Dodaj do ulubionych

spotkać ideał

13.04.03, 21:48
Czy poznaliście kiedyś swój ideał partnera? Czyli takiego kogoś, z kim można
konie kraść, z którym zgadzacie się we wszystkim, kto nie ma tych wszystkich
cech, które powodowały kłótnie, rozstania z innymi partnerami?

Jeśli tak - to jak takie spotkanie się skończyło? Przyjaźnią? Miłością?
Związkiem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sergiusz Re: spotkać ideał IP: 213.17.172.* 13.04.03, 22:42
      Związkiem... Radzieckim.

      MS.
      • messja Re: spotkać ideał 13.04.03, 23:09
        Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

        > Związkiem... Radzieckim.
        >
        > MS.

        kiedys krytykowales to forum i pisales, jak twoim zdaniem powinno wygladac.
        teraz widac, jak w praktyce widzisz zastosowanie twoich szumnych i pieknych
        postulatow:
        glupie zarty w odpowiedzi na calkowicie powazny i madry watek.
        przez takie odpowiedzi, ludzie sie zniechecja do zakladania nowych watkow na
        wazne dla nich i nurtujace ich pytania i zagadnienia....
        moze powinnienes wrocic pamiecia do tego, co tobie sie tutaj na poczatku nie
        podobalo i jak sobie to forum wyobrazales...
        • Gość: Sergiusz cd... IP: 213.17.172.* 14.04.03, 12:19
          No dobrze, widzę że (dla niektórych) muszę nieco rozwinąć
          swoją wypowiedź.

          Taki całkowicie idealny ideał to, moim zdaniem, coś
          nierealnego. Zresztą, ta nierealność jest zawarta w samym
          słowie "ideał" - do prawdziwego ideału zbliżamy się jak
          do asymptoty, nigdy go nie osiągając. Czy to źle? Nie -
          przeciwnie. Mając swoje nieosiągalne ideały możemy do
          nich zawsze dążyć, o nich marzyć, miec nadzieję na ich
          osiągnięcie. To nam daje pewnego rodzaju "życiowy napęd".

          Czy jest możliwe spotkanie idealnego człowieka, idealnego
          partnera? Chyba nie. Ludzie się, moim zdaniem, na
          szczęście różnią. Dzięki temu mogą ze sobą rozmawiać,
          dyskutować, dochodzić do porozumienia, uczyć się
          wzajemnej tolerancji i akceptacji. A to właśnie wytwarza
          prawdziwe więzi.

          Cóż, Związek Radziecki był właśnie próbą ustanowienia
          "zmaterializowanego ideału". Co z niego zostało - widać.

          A w życiu jest podobnie. Postrzeganie kogoś jako ideał
          też najczęściej kończy się katastrofą i rozpadem. Ludzie
          są jednak realni, a nie idealni...

          MS.

          P.S. Ha, spodziewałem się czyjejś gwałtownej reakcji na
          mój "post" (brrrrr...). Dziękuję.

          • messja Re: cd... 14.04.03, 21:14
            > P.S. Ha, spodziewałem się czyjejś gwałtownej reakcji na
            > mój "post" (brrrrr...). Dziękuję.
            >
            no tak: teraz widze, ze tak naprawde to byla powazna i przemyslana wypowiedz,
            tylko, ze..... w nieco lakonicznej formie. a ja bylam tak dalece malo
            spotrzegawcza, ze swoja "gwaltowna wypowiedzia" zmusilam cie do rozwiniecia
            jakze oczywistego przeslania.
            moja wina:)
      • ja_nek Re: spotkać ideał 13.04.03, 23:23
        Być może w moim przypadku takie twierdzenie jest na wyrost, ale sądzę, że
        kiedyś poznałem taką osobę bliską ideałowi. Ale to rzadkość spotkać kogoś
        takiego. Niestety potem trudno przywyknąć do myśli, że kolejna osoba jest po
        prostu inna.
        Dziś Ona i ja jesteśmy przyjaciółmi. Choć wcześnej z mojej strony była też
        miłość.

        Pozdrawiam
        janek
    • Gość: aurora Re: spotkać ideał IP: *.acn.waw.pl 13.04.03, 23:48
      spotkałam....i jesteśmy przyjaciółmi, chciaż ja już drugi rok męczę się
      ponieważ go kocham. Wiem ze na normalny związek nie ma szans, od początku
      postawił sprawę jasno możliwa jest tylko przyjaźń. Próbowałam skończyć tę
      znajomość wiele razy bo myślałam ze tak będzie łatwiej, ale wciąż wracam
      i...kocham coraz mocniej i już nie mogę sobie z tym poradzić.....
      • ja_nek Re: spotkać ideał 14.04.03, 00:00
        Jeśli mogę coś powiedzieć Auroro.
        Lepiej jest podejść radykalnie. Kiedy jesteś pewna, że nic z tego nie będzie,
        lepiej po prostu odejść, zniknąć. Utrzymywać najwyżej sporadyczny kontakt,
        który otwieracie w chwilach wysokiej potrzeby. To też będzie dowód przyjaźni.
        Nic to, że ta osoba pragnie częstego kontaktu i potrzebuje go. Liczy się to,
        aby samemu wyzdrowieć... Taki egoizm, ale niezbędny.
        Wszystko albo nic. Amen

        Pozdrawiam
        janek
    • niegrzeczna Re: spotkać ideał 14.04.03, 00:55
      Ja spotkalam. Bardzo meskiego, (moj ideal z wygladu i wysoki: mial az 1.95).
      Przy tym jakby zupelnie nieswiadomy efektu jaki wywieral na kobiety. Nic z
      Narcyza(cecha chyba typowo kobieca :))). Nie wdzieczyl sie do innych kobiet.
      Uczciwy, empatyczny, inteligentny, duzo godnosci i poczucia wlasnej wartosci
      bez arogancji. Traktowal z szacunkiem kazdego czlowieka niezaleznie kim byl.
      Szanowal starszych, kochal zwierzeta. Zginal, bo mial prace w ktorej czesto
      jego zycie bylo narazone. Teraz nikt mu nie dorowna:(((
      • Gość: dzyt Re: spotkać ideał IP: cache:* 14.04.03, 12:36
        niegrzeczna napisała:

        > Teraz nikt mu nie dorowna :(((

        nie zrozum mnie źle... nie chcę podważać tego, co mówisz i czujesz,
        ale może nie dajesz szansy innym wykazać piękno swej duszy... niektórzy
        potrzebują indywidualnego spojrzenia i może więcej czasu...
        może należałoby zmienić troszkę podejście do ludzi...
    • jayne Re: spotkać ideał 14.04.03, 10:37
      naukoot napisał:

      > Czy poznaliście kiedyś swój ideał partnera? Czyli takiego kogoś, z kim można
      > konie kraść, z którym zgadzacie się we wszystkim, kto nie ma tych wszystkich
      > cech, które powodowały kłótnie, rozstania z innymi partnerami?
      > Jeśli tak - to jak takie spotkanie się skończyło? Przyjaźnią? Miłością?
      > Związkiem?

      Przyjaźnią.
      To najważniejsze, najpiękniejsze i najtrudniejsze uczucie, jakie możemy dawać i
      brać bez liczenia na rewanż.
    • sunrise1 Re: spotkać ideał ????? 14.04.03, 11:07
      naukoot napisał:

      > Czy poznaliście kiedyś swój ideał partnera? Czyli takiego kogoś, z kim można
      > konie kraść, z którym zgadzacie się we wszystkim, kto nie ma tych wszystkich
      > cech, które powodowały kłótnie, rozstania z innymi partnerami?
      >
      > Jeśli tak - to jak takie spotkanie się skończyło? Przyjaźnią? Miłością?
      > Związkiem?


      Nie wiem, czy ideał to dobre słowo. Ideał można mieć mając lat 18.
      Pózniej nie myśli się o ideale, raczej o kimś z kim po prostu będzie Ci
      dobrze, i komu z Tobą rownież tak będzie, o kimś, kto nie będzie krytykował
      Twoich zainteresowań ( i vice versa ), z kim z ochotą wypijesz co rano kawę,
      o kimś z kim będziecie się wspierać, z kim będziecie dla siebie
      wieczną motywacją.
      Ideał to chyba zbyt duże słowo. Osobiście nie lubię, gdy ktoś wypowiada się
      o swoim partnerze " to mój ideał".
      To mój najlepszy przyjaciel, moja odnaleziona połówka....to istotne.
      A w każdym najlepszym nawet związku zdarzają się sprzeczki.
      Dwa ideały- to byłoby strasznie nudne.

      z:)))

    • taka_tam Re: spotkać ideał 14.04.03, 12:02
      w ideały wierzy się, mając lat naście, no, tak do dwudziestki... później
      przychodzi czas konfrontacji z - najczęściej niezbyt łatwą - rzeczywistością,
      czas kolejnych doświadczeń, prób, rozczarowań... to zmienia podejście do wielu
      istotnych kwestii, także ideałów... ja nie wierzę już w ideały, bo ich po
      prostu nie ma. wierzę natomist w możliwość stworzenia udanego związku, którego
      podstawą jest dawanie siebie i przyjmowanie partnera, z całym inwentarzem jego
      dobrych i złych cech. jeśli zasada ta obowiązuje obie strony, może być
      pięknie...

      naukoot napisał:

      > Czy poznaliście kiedyś swój ideał partnera? Czyli takiego kogoś, z kim można
      > konie kraść, z którym zgadzacie się we wszystkim, kto nie ma tych wszystkich
      > cech, które powodowały kłótnie, rozstania z innymi partnerami?
      >
      > Jeśli tak - to jak takie spotkanie się skończyło? Przyjaźnią? Miłością?
      > Związkiem?
    • Gość: agniecha Re: spotkać ideał IP: *.man.polbox.pl 14.04.03, 12:30
      Naukoot
      Czy poznaliście kiedyś swój ideał partnera? Czyli takiego kogoś, z kim można
      konie kraść, z którym zgadzacie się we wszystkim, kto nie ma tych wszystkich
      cech, które powodowały kłótnie, rozstania z innymi partnerami?
      Jeśli tak - to jak takie spotkanie się skończyło? Przyjaźnią? Miłością?
      Związkiem?

      Z moim idealem nie zgadzam się we wszystkim. I dobrze. Możemy przedstawiac
      sobie nawzajem swoje zdanie, rozmawiac, dyskutowac, przekonywac się. Ale nie za
      wszelka cene. Kazde z nas szanuje prawo do posiadania swojego zdania. Czasami
      nie sama opinia jest wazna, ale to, ze poprzez rozmowe poznajemy siebie.
      Klotnie sa zawsze. Mniejsze lub wieksze. U mnie chwala Bogu raczej znikome.
      Najwazniejsze, żeby umiec potem przytulic sie. Żeby wiedziec, ze pomimo
      wszystko jestesmy razem.

      Taka_tam
      wierzę natomist w możliwość stworzenia udanego związku, którego
      podstawą jest dawanie siebie i przyjmowanie partnera, z całym inwentarzem jego
      dobrych i złych cech. jeśli zasada ta obowiązuje obie strony, może być
      pięknie...

      Podpisuje się pod tym zdaniem obiema rekami. Bardzo trafnie napisane. Jestem z
      kims, bo go lubie. Lubie go i kocham pomimo wszystkich jego wad. Nie chce go
      zmieniac. I tego samego oczekuje w zamian.

      Janek
      Nic to, że ta osoba pragnie częstego kontaktu i potrzebuje go. Liczy się to,
      aby samemu wyzdrowieć... Taki egoizm, ale niezbędny.

      Niektorzy potrafia to zrozumiec i zaakceptowac taki uklad. Uwazaja to wlasnie
      za dowod przyjazni. Postawienie uczuc tego kogos ponad swoje, dla jego dobra.
      Ja potrafilabym to zrozumiec i tak postapic. Ale nie wszyscy. Pomimo, ze
      tlumaczysz sobie, ze robisz dobrze (a poza tym i tak nie masz wyjscia) to w
      glebi serca można poczuc się ... odrzuconym.
      • naukoot Re: spotkać ideał 14.04.03, 20:26
        Spytałem, bo mam pewien bagaż złych doświadczeń. I gdy mówiłem, jakie cechy
        powinna mieć a jakich nie mieć osoba, którą chciałbym po tym wszystkim spotkać
        na swojej drodze to niektórzy stukali się mówiąc, że takich ludzi po prostu nie
        ma. Bo tych wymagań było dość dużo, sami rozumiecie ;-)
        No i nagle i niespodziewanie właśnie taką "idealną" osobę spotkałem. I jestem
        tak zaskoczony, że aż nie wiem co myśleć.
        • messja Re: spotkać ideał 14.04.03, 21:21
          naukoot napisał:

          > Spytałem, bo mam pewien bagaż złych doświadczeń. I gdy mówiłem, jakie cechy
          > powinna mieć a jakich nie mieć osoba, którą chciałbym po tym wszystkim
          spotkać
          > na swojej drodze to niektórzy stukali się mówiąc, że takich ludzi po prostu
          nie
          >
          > ma. Bo tych wymagań było dość dużo, sami rozumiecie ;-)
          > No i nagle i niespodziewanie właśnie taką "idealną" osobę spotkałem. I jestem
          > tak zaskoczony, że aż nie wiem co myśleć.

          wszystko zalezy od definiowania slowa "ideal". jesli, zapytasz mnie czy
          spotkalam kogos, kto by odpowiadal moim dziecinnym wyobrazeniom o ideale
          mezczyzny, jakie mialam jeszcze kilka lat temu - to nie.
          jesli, zas, czy spotkalam kogos, kto posiadalby takie cechy, ktore czynilby go
          idealnym partnerem dla mnie - to tak.
          czsami rzeczywistosc sprawia nam niespodzianki i przekracza najsmielsze
          marzenia.
        • jmx Re: spotkać ideał 15.04.03, 01:59
          Wg mnie ideały nie istnieją. Można spotkać człowieka, który najlepiej nam
          pasuje z wszystkich wcześniej poznanych. A w miarę poznawania się, wady wyjdą
          na światło dzienne. I wtedy sie okaże, czy kochamy tę osobe - za to, ze jest
          jaka jest, czy szukamy "zestawu cech"...

          I jeszcze a propos tego odrzucenia, o którym ktoś wcześniej wspomniał: jeśli
          ktoś kocha a my nie odwzajemniamy jego uczuć, to należy to uszanowac i nie
          szukać kontaktu. Bo to jest właściwie egoizm - niezwracanie uwagi na uczucia
          tej drugiej osoby. Jeśli kontakt ze mna powoduje ból - to się usuwam, bo nie
          chcę być powodem czyjegoś cierpienia.
          To trudne ale możliwe do realizacji.... ;-(.
          • cal-ineczka a ile chcesz zarabiać, jm? 16.04.03, 04:49
            Nie ma to jak słowa otuchy od stroskanego o nasza biedną przyszłość przyszłego
            premiera!
            jmx - jeśli to Twoje pierwsze przemówienie - to całkiem całkiem
            ;)))))))))
        • Gość: Belbo Re: spotkać ideał IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 07:47
          naukoot napisał:


          > No i nagle i niespodziewanie właśnie taką "idealną" osobę spotkałem. I jestem
          > tak zaskoczony, że aż nie wiem co myśleć.

          Nie myśl, czuj... ciesz się tym.. dopóki czas.. wszystko się kiedyś kończy.
        • cal-ineczka Artykuł1/ustęp 1/kibel nr3 16.04.03, 04:51
          To nie myśl. Chcesz zostać myśliwym?

          > I jestem
          > tak zaskoczony, że aż nie wiem co myśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka