ciekawa-zycia
23.05.06, 11:39
Moja kolezanka poznala chlopaka, ktory mieszka na stale w Stanach od lat. Ma
tam swoja rodzine bliska. Sa para od niedawna. On przyjechal na kilka dni do
niej i zapewnia, ze przyjedzie do Polski na stale. Szuka pracy, mieszkania
ale to wszystko jest takie pozorne bo jak mozna szukac czegos beda tylko kila
dni. Ona jest po wielu rozczarowaniach i przejsciach z mezczyznami. Bardzo
angazuje sie w ten zwiazek. Zycze jej jak najlepiej z calego serca ale bardzo
martwie sie jednoczesnie i boje, zeby nie bylo tak ze on sobie wyjedzie i
jego slowa zostana NICZYM. Rozmawiam z nia wiele razy zeby nabrala dystansu
to tego ale widze ze to na nic... Czy ja czarno wszystko widze??? Czy czyjs
zwiazek na odleglosc przetrwal??