amelia2
04.11.01, 21:26
czy ktoś z Was, kto ma za sobą skończoną sieciową znajomość nie może stanąć na
nogi, wrócić do normalnego zycia, do normalnych myśli ???? czy Wasze myśli
dalej oscylują wokół tej osoby ?? wokół osoby której nigdy nie spotkasz, osoby
z koórą po 5 miesiącach rozmów już nigdy nie zamienisz ani jednego słowa ???
czy to normalne ze po takim "rozstaniu" runął caly świat i wszystko straciło
sens ??? (ta druga osoba czuje na początku to co Ty ale pewnego dnia mowi ze
jest kimś "nierealnym", mimo pięknych planów)
może jakieś rady pomocne w wyrwaniu sie z tej okrutnej, niekończącej się
obsesji... ? dziękuję
pozdrawiam