Zmienność przyrody

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 20:27
Cztery pory roku...W naszej części świata są one dość dobrze pdróznialne i
ktoś piękną muzykę obrazującą tę zminność napisał. Muzyka przetrwała i lubimy
ją, słuchamy czasem nucimy.
W Polsce wyodrębnić możemy jeszcze kilka innych, krótkotrwałych pór nieco
róznych od tych pozostałych, choćby niedawno minione "babie lato" - jeszcze
ciepłe choć znaczone melancholią mgiełek i kolorów przydymionego złota.
Nasze nastroje jak tak pogoda - zmienne.
Tyle, że nastroje mają to do siebie, że mijają a nasze jestestwo pozostaje.
Pozostaje dotknięte palcem chwili niby to samo, a jednak już inne...
    • viernaviera Re: Zmienność przyrody 10.11.06, 21:43
      pozostajemy
    • white.falcon Re: Zmienność przyrody 10.11.06, 22:14
      Rdzeń w nas jest ten sam, ale zmiany zachodzą w warstwach zdobiąco-ochronnych
      rdzenia. Jeśli pozwlamy, by otoczka składała się z warstw zaniedbania, zła i
      złości, z uczuć wobec innych i siebie negatywnych, to rdzeń zostaje zaatakowany
      w końcu przez nie, nadwątlony i może ulec zniszczeniu. Natomiast zmienność w
      kierunku dobra, budowania siebie i innych, dzielenia się sobą z innymi,
      zadawania pytań i dyskusji wzbogaca rdzeń, tkwiący w każdym człowieku. Przyroda
      też przeistacza się codziennie, nigdy nie będzie już tej konkretnej przezytej
      jesieni lub wiosny - będą inne, podobne, ale inne, ale nie mniej piekne i
      wartościowe. :-)
      • Gość: KbS Re: Zmienność przyrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.06, 23:06
        ja juz nie jedna taka wiosne mialam w swoim zyciu...:)



        _-
        poznacie mnie po tresci
        • white.falcon Re: Zmienność przyrody 10.11.06, 23:15
          I niejedną mieć będziesz, Kobieto, zapewniam Cię - tak śliczną i tak inną, jak
          nigdy dotąd. :-)
    • Gość: takajedna Re: Zmienność przyrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 20:13
      Dziś zavhód słońca
      seledynowo-zielony, zimmy
      w określeniu palety barw plastyków.
      i cóż,że
      zimny,
      kiedy seledynowy jak rzadko kiedy
      i
      księżyc turecki nad głową?
      Kiedy taki księżyc - mały rożek
      turecki
      zagląda w okno
      jakby step wielki bezbrzeżny
      tuz obok był
      i człowiek sam na sam
      z sobą był.
      Oto chwila "sam na sam"
      jedna, mała kropla
      w wielu czerwonych, wietrznych zachodów...



      • kobietabezserca Re: Zmienność przyrody 18.11.06, 21:23
        liscie zielone
        zachody slonca
        srod
        ptakow
        kwilenia
        wsrod
        barw i zapachu
        zmiennosc
        natury
        tworzy
        krajobraz
        por
        dnia
        co w noc przechodzi
        jutrzenek
        w poludnie zmienionych
        jedna chwila
        zimny grad
        wsrod
        przekwitlych
        jasminow
        a potem
        nagle
        letnia tecza
        barwa
        przeurocza
        sie zaploni
        na chmurnym
        firmamencie
        skowronek
        sie w locie
        unosi
        na galeziach
        niespodziewanie
        szron
        bialy
        jak skrzydla
        kapusniaczka
        motyla
        cytrynka
        slonecznych
        skrzydel
        cien
        rzuca
        na
        poszarzale
        konary
        debow
        litosciwie
        szumiacych
        u schylku
        jesieni
        --
        "Dobrze jest,psia krew!,a kto mowi NIE-tego w morde!"
        (Witkacy)
Pełna wersja