Gość: art69
IP: 212.244.155.*
10.05.07, 10:21
Garść strof biurowej poezji autorstwa bardzo zgorzkniałego tetryka. Kto chce
niech poprawia i krytykuje:
Pocałunek to nie wiernopoddańczy gest
Pocałunek to jest spotkanie dwóch światów
Pocałunek to nie szczęku oręża dźwięk
To natchnienia dar posłów z królestwa kwiatów.
Niesiony usty pełnymi róż kwitnących
Krótką ma drogę do mej poezji krainy
Lecz gdy kto barier stawia przed nim tysiące
Innym posłom drogę łatwiejszą tu czyni.
I nagle samotność pustoszy królestwo
W stłuczone duszy zwierciadła łzy wkłada
I chciałabyś wtedy wysłać poselstwo
A tu już kto inny natchnienia dar składa.