Dodaj do ulubionych

jak zabić....

17.07.06, 12:33
Wiem że to nie jest odpowiedni wątek na to forum.Ale mam pytanie czy znacie
jakiś sposób jak zabić własnego szefa???? Za wszelakie podpowiedzi będę
bardzo wdzięczna ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: KwasnaMinka Re: jak zabić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 12:44
      Gotuj mu dziennie zupy ze szczawiu. Albo lepiej - lisci rabarbaru!
    • agniecha_k1 Re: jak zabić.... 17.07.06, 12:55
      na kogo będziesz narzekać jak go zabijesz:) zrób sobie dobra kawę zamknij oczy,
      głęboki wdech i policz do 10 ..może pomoże:)
      • bellima Re: jak zabić.... 17.07.06, 15:22
        najlepiej sie zabija śmiechem
        nawet szefów.
        • agniecha_k1 Re: jak zabić.... 17.07.06, 16:14
          zabijanie śmiechem niestety nie działa na szefów, zamiast aktem zgonu kończy
          się wypowiedzeniem umowy o pracę:)
    • piotr_321 Re: jak zabić.... 17.07.06, 14:13
      Uwazaj, bo nowy szef Cie potem moze nie zatrudnic ;)
    • justiz Skoro jesteś zdecydowana... 17.07.06, 15:18
      Jeśli jesteś absolutnie do tego przekonana, to chyba najlepiej... SKUTECZNIE !
    • kamea5 Re: jak zabić.... 17.07.06, 22:59
      ale z Ciebie brutal(ka);D
      usiadz wygodnie,popatrz w oczki szefa i powiedz ,co o Nim myslisz,proponujac
      wspolne lody...ulegnie natychmist i po problemie:)
      pamietaj"szanuj szefa swego,bo mozesz miec gorszego":D
      • aneczka262 Re: jak zabić.... 18.07.06, 08:47
        to mój trzeci szef w tym roku tylko... zmieniają się na tych stołkach z
        predkością światła... niestety ten jest najbardziej "lubiany" przez
        wszystkich ....
        • meduza4 Re: jak zabić.... 18.07.06, 11:58
          A zadźgaj dziada tępym widelcem, albo poderżnij mu plastikowym nożem żyły:
          raz, że zabijesz, to jeszcze się drań tyle nacierpi ;-)))

          Ale mankamentem jest to, że Ty sama się strasznie namęczysz i napocisz, zanim
          go tym sposobem zasztyletujesz. Pomijam już skutki prawne tego czynu...

          Ja też stałam kiedyś przed takim dylematem (a szefa miałam popierniczonego)
          i wiesz co, trafiła mi się świetna okazja zmiany pracy. Wzięłam tę pracę, mimo,
          że musiałam się przeprowadzić do innego miasta i teraz mam takiego szefa, że
          nie oddałabym nikomu, tak dba o swoich ludzi.
          • aneczka262 Re: jak zabić.... 18.07.06, 13:04
            Oj też bym takiego nie oddała. Poprzedni dbał a ten... szkoda gadać, jeszcze
            trochę i wszyscy będą sobie skakać do oczu :(
            • meduza4 Re: jak zabić.... 18.07.06, 13:39
              To może wywieźć go na taczkach ;-PPP
    • Gość: unicat6 Re: jak zabić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 13:34
      dolej mu trucizny do kawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka