbił się do swej norki w najciemniejszy zakątek nie da takiemu okrutnikowi rady.

              Piszesz, że dopiero niedawno zacząłeś myśleć o sobie. No to przestań, bo
              wychodzi Ci coś takiego potwornie smutnego, czym jeszcze dodatkowo siebie
              zasmucasz i tak spirala smutku rosnie jak kula śniegu. Tak nie można.

              Też z autopsji wiem, że można prosić o uczucie długo, ale nie warto, bo nikt
              nie jest ścierką, by po nim deptali. Uczucie można zdobyć, można je dzielić,
              mozna wiele rzeczy, ale deptać? To już masochizm jakiś, by na takie traktowanie
              siebie pozwalać. :-)

              Królik, chcesz marchewkę, na pocieszenie? ;-)
              • Gość: smutek.szczegolow Re: tydzien... IP: .1P3D* / *.sbs.de 21.11.05, 13:18
                > Królik, chcesz marchewkę, na pocieszenie? ;-)

                A masz moze listek bazylii?

                Nie jestem lwem, ani nie jestem tygrysem, ale za to... temperament mam jak
                kroliczek ;-)
                hihihihi
                • white.falcon Re: tydzien... 21.11.05, 13:35
                  Mam - na oknie. :-) Bazyliowy królik? No proszę. :-)

                  Nie przesadzaj z tym temperamentem, Króliczku, bo może w nim powinieneś
                  upatrywać źródło swoich kłopotów? ;-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka