Dodaj do ulubionych

Może kiedyś...

31.08.06, 20:34
Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody,
zaplącze ścieżki, pomyli prawdy,
nim zborze oddzieli od trawy.
Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody,
czas nas uczy pogody,
tak od lat, tak od lat.

Ilu ludzi czas wyleczył z ran,
zamienił w spokój duże krwi,
pewnie kiedyś tam, pod jesień tak,
też czoło wypogodzi i wygładzi brwi.


Grażyna Łobaszewska
Obserwuj wątek
    • Gość: no...no...no... Re: Może kiedyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:23
      Takie są optymistyczne prognozy na przyszłość...Jaśniejszy wzrok,i wygładzone
      brwi, i ciepłe jesienne słońce,i babie lato co w tym słońcu lśni.
    • Gość: onaaaaa Re: Może kiedyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 21:34
      - O Kaprysie - rzekł uczeń. - Jak możemy rozpoznać, kiedy jesteś na nas
      wściekły naprawdę, a kiedy tylko udajesz?
      - To łatwe - odparł Kaprys. - Zawsze udaję.
      Wszyscy przez chwilę zamyślili się nad mądrością zawartą w tej odpowiedzi.
      Jednak po kilku chwilach jeden z bardzo młodych uczniów odważył się odezwać.
      - Ale czasami wyglądasz naprawdę na zdenerwowanego.
      Kaprys zarumienił się i uśmiechnął.
      - Bo czasami tak dobrze gram, że sam siebie nabieram....


      • nie_mam_czasu Re: Może kiedyś... 31.08.06, 22:26
        - Do widzenia - powiedział róży.
        Lecz ona nie odpowiadała.
        - Do widzenia - powtórzył.
        Róża zakaszlała. Lecz nie z powodu kataru.
        - Byłam niemądra - powiedziała mu. - Przepraszam cię. Spróbuj być szczęśliwy.
        • rycerz.krola.artura Re: Może kiedyś... 02.09.06, 07:45
          Zdziwił się brakiem wymówek. Stał, całkowicie zbity z tropu, trzymając klosz w powietrzu. Nie rozumiał tej spokojnej słodyczy.
          - Ależ tak, ja cię kocham - mówiła róża. - Nie wiedziałeś o tym z mojej winy. To nie ma żadnego znaczenia. Ale ty byłeś równie niemądry jak ja. Spróbuj być szczęśliwy. Pozostaw spokojnie tą planetę. Nie chce ciebie więcej.
          - Ależ... przeciągi...
          - Nie jestem już tak bardzo zakatarzona. Chłodne powietrze nocy dobrze mi zrobi. Jestem kwiatem...
          - Ależ dzikie bestie...
          - Musze poznać dwie lub trzy gąsienice, jeśli chcę zawrzeć znajomość z motylami. To podobno takie rozkoszne. Bo któż by mnie potem odwiedzał, gdy będziesz daleko... A jeśli chodzi o dzikie bestie, nie boję się nikogo. Mam kolce - I naiwnie pokazała cztery kolce. Po chwili dorzuciła: - nie zwlekaj, to tak drażni. Zdecydowałeś się odjechać. Idź już !
          Nie chciała aby widział że płacze. Była przecież tak dumna...
          • Gość: :-))) Re: Może kiedyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:07
            Prawdziwy wyciskacz łez.
            • Gość: lola Re: Może kiedyś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 14:04
              Może kiedyś nieoczekiwanie
              Przyjdzie list ten i nic się nie stanie...
              I tylko w oczy patrząc Panu Bogu,
              Rzeknę z cicha: Za późno Mój Panie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka