Dodaj do ulubionych

co ja mam zrobić do wtorku?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 22:52
Facet chce przelać mi 1500zl na konto żeby pozbyc sie "dziecka" i uwolnić na
zawsze.Nie chce "mojej ciąży" najbardziej na świecie.Jeżeli tylko
zagwarantuje mu to spokoj z mojej strony to mi je prześle? Jeśli to ma "byc
cena mojej wolnosci od ciebie" pisze.Żąda żeby nasze wspólne lata pozostały w
tajemnicy na zawsze.I pisze że jezeli spotkanie ze mna we wtorek ma "zapewnić
mu rozstanie gdyżjest moim niewolnikiem to wezmie urlop z pracy.Ale żąda
żebyśmy się rozstali po 6 latach w ciszy i spokoju.Zaryzykuje i się spotka
przed wylotem do Angli.Twierdzi że juz nigdy nie bedzie mnie kochał i nie
bedzie mi się podkladał do sexu tylko ze strachu przede mna !Twierdzi ze
musze mu dać wolnosc od siebie...to ostatnia rzecz o jaką mnie prosi !
Obserwuj wątek
    • sokoleoko75 Re: co ja mam zrobić do wtorku? 29.04.07, 23:12
      Za 1500, to nie wiem, czy uda sie Tobie usunąć, zsś jesli chcesz urodzić i sama
      wychowywać, to napewno walcz o to zeby uznał to dziecko i płacił alimenty.
      Chyba na siłe do łózka nie zaciagnęłaś go, więc o czym on wogóle mówi, nie
      miałbym litosci dla takiego człowieka, a jak nie chce złożysz do sądu o
      ustalenie ojcostwa i chrzań go, potrwa to troche, ale nie wykręci sie od
      odpowiedzialności
    • kamea5 Re: co ja mam zrobić do wtorku? 30.04.07, 07:53
      bezwzgledny "typ",skromnie wycenił Wasz zwiazek...to przerazajace,po 6
      latach,taka porazka?
      wspołczuje Ci, decyzja co do narodzin dziecka nalezy do Ciebie,nie daj sie
      zwiesc Jego spokojem,to Ty jestes teraz najwazniejsza ,a On niech sie wypcha
      tymi pieniedzmi:)
      trzymaj sie ciepło,głowa do gory:)
    • Gość: art69 Re: co ja mam zrobić do wtorku? IP: 212.244.155.* 30.04.07, 09:26
      No właśnie, chcesz urodzić to dziecko, czy nie?
    • Gość: a ja Re: co ja mam zrobić do wtorku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.07, 09:35
      dałabym i 15 tys, nawet 25 tys, byle móc mieć dziecko...

      pogoń beznadziejnego faceta ze swojego życia jak najdalej, a dziecko możesz
      wychowac sama lub z kimś innym kto potrafi byc ojcem.
      jak urodzisz to złóż pozew o alimenty, odkładaj je dla dziecka bo jego ojciec
      bilogiczny ma psi obowiązek łożyc na swoje dziecko. A takiemu komuś "wolność"
      bym dała natychmiast, wolność od siebie, i od "tego czegoś" co było 6-letnim
      związkiem.
      • sokoleoko75 Re: co ja mam zrobić do wtorku? 30.04.07, 19:35
        Do "a ja" moge tobe pomóc zupelnie bezinterswonie, kasy nie chcę.
    • Gość: suoperart77 Re: co ja mam zrobić do wtorku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.07, 19:36
      a ile trzeba zapłacic matce aby odwaliła sie od naszego zycia?

      dodam, ze lubi kase i diamenty!

      nie wiem moze 15 tys?
      • Gość: czajka Re: co ja mam zrobić do wtorku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.07, 12:05
        nie rozumiem aluzji od Ciebie :(
    • Gość: Czajka Re: co ja mam zrobić do wtorku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.07, 22:22
      Pieniedzy mi nie przesłał bo mu zabroniłam. Ale uważa że jest "bezpieczny" i
      się pakuje a co ze mna? Kupił mi test ciążowy i kazał zrobic przy nim :)
      • grzanka23 Re: co ja mam zrobić do wtorku? 30.04.07, 23:53
        Daruj sobie takiego faceta,
        Wejdz na forum "rozwod i co dalej" Tu udziela Ci porad prawnych i co najlepiej
        zrobic w takiej sytuacji .Sadownie mozesz go zmusic do badan o ustalenie
        ojcostwa,a potem starac sie o alimenty.
        • osv Re: co ja mam zrobić do wtorku? 01.05.07, 08:03
          Czekalam troche z tym wpisem, aby dac Ci odpowiedz wlasnie dzis.....

          Kazda porzucona w ciazy kobieta - to dramat.
          Ludzie rozumieja, ze Cie boli, mozesz usiac i rozplakac sie jak dziecko...

          Ten mezczyzna, juz nie jest Twoim problemem, cokolwiek o nim nie myslisz...
          lub co do niego czulas. I jakkolwiek nie bedziesz sie starala jeszcze
          usprawiedliwiac go w swoich oczach, kosztem siebie...

          Nie zatrzymasz go, nawet, gdybys bardzo sie starala.
          Poza tym juz nie warto.
          Sa granice godnosci wlasnej, ktorych przekraczac nie wolno.
          Zdejmij swiatla reflektow z jego osoby, musisz skupic sie na sobie dzisiaj.

          Czy masz mozliwosci, sile, wlasne pieniadze, wsparcie emocjonalne chocby jednej
          najblizszej przyjaciolki, matki?
          Czy jestes odpowiedzialna, pracowita i masz w zranionym sercu na tyle milosci,
          aby zainwestowac ja w dziecko??

          To trudna i dalekowzroczna " inwestycja ".....ktora bedzie dla Ciebie, jak
          bardzo sie postarasz... sensen zycia.

          Dzieci sa wizytowka swoich rodzicow - mozesz miec wspanialy powod do dumy i
          kogos, kto bedzie Cie kochal BEZWARUNKOWO !
          Wybor nalezy wylacznie do Ciebie. Badz dzielna !

          .....

          Moja corka konczy DZIS 18 lat.
          Bardzo szybko urosla... widze w niej czastke siebie i nigdy nie przestane sie
          dziwic, czym zasluzylam sobie na taka milosc.....

          Poniewaz spedza ten tydzien w Polsce, musze wykonac do niej telefon..... : ))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka