Dodaj do ulubionych

nie potrafie sie

18.09.06, 20:50

panuje ogolna opinia, ze zawsze i do wszystkiego nalezy sie "zdystansowac"!!!!
a co jesli sie ma wrazliwosc ponad wrazliwoscia...
i wogole co znaczy "zdystansowac sie?
bleeee:(
Obserwuj wątek
    • x_adam Re: nie potrafie sie 18.09.06, 20:52
      kobietabezserca napisała:

      >
      > panuje ogolna opinia, ze zawsze i do wszystkiego nalezy sie "zdystansowac"!!!!
      > a co jesli sie ma wrazliwosc ponad wrazliwoscia...
      > i wogole co znaczy "zdystansowac sie?
      > bleeee:(
      >
      Eee tam do wszystkiego, jakby to wyglądało gdybyśmy aż calkowicie do wszystkiego
      podchodzili z dystansem, wrazliwość na rzeczy piekne jest potrzebna
      • kobietabezserca Re: nie potrafie sie 18.09.06, 20:56
        jejku adam! madre to co napisales. wiem o tym . dzis mialam przykre przezycie -
        wyszla na jaw moja nadwrazliwosc!
        "zachowac" twarz niewzruszona, ja nie potrafie nawet tego
        zawsze uwazalam ze lzy sa jak strumien co obmywa dusze!
        ale plakac nie nalezy... lzy oznaczaja slabosc
        • rycerz.krola.artura Re: nie potrafie sie 19.09.06, 16:54
          kobietabezserca napisała:

          > ale plakac nie nalezy... lzy oznaczaja slabosc

          łzy nie mają większego związku ze słabością
    • kobietabezserca Re: nie potrafie sie 18.09.06, 20:52
      kobietabezserca napisała:

      >
      > panuje ogolna opinia, ze zawsze i do wszystkiego nalezy sie "zdystansowac"!!!!
      > a co jesli sie ma wrazliwosc ponad wrazliwoscia...
      > i wogole co znaczy "zdystansowac sie?
      > bleeee:(
      rady typu lecz sie z wrazliwosci - uwazam, ze raczej sa tu nie na miejscu!
      >
      • round.the.corner Re: nie potrafie sie 18.09.06, 20:56
        Otóż to, dystansu mi trzeba, zdystansuję się na średnim dystansie - kilometr w
        tę, kilometr z powrotem :(
        • kobietabezserca Re: nie potrafie sie 18.09.06, 20:57
          krotkie dystanse a round to the corner chocby ...
          oj corner corner:DDDD
          • Gość: miły z Wrocławia Re: nie potrafie sie IP: *.telsat.wroc.pl 18.09.06, 21:00

            dystans dystansem
            a wrażliwość to nasza druga natura...
            nie ma co walczyć...

            pozdrawiam serdecznie...
            • kobietabezserca Re: nie potrafie sie 18.09.06, 21:07
              walka o co, o przetrwanie wsrod tlumu krotkodystansowcow!
              e, tam!
              kto jest lepszy? ten co widzi i czuje wiecej niz przecietniak, czy ten co slepy
              i gluchy!
    • rycerz.krola.artura Re: nie potrafie sie 19.09.06, 01:15
      kobietabezserca napisała:

      > panuje ogolna opinia, ze zawsze i do wszystkiego nalezy sie "zdystansowac"!!!!

      pierwsze słyszę :)
    • Gość: toni Re: nie potrafie sie IP: *.hsd1.ct.comcast.net 19.09.06, 01:46
      Hej KBS. Dystansujemy sie bo czujemy sie z tym bespiecznie. Wydaje ci sie, ze
      dystans jest supre dla ciebie(tylko dla ciebie). Nie musisz sie np. angazowac w
      nie zrozumiala dla ciebie dyskusje. Mozesz np. pokazac komus, ze tak wlasciwie,
      to sobie dobrze radzisz i nie musisz utrzymywac kontaktwow z cudownym facetem,
      ktory ciebie zostawil itd. No, juz chyba rozumiesz, co mam na mysli. Hahahaha.
      W koncu jestes kobieta i czesto wywierasz naciski przez "zdystansowanie" sie od
      kogos, tobie nie wygodnego lub kogos co mu jeszcze trzeba pokazac kto u ciebie
      rzadzi i rozdaje karty(moze roskoszy?).

      PS. Po moim wpisie najczesciej jest cisza. Mam na dzieje, ze nie popsulem tobie
      watka i jeszcze bedziesz miala pare wpisow nie zdystansowanych forumowiczow.
      Hahahaha.
    • fredoo Re: nie potrafie sie 19.09.06, 12:42
      Pewnie,że trzeba się dystansować.Wrażliwość można czsem pomylić z
      małostkowością.Taki człowiek zamienia życie w piekło.
    • arogancka_agrafka Re: nie potrafie sie 20.09.06, 08:42
      Trudno nabrać dystansu do czegoś, co wywołuje emocje, chwyta
      za serce, lub powoduje burzę umysłu.
      Stoicki spokój jest wtedy trudny do osiągnięcia.
      • Gość: jedna taka ruda Re: nie potrafie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:16
        Nie można pomylić ze sobą pojęć" zachować dystans" i "być totalnie
        obojętnym".Być obojętnym to w pewnym sensie nie istnieć, zachować dystans, to
        sztuka i życiowa mądrość...
        • Gość: bajubaju Re: nie potrafie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 20:01
          Dystans do zdarzeń, otaczającej rzeczywistości to umiejętnośc opanowania
          emocji, ale kobietabezserca ma rację mówiąc, że ogólnie dziś przyjęta zasada to
          zdystansować się do wszystkiego najlepiej.Nie uważam, że to sposób najlepszy z
          możliwych, bo okazać się może wkrótce ,że generalna znieczulica na wszystko
          wokół - to właśnie dystans!
          Coraz częściej gdy jestem poruszona np. czyjąś krzywdą, slyszę: "Zdystansuj
          sie... i wyluzuj". Jak można zachować dystans wobec czyjegoś cierpienia?:(((
    • duszka2 Re: nie potrafie sie 20.09.06, 20:27
      aby sie zdystansowac musisz najpierw sie zbliżyć, bo nie ma dystansu bez
      orientacji odległości;-)

      a tak poważniej, to chyba oznacza umiejetnośc maskowania emocji, bo jakąś
      wrażliwośc kazdy chyba posiada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka