23.10.01, 08:44
W którym momencie można powiedzieć, że się kogoś zdradziło?
Czy już w momencie gdy się o kimś innym czule pomyślało? Czy może gdy się z
kimś na kawę umówiło?
Czy osoba pozostająca w stałym związku może umówić się z osobą płci przeciwnej
(nie swoim partnerem) do kina i nie zostać posądzona o zdradę?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dagna Re: Zdrada IP: *.pl 23.10.01, 08:56
      Myślę, że bez problemu możesz umówić się na kawę z kumplem, no, chyba, że masz
      zamiar kokietować faceta..Co do myśli, to wiesz, sama nie jestem pewna. Dziś
      śniłam u boku mojego mężczyzny o moim poprzednim chłopaku, oczywiście bez
      żadnych podtekstów związanych z seksem, ale to takie dziwne uczucie, kiedy
      budzisz się i zdajesz sobie sprawę z tego, że twoja podświadomość płata ci
      takie figle. A przecież kocham mojego przytulaka..i wcale nie czuję, abym go
      zdradzała, ufamy sobie, kropka.
    • Gość: Sara Re: Zdrada IP: 213.25.85.* 23.10.01, 09:47
      Wydaje mi się, ze w Twojej głowie panuje całkowity chaos. Nie jest zdradą
      pójście do kina czy umówienie się na kawę nie ze swoim partnerem, ale uważam,
      że on powinien o tym wiedzieć. Ja przynajmniej tak postępuję. Dla mnie zdrada
      to nie tylko zdrada fizyczna, ale również nielojalne postępowanie wobec
      partnera, zbyt bliski związek emocjonalny z innym...
      • Gość: Una Re: Zdrada IP: 62.233.128.* 23.10.01, 10:21
        Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Chcesz iść do kina, na spacer, do pubu z
        innym facetem - zawsze pomyśl, że ON też może pójść z inną. Przeszkadzałoby Ci
        to, czy nie? I już masz odpowiedź.
    • Gość: 20key Re: Zdrada IP: *.servipol.com.pl 23.10.01, 10:55
      Kiedyś byliśmy razem. Ja i ona. Wszystko układało się wspaniale, mieliśmy do
      siebie zaufanie. Pozwalałem jej spotykać się innymi facetami, oczywiście na
      stopie przyjacielskiej. Ja spotykałem się z innymi kobietami, umawiałem na kawę
      itp. Wszystko było w porządku do momentu gdy okazało się, że jej tak naprawdę
      zaczyna bardziej zależeć na pewnym przyjacielu niż na mnie. Rozstaliśmy się i
      teraz wiem, że na drugi raz nie będę już taki wyrozumiały.
      • Gość: Una Re: Zdrada IP: 62.233.128.* 23.10.01, 11:18
        Zgadzam się, że granica jest bardzo płynna. Ale tak naprawdę zabraniając
        partnerowi spotkań z osobą płci przeciwnej niczego sobie nie zagwarantujemy.
        Przecież nie będziesz Jej zabraniał wychodzenia z domu, a za progiem może czaić
        się potencjalny kandydat na Twoje miejsce. Są pary o bardzo liberalnych
        poglądach i te zazdrosne o siebie aż do przesady. Najważniejsze to określić
        jasno zasady i powtórzę raz jeszcze: empatia to bardzo przydatna cecha
        charakteru i niejednego ustrzegła przed błędem.
        • Gość: 20key Re: Zdrada IP: *.servipol.com.pl 23.10.01, 12:25
          Tu nie chodzi o zabranianie czegokolwiek. Partner mówi Ci: Idę z X na kawę.
          Odpowiadasz: OK, idź, jednak tak naprawdę wcale Ci się to nie podoba. Ja
          mówiłem OK i nie dawałem tym samym partnerce sygnału, że powinna ograniczyć
          swoje spotkania z X. Z czasem X stał się ważniejszy dla niej niż ja. Myślę, że
          gdybym w porę zareagował, może bylibyśmy dalej razem.
        • ja_nek Re: Zdrada 23.10.01, 12:38
          Co ma się stać i tak się stanie.
          Bez względu na to czy ktoś kogoś będzie pilnował czy nie.
          Więc darujmy sobie zazdrość.

          Pozdrowienia
          • ja_nek Do 20key 23.10.01, 12:52
            Przepraszam Cię, ale w Waszym związku musiało czegoś brakować. Czegoś czego nie
            spostrzegłeś wcześniej.

            Pozdrowienia
            • 20key Re: Do 20key 23.10.01, 13:03
              Może masz rację. Ale tak można powiedzieć o każdym związku, który się nie udał.
              Szkoda tylko, że przeważnie się nie dowiadujemy, co było nie tak.
              • olga1 Re: Do 20key 24.10.01, 09:28
                Wiesz, to chyba nie tak. JA bardzo kocham swojego partnera i jest mi z nim
                dobrze. Ale są chwile gdy on wyjeżdża na bardzo długo i wtedy zostaje sama.
                Wcale nie myśle o tym, żeby go zdradzać, ale brakuje mi wtedy kogoś z kim
                mogłabym porozmawiać. A z własnego doświadczenia wiem, że lepiej mi się
                rozmawia z płcią przeciwną. Są po prostu mniej zazdrośni i często bardziej
                przyjacielscy. Dlatego gdy jestem sama chętnie umówiłabym sie z którymś z
                kolegów na kawkę czy do kina, tak dla relaksu i bez żadnych podtekstów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka