Dodaj do ulubionych

bzdurki się skończyły

31.03.03, 11:35
Mam parę poważnych pytań ( bardzo proszę o wypowiedzi obu płci ):

1. Czy facet moze być bardzo urażony jeśli kobieta,
z którą nic poważniejszego go nie łączyło, a o której
marzył, rozpoczyna związek z kimś innym ?
2. czy takie "niespełnienie" rzeczywiście bardziej boli faceta
niż kobietę ?
3. Kiedy będzie wiosna i czy w ogóle będzie ? ( to możecie sobie ew.
odpuścić :)


z
Obserwuj wątek
    • Gość: Tess Re: bzdurki się skończyły IP: *.telia.com 31.03.03, 11:45
      sunrise1 napisała:

      > Mam parę poważnych pytań ( bardzo proszę o wypowiedzi obu płci ):
      >
      > 1. Czy facet moze być bardzo urażony jeśli kobieta,
      > z którą nic poważniejszego go nie łączyło, a o której
      > marzył, rozpoczyna związek z kimś innym ?
      ** A to zalezy.
      Jezeli on myslal o tej wspomnianej kobiecie powaznie,a ona nie zauwazala jego
      uczuc ,to mysle ,ze bedzie zawiadziony.

      > 2. czy takie "niespełnienie" rzeczywiście bardziej boli faceta
      > niż kobietę ?

      > 3. Kiedy będzie wiosna i czy w ogóle będzie ? ( to możecie sobie ew.
      > odpuścić :)
      > **Wiosna astronomicza juz jest sunrise1,ale Ty chyba czekasz na" Wisne
      milosci"
      Pozdrawiam i zycze,zebys wreszcie spotkala Swoja "wiosne",jak wiesz to takie
      piekne uczucie.
      >
      > z
      • sunrise1 Re: bzdurki się skończyły 31.03.03, 12:04
        Gość portalu: Tess napisał(a):

        > > 1. Czy facet moze być bardzo urażony jeśli kobieta,
        > > z którą nic poważniejszego go nie łączyło, a o której
        > > marzył, rozpoczyna związek z kimś innym ?
        > ** A to zalezy.
        > Jezeli on myslal o tej wspomnianej kobiecie powaznie,a ona nie zauwazala jego
        > uczuc ,to mysle ,ze bedzie zawiadziony.

        Dokładnie- nie zauważała. Kiedy już jednak zobaczyła i chciałaby cokolwiek
        zmienić, on stał się złośliwy i raczej mało sympatyczny
        >
        > > 3. Kiedy będzie wiosna i czy w ogóle będzie ? ( to możecie sobie ew.
        > > odpuścić :)
        > > **Wiosna astronomicza juz jest sunrise1,ale Ty chyba czekasz na" Wisne
        > milosci"
        > Pozdrawiam i zycze,zebys wreszcie spotkala Swoja "wiosne",jak wiesz to takie
        > piekne uczucie.
        > >
        > > Dzięki Tess. Czasami innym radzę,pouczam, podtrzymuję w wierze, a sama
        .......ach :(...zresztą......co mi tam....zobaczymy ......

        z

        • ja_nek Re: bzdurki się skończyły 31.03.03, 12:47
          Jest tu pewna niekonsekwencja:
          > 1. Czy facet moze być bardzo urażony jeśli kobieta,
          > z którą nic poważniejszego go nie łączyło, a o której
          > marzył, rozpoczyna związek z kimś innym ?
          Czy to był związek czy nie?
          On będzie urażony i zły, ale to normalne: ona go nie zauważa i zaczyna coś z
          kim innym. Co więcej możliwość bycia razem oddala się.
          Nic nie łączyło go, ale marzył o niej. Tzn co? Miał zamiary i kuł żelazo póki
          gorące czy nie?

          > Dokładnie- nie zauważała. Kiedy już jednak zobaczyła i chciałaby cokolwiek
          > zmienić, on stał się złośliwy i raczej mało sympatyczny
          Dlaczego nie zauważała? Nie mówił on jej o swych zamiarach? Nie przemycał
          pewnych słów sugerujących, że mu na czymś więcej zależy? Zakładam, że nie tylko
          seks kryje się za słowami "marzył".

          Pozdrawiam
          janek
          • sunrise1 Re: bzdurki się skończyły 31.03.03, 14:26
            ja_nek napisał:

            > Jest tu pewna niekonsekwencja:
            > > 1. Czy facet moze być bardzo urażony jeśli kobieta,
            > > z którą nic poważniejszego go nie łączyło, a o której
            > > marzył, rozpoczyna związek z kimś innym ?
            > Czy to był związek czy nie?


            Miałam na myśli parę spotkań przy piffie ( niezobowiązujących )
            i codzienne spotkania na korytarzu ,w pracy( w stylu :ona ple,ple z koleżanką,
            on na papierosa, kiedyś złożył jej komputer, jak była przekonana "po
            koleżeńsku))

            > On będzie urażony i zły, ale to normalne: ona go nie zauważa i zaczyna coś z
            > kim innym. Co więcej możliwość bycia razem oddala się.

            Właściwie tego z kimś innym już nie ma, ale ten facet nadal jest cyniczny.....
            ( w stylu: bukiet pokrzywopodobnych chwastów na dzień kobiet )

            > Nic nie łączyło go, ale marzył o niej. Tzn co? Miał zamiary i kuł żelazo póki
            > gorące czy nie?

            Nie nie kuł ( jw ) Ale obecnie wszystkie fakty i skojarzenia swiadczą o tym, że
            miał"coś" w wyobrażni
            >
            > > Dokładnie- nie zauważała. Kiedy już jednak zobaczyła i chciałaby cokolwie
            > k
            > > zmienić, on stał się złośliwy i raczej mało sympatyczny
            > Dlaczego nie zauważała? Nie mówił on jej o swych zamiarach? Nie przemycał
            > pewnych słów sugerujących, że mu na czymś więcej zależy? Zakładam, że nie
            tylko
            >
            > seks kryje się za słowami "marzył".

            Jasne, że nie. Możliwe, że dawał pewne sygnały( pomoc w pracy) ale ona kiedyś
            długo i cierpliwie rozmawiała z nim, gdy przechodził trudny okres i była pewna,
            że to pozostałości tamtego. Ostatnio ona dowiedziała się że wtedy nieświadomie
            bardzo mu pomogła......
            >
            > z
        • Gość: Tess Re: bzdurki się skończyły IP: *.telia.com 31.03.03, 12:54
          ....on stal sie zlosliwy i raczej malo sympatyczny.... (cyt).

          Sunrise1.to teraz chce ,zebys sie przekonala sama na wlasnej skorze jak to sie
          czuje byc "niezrozumiana".
          Nie chce nic doradzac,ale z mojego punktu widzenia ,decyzja nalezy do Ciebie,a
          wlasciwie jak Ci na nim zalezy to wyczujesz,czy to jest tylko gra,czy juz
          sprawa przekreslona i szkoda Twojego zaangazowania ,niemniej jednak Zycze Ci
          powodzenia.Ach....ta milosc nieszczeliwa i niezrozumiala....
          • meduza4 Re: bzdurki się skończyły 31.03.03, 13:35
            Gość portalu: Tess napisał(a):

            > ....on stal sie zlosliwy i raczej malo sympatyczny....
            (cyt).
            >
            > Sunrise1.to teraz chce ,zebys sie przekonala sama
            na wlasnej skorze jak to sie
            > czuje byc "niezrozumiana".

            Ja mam tak samo jak ten facet. To jest efekt zranionych
            uczuc i rownie mocno urazonej dumy...
            Ale jest to takze manifestowanie poczucia doznanej
            przykrosci i... byc moze dopraszanie sie Twojej uwagi...
            • Gość: Tess Re: bzdurki się skończyły IP: *.telia.com 31.03.03, 14:21
              Oj dziewczyny!
              Dobrze ,ze mam to juz za soba,chociaz tez mi sie raz zdazyla taka historia i
              musze Wam powiedziec,ze final byl tragiczny.

              Mezczyzn lubia byc ,proszeni i przepraszani z doza przedawkowana,ale trzeba sie
              zastanowic czy warto posunac sie az tak daleko.
              Pozdrawiam Was ....Milego Dnia.
            • sunrise1 ochhhhh 31.03.03, 14:30
              meduza4 napisała:

              > Gość portalu: Tess napisał(a):
              >
              > > ....on stal sie zlosliwy i raczej malo sympatyczny....
              > (cyt).
              > >
              > > Sunrise1.to teraz chce ,zebys sie przekonala sama
              > na wlasnej skorze jak to sie
              > > czuje byc "niezrozumiana".

              świetnie, tak chyba wygląda głębokie uczucie :(((
              >
              > Ja mam tak samo jak ten facet. To jest efekt zranionych
              > uczuc i rownie mocno urazonej dumy...
              > Ale jest to takze manifestowanie poczucia doznanej
              > przykrosci i... byc moze dopraszanie sie Twojej uwagi...

              Właśnie, nie wiem czy nie jest za póżno. Dostaję takie załączniki z cyklu
              " do czego babom potrzebne są chłopy "( po wewnętrznej ) że mrozi mi krew

              z
              >
              • meduza4 Re: ochhhhh 31.03.03, 14:56
                sunrise1 napisała:

                > meduza4 napisała:
                >
                > > Ja mam tak samo jak ten facet. To jest efekt zranionych
                > > uczuc i rownie mocno urazonej dumy...
                > > Ale jest to takze manifestowanie poczucia doznanej
                > > przykrosci i... byc moze dopraszanie sie Twojej uwagi...
                >
                > Właśnie, nie wiem czy nie jest za póżno. Dostaję takie załączniki z cyklu
                > " do czego babom potrzebne są chłopy "( po wewnętrznej ) że mrozi mi krew

                Dokładnie tak samo mi odbija jak się czuję niepotrzebna, niekochana,
                niedowartościowana... Widocznie nie jest za późno skoro się tak wścieka.
                Jakby mu nie zależało to o co miałby się tak pienić? Może jakoś delikatnie
                porozmawiać z nim trzeba?
              • ja_nek Re: ochhhhh 31.03.03, 15:08
                Chyba zbyt wiele rzeczy działo się tylko i wyłącznie w jego wyobraźni. Niestety
                wyobraźnia to jedno, a słowa to coś innego i tych zabrakło.
                Niestety, to ze komuś zalezy, trzeba wyartykułować...
                A jego zachowanie... w najgorszym przypadku stanie się Twoim wrogiem....
                W najlepszym: pomarudzi i przestanie (mało prawdopodobne)

                Nie wiem, jak to było, ale przemyśl to wszystko czy warto.
                Facet jest dziwny.

                Pozdrawiam
                janek
                • sunrise1 drodzy moi 31.03.03, 15:21
                  Dzięki i przemyślę to ,co mi napisaliście. Na razie jeszcze sie go nie boję ;),
                  ani też bardzo nie drażni mnie jego postawa. Poczułam raczej
                  przykrość.Zastanawiam się.Nie chciałabym urazić go ( drugi raz), tak więc mam
                  na uwadze Twoje słowa Meduzo, ale rónież to co napisał janek ( w koncu facet o
                  facecie twierdzi, że jest ' dziwny", poza tym trochę otwartosci wcześniej by
                  nie zaszkodziło, a do nieśmiałych to raczej się go nie zalicza )

                  z
                  • meduza4 Re: drodzy moi 31.03.03, 15:26
                    No wiesz -do nieśmiałych osób to i ja się nie zaliczam, ale czasami mnie
                    też nie udaje się wyartykułować tego co chcę powiedzieć.
                    Jednym słowem -ja też jestem nie mniej dziwna niż ten facet:)))
                    I nie mówcie, że nieprawda -w końcu sama siebie znam najlepiej :)))
                    • sunrise1 komediantka - prowokantka :) 31.03.03, 15:37
                      meduza4 napisała:

                      > No wiesz -do nieśmiałych osób to i ja się nie zaliczam, ale czasami mnie
                      > też nie udaje się wyartykułować tego co chcę powiedzieć.
                      > Jednym słowem -ja też jestem nie mniej dziwna niż ten facet:)))
                      > I nie mówcie, że nieprawda -w końcu sama siebie znam najlepiej :)))


                      Pewnie, ze jesteś dziwna, ale dziwna inaczej :)) Poza tym Ty chcesz
                      czasami coś przekazać wierszem np


                      z
                      • meduza4 Re: komediantka - prowokantka :) 31.03.03, 16:07
                        sunrise1 napisała:

                        > Pewnie, ze jesteś dziwna, ale dziwna inaczej :)) Poza tym Ty chcesz
                        > czasami coś przekazać wierszem

                        Dziwna inaczej? Podoba mi sie :)))))))))
                        Na osoby w ktorych inteligencje watpie... mowie "inteligentni inaczej"
                        żeby ich nie obrazić...
                        A że czasami coś chcę przekazać wierszem... To taka moja metoda, żeby
                        powiedzieć coś czego nie wyartykułowałabym wprost...
                        Czy komediantka-prowokantka? Napewno :))))))))))
                        W czasach szkolnych byłam aktorem, reżyserem i autorem scenariuszy do
                        wielu wariackich teatrzyków... i szkoda, że nie znam ani jednej osoby,
                        która tak jak ja kocha bycie "na świeczniku" :(((
                        • sunrise1 Re: komediantka - prowokantka :) 31.03.03, 16:39
                          meduza4 napisała:
                          >
                          > Dziwna inaczej? Podoba mi sie :)))))))))


                          Wiedziałam, ze mnie zrozumiesz :)))i cieszę sie, że Ci się podoba. Bo ja tez
                          jestem "dziwna inaczej "
                          Na nic utarte schematy i standardy nie dla nas. Nie znaczy to jednak czuć się
                          lepszym od innych, zwykle to nieco inne zwoje w mózgu, po prostu inne
                          odbieranie świata.

                          > Na osoby w ktorych inteligencje watpie... mowie "inteligentni inaczej"
                          > żeby ich nie obrazić...
                          > A że czasami coś chcę przekazać wierszem... To taka moja metoda, żeby
                          > powiedzieć coś czego nie wyartykułowałabym wprost...

                          ale to tez metoda, lepsza niż milczenie, przypatrywanie i wyobrażanie sobie
                          bez końca....

                          > Czy komediantka-prowokantka? Napewno :))))))))))

                          aaaaaa...to tak strzeliłam, choc daje się conieco zauważyć ;)))


                          > W czasach szkolnych byłam aktorem, reżyserem i autorem scenariuszy do
                          > wielu wariackich teatrzyków... i szkoda, że nie znam ani jednej osoby,
                          > która tak jak ja kocha bycie "na świeczniku" :(((


                          Aktorem i scenarzystą byłam, ale reżyserii raczej bym się nie podjęła.
                          co do " bycia na świeczniku " to obawiam się, że raczej negatywnie się
                          kojarzy ( choć nie wiem czemu, bo robiąc dużo, głośno , oczywiście
                          z rozsądkiem , adekwatnym do sytuacji można zdziałać wiele ).

                          Mam nadzieję, ze jeszcze trafisz na podobną do siebie osobę ( na pewno
                          nie wszyscy wyginęli, jak dinusie )


                          z
                          >
                          • meduza4 Re: komediantka - prowokantka :) 01.04.03, 09:35
                            sunrise1 napisała:

                            >
                            > Mam nadzieję, ze jeszcze trafisz na podobną do
                            siebie osobę ( na pewno
                            > nie wszyscy wyginęli, jak dinusie )

                            Ty wiesz, ze cos w tym jest...
                            Dzisiaj rano myjac zeby... spojrzalam w lusterko...
                            Wypisz, wymaluj -byla tam osoba zupelnie taka
                            sama jak ja!
                            • sunrise1 a nie mówiłam :)) 01.04.03, 10:39
                              wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam,
                              wiedzia......................................... :)))))))


                              Znakomity początek dnia :)

                              Tylko.... czy podałyście sobie ręce ?

                              z
                              • meduza4 Re: a nie mówiłam :)) 01.04.03, 12:01
                                Nie... Wyszczerzylysmy do siebie zeby, zjezylysmy
                                wlosy, slepia nam zablyszczaly i zaczelysmy parskac
                                jak koty... To chyba niedobrze?
                                • sunrise1 Re: a nie mówiłam :)) 01.04.03, 12:39
                                  meduza4 napisała:

                                  > Nie... Wyszczerzylysmy do siebie zeby, zjezylysmy
                                  > wlosy, slepia nam zablyszczaly i zaczelysmy parskac
                                  > jak koty... To chyba niedobrze?


                                  Oj niedobrze,niedobrze !
                                  czyżbyś jej nie polubila ?

                                  z:)
                                  • meduza4 Re: a nie mówiłam :)) 01.04.03, 12:46
                                    To nie tak -szczerzylam te zeby bo je szczotkowalam...
                                    No i ona to chyba odebrala jako agresje z mojej
                                    strony... i lusterko potluczone...

                                    A swoja droga -pokladowego admina zabije!
                                    Takie jaja sobie z powaznych ludzi robic:

                                    > Jeden z uzytkownikow otrzymal maila z bardzo groznym
                                    wirusem
                                    > W zwiazku z tym nalezy wykonac kopie zapasowa wszytkich
                                    waznych
                                    > plikow. Gdyz nie ma gwarancji, ze katalog domowy
                                    zostanie
                                    > zachowany. Klaster bedzie wylaczony przez najblizsze
                                    14h.

                                    Ludzie juz lataja i robia te kopie, a ja poszlam sie
                                    zapytac... i zwyczajnie po jego zachowaniu poznalam,
                                    ze to kawal!!!
                                    • sunrise1 Re: a nie mówiłam :)) 01.04.03, 13:57
                                      meduza4 napisała:

                                      > To nie tak -szczerzylam te zeby bo je szczotkowalam...
                                      > No i ona to chyba odebrala jako agresje z mojej
                                      > strony... i lusterko potluczone...

                                      Mój boszszzzee,toż ona Cię jeszcze niezbyt dobrze zna !
                                      >
                                      > A swoja droga -pokladowego admina zabije!
                                      > Takie jaja sobie z powaznych ludzi robic:
                                      >
                                      Z poważnych ? :))

                                      Czy już trup?

                                      z :)
                                      • meduza4 Re: a nie mówiłam :)) 01.04.03, 14:17
                                        sunrise1 napisała:

                                        > meduza4 napisała:
                                        >
                                        > > To nie tak -szczerzylam te zeby bo je
                                        szczotkowalam...
                                        > > No i ona to chyba odebrala jako agresje z mojej
                                        > > strony... i lusterko potluczone...
                                        >
                                        > Mój boszszzzee,toż ona Cię jeszcze niezbyt dobrze zna
                                        !

                                        Zna mnie... i to az za dobrze :))))))
                                        > >
                                        > > A swoja droga -pokladowego admina zabije!
                                        > > Takie jaja sobie z powaznych ludzi robic:
                                        > >
                                        > Z poważnych ? :))
                                        >

                                        Tak -z bardzo powaznych :)))

                                        > Czy już trup?
                                        >

                                        Eeee... jeszcze nie... Pewnie ja bym musiala zajac sie
                                        administrowaniem gdybym go utlukla:((((
                                        • sunrise1 Re: a nie mówiłam :)) XXVIII 01.04.03, 15:44
                                          meduza4 napisała:

                                          > >
                                          > Zna mnie... i to az za dobrze :))))))

                                          Toooo..... dusza niespokojna :)
                                          > >

                                          >
                                          > > Czy już trup?
                                          > >
                                          >
                                          > Eeee... jeszcze nie... Pewnie ja bym musiala zajac sie
                                          > administrowaniem gdybym go utlukla:((((
                                          > C
                                          Cóż, albo spokojniejsza praca, albo " Admin Szalony "


                                          z:))
                                          >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka