Gość: nina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 12:28 jeszcze potrwa usuwanie z serca i pamięci kogoś kogo kochało się tak mocno, że brakło tchu, a na widok jego mózg zalewała dopamina....? Jak długo jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
weronikamika Re: Jak długo.... 30.09.06, 12:40 Czy chodzi Ci o katecholaminowy neuroprzekaźnik syntezowany, uwalniany przez neurony ośrodkowego układu nerwowego? Ostrzegam, że nadmierny poziom dopaminy jest jedną z przyczyn schizofrenii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Jak długo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:03 tak, zdecydowanie o to mi chodziło, ale niekoniecznie o medyczne tłumaczenie uczuć, tym bardziej, że to Forum Romantica, zdaje się. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikamika Re: Jak długo.... 30.09.06, 13:09 Wybacz, ale użyłaś i każdy medyk czuje się sprowokowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Jak długo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 13:12 wybaczam, to generalnie moja chwila słabości. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y Re: Jak długo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.06, 14:30 Oj, długo będziesz chorować i wszystko bedzie zależało od Twojej psychiki. Szukaj pomocy w innym miejscu. Tu Ci nikt nie pomoże. Tu są sami frustraci i krytykanci. Odpowiedz Link Zgłoś