asleep_alien
26.09.07, 10:23
Tygryska napisała w pewnym dłuuugim wątku:
Ale żeby tak za czyimiś plecami szastać na prawo i lewo prywatną
korespondencją? W głowie się nie mieści. Ale cóż, trzeba być po
prostu ostrożnym.
I Tygryska ma absolutną rację.
Szanujmy prywatność drugiego człowieka. Udostępnianie komukolwiek
fragmentów prywatnej korespondencji czy wręcz podawanie kontekstu
czy danych z realnego świata bez zgody obmawianego jest czynem
poniżej godności ludzkiej. To jest po prostu skur wy syństwo.
Kłótnie, jatki, złośliwości, rany, nieporozumienia itd. - będą. Dla
bezpośrednio zainteresowanych to źródło adrenaliny, dla
niezainteresowanych - koloryt, rozrywka, żenada - zależy.
Dlaczego ludzie kłócą się na forum a nie prywatnie? Mniejsza o to,
każdy to wie. Sam nie jestem święty.
Czy takie kłótnie coś wyjaśnią, rozwiążą? Oczywiście, że nie. Tylko
oddalą te osoby w realnym świecie.
Ja np. jestem cynicznym gnojkiem :) i czasami mam pokusy, żeby z
kimś się troszkę poprztykać na forum, ale traktowałbym to jako
rodzaj szorstkiego flirtu i tyle.
Szanujmy prywatność drugiej osoby - nieważne co zaszło.
Pozdrawiam
a.a.