Gość: Rahel
IP: *.acn.pl / 10.129.134.*
01.11.02, 22:47
AMSTERDAM
Ulica. Północ. Siódme piętro.
Telefon - znowu mnie niełączą.
I znów zostało trochę nocy,
By być ze sobą sam na sam.
To Amsterdam.
W ciemności lustro,
Smutne oczy z odbicia w lustrze
Patrzą tam,
Gdzie ja na klamkę chcę nacisnąć.
I wyjść z pokoju.
Amsterdam.
I mój telegram, że: "Przyjeżdżam,
i jest mi dobrze.".
Złudną pewność dać wszystkim,
Że nie jestem sam.
To Amsterdam.
I pójść do baru i pić mleko,
I iść wzdłuż świateł,
By daleko uciec od myśli,
Ze to sam wpływasz na siebie.
Amsterdam.
Drobne zakupy i prezenty,
a na lotnisku - uśmiech świętych -
To mogę ofiarować wam,
Bo tak chce łudzić Amsterdam.
A w mej pamięci będzie brodzić
Odbicie zorzy w mętnej wodzie
I dzień ponownych mych narodzin
W hotelu.
W pustce.
Amsterdam.:(:(:(