Dodaj do ulubionych

Przyjazn a miłość

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 10:37
Czesc
Pisze tutaj poniewaz mam w moim zyciu powazny problem.Od kilku lat bardzo
kocham pewna dziewczyne,tyle ze ja jestem dla niej tylko jej najlepszym
przyjacielem.Spedzamy ze soba wspolnie duzo czasu, bardzo dobrze czujemy sie
w swoim towarzystwie, tylko nie wiem co zrobic zeby ona mnie pokochała.Ona
wie o moim uczuciu, ale sama nie potrafi mnie pokochac.Nie powinienem moze o
tym pisac ale jestem przystojny, mam dobra prace etc.. czyli jakies wzgledy
materialno-estetyczne nie wchodza tu w grę. Chcialbym zeby wypowiedział sie
na ten temat ktos kto miał podobny problem w swoim zyciu i jak on sobie z nim
poradził.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • foka111 Re: Przyjazn a miłość 21.11.02, 10:56
      mialam podobny problem.mialam przyjaciela ktory wydawalo mi sie, ze sie we mnie
      podkochuje. nic nie zrobil wiec i ja nic nie robilam. potem zaczelam sie z kims
      spotykac i wtedy zauwazylam zmiane....byl po prostu zazdrosny. bylismy razem
      przez krotki czas, ale nic z tego nie wyszlo.....co nie znaczy ze tobie nie
      wyjdzie
      pzdr.
    • irysek1 Re: Przyjazn a miłość 21.11.02, 11:06
      witaj

      wiesz co, przeczytalam i przyszła mi do głowy taka myśl: nie możemy dac ludziom
      tego, czego w nas nie ma, ktoś mi tak kiedys powiedzial i mnie to zabolało
      cholernie, ale... teraz , całkiem niedawno to zrozumiałam. wiem, brzmi
      brutalnie, ale wcale nie chce abyś tak to odebrał, bo.. to może tylko jedna z
      opcji. I co znaczy , że ona wie o twoim uczuciu?? a tak w ogóle to wszystko
      wymaga czasu...mozę ona też porzebuje tego czasu, aby w ogóle móc okreslić, co
      czuje do Ciebie...chcialabym Ci cos poradzic, naprawdę.
      O jeszce cos , bardziej optymistycznego :) Przyjaźń może być wspaniałym wstępem
      do miłosci , natomiast miłość tylko czasem...
      Nie poddawaj się.
      pozdrawiam Cię i szczecin, bo...On chodzi po tych samych ulicach co ty:), a
      ja "chodze " duchem obok Niego...

      Irys

      PS. zamiescilam swój post wczoraj na forum lokalnym szczecina w "Szczecin po
      godzinach", HORMON, czy móglbys mi cos napisac na ten temat, jesli masz ochote:)

      Pa


    • Gość: Tomcio Re: Przyjazn a miłość IP: *.fish.ar.szczecin.pl 21.11.02, 12:48
      Bez prawdziwej przyjazni nie ma prawdziwej milosci....Sama przyjazn to juz duzo....
    • Gość: Słomka Re: Przyjazn a miłość IP: proxy / *.eltur.com.pl 21.11.02, 13:56
      Hej, Witam wszystkich. Tak prawdziwa przyjażń jest fundamentem wielkiej miłości
      ale czasem miłość lubi budować zamki na piasku. Ja miałam przyjaciela,
      poswięciłam mu bardzo duzo czasu i energii, byłam z nim kiedy mnie potrzebował,
      był bardzo chory i kiedy miał różnego rodzaju kłopoty, zawsze mógł liczyc na
      mnie ale zakochał sie w zupełnie innej dziewczynie. Chociaz ja jestem
      delikatna i ładna osóbka i bardzo elegancka, to zawsze zostane tylko
      przyjaciółką. Wiedziałam więcej niz ona, znałam go od wielu lat. ale wybrał ja
      młodzą dziewczyne lubiacą imprezy i pustą uczuciowo. Czekam na niego od kilku
      lat,ze może któregos dnia wróci do mnie.Życzę Ci więcej szczęścia, ale milości
      niestery nie mozna w nikim wskrzesic na siłę, może za pomocą czarów?
    • ed_k moje 3 grosze 21.11.02, 15:30
      zdaje mi się, że nie można mówić o trwałym związku bez przyjaźni, bez
      zrozumienia, cierpliwości, wybaczania, pracy nieustannej
      ale czy z przyjaźni może zakwitnąć miłość? Jak to jest, że mamy kogoś cennego,
      a potem nagle zawrót głowy i rzucami się na kogoś innego? Hormony. One nam
      mówią bezbłędnie z kim chcielibyśmy się rozmnożyć. Nie da się tego oszukać to
      silniejsze od nas bo natura to hoduje od setek tysięcy lat. Co robić? Nie wiem.
      Jestem po dwóch związkach, które traktowałem b.poważnie. I myślę o tym, że
      sobie znajdę przyjaciółkę, a potem w niej zakocham... ale prawda jest taka, że
      nie da się tym kierować bo właśnie pożądanie seksualne tu wchodzi, a to
      wszystko zmienia. Myślę zatem, że zawsze to będzie skok na główkę i nigdy nie
      wiemy czy będzie woda w basenie. Co robić? Myślę, że jednak będę starał się
      zaprzyjaźniać z kobietami do których mnie okropnie ciągnie. Będę się starał
      budować przyjaźń z kobietą, którą będę całą siłą chciał zaciągnąć do łóżka.
      Może za którymś razem się uda. Miłości nie da się zaprogramować i niech tak
      zostanie.
      pozdrawiam
      • ania1 Re: moje 3 grosze......do ED_K 22.11.02, 12:34
        .....mądrze Napisałeś........pozdrawiam
        Ania
      • messja Re: moje 3 grosze 22.11.02, 12:44
        a ja nauczylam sie, ze nie warto nawet zakochiwac sie w kims, z kim nie mozna
        sie zaprzyjaznic... nie mowiac juz o milosci:)))
        dla mnie milosc to: przyjazn + erotyka, choc nie kazda przyjazn moze sie w
        milosc rozwinac...
    • Gość: lady_in_red Re: Przyjazn a miłość IP: *.icis.pcz.czest.pl 21.11.02, 16:21
      Mnie sie nie udalo... Jestesmy przyjaciolmi od wielu
      lat, wiemy o sobie wszystko, myslimy w taki sam sposob,
      kochamy tak samo, reagujemy tak samo.
      Kiedys poczulam, ze z jego strony to cos wiecej, ale
      wtedy bylam z kims zwiazana i nie chcialam z tego
      rezygnowac, pamietam, ze wprowadzil do mojego serca wtedy
      ogromny zamet, pomoglam mu wtedy, wytlumaczylam wszystko,
      zapomnial o milosci i znow bylismy tylko przyjaciolmi, a
      wlasciwie "az", bo zauwazylam, ze nasza przyjazn jest
      trwalsza od wszystkich zwiazkow i par jakie naokolo
      spotykamy.
      Potem moj zwiazek sie rozpadl, bardzo ciezko to
      przezylam, byl mi wtedy najblizszy. Tym razem moje serce
      drgnelo, tak bardzo chcialam z nim byc. Szczerze mowiac
      wydawalo mi sie, ze nam sie to uda. Nie udalo sie.
      Tak sie mijamy "jak brzeg i morskie fale", nie wiem czy
      kiedys uda nam sie pokochac sie jednoczesnie... Pewnie nie...

      Moze Tobie sie uda, choc, jezeli ona juz wie o Twojej
      milosci i nic sie nie zmienia, to chyba nie wiele juz
      mozesz zrobic...

      pozdrawiam

      Lady in red
      • ja_nek Re: Przyjazn a miłość 22.11.02, 00:58
        Cześć Radku.

        Miłość jest trwała i cierpliwa prawda?
        Lata płyną, a Ty jeszcze masz siłę i czekasz na swój moment.
        Czasem ludzie potrafią być tak blisko, a jedna ze stron nie potrafi pokochać,
        choć druga stanie na rzęsach i będzie chodzić po suficie...
        Skoro ona wie i nie wychodzi temu na przeciw, to już nie wyjdzie... Twój czas
        się skończył, jeśli chodzi o związek z Nią. A przyjaźń ta będzie Ci tylko o tej
        miłości przypominać....
        Nie zdołasz nic zrobić, odkochaj się, dobrze Ci radzę, bo w pewnym momencie
        zabraknie Ci sił, zaczniesz się podłamywać, a w końcu się rozsypiesz.
        Możesz być najlepszym chłopakiem dla tej dziewczyny, ale nikt nie potrafi ot
        tak, pokochać na życzenie. Ona też nie potrafi.
        Możesz po prostu zachować o Niej najpiękniejsze wspomnienie...

        Pozdrawiam
        Janek
    • Gość: .... Re: Przyjazn a miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.11.02, 09:32
      Radku...nie wiem czy Ci pomogę, ale ja właśnie też jestem taką dziewczyną i
      powiem Ci jedno, bądź cierpliwy, nie zmusisz jej do uczucia. Jedna jest szansa,
      że dostrzeże Cię....czasami przypominaj jej o tym co czujesz, bo być może
      powiedziałeś jej to dość dawno i ona uważa, że obecnie prócz przyjaźni nic do
      niej więcej nie czujesz.Spróbuj z nią częściej o tym rozmawiać...
    • Gość: Mikey Re: Przyjazn a miłość IP: *.labs.mudd.colby.edu 23.11.02, 05:44
      czlowieku, nie martw sie
      i tak nigdy nic nie wiadomo z kobietami, wiec badz cierpliwy
      moja dziewczyna wczesniej co chwila mi powtarzala, ze jestem dla niej tylko
      przyjacielem, ze ona nic do mnie nie czuje, ze w zaden sposob nie sprawie, aby
      mnie pokochala, bo tego "po prostu nie ma", niezaleznie od tego, czy chcemy czy
      nie
      no i popatrz
      teraz codziennie mi mowi lub pisze (bo niestety jestem daleko), ze nie potrafi
      zyc beze mnie

      nie martw sie i ciesz sie, ze jest twoja przyjaciolka
      moze istniec wiele powodow, dla ktorych (jeszcze) nie chce niczego wiecej
      moze sie czegos boi?
      moze chce byc niezalezna?
      jesli ja naprawde kochasz, czekaj cierpliwie, bo wiesz, ze warto czekac
      mowie ci, od kobiet nigdy nie mozna niczego oczekiwac, bo i tak cie czyms w
      najmniej spodziewanej chwili zaskocza
      (jesli obrazilem kogos, przepraszam :))
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka