Gość: no...no...no...
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.08.06, 16:33
Zapewne wszyscy znają romantyczną historię o zaczarowanej królewnie,dziś
przedstawię Wam nieco inną wersję,właściwie "wariację na temat":)))
Zdradzę ,że wersja ta nie kończy się happy endem:(((
Zaczarowana królewna
W mirtowym lasku drzemie;
U nóg jej lutnia śpiewna
Zsunęła się na ziemię.
Niedokończona piosneczka
Uśmiechem lśni na twarzy;
Drżą jeszcze jej usteczka-
O czymś roskosznym marzy.
Marzy o jednym z rycerzy,
Że idąc przez odmęty,
Do stóp jej tu przybieży
I przerwie sen zaklęty.
Lecz rycerz co walczył dla niej,
Ten męstwo swe przeceniał-
Zabłąkał się w otchłani...
I zwątpił...i skamieniał.